malawaszka Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 giselle4 napisał(a):Malawaszka Ty wpłyn na marako juz 4 razy prosilam ja o konto i cisza Marako wpływam na Ciebie - daj na pw nr konta :lol: Quote
marako Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Wysałam Giselle pełne namiary na mnie z numerem konta. Byłam dziś kolejnej przychodzni weterynaryjnej (w Oleśnicy, 15 km ode mnie, czyli bliziutko). Zdaje mi sie, że kastracja wypadłaby tam najtaniej - około 100 zł!, ale stan gabinetu (w tym czystość) mnie poraził. Wzięłam jednak namiary, bo okazało się, że cena byłaby niezmieniona w moim przypadku nawet po 1 kwietnia (odbieram auto dopiero 2.04, albo i później). Jednak później pan weterynarz, z którym wymieniłam paręnaście zdań na temat bezdomnych psów, schronisk itp. zaszokował mnie mówiąc, że po 3 miesiącach należy usypiać schroniskowe pieski obligatoryjnie, że dziwi się, z jakim uporem niektórzy (organizacje, czy prywatni ludzie) walczą o życie chorych, niepotrzebnych zwierząt, które trzeba karmić w nieskończoność. Nie wiem, czy w tym przypadku nie zechciałby wykonać swojego planu skrócenia żywota niechcianej istocie i chyba się na niego nie zdecyduję. Jutro sprawdzę fajny gabinet, z kórego kiedyś też korzystałam, na peryferiach Wrocławia, biorący udział w akcji. Jeśli zgodziłby się przeciągnąć termin, to byłoby super. Mój wet wyliczył koszty horrendalnie wysokie, zresztą wolę z różnych powodów zrobić to gdzieś indziej. Ja jestem mocno ograniczona czasem - takie zabiegi raczej wykonuje się rano, a ja wtedy MUSZĘ być w pracy. Przed świętami byłoby najlepiej - bo czwartek i piątek przedświąteczny mam wolny, mogę też lepiej zaopiekować się zwierzakiem po zabiegu. Przed świętami być może będziemy sterylizować Tajgę, bo trzeba się tu raczej pospieszyć. Quote
malawaszka Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: boże i ktoś taki śmie się nazywać lekarzem??!!! co za kretyn!!!!! :angryy: temu panu już dziękujemy i nie zarobi na naszym psie!!!! :angryy: Quote
zuzlikowa Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 ...ja cie...ja cie...:shake::shake::shake: ...odreagowuję i zapraszam na wspólny...męski:cool3:...bazarek dla Marko,Lulka i ...mojego alergika,kłapiącego zębiskami Bercika...po równo! ...świeczki ci w nim i gigantyczne jajo... http://www.dogomania.pl/forum/f99/azurowe-gigantyczne-jajo_swieczki-wiosenne-_dla-bercik_lulka_marko_5-04-a-134494/#post12038117 Quote
giselle4 Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 Jednak później pan weterynarz, z którym wymieniłam paręnaście zdań na temat bezdomnych psów, schronisk itp. zaszokował mnie mówiąc, że po 3 miesiącach należy usypiać schroniskowe pieski obligatoryjnie, że dziwi się, z jakim uporem niektórzy (organizacje, czy prywatni ludzie) walczą o życie chorych, niepotrzebnych zwierząt, które trzeba karmić w nieskończoność. Nie wiem, czy w tym przypadku nie zechciałby wykonać swojego planu skrócenia żywota niechcianej istocie i chyba się na niego nie zdecyduję. Boze,Boze:shake: strasi ludzie tez tylko jedzą i jedza i nic nie robią to moze tez obligatoryjnie utylizować? ale,zaczniemy od weterynarzy ......co?:mad: Quote
zuzlikowa Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ...weterynarzom,bym nieco;) wiek obniżyła:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:...no,ten wiek przydatności:lol:! Spokojnej nocy wszystkim...Marko,śpij smacznie i wyśnij wspaniały domek! W realu!:loveu: Quote
