Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

li1 napisał(a):
A moze dac ludziom flaszke wodki czy cos innego i podejsc ich, by dali wykastrowac ?


Oczywiscie mozna i sprobowac przekupic, jak nie da sie przekonac inaczej. Mozna pomagac, ale trzeba postawic pewne warunki. Musi niestety wspolpracowac, a nie, pomoc jej tak, ale psy rozmnazac to juz jej sprawa.

Poczekamy co powie Pipi jak wroci.

Posted

admirabilis6 napisał(a):
Oczywiscie mozna i sprobowac przekupic, jak nie da sie przekonac inaczej. Mozna pomagac, ale trzeba postawic pewne warunki. Musi niestety wspolpracowac, a nie, pomoc jej tak, ale psy rozmnazac to juz jej sprawa.

Poczekamy co powie Pipi jak wroci.

zgadzam sie z tym i to dobry pomysła.Pomóc jej ,ale po spełnieniu warunków odnośnie suniek .

Posted

Czasem się zastanawiam jaki sens ma pomaganie psiakom, jak nie potrafimy zaprzestać nadmiernemu rozmnażaniu..:-( przecież to niekończąca się opowieść.. :roll:

Posted

Soema napisał(a):
Czasem się zastanawiam jaki sens ma pomaganie psiakom, jak nie potrafimy zaprzestać nadmiernemu rozmnażaniu..:-( przecież to niekończąca się opowieść.. :roll:


No wlasnie, to niekonczaca sie opowiesc. Dlatego trzeba glupkow przekonywac wszystkimi mozliwymi argumentami, by kastrowali psy. A jak trzeba glupkow przekupic, to robi sie to tylko dla dobra psow, bo jak zmusisz debila by wykastrowal suczke ?

Posted

[quote name='Pipi']DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC,BARDZO DZIĘKUJĘ.Już nie wiem jak mam dziękować.
Mam jednak prośbę.Proszę zainteresowanych losem pani St.o kontakty na pw,albo na gg 7163414.Miałam w pracy przykrą rozmowę,bardzo mi ktoś zarzuca,że ja nie mam prawa pisać na całą Polskę takich rzeczy.Okazuje się,że pomocy dla mnie zero,ale zainteresowanie tym co ja robię ogromne.Wszyscy czytają i jeszcze podsycają swoją nienawiść.Nie rozumiem tego,ale nie będę już pisała tutaj.Tylko o psach,dobrze?Pani St. oczywiście wie,że pomoc od Was dla niej otrzymałam i cieszyła się bardzo.Wszyscy zastanawiali się i to latami,jak pomóc kobiecie i nawet głośno mówili o tym i tv ściągać chcieli,ale jakoś nikt,oprócz mnie i jednej pani jeszcze nic nie zrobił.Dziwne,a teraz pretensje.Przeprazam wszystkich,których zabolało,że o pani Stasi napisałam.Za to jak tv by przyjechała,to wtedy bła by większa"tajemnica".Ciężko,co raz bardziej ciężko mi się żyje w tym środowisku.Zarzucali mi,że pomagam psom,że ludze potrzebują pomocy.Jak do człowieka wyciągnęłam rękę,to też nie dobra jestem.Nie wiem w domu wariatów mnie najchętniej by pewnie widzieli.Tutaj,to jest tak,że jeden na drugiego gada,ale w oczy wszystko gra i jakoś leci.Ja tak nie umiem.Zastanawiam się co raz bardziej,że trzeba powoli zwijać żagle i pryskać z tąd.Jedna nic nie zdziałam.Nie mam w ani jednej osobie wsparcia,oprócz Was oczywiście.
Pipi trzymaj sie dzielnie, jestesmy z Toba. Prosze jak bedziesz miala czas to napisz na PW albo na [email protected] Jak moge pomoc ?

