marako Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Prawdę mówiąc nie brałam zwolnień lekarskich od paru lat, nawet jak przechodziłam kilka razy silne zapalenie zatok, z zastrzykami 2 razy dziennie, więc po takich przejściach (psychicznych) należy mi się parę dni odpoczynku. Może po prostu wybiorę się w piątek do lekarza. Z Tajgą i tak w piątek muszę pojechać do weta (a to też będzie wyprawa kilkugodzinna mimo, że tylko do Wrocławia). Quote
marako Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Szefowa jest w porzo, ale sama w pracy od rana do nocy niezależnie od stanu zdrowia, poza tym nie ma zwierzaków żadnych i nie rozumie tak dobrze jak to jest. (jestem jej zastępcą, mam więc pewne względy) Quote
giselle4 Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 marako napisał(a):Szefowa jest w porzo, ale sama w pracy od rana do nocy niezależnie od stanu zdrowia, poza tym nie ma zwierzaków żadnych i nie rozumie tak dobrze jak to jest. (jestem jej zastępcą, mam więc pewne względy) Marako podziwiam Cię ale z tym psiakiem to tak mi sie slimaczy tak brak pomocy i chętnych...moze tam nie ma ludzi z wolontariatu ani z dogomani ja juz nie rozumiem:shake: Jestem naprawde uziemiona i naprawdę nie moge pomóc z przywozem wspomoge zrobie jeszcze jeden bazarek ale nie mam jak ani czy podjechac.... przepraszam az sie boje ze to moje fatum przeszkadza temu psiakowi jakos ostatnio mam pod gore ze wszystkim:placz::mad: Quote
zuzlikowa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 "przepraszam az sie boje ze to moje fatum przeszkadza temu psiakowi jakos ostatnio mam pod gore ze wszystkim:placz::mad:" ...dziwne...ale to Twoje fatum pomaga znajdować wspaniałych ludzi! To może nie jest tak źle?:evil_lol: Głowa do góry giselko! Marako...dzięki,że jesteś!:loveu: Marko...trzymaj się!!! Quote
marako Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Fatum to raczej na mnie. Dlatego chcę "rzutem na taśmę" przełamać złą passę. Jak już Marko będzie u mnie, dam namiary na siebie. Mimo, że nie mogę wiele pod względem finansowym, to z pomocą dogomaniaków i tak zadbamy tu o niego, na tyle, by jeszcze wypiękniał i znalazł już na stałe kogoś, kto go mu da dobry domek - do tego czasu będzie bezpieczny i kochany przez nas wszystkich (nie wiem do końca, czy przez moje 2 czarne zazdrośnice też, ale chyba się nie pozjadają wzajemnie). Quote
zuzlikowa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 ...hihi...wyjdź z wątku i już następna fatomaniaczka się pojawia!:evil_lol: Jesteście świetne fatalistki! Dobrze,ze przy Waszym fatum psiaki są szczęśliwe!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 jak Kuba pojedzie do domu to będą pieniądze na kastrację Marko - oby się udało :kciuki: Quote
Łapcia Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 kurcze przykro mi strasznie, że nikt się nie znalazł :/ a może dać ogłoszenie na dogo w dziale transportu?? może ktoś się jeszcze znajdzie?? jeśli chodzi o pkp w Kłodzku to jest bardzo blisko pks, stacja nazywa się Kłodzko Miasto.... Quote
giselle4 Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 ...dobrze ze jest garstka optymistek na tyle fatalistek oj fajnie cioteczki fajnie niech juz sie to tez uda .... i ja spokojnie moge ...a nie powiem co moge....:eviltong: ale mysle o psiakach cały czas....:evil_lol: Quote
marako Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Jak pierwszy mój pociąg, ten do Wrocławia się nie spóźni za wiele (planowo 9 minut na przesiadkę z peronu 1 na peron 6), to o 14:35 startuję z Wrocławia po Marko, a wieczorem o 21:07 we Wrocławiu odbierze mnie tz (on jeszcze nic nie wie, muszę działać z zaskoczenia w niektórych sytuacjach, ale mam nadzieję, że sie ulituje i przyjedzie po nas do Wrocławia), pociągiem byłabym w domku po północy. Będę w podróży 10 godzin, a piesek 4,5 więc myślcie o nas ciepło w tym czasie. A o 17:40 szczególnie ciepło, bo będziemy wsiadali do autobusu, a też mniej wiecej wtedy mój tz zorientuje się, ze mnie nie ma w domu, zadzwoni i będę mu musiała wyjawić całą prawdę. Tak w ogóle nachodzą mnie wątpliwości, czy Marko będzie chciał w ogóle ze mną pojechać (kaganiec, obroża, smycz i warczący autobus to chyba nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej). Ten pierwszy moment - porwania - będzie najtrudniejszy (tu własne auto jest nieocenione), później już z górki. Quote