giselle4 Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 ...marako pieniazek wyslany;) dziekuje Ci za pomoc i tyle serca mam nadzieje na szybki domek. i mam nadzieję ze nic sie nie stało ....bo milczysz;) Quote
marako Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Już nie milczę. Do południa jeździłam z Tajgą na antybiotyk (dalsze leczenie pęcherza), a także po gabinetach na rekonesans w sprawie kastracji Marko. Przed i po dłuuugie dwa spacery po okolicznych łąkach i lasach z trzema czarnymi oszołomami. Ich ulubioną zabawą jest "walka" o pozycję - dwa się podgryzają, skaczą na siebie, warczą, kłapią zębami, a trzeci przybiega i sędziuje, a czasem wkracza, by rozdzielić rywali. Za chwilę zamiana ról, a jeszcze po chwili zgodny bieg, z taplaniem się w wodzie. Nie wiem, jak po kilku godzinach szaleństw znalazły jeszcze siłę na dalszy amok w ogródku, gdzie spędziliśmy kolejne godziny - my na uprzątanie pobudowlanego pobojowiska, a one na dewastowaniu moich krzaczków i drzewek. Już wiem, że kastrację zrobię w Kiełczowie (tylko 11 km ode mnie, hurra!)po preferencyjnych cenach, mimo, że po 1 kwietnia, w czystej i sympatycznej przychodni, u weta, który pracuje na klinikach. Dopiero wtedy - raz, że dziś go odrobaczyłam, a wet radził tydzień odczekać po odrobaczaniu, a dwa, że nie mam teraz auta. Zresztą radził mi go trochę wzmocnić (odkarmić), bo jest przeraźliwie chudy (żebra powleczone skórą, czego przez sierść nie widać, dopiero na dotyk). Zaniepokoiło mnie dziś, że czasem mu drga tylna noga w udzie, zwłaszcza jak ją odstawi do tyłu. Dziwnie tez oddycha, jak zaśnie, tak "fuka" - sprawia wrażenie jakby był jakiś "przetrącony". Muszę to pokazać wetowi w przyszłym tygodniu. Marko jest świetnym psem, wydaje mi się, że może nawet być młodszy, niż 2 lata, tyle, że przez życie nauczony samodzielności i radzenia sobie. Wobec suk jest bardzo śmiały i je ustawia, mimo, że chudziak z niego. Dla ludzi bardzo kochany, a naszemu 2,5 letniemu wnukowi dawał się obejmować, ciągnąć, całować, itp. (wysiadły mi bateryjki w aparacie, zdjęcia postaram się zrobić jutro). Nas dorosłych zaczął podgryzać i to w szczególny sposób, jak coś jest nie po jego myśli, więc parę razy dałam mu do zrozumienia, że mi to nie pasuje. Myślę, że trzeba go trochę ucywilizować, stawiać wymagania i granice (oczywiście kochając i dbając), żeby mu się nie przewróciło w głowie, jak to czasem bywa. Bo inaczej może się zdarzyć, że w nowym domu będzie terrorystą (na razie chudziak, ale to duży pies i mógłby nawet kogoś przestraszyć, jak się najeży). Mnie pilnuje bardzo. Do tego stopnia, że polazł za mna na piętro, czego nie wolno robić moim psom (patrzyły ze zgrozą, jak go wycofuję, a on swoje i swoje). W końcu jednak się dogadaliśmy i już pojął, że dla psów jest tylko dół domu. My i tak cały dzień spędzamy na dole, a na górę na 2 minuty po coś się czasem chodzi. Tam tylko śpimy (a ja czasem robię wyjątek, i śpię na dole żeby trochę frajdy miały - i ja też - tylko, że trzy to już się ze mną nie zmieszczą!) W ogóle Marko to piękny i pojętny pies, bez kompleksów, pozytywnie nastawiony do ludzi. Mam nadzieję, ze okaże się zdrowy i wkrótce nabierze ciała. (pchły już zaczęliśmy wykańczać i nie będziemy bali się o kleszcze). Będzie miał ktoś naprawdę z niego radochę. Chyba przesadziłam z długością tego posta. Dzięki za przelew i wiele miłych słów od wszystkich tu na tym wątku. Resztę napiszę za jakiś czas. Quote
