Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No, naprawdę pies jest szczęśliwy :cool3:

" pies przy złej pogodzie jest wpuszczany do szklarni lub do przedsionka"
Bardzo ciekawe, bo padał deszcz ze śniegiem, hulały wiatry a ta bida leżała na glebie pod furtką zwinięta w kłębek ( fotka na pierwszej stronie).
Budy ma, a i owszem (nawet dwie) tylko, że z nich nie korzysta.
A jak ma korzystać jak się w nich nie mieści?
Jedzenia ma aż tyle, ze musi chodzić na żebry na stacje benzynową, a oprócz tego nie gardził żarełkiem od ewatonieja.
Z tego co wyczytałam boi się też ludzkiej ręki, nie darzy człowieka zaufaniem.
Pełnia szczęścia- słowo daję!

Posted

sa psy, które zmuszone przez ludzi i los przywykły do siermięznych warunków,wiodą koczownicze życie i włóczą się po okolicach
poza tym sytuacja jest o tyle niezręczna bo wchodzę na cudzy teren:oops:

Posted

Ja nie ironizuję, ale stwierdzam fakty, a one maja prawo mi sie nie podobać, a ty się cioteczka nie wkurzaj na mnie, bo to nie był w żaden sposób przytyk do ciebie.:lol:
Ja temu facetowi po prostu nie wierzę i tyle. Fotki i obserwacja psa jakos nie potwierdzają jego słów.

Posted

szajbus jak ja bym mogła sie na ciebie wkurzyc cioteczko:cool3:a tak powaznie,tak sobie tylko rozwazam,co by było dla niego najlepsze:roll:pewnie ewatonieja ma racje,ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.

Posted

Boje, ze w końcu pacnie go samochód i dopiero będzie problem, bo albo będzie ranny i nie będą go chcieli leczyć, albo....... tfu, tfu.tfu

Współwłaściciel psa- niech sprzeda swoją brykę i kupi psu solidną budę i zrobi kojec. Kto mu każe wiązać psa?
Matko, jaka ja jestem wściekła na takich ludzi.

Posted

ewatonieja napisał(a):
sa psy, które zmuszone przez ludzi i los przywykły do siermięznych warunków (...)

Nikt im nie dał wyboru, nie pokazał, że może być inaczej. :-(

Posted

ewatonieja napisał(a):
(...) może uzbieramy chociaż kase na porządną budę, naturalnie po uzgodnieniu z "właścicielem"

Jeśli możesz porozmawiać z tym człowiekiem Natalio, byłoby dobrze.

Trzeba wziąć kilka spraw pod uwagę (fakt, że właściciel się nie zgodzi pomijam, oczywistość nie wymaga tłumaczenia). Idźmy dalej...

Należy wyczuć sprawę, czy jeśli ludzie się zgodzą, zrobią choć minimalny krok ku temu, by zachęcić/ przyuczyć psa do budki (skoro w istniejącą się nie mieści może nie chcieć spać w nowej). Bez takiej ich pomocy (w tym i dbanie o wyściółkę budki, jej wymianę) rzecz mija się z celem.

Scenariusz najgorszy (daleko mi tu do chęci pomówienia kogokolwiek ale rozpatruję wszelkie za i przeciw), a i taki należy brać pod uwagę - jeśli właścicielom będzie obojętne, czy pies śpi w budzie, czy nie, za jakiś czas może się zdarzyć, że pozbędą się budy (podarują komuś lub inaczej upłynnią; będzie im wolno, buda stanie się ich własnością).

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
napiszcie mi prosze cos na temat jego charakteru, mianowicie jak on do ludzi, czy jest spokojny, ile ma lat??

Na wątku są odpowiedzi, posprawdzałam i tak by wyglądała odpowiedź na pytania. Lat ok.6. Przyjaźnie nastawiony do ludzi ale jednocześnie przy próbie zapięcia mu smyczy wycofywał się, kulił i zapierał, poprostu bał się. Ewatonieja nigdzie nie napisała jednak, by pokazał zęby.

Posted

rano piesek szedł sobie wzdłuz Al.Włókniarzy na zaprzyjaźniona stacje benzynowa i nasunęło mi sie cos...on chyba jest jednak leciwym psem,on nie biegł,on szedł noga za noga,dysząc, powolutku jak staruszek albo pies z chorymi stawami

Posted

Czy cos sie zmienilo w sprawie psiunki?jak mozna na stare lata pozbyc sie psa i udawac glupa?zycze tym ludziom by skonczyli w najgorszym domu starcow w Polsce!

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...