malawaszka Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 pewnie ten post też przeskoczy, ale nie chce mi sięczekać na odpowiednią godzinę - to jakas paranoja :angryy: przyciemniłam już zdjęcia :lol: na tych nowych jest przepiękny!!! zdjęcia to bardzo ważna rzecz :loveu::loveu::loveu: Quote
marako Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Nie wiem czemu na zdjęciach wychodzi jakiś szary. W rzeczywistości jest czarny, z maleńką białą łatką na piersi, a szare ma włoski tylko na pysku (tzn. część szarych, a część czarnych). Chyba muszę go przed zdjęciami przyczerniać jakoś - olejem? Kiedyś miałam na brodę Grace jakiś specjalny środek, którego nie znosiła, więc może mi został (muszę poszukać). Bo chyba nie farbą - choć różne rzeczy robią hodowcy dla ukrycia wad wybarwienia. Najprościej chyba fotografować na jaśniejszym tle. Quote
malawaszka Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 marako daj mi swój nr tel - dostałam fajnego maila o Marko :loveu: dom z dziećmi czyli to co chłopak lubi najbardziej, tylko państwo przeprowadzają się dopiero pod koniec maja i chcieliby wtedy zabrać Marko bo teraz mieszkają w bloku na 14 piętrze i nie mają warunków dla psa dużego - a na działce samego też wiadomo nie chcą trzymać - chcieliby przyjechać poznać się itd - ja myslę, że to już niedługo i dla dobrego domku warto poczekać co? Quote
marako Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Jasne, że na dobry domek warto poczkać. Marko jest taki słodki, że po prostu zapłakałabym się, gdybym nie miała pewności, że będzie kochany u dobrych ludzi. My z Marko kochamy się najbardziej. Z każdym dniem związuje się ze mną coraz mocniej. Uwielbia też Tajgę i razem tworzą wspaniałą parę - lubią się podgryzać, tarzać, ale też i poliżą się czasem. Wiem, że czas rozstania nadejdzie, ale nie umiem się z nim obchodzić na dystans, ani przecież nie będę przeszkadzać w psich przyjaźniach. Myślę, że bardzo przeżyje rozłąkę ze swoim nowym stadem, dlatego lepiej byłoby to zrobić szybciej, zanim się przywiąże na dobre. Ale wiadomo, ze dobry dom jest na całe życie, dlatego warto poczekać. Chętnie zapraszam do siebie, bo tu pokaże się z najbardziej otwartej strony. Ale też jestem skłonna, gdyby zamiary tych państwa były poważne i spodobałby się (a nie mieszkali na drugim końcu Polski) zaprzyjaźnić ich z pieskiem nawet (później) podjeżdżając sama, gdyby oni nie mogli. PS Tajga właśnie się wybudza po sterylce i zaraz po nią jadę do gabinetu! Quote
giselle4 Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 ...Marko jest sliczny trzymam kciuki za niego i za Tajge:multi::evil_lol: Quote
zuzlikowa Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Marko tak pięknie wyszedł na tych fotkach,że chciałam zamieniać na allegro! Dzisiaj skończyło się ...nie wiem czy wystawiać ponownie?! Z tą rodzinką zapowiada się fajnie!:loveu: Giselko...z bazarku na Marko przypadło...16,70zł :oops:.mało... Prześlę Ci je razem z Lulkowymi ! Trzymaj się śliczny czarnuszku!:loveu: Quote
zuzlikowa Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Mocno trzymamy kciuki!:loveu::loveu::loveu::loveu: Giselko wysłałam Ci 16,70zł z bazarku dla Marko! Quote
giselle4 Posted April 8, 2009 Author Posted April 8, 2009 zuzlikowa napisał(a):Mocno trzymamy kciuki!:loveu::loveu::loveu::loveu: Giselko wysłałam Ci 16,70zł z bazarku dla Marko! Przeleje pieniazki marako mam jej numer konta i wielkie dziekujemy ciociu zuzlikowa;):loveu: Quote
malawaszka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 czekamy na wieści, a ja ciągle czekam na nr konta i kwotę jaką mam uzupełnić :razz: Quote
zuzlikowa Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 wieczorkiem pozdrawiam!:loveu: ...i co słychać? Quote
marako Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Kastracja przełożona na jutro (dziś dostał omyłkowo śniadanko). Do jutra wieczorem oprócz zabiegu Marko mam niezły galop w pracy i z różnymi urzędowymi pilnymi sprawami, m.in. bankowymi (na szczęście córa nie idzie do szkoły i zostaje z psami). Odezwę się jutro wieczorem, już po wszystkim. Tajga biedactwo przez całą noc po zabiegu wymiotowała (bardzo się o nią bałam, prawie nie spałam; dziś 2 pralki prania, bo wciąż zmieniałam jej "wyściółkę", a jeszcze do wyprania 2 legowiska, koc i narzuta), martwiłam się, że odwodni się na amen. Na szczęście już wróciła jej chęć do życia, nieźle chodzi, zaczyna jeść i kładzie się do głaskania. Nawet ma dość energii, by podgryzać się z Marko. To do jutra i dobranoc. Quote