zuzlikowa Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 giselko...nie strasz!:oops::shake: Odezwij się dziewczyno!Co u Was? Quote
zuzlikowa Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Marako...odetchnęłam...a potem się ucieszyłam! ...dzięki za mądre podejście do Marko.Im więcej złapie z zasad domowego życia tym ma większe szanse na przyszłość! Spokojnej nocy!:loveu: Quote
malawaszka Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 marako napisał(a):Nas dorosłych zaczął podgryzać i to w szczególny sposób, jak coś jest nie po jego myśli, więc parę razy dałam mu do zrozumienia, że mi to nie pasuje. Myślę, że trzeba go trochę ucywilizować, stawiać wymagania i granice (oczywiście kochając i dbając), żeby mu się nie przewróciło w głowie, jak to czasem bywa. Bo inaczej może się zdarzyć, że w nowym domu będzie terrorystą (na razie chudziak, ale to duży pies i mógłby nawet kogoś przestraszyć, jak się najeży). Mnie pilnuje bardzo. Do tego stopnia, że polazł za mna na piętro, czego nie wolno robić moim psom (patrzyły ze zgrozą, jak go wycofuję, a on swoje i swoje). W końcu jednak się dogadaliśmy i już pojął, że dla psów jest tylko dół domu. BRAWO i tak trzymać!!!!!! Krótko od początku! To jest gwarancja sukcesu! najważniejsze to nie dopuścić do rozpanoszenia się brodacza - a potem już można spijać śmietankę :loveu:;) Quote
giselle4 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 marako napisał(a):Już nie milczę. Do południa jeździłam z Tajgą na antybiotyk (dalsze leczenie pęcherza), a także po gabinetach na rekonesans w sprawie kastracji Marko. Przed i po dłuuugie dwa spacery po okolicznych łąkach i lasach z trzema czarnymi oszołomami. Ich ulubioną zabawą jest "walka" o pozycję - dwa się podgryzają, skaczą na siebie, warczą, kłapią zębami, a trzeci przybiega i sędziuje, a czasem wkracza, by rozdzielić rywali. Za chwilę zamiana ról, a jeszcze po chwili zgodny bieg, z taplaniem się w wodzie. Nie wiem, jak po kilku godzinach szaleństw znalazły jeszcze siłę na dalszy amok w ogródku, gdzie spędziliśmy kolejne godziny - my na uprzątanie pobudowlanego pobojowiska, a one na dewastowaniu moich krzaczków i drzewek. Już wiem, że kastrację zrobię w Kiełczowie (tylko 11 km ode mnie, hurra!)po preferencyjnych cenach, mimo, że po 1 kwietnia, w czystej i sympatycznej przychodni, u weta, który pracuje na klinikach. Dopiero wtedy - raz, że dziś go odrobaczyłam, a wet radził tydzień odczekać po odrobaczaniu, a dwa, że nie mam teraz auta. Zresztą radził mi go trochę wzmocnić (odkarmić), bo jest przeraźliwie chudy (żebra powleczone skórą, czego przez sierść nie widać, dopiero na dotyk). Zaniepokoiło mnie dziś, że czasem mu drga tylna noga w udzie, zwłaszcza jak ją odstawi do tyłu. Dziwnie tez oddycha, jak zaśnie, tak "fuka" - sprawia wrażenie jakby był jakiś "przetrącony". Muszę to pokazać wetowi w przyszłym tygodniu. Marko jest świetnym psem, wydaje mi się, że może nawet być młodszy, niż 2 lata, tyle, że przez życie nauczony samodzielności i radzenia sobie. Wobec suk jest bardzo śmiały i je ustawia, mimo, że chudziak z niego. Dla ludzi bardzo kochany, a naszemu 2,5 letniemu wnukowi dawał się obejmować, ciągnąć, całować, itp. (wysiadły mi bateryjki