Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 807
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odzew z ogłoszeń jest spory. Dramek nie wywinie się przed nowym super domkiem. A TZ zdaje sobie z tego sprawę. Jednak, jeśli gdzieś tam w schronie znajdziecie takiego katalończyka, to TZ nie oprze się go przyjąć pod nasz dach ;)

Posted

[quote name='zulugula']Odzew z ogłoszeń jest spory. Dramek nie wywinie się przed nowym super domkiem. A TZ zdaje sobie z tego sprawę. Jednak, jeśli gdzieś tam w schronie znajdziecie takiego katalończyka, to TZ nie oprze się go przyjąć pod nasz dach ;)


Ja się na rasach nie znam,ale Marcelek ...mi zaraz wpadł do głowy gdy czytałam Twojego posta! A przydałoby mu się...a zresztą co tam gadanie...lepiej to widać na wątku!
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bialy-mix-terrier-dt-ds-potrzebny-na-cito-prosimy-o-ogloszenia-bannerki-132966/index14.html#post12118853


Posted

Zulugula - jakby Dramek znalazł domek a Ty miałabyś jeszcze jakiś domek dla psiaka w typie Dramka na zbyciu to daj znać - pisałaś, że odzew z ogłoszeń spory (nie ma się co dziwić, przecież Dramek śliczny), to żeby się żaden domek nie zmarnował :) !

Zuzlikowa - jakie Ty ładnie zrobiłaś te fotki Marcelka :).

Posted

O to się martwić nie musicie. Na Rudkę mojej mamy (którą właśnie dzisiaj dowiozłam do nowego domku), też odezwało się sporo bardzo fajnych ludzi. Oczywiście nie każdy był zainteresowany innym pieskiem, ale muszę przyznać, że udało się wyadoptować nawet te mniej urodziwe z dogo i ze schronisk.

Już proponowałam Marcelka i Toffiego:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/1-5-roczny-piekny-szorstkowlosy-oryginalny-toffi-olsztyn-125692/index9.html#post12059280

oraz Śnieżkę:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/jedno-serce-nie-da-rady-serce-pipi-podopieczni-w-potrzebie-posty-inf-1-6-a-133467/

Posted

Z Dramkiem jest źle!!!!!!

Psiak dzisiaj podczas spaceru zrobił się bardzo słaby. Od razu poszliśmy do weta. Miał gorączkę 39,5, leciało mu z pyska, nosa i łzawił. Łebek wyciągnięty do przodu i cieżko dyszał. Oczy miał zmrużone i był bardzo słaby. Bardzo bolał go brzuch. Wet od razu podał atropinę i leki wymienione poniżej. Dramek zwymiotował, ale nie było widać nic, co mógłby zjeść na spacerze. Nie wiadomo co jest przyczyną: kleszcz, uczulenie?

Jutro kolejna wizyta. Koszt wizyty 146 zł.

Posted

[quote name='zulugula']Z Dramkiem jest źle!!!!!!

Psiak dzisiaj podczas spaceru zrobił się bardzo słaby. Od razu poszliśmy do weta. Miał gorączkę 39,5, leciało mu z pyska, nosa i łzawił. Łebek wyciągnięty do przodu i cieżko dyszał. Oczy miał zmrużone i był bardzo słaby. Bardzo bolał go brzuch. Wet od razu podał atropinę i leki wymienione poniżej. Dramek zwymiotował, ale nie było widać nic, co mógłby zjeść na spacerze. Nie wiadomo co jest przyczyną: kleszcz, uczulenie?

Jutro kolejna wizyta. Koszt wizyty 146 zł.


A wet ma jakieś podejrzenia? Oprócz kleszczy i uczulenia? Co z tą śedzioną?
Jak się teraz czuje?

Posted

Abrakadabra napisał(a):
A wet ma jakieś podejrzenia? Oprócz kleszczy i uczulenia? Co z tą śedzioną?
Jak się teraz czuje?


Na poczatku zastanawiał się też nad skretem kiszek. Brzuch jednak nie był twardy. Poza tym Dramek zwymiotował, co wskazywało, na to, że jest tam wszystko ok. On ma objawy Babeszjozy. A jednak niepokojące było to straszne ślinienie się. Jemu ciekło z pyska i znosa. Gdy szłam do lecznicy nie wyglądał tragicznie. Miał tylko wyprostowana głowę. W zasadzie poszłam się upewnić, czy wszystko ok, bo miał ogon podkulony i smutny był. U weta z minuty na minutę wyglądał coraz gorzej. Czas upływał i trzeba było działać. Dram dostał więc leki na uczulenie oraz jednocześnie na babeszjozę. Po godzinie gorączka zaczęła spadać, Dramek coraz mniej dyszał. Przestało mu lecieć tak bardzo z pyszczka. Widać było niewielką poprawę. Nie miał jednak na nic siły. Miałam wrażenie, że kona mi na rękach, a ja jestem bezsilna. Ale po chyba 1,5 h pomogłam mu wstać i wyszliśmy z lecznicy. Wysikał się. W domu pije dużo wody. W związku z tym trzeba było wyjśc z nim na spacer. Dramek pije i sika. To chyba nieźle. A teraz sobie śpi. Widać, że jest z nim źle. Jednak w porównaniu do tego, jak wyglądał w lecznicy, jest ok. W razie potrzeby pojedziemy z nim na Schroegera. A jeśli nie pogorszy mu się w nocy to jutro kolejna wizyta kontrolna.