zuzlikowa Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 [quote name='zuzlikowa']Marko tak pięknie wyszedł na tych fotkach,że chciałam zamieniać na allegro! Dzisiaj skończyło się ...nie wiem czy wystawiać ponownie?! Z tą rodzinką zapowiada się fajnie!:loveu: Giselko...z bazarku na Marko przypadło...16,70zł :oops:.mało... Prześlę Ci je razem z Lulkowymi ! Trzymaj się śliczny czarnuszku!:loveu: Wystawiać allegro,czy już chłopak ma domek? Trzymam kciuki...za brak śniadanka i jajeczek!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 ojej no to trzymam :kciuki: za Tajgunię i za Marko jutro!!! Zuzlikowa - ja odnowiłam aukcję Marko i Dantera więc jak uważasz, ale sopóki nie będzie nic szczegółowo ustalone to ja wystawiam :lol: Marako daj znać jak zainteresowani Państwo zadzwonią bo mają dryndnać do ciebie - przyjechać chcą po świętach więc możliwe, że wtedy dopiero zadzwonią Quote
zuzlikowa Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 No to i ja wieczorkiem odnowię!!!!:multi: A kciuki se potrzymam!:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
zuzlikowa Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Giselko...z męskiego bazarku jest jeszcze 5zł dla Marko i 5zł dla Lulka! Wpłaciłam razem!OK?...na konto z końcówką 63:cool3: ...trzymajcie się chłopaki!:loveu: Quote
giselle4 Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 zuzlikowa napisał(a):Giselko...z męskiego bazarku jest jeszcze 5zł dla Marko i 5zł dla Lulka! Wpłaciłam razem!OK?...na konto z końcówką 63:cool3: ...trzymajcie się chłopaki!:loveu: Dziękuje ciociu jakos bazarki kuleją ale przeleje na Marko kase i napisze ze to za Twoje bazarki jeszcze raz dziekuje:lol: Quote
marako Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Marko już po. Jak się wybudził, rozhisteryzował się okropnie i usiłował mimo kołnierza dosięgnąć do jajek. Bałam się, że wyjmie szwy kołnierzem. Co jakiś czas sobie przypomina i wyje przejmująco jednocześnie próbując sobie tam majstrować. On w ogóle jest okropnym cykorem. Wczoraj przy wyjmowaniu kleszcza trzymały go 3 osoby, a i tak wyrywał się jak głupi (może niepotrzebnie wyjmuję kleszcze, bo podobno padają same wskutek działania obróżki, ale nie do końca w to wierzę). W aucie dał dziś popis i 5 razy przechodził z tylnego siedzenia na przednie, kładł mi łapy na ramionach albo na kolanach i prawie nie dawał kierować! Nigdy nie wiązałam psów w aucie, bo siedzą spokojnie (najwyżej Grace się ślini, a Tajga wymiotuje), a tego oszołoma trzeba chyba przywiązywać. Rozmawiałyśmy telefonicznie ze wspomnianą wcześniej Panią w sprawie Marko. Przyjadą całą rodzinką po świętach, tzn. 2 tygodnie po (bo ja tydzień po świętach mam weekend pracujący w komisji egzaminacyjnej od rana do wieczora). Brzmiało to wszystko nieźle, wygląda na to, że rzeczywiście są zainteresowani, a Marko przypadł im do gustu. Nawet przez chwilę wyglądało na to, że ten przyjazd nastąpi już w lany poniedziałek, ale jednak coś im stanęło na przeszkodzie i jednak nie. Mają troszkę daleko, ale to, że chcą przyjechać się zapoznać chyba dobrze rokuje. Są plusy i minusy tego czekania 2 tygodnie. Plus - Marko już nie będzie chodził w kołnierzu, więc będzie łatwiej o głaskanko i w ogóle będzie mógł się zaprezentować w pełnej krasie. Minus - czas zapoznania (a więc podjęcia ostatecznej decyzji) się przesunie o ...całą wieczność. I nie wiadomo, jak postępować z innymi ewentualnymi chętnymi, czego się trzymać. Quote
malawaszka Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 o kurcze - a dostał zastrzyk przeciwbólowy? a innymi potencjalnymi domkami będziemy się martwić jak się takowe pojawią ;) Quote
marako Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Dostał zastrzyk przeciwbólowy, zastrzyk z antybiotyku (i 2 strzykawki z antybiotykiem, który mam jeszcze 2 razy podać, żeby go nie wozić i przeciwbólowe tabletki na jutro). Wet w porządku. Zrobił to tak, że nie jest całkiem płaski woreczek po jajkach, żeby choć trochę po męsku wyglądał (nie bardzo pojęłam niuanse zabiegu, ale tyle zapamiętałam). Od jakiejś godziny leży (śpi) spokojnie. Quote
malawaszka Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 kochany panikarz :loveu: no i czekam na kwestie finansowe, żebym mogła Ci przelać pieniążki :razz: Quote
zuzlikowa Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 :loveu::loveu::loveu:...kochany panikarz! Nic dziwnego...stracić tak ważną część swojego jestestwa,a tu jeszcze chcą by był zadowolony! A do tego boli...:evil_lol: Nie wspomnę o tym,że to typowy facet i przy odrobinie zagrożenia bólem wpada w panikę...bo by mnie jakiś wujaszek o szowinizm,abo i jeszcze feminizm posądził!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ...żeby już bardziej nie podpadać...powiem tylko DOBRANOC:loveu: Quote
giselle4 Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 Alleluja Pisanych jajeczek, wierzbowych bazieczek, kiełbasy święconej, dużo chrzanu do niej. Serca szczerego, domu ciepłego. W poniedziałek kubeł wody, szczęścia, zdrowia oraz zgody. Zmartwychwstania duszy i wiosny po uszy. wszystkim cioteczom zdrowia:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.