w aparacie, zdjęcia postaram się zrobić jutro). Nas dorosłych zaczął podgryzać i to w szczególny sposób, jak coś jest nie po jego myśli, więc parę razy dałam mu do zrozumienia, że mi to nie pasuje. Myślę, że trzeba go trochę ucywilizować, stawiać wymagania i granice (oczywiście kochając i dbając), żeby mu się nie przewróciło w głowie, jak to czasem bywa. Bo inaczej może się zdarzyć, że w nowym domu będzie terrorystą (na razie chudziak, ale to duży pies i mógłby nawet kogoś przestraszyć, jak się najeży). Mnie pilnuje bardzo. Do tego stopnia, że polazł za mna na piętro, czego nie wolno robić moim psom (patrzyły ze zgrozą, jak go wycofuję, a on swoje i swoje). W końcu jednak się dogadaliśmy i już pojął, że dla psów jest tylko dół domu. My i tak cały dzień spędzamy na dole, a na górę na 2 minuty po coś się czasem chodzi. Tam tylko śpimy (a ja czasem robię wyjątek, i śpię na dole żeby trochę frajdy miały - i ja też - tylko, że trzy to już się ze mną nie zmieszczą!) W ogóle Marko to piękny i pojętny pies, bez kompleksów, pozytywnie nastawiony do ludzi. Mam nadzieję, ze okaże się zdrowy i wkrótce nabierze ciała. (pchły już zaczęliśmy wykańczać i nie będziemy bali się o kleszcze). Będzie miał ktoś naprawdę z niego radochę. Chyba przesadziłam z długością tego posta. Dzięki za przelew i wiele miłych słów od wszystkich tu na tym wątku. Resztę napiszę za jakiś czas. Post cudowny od rana sie cieszę:loveu:noo to jestesmy w domku Marako musisz sie nauczyć duuuzo nowego i zbieramy pieązki trzeba myslec o zabezpieczeniu Marko przed chorobami.... Ta noga kurcze moze to od zimna i wody? Quote
giselle4 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 malawaszka napisał(a):Marako - Kuba pojechał dziś do domku :multi: :loveu: pozostałe po nim pieniążki wspomogą Marko i inne sznupciowe potrzebujące pomocy:multi: Suuuuper malawaszka:multi: Quote
malawaszka Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Marako - Kuba pojechał dziś do domku :multi: :loveu: pozostałe po nim pieniążki wspomogą Marko i inne sznupciowe potrzebujące pomocy:multi: Quote
marako Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Tak się cieszę, że Kuba tak serdecznie zaakceptował nowych Państwa. Jak wspominałam, cały jego wątek skopiowałam do Worda, żeby się szybciej mi go czytało, prawie 100 zdjęć Kuby też, tak bardzo zależało mi na tym psiaku (zwłaszcza po postach doradzających śpienie jako agresywnego). Gdyby nie kłopoty finansowe, byłby u mnie na pewno już od dawna. Teraz jestem spokojna i cieszę się razem z Kubusiem z jego nowego domu. Cieszę się też, że będę mogła skorzystać z oferty malawaszki przejęcia jakichś środków z konta Kuby i jak pisała zapewnić "full serwis" Marko. Mam nadzieję, że znajdzie równie fajny dom, jak Kubuś, jak już trochę odżyje, wykastrujemy go i zaszczepimy. Zdjęcia Marko z 2,5 latkiem mam tylko 2, mało "czułe", ale baterie mi padły, a mały wyjechał, zanim kupiliśmy nowe. Chętnie bym wstawiła, ale nie wiem, jak (czy muszę je najpierw umieścić gdzieś na jakimś serwerze?). Quote
malawaszka Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 umieść na ImageShack® - Image Hosting - muszą być zmniejszone do max 640 pix - imageshack też ma opcję zmniejszania, możesz też wysłać do mnie :loveu: [email protected] Quote