U weta były oprócz mnie jeszcze 3 psy z objawami babeszjozy. Podejrzewam, że i Dramek ma to samo. O tyle dobrze, że lecznica była na miejscu.

Posted

O kurcze... Dramek, nie strasz nas :shake: Czy on ma jakieś zabezpieczeie przeciwko kleszczom? Znaleźliście na nimm jakiegoś kleszcza? Wiem, że w takim futrze nie tak łatwo znaleźć małego pajączka ale czasem przez przypadek podczas głaskania lub czesania natrafi się na intruza. Wyjątkowo wcześnie w tym roku kleszcze się uaktywniły.

Posted

Lidan napisał(a):
O kurcze... Dramek, nie strasz nas :shake: Czy on ma jakieś zabezpieczeie przeciwko kleszczom? Znaleźliście na nimm jakiegoś kleszcza? Wiem, że w takim futrze nie tak łatwo znaleźć małego pajączka ale czasem przez przypadek podczas głaskania lub czesania natrafi się na intruza. Wyjątkowo wcześnie w tym roku kleszcze się uaktywniły.


Mój wet na wejściu uprzedza już od trzech tygodni o wyjątkowo zlosliwym i wczesnym wysypie kleszczy. Kurcze Dramek proszę :(

Posted

Dramek był zabezpieczony kroplami na kark Advent. Dokładnie zakropiłam go w sobotę 04/04. Wcześniej Ania zabezpieczyła go Fipreksem w kroplach. Nie zakładałam mu obroży, bo jest trująca, a mam dziecko. Nie można go też dodatkowo spryskać, bo ma zbyt gęstą sierść. Niestety nie ma też możliwości wyczuć pod palcami małego kleszcza. Dramcio ma wiele brodawek, co dodatkowo nie ułatwia sprawy. Szukanie miejsca po ugryzieniu jest u niego nierealne. Musiałabym go ogolić na łyso. Dramcio miał nietypowe objawy. Nie wiem na 100% czy to babeszjoza. Ważne, że jest lepiej. Wyglądał strasznie. Na prawdę myślałam przez moment, że się z tego nie wyliże :-( Czułam się bezsilna. A on tylko patrzył mi w oczy prosząc o pomoc.

U weta była kobieta. Jej pies też ma babeszjoze. Dokładnie wczoraj wyglądał podobnie jek Dramek. Psiak 60 kg i musiała go do weta przynieść. Sam nie był w stanie ustać na łapach. Oczywiście był zabezpieczony obrożą. Ale ponoć kleszcze się uodparniają. Krople mogą osłabić przebieg choroby, ale nie dają 100% pewności, że pies kleszcza nie złapie. Mój wet też mówił, że w tym roku bardzo dużo psów z babeszjozą.

Dramcio cały czas śpi. Jednak podniósł głowę, gdy usłyszał psa za oknem. To dobry znak. Zjadł też parę chrupek z mojej dłoni. Oddycha normalnie, nie ślini się. Otwiera oczy gdy go głaszczę. Idę z nim na spacer - jeśli tylko da radę wyjść.

Dramcio miał w ciągu dnia kaszel. Myślałam, że znowu się troszkę przeziębił. Nie mam pojęcia co to mogło być. Może mu jedzenie zaszkodziło. Bolał go brzuch i zwymiotował. Ale zjadł dzisiaj rano dość mało, zresztą to co zwykle (suchą karmę). Widziałam też jak robił kupala. Nie mam pojęcia...

Liczę na to, że jutro obudzi się już wesoły i przyjdzie nas przywitać.

Zapomniałam dodać, że Dramek wychodząc od weta, nie był już taki przygarbiony.

Posted

DRAMCIO ty sobie nie żartuj,na cztery łapki wstawaj i tak jak zawsze na tych pięknych zdjęciach biegaj i uśmiechaj się do nas!!!!Trzymam kciuki za Ciebie,tak mocno,że nie puszcze do rana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...