giselle4 Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 marako napisał(a):Jak pierwszy mój pociąg, ten do Wrocławia się nie spóźni za wiele (planowo 9 minut na przesiadkę z peronu 1 na peron 6), to o 14:35 startuję z Wrocławia po Marko, a wieczorem o 21:07 we Wrocławiu odbierze mnie tz (on jeszcze nic nie wie, muszę działać z zaskoczenia w niektórych sytuacjach, ale mam nadzieję, że sie ulituje i przyjedzie po nas do Wrocławia), pociągiem byłabym w domku po północy. Będę w podróży 10 godzin, a piesek 4,5 więc myślcie o nas ciepło w tym czasie. A o 17:40 szczególnie ciepło, bo będziemy wsiadali do autobusu, a też mniej wiecej wtedy mój tz zorientuje się, ze mnie nie ma w domu, zadzwoni i będę mu musiała wyjawić całą prawdę. Tak w ogóle nachodzą mnie wątpliwości, czy Marko będzie chciał w ogóle ze mną pojechać (kaganiec, obroża, smycz i warczący autobus to chyba nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej). Ten pierwszy moment - porwania - będzie najtrudniejszy (tu własne auto jest nieocenione), później już z górki. Ciebie juz troche zna:loveu: a człowieka lubią tygrysy najbardziej;) O Boze niech sie uda niech Tz jego polubi i niech nie krzyczy na marako:shake:za Marko i niech wszystko bedzoe dobrze..... chyba znowy mnie dopadnie....sters i bedzie trzymał do polnocy:cool3: Quote
zuzlikowa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 giselle4 napisał(a):Ciebie juz troche zna:loveu: a człwieka lubią tygrysy najbardziej;) O Boze niech sie uda niech Tz jego polubi i niech nie krzyczy na marako:shake:za Marko i niech wszystko bedzoe dobrze..... chyba znowy mnie dopadnie....sters i bedzie trzymał do polnocy:cool3: Niech tak będzie!:loveu::loveu::loveu: ...no i stresa też już złapałam:evil_lol:,ale to nic...niech wszystko przebiegnie szczęśliwie!:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
malawaszka Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Marako powiem Ci że niewielu jest takich co by pojechali w taką podróż - niby niedaleko, ale bez samochodu to cały dzień - trzymam za Was :kciuki: Quote
marako Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Jesteśmy już od godziny. Pieski zapoznały się, pobiegały po ogrodzie, zjadły, a zaraz pójdziemy spać. Suki się popisują przed chłopakiem, widać, że bardzo każdej zależy, żeby pokazać, jak jest ważna. W domu wygrywa Tajga (warczy, co działa na Grace zmiękczająco), na powietrzu Grace (bo może się rozpędzić i pokonać Tajgę masą). Podróż była długa i męcząca, bo Marko bał się hałasu autobusu i pociągu. W pociągu wgramolił mi się na kolana i przesiedział tak pierwszą godzinę. Dobrze, że zarówno pociag, jak i autobus były puste, spokojnie mogłam go napoić, wrąbał też rogalika, nikomu też nie przeszkadzało, że brudas siedzi mi na kolanach , a dupsko zwisa mu na siedzenie. TZ jakoś to przełknął, przyjechał po nas do Wrocławia, ale nie wyglądał na uszczęśliwionego. On ma dobre serce dla zwierzaków, ale jest realistą i wie że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, a moje zapewnienia, że otrzymam wsparcie zarówno szukaniu domku, jak i finansowe traktuje z niedowierzaniem. Quote
malawaszka Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 marako napisał(a):moje zapewnienia, że otrzymam wsparcie zarówno szukaniu domku, jak i finansowe traktuje z niedowierzaniem. już my Twojemu TZ pokażemy, że to prawda :loveu: a jak jutro będzie ładna pogoda to czekamy na słoneczne fotki - przydadzą się ładne do ogłoszeń :loveu: Marako wielkie :klacz: i :Rose: :loveu: Quote
LeCoyotte Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Marako - podziwiam:mdleje: marako napisał(a):On ma dobre serce dla zwierzaków, ale jest realistą i wie że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, a moje zapewnienia, że otrzymam wsparcie zarówno szukaniu domku, jak i finansowe traktuje z niedowierzaniem. na mnie też możesz liczyć:p cudów jeszcze nie robię, ale zawsze coś;) Quote
malawaszka Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 LeCoyotte napisał(a):cudów jeszcze nie robię, ale zawsze coś;) ale małe cudziki :loveu: ;) Quote
zuzlikowa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Cieszę się,że już jesteście w domu!!!:multi::multi::multi: Odpocznijcie...dobrej i spokojnej nocy!:loveu: ...mężowi już możesz pokazać allegro i ogłoszenia na gumtree;) Quote