Posted

Brysio,bardzo dziękuję.Ewcia 1994dg,napisałam do pani na gg,w sprawie Balbinki,ale mi nie odpisuje.Nie mam czasu na razie tam pojechać.Mam złe przeczucia,ona mi się śniła,a jak mnie któryś pies się śni,to potem zawsze jakieś kłopoty.
Od kilku dni,nie ma mamy Demonka.Albo coś jej się stało,albo nie zdążyłam z tą sterylką i urodziła gdzieś.Szukam co dziennie,zaglądam tam gdzie koczowała,ale jej nigdzie nie ma i ci ludzie,co ją dokarmiali czasami nic nie wiedzą.Przynajmniej tak mówią.
Biały piesek jeszcze jest,żyje,poprawił się.Dzisiaj wraca jego pan i pani.Nie jestem pewna,czy będzie dobrze.Pojadę wieczorem,to z nimi porozmawiam.
Jak jechałam do domu/dzisiaj troszeczkę wcześniej,bo koniec roku w szkole i p.dyrektor zwolnił nas wcześniej/,zatrzymałam się prz sklepie i chciałam zabrać suczkę,czarnulka kudłata,jak pudel,tylko nie ostrzyżona.Uciekała biedulka od psów,a było ich chyba z 20.Broniła się i w jakimś amoku była,bo zagadałam do niej i w pierwszej chwili jak by podeszła,ale jak chciałam ją wziąć,jakiś pies zawarczał i ona zaczęła uciekać.Zwariować można.Nie opanujemy tej bezdomności,dopuki prawo się nie zmieni.No,ale to tak tylko na marginesie.Suczka poszła w las,a za nią wszystkie psy i kamień w wodę nie stety.
Idę teraz do piesów na podwórko,jestem dzisiaj wcześnie,to trochę powypuszczam na popas he he.Może dzisiaj rowerem trochę pośmigam,grzybka poszukam?????

Posted

Pipiniu jedynaaaaaa:loveu::loveu::Dog_run::iloveyou::laola::loveu:dla twojego dziecka , przekaz od ciotek zyczonka takie - Arturze tys szczesliwy wsrod ludzi jak twa Matenka - bo Matenka taka , jedyna jest na swiecie :loveu:Zycze Tobie z okazji urodzin 18 -tych - abys zawsze w zyciu mial wokol siebie Takich Aniolow jak Twa Mama:loveu:Zdrowia i radosci z kazdego dnia! :loveu:Arturze drogi - Niechaj Twe Zycie Bedzie Pelne Radosci :bigcool:Milosci I Wielu Przyjaciol !! Niech Twe Serce [FONT=Arial Black]Zawsze Bedzie Takie Wielkie!:loveu::loveu:Wszystkiego Pieknego :loveu:[/FONT]

Posted

Artur,bardzo zaskoczony dziękuje i bardzo się cieszy.Siedzi obok mnie i mnie nęka,żebym mu Mastiffa kupiła na osiemnastkę.Nic na świecie nie chce tylko takiego psa.No powiedzcie same i co ja mam robić???????????????????
Ot zachcianki co?Stał się dorosły,ale zdziecinniał.Psa?,rasowego?,snob jeden he he.

Posted

Pipi napisał(a):
Artur,bardzo zaskoczony dziękuje i bardzo się cieszy.Siedzi obok mnie i mnie nęka,żebym mu Mastiffa kupiła ba osiemnastkę.Nic na świecie nie chce tylko takiego psa.No powiedzcie same i co ja mam robić???????????????????
Ot zachcianki co?

Mastiffy są boooskie ! Jak z TŻ pójdziemy na swoje, to zaraz po adopcji boksera kupimy mastiffa :) fajnego masz syna :loveu: 100 lat!

Posted

Soema,syn dziękuje.Właśnie mi powiedział,że też, jak pojdzie na swoje to tylko takiego piesa będzie miał.U mnie nie stety nie ma miejsca dla takiego "lorda".Ja również uważam,że to piękna rasa.Żałuję,ale nie dam rady,nie w tym życiu.Za chwilę pokaże się Saba,w nowych "piórkach",zapraszam.Tylko chwilę cierpliwości proszę.

Posted

Kochana Sabusia,poprawiła się,jest wesoła,bawi się i już nie taka dzikuska.Podchodzę,biorę normalnie na ręce.Głaskania jednak nie bardzo lubi.Za to Nora,pieszczocha niesamowita.

Posted

A będą też fotki Gucia ?? Ciekawa jestem ,jak teraz się zachowuje i wygląda ? Gdy znajdziesz czasu trochę w tygodniu -prosimy o kilka fot. Gucia ...

Posted

przypomniało mi sie,że miałam pokazać suczki z lasu u moich sąsiadów.
to jest sunia,która wróciła z adopcji,bo sikała w mieszkaniu,dzisiaj dzwoniła kobieta,ale jak powiedziałam o umowie adopcyjnej,to pani odpowiedziała,że jeszcze zadzwoni,a miałam ją zawieść dzisiaj pokazać do Białegostoku.Oczywiście już nie zadzwoniła.

Posted


a to Gucio,biedulinek kochany,sama nie wiem jak udało mi sie uchwycić go,jak na chwilę wyskoczył

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...