ewatonieja Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 jutro po pracy o ile nie bedzie lało jak z cebra przejde sie w tamte rejony i sprawdze co jest grane tam podobno mieszka facet niespełna rozumu, psychicznie chory
dzodzo Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 wczoraj po południu pies był, siedział przy myjni w deszczu, tak po prostu sobie siedzial......więc jest, zyje
Bambino Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Marlena:) napisał(a):Jestem:) Niestety obecnie jeden pies wrócił (Toffik) więc obecnie mam 3 piesy + 3 do zgarnięcia :shake: ... Nie dam rady,ale obiecuję szukac do utraty tchu.. Dzięki Marlenka za zainteresowanie wątkiem :lol:
Bambino Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Zapytam Supergogę, czy nie ma jakiegoś tymczasu wolnego. Ostatnio miał jechać szczeniaczek do Poznania, ale ZNALAZŁ DOMEK :lol:
majqa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Oby coś się udało zdziałać, bo o ile pamiętam (oczywiście mogę się mylić) to wiadome miejsce jest tymczasem dla szczeniaków.
Bambino Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 majqa napisał(a):Oby coś się udało zdziałać, bo o ile pamiętam (oczywiście mogę się mylić) to wiadome miejsce jest tymczasem dla szczeniaków. Kurcze, szkoda, ale może będzie miała jakiś inny pomysł.
supergoga Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Niestety ten tymczas to dla maleńkiej suni lub szczeniaka. Tam mieszka rezydent. Co za horror. A wiemy ogólnie, jaki on jest - dla ludzi. Czy łagodny, czy nic nie wiemy. W hoteliku naszym full, bo jada tam 2 nasze psy poranione. Ale on tam ewidenctnie nie może zostać. Gdzie ogłoszony jest, że szuka domu lub tymczasu. napiszcie o nim coś więcej. Miałam też tymczas domowy - bez zwierzaków, ale trzeba wiedzieć jaki psiak jest. Nie chodzi mi dzisiaj net - mogę tylko sporadycznie zaglądać. czekam na wieści.
supergoga Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Juz doczytałam, ten drugi tymczas też odpada, bo to na terenie akademika, pies niezbyt wielki i musi chodzic na smyczy i być łagodny. Myslę.
Bambino Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 supergoga napisał(a):Juz doczytałam, ten drugi tymczas też odpada, bo to na terenie akademika, pies niezbyt wielki i musi chodzic na smyczy i być łagodny. Myslę. Dzięki Superogoga. Na razie w ogóle trzeba go złapać.!!!!:shake:
majqa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Bambino napisał(a):(...)Na razie w ogóle trzeba go złapać.!!!!:shake: Niby tak tylko, po co? Na ten moment nie ma, gdzie go umieścić.
ewatonieja Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 zaniosłam mu pół kilo karmy z puszki zjadł ze smakiem, spał pod choinką, nie da sie po dobroci wyprowadzić , nie mam sumienia go ciągać, buda tam jest nawet 2 ale obie za małe, nie wiem czy taszczenie innej budy na obcy teren i np przymocowanie jej łańcuchem do drzewa jest dobrym pomysłem pies nie chciał isc ale zdązył mi w miedzyczasie podac łapę z 4 razy, jest delikatny i ostrozny, przyjaźnie nastawiony do ludzi, juz sie go nie obawiam tylko sie rozglądałam czy ktoś nie wyskakuje z tego domu w drugiej czesci pojawiły sie kwiatki i firanka
majqa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 ewatonieja napisał(a):(...) nie da sie po dobroci wyprowadzić (...) Biedak, zachowuje rezerwę.
ewatonieja Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 po prostu to jest jego "dom" albo nie lubi sie poddawać innym, ograniczac swojej wolności
szajbus Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Bidulek marznie na tej glebie. Wieją takie silne wiatry, pada :placz::placz: Natalka , a udało sie zobaczyć ile na oko on może mieć lat?
majqa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 ewatonieja napisał(a):po prostu to jest jego "dom" (...) Jakby na to nie patrzeć to istotnie jego dom. :-( Natalko on zachowuje rezerwę ale jednocześnie się do Ciebie wdzięczy. Czy widziałabyś szansę na założenie mu obróżki i poprowadzenie na smyczy, czy to nierealne?
ewatonieja Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 obroża załozona poprzednim razem i nadal ma ja na szyji, ale próby zapięcia smyczy kończyły sie atakiem paniki pie sie bronił przed tym tzn wycofywał sie, odskakiwał i zapierał sie ,dzisiaj pociagnęłam go za wystającą częśc obroży to sie skulił i zparł :-(
anovip1 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Dziś moja znajoma jadąc rano do pracy widziała psiaka biegnącego przez skrzyżowanie od ul. Rojnej w kierunku Traktorowej . Dokładnie była godz. 5:30 Oby tylko nic złego go nie spotkało :shake:
ewatonieja Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 anovip1 napisał(a):Dziś moja znajoma jadąc rano do pracy widziała psiaka biegnącego przez skrzyżowanie od ul. Rojnej w kierunku Traktorowej . Dokładnie była godz. 5:30 Oby tylko nic złego go nie spotkało :shake: chyba jest to mało prawdopodobne, przekroczenie al włókniarzy to nie takie hop siup, a psów bezdomnych i włóczących sie jest mnóstwo mam nadzieje ze to nie on
szajbus Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Gdyby można go gdzieś umieścić chociaż na tymczas..... Bidulek pewnie nigdy nie chodził na smyczy i po prostu nie potrafi
Lu_Gosiak Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 szajbus napisał(a):Czy ktos mógłby zaoferować mu DT? dt pilnie potrzebne, póki jeszcze nic złego się nie stało..
ewatonieja Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 udało mi sie porozmawiac dzisiaj w facetem co wyjeżdzał z posesji samochodem, twierdzi ze jest współwłascicielem psa, że pies przy złej pogodzie jest wpuszczany do szklarni lub do przedsionka, że zawsze był włóczęgą i ze nie ma serca wiązac psa bo to bedzie dla niego męka, pytałam czy potrzebuje bude wieksza, wskazał na te dwie budy obie za małe dla tego psa, powiedział ze on nigdy z nich nie korzystał :-( dałam mu puszkę karmy , psiak leżał na podwórku przybiegł i sie przywitał ogólnie pies nie wygląda na zaniedbanego fizycznie, jest tylko troche brudny, wygląda zdrowo ale obawiam sie ze nie ma szczepień nie był odrobaczany ani zabezpieczany przeciw kleszczom pchłom
Recommended Posts