marako Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Dzięki za miłe słowa! W pracy wzięłam na dziś wolne, więc teraz jeszcze jestem w domu. Już po porannym spacerze (niestety Marko na smyczy) i śniadanku. Marko rzuca się na jedzenie i łyka w wielkim pośpiechu (jak Tajga miesiąc temu). Pilnuje każdego mojego kroku (a dziewczyny za nim, bo lubią wiedzieć, co się dzieje - wcześniej aż tak mnie nie pilnowały). Teraz porównując z moimi sukami widzę, że jest dość wysoki (ale chudziak, więc tego nie widać było) - wzrostu prawie jak moja olbrzymka, która sięga górnych granic normy suk. Właśnie wszystkie leżą dokoła biurka, każdy na boku - fajnie to wygląda (prawie jak na zdjęciach Hektora i reszty). Z fotkami poczekam na syna (czyli bedą jutro), zwłaszcza, że dziś chmurzyska. Może wyjdą jakieś zdjęcia z 2,5 latkiem, żeby pokazać, jaki z niego przyjaciel małych dzieci. Dziś Marko zostanie po raz pierwszy sam (tzn. z Grace), bo z Tajgą muszę pojechać do weta - a to z uwagi na brak auta - zajmie mi z 5 godzin. Jego pokażę weterynarzowi dopiero jak odzyskam auto, czyli z końcem przyszłego tygodnia, bo bo okropnie boi się pociągu, miejskiego hałasu i czasem zapiera się, by iść na smyczy. (chyba, ze namówię na jutro tz). Ewentualnie zważę go domowymi sposobami, żeby odrobaczyć (i odpchlić) zaocznie. Nie zdąże też przed końcem marca wykastrować, bo bez auta tu się nie ma jak ruszyć. Do tego czasu będę co 10 razy dziennie sprawdzać, czy któraś moja nie ma cieczki, bo on zaczął wskakiwanko na nie od tyłu (może chodzi o dominację, ale jakoś inaczej to wyglądało - nie znam się na psach). Mam parę pytań, bo nic nie wiem jakie kroki podjąć z bezpańskim psem: - Co się robi, jeśli piesek nie ma książeczki zdrowia, czy mam mu założyć? Gdzie się nabywa książeczkę? - Nic nie wiadomo o szczepieniu przeciw wścieliźnie i innych zabiegach, zwykle wpisywanych do książeczki. Czy szczepienie na wściekliznę można robić nie mając informacji, kiedy było poprzednie (o ile było)? - Które z zabiegów są najpilniejsze i trzeba je szybko zrobić, a które mogą poczekać już na DS z uwagi na koszty. (malawaszko pisałaś w którymś poście o tym, że szczepienia teraz nie, ale czy myslałaś o wściekliźnie, czy o innych choróbsach? giselle4, a Ty pisałaś, żeby odrobaczyć i zaszczepić - jakie szczepienia miałaś na myśli?) Quote
malawaszka Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 powiem tak - zalezy od funduszy - jeśli Kuba pojedzie do domu, to fundusze od Kuby + to co deklarowała Giselle wystarczą na full serwis. Książeczkę założysz u weta jak z Marko pojedziesz tam - książeczka jest za darmo. Dla spokojności trzeba by najpierw odrobaczyć i zaszczepić na wściekliznę bo to jest obowiązkowe. Reszta szczepień w zalezności od funduszy. Quote
marako Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Odrobaczanie i wściekliznę i planowałam, ale wolałam się upewnić, dzięki. O, to dobrze, że książeczka jest na miejscu w gabinecie. Może podskoczę jutro jednak z tz do bliżej położonego weta, u którego też parę razy byłam jak mieszkaliśmy podczas budowy w wynajętym mieszkaniu na jeszcze innym odludziu, a i od razu zapytam o kastrację, bo on uczestniczy w akcji. Quote
malawaszka Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 zapytaj koniecznie bo marzec się kończy i szkoda by było jakbyśmy musieli płacić więcej, a koniec marca już we wtorek :shake: pogadaj z nim - może dla bezdomnego Marko przedłuży akcję :razz: Quote
giselle4 Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 malawaszka napisał(a):powiem tak - zalezy od funduszy - jeśli Kuba pojedzie do domu, to fundusze od Kuby + to co deklarowała Giselle wystarczą na full serwis. Książeczkę założysz u weta jak z Marko pojedziesz tam - książeczka jest za darmo. Dla spokojności trzeba by najpierw odrobaczyć i zaszczepić na wściekliznę bo to jest obowiązkowe. Reszta szczepień w zalezności od funduszy. Malawaszka Ty wpłyn na marako juz 4 razy prosilam ja o konto i cisza nie mozesz tak bez kasy pędzic do weta...kobieto powoli ciotki pomogą zobacz zuzlikowa juz robi ogłoszenia ja bazarek a malawaszka jakąs kase szykuje nie jest zle i nie martw sie w jednosci sila....i daj konto na pv-obiecalam 50zl wpłace;) /.....nie wierzylam ze sie uda:-(:mad: marako dziekuje:loveu: Quote
zuzlikowa Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Dzięki i ode mnie...za całą akcję dotychczasową i ...na zapas!:loveu::loveu::loveu: Zrobię dziś jeszcze bazarek świeczkowy...niestety na trzech muszkieterów-Bercika,Lulka i Marko,może coś grosza jeszcze kapnie! A tu bazarek na allegro wyróżnione min Marko! Zapraszam...psiaków szukających domek dużo i czasami trzeba powtarzać,a wyróżnienie zwiększa szansę psiaka na domek!...a allegro już jest:evil_lol: http://www.dogomania.pl/forum/f99/szybki_pisanki-nitka-pisane-wisiorki_na-allegro-wyroznione-dla-beki-zuzeli_do-2-4-a-134422/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.