marako Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Noga mu rzeczywiscie drga, ale nie ma to związku z zimnem, czy wodą. W domu (gdzie jest podłogówka) też czasem też podrga mu trochę. Może jestem przewrażliwiona, ale nie podoba mi się też sposób, w jaki czasem oddycha (często też przez sen). Tak jakby "fukał", wydycha powietrze pod ciśnieniem, w przyspieszonym rytmie. Jak w czasie zabawy trochę go potarmosiłam (naprawdę leciutko!), też parę razy jakoś dziwnie, urywanie łapał powietrze i jakby się lekko krztusił. W ogóle ma trochę krótszy oddech, niż panienki. Ale wszystko to może jest w normie, a ja wydziwiam. Marko jest coraz bardziej zdyscyplinowany. Pięknie reaguje na swoje imię, przybiega natychmiast, gdy go zawołać Oczywiście córka woła go Jinmmy i dziwi się, że nie chce jej słuchać). A wszystkie 3 natychmiast reagują na zawołanie "psy, do mnie" i wspaniale to wygląda, jak galopują na wyścigi i kłębiąc się dopominają się pogłaskania po przybiegnięciu. Nawet Grace też się kłębi (choć kiedyś siadała, jak przystało). Quote
giselle4 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 marako napisał(a):Noga mu rzeczywiscie drga, ale nie ma to związku z zimnem, czy wodą. W domu (gdzie jest podłogówka) też czasem też podrga mu trochę. Może jestem przewrażliwiona, ale nie podoba mi się też sposób, w jaki czasem oddycha (często też przez sen). Tak jakby "fukał", wydycha powietrze pod ciśnieniem, w przyspieszonym rytmie. Jak w czasie zabawy trochę go potarmosiłam (naprawdę leciutko!), też parę razy jakoś dziwnie, urywanie łapał powietrze i jakby się lekko krztusił. W ogóle ma trochę krótszy oddech, niż panienki. Ale wszystko to może jest w normie, a ja wydziwiam. Marko jest coraz bardziej zdyscyplinowany. Pięknie reaguje na swoje imię, przybiega natychmiast, gdy go zawołać Oczywiście córka woła go Jinmmy i dziwi się, że nie chce jej słuchać). A wszystkie 3 natychmiast reagują na zawołanie "psy, do mnie" i wspaniale to wygląda, jak galopują na wyścigi i kłębiąc się dopominają się pogłaskania po przybiegnięciu. Nawet Grace też się kłębi (choć kiedyś siadała, jak przystało). marako JAK BĘDZIESZ U WETA to niech jego ,,zobaczy dobrze ,, czy coś jemu dolega:cool3: Quote
malawaszka Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 poobserwuj ten jego oddech - jeśli będzie to niepokojące w dalszym ciągu to przed kastracją koniczne będzie porządne osłuchanie serca i może EKG Quote
marako Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Wysyłam zdjęcia (troche je za bardzo odchudziłam, więc rozdzielczość jest na pewno do bani, ale to pierwszy raz, więc wybaczcie - chciałam, żeby się szybko ładowały) Quote
giselle4 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 ...marako ,Marko jest sliczny:multi::loveu: Quote
giselle4 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 :cool3:...co ja gadam glupia baba Niuniuczek jest sliczny i nie boi sie takie czarnego stwora:loveu: Quote
zuzlikowa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Czy mogę zdjęcie Niunieczka:lol: z Marko wstawić do allegro i ogłoszeń! Mówi więcej niż słowa! Pięknoty...dwie..i Chłopczyczek i psina:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
zuzlikowa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 :-(...nie zabijcie! Nie mogłam doczekać się odpowiedzi i ...wstawiłam te cudne foteczki do allegro!:oops: Może zostać? Jak nie to zamienię,ale z żalem!:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.