kaja555 Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 ZAŚ POSTY SKACZĄ :evil_lol: na miau już troche pytałam i Grazynę też. Polecili mi klatkę taką jak ALEA, ale za 350 + koszty wysyłki. Ta którą znalazłam pokazałm Grazynie. Jeżeli ta zapadka faktycznie jest lekka, to powinna być bezpieczna, ale chyba faktycznie lepsze są takie co się zamykają od środka a nie od góry jak gilotyna. A bazarek bardzo chętnie ;), zobaczymy jak mnie pójdzie i ile będzie brakować. Jeszcze mam zamiar wystawiać zabawki dziecięce po mojej amerykańskiej siostrzenicy :evil_lol:, większość to nawet z pudełek nie odpakowała ze sklepu. Jeżeli ta klatka za 200zł była by ok, to może mi starczy :diabloti: co do allegro cegiełkowego, to są tam jakieś przepisy, że się płaci ileś procent, chyba tylko na fundację można - nie jest to takie proste i się tego boję Quote
psiama Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Kaju, alea rewelacja (kiedyś czytałam o nich), ale ceny powalają ... :shake:. A może by allegro cegiełkowe wystawić ? Te akcje sie z tego co widze sprawdzają. W zamian cegiełka - wydrukowane zdjęcie z podziękowaniem od kociej kopalnianej sforki :eviltong:. Może po prostu warto spóbować ... ? :roll: O klatki-łapki zapuść info na MIAU, chyba ze juz to zrobiłas ... A !!! Zastanawiam się co można by na bazarek wystawić :roll:. Mam troszkę ciuszków dziecięcych, troszkę kolorowej, różnorakiej biżu .... Mogłabym Ci podrzucić - zbazarkujesz. Ale to juz po 24 lipoca, po urlopie. Co myslisz ? Quote
kaja555 Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 ale jak już klatka będzie, to czuję że cały czas będzie w ruchu - będzie gdzie jej używać :razz: transporterek w zeszłym roku kupiłam i cały czas jest używany, teraz w Katowicach służy kotom w zakładzie :loveu: Quote
nika28 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 [quote name='kaja555']Wszyscy znający się na klatkach-łapkach!!!!!:razz: Są bardzo fajne i super drogie klatki. Ja wypatrzyłam taką, z lekką zapadką za ok. 200zł: farmen.pl - sklep firmowy z żywołapkami :: żywołapka do odłowu kotów, psów czy ta klatka jest bezpieczna??? Ta klatka co pokazujesz, będzie za duża, to klatka na psa... ;) Kupiłam łapkę z tej firmy, i dobrze się sprawdziła, kota złapałam :lol: Ja polecam tą : farmen.pl - sklep firmowy z żywołapkami :: zywołapka 72x21x29 Zapadka spadła na drugiego kota który wchodził do łapki, ale żyje i ma się dobrze :lol: Chociaż trzeba zabezpieczyć kratki od strony gdzie kładzie się jedzenie, bo skubańce łapy wkładają i jedzenie wyjmują :mad: Quote
kaja555 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Dzięki nika, czyli wcale nie są te klatki z farmenu takie złe ;) Quote
kaja555 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Na wątku na miau nic się nie dzieje :shake:, założyłam wątek na dogo. Dom ze 100-ma kotami potrzebuje pomocy! http://www.dogomania.pl/forum/f486/100-kotow-w-pilnej-potrzebie-jaworzno-139396/#post12414777 Quote
kaja555 Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 Dzisiaj na śniadanku była Stara i Murka, obie wyglądają dobrze. Dawały sie głaskać, ale Miska znowu próbowała mnie łapką zaczepić, jak wyciągałam miski z ich "norki" :evil_lol: Pan Adam stwierdził, że Miską jest "dowcipna". Ja mówię że jest "sprytna", bo to na prawdę bardzo sprytna i dowcipna kotka jest :evil_lol: Jest szansa kupienia dobrej i taniej klatki, tak do 150zł :razz: Quote
kaja555 Posted June 15, 2009 Author Posted June 15, 2009 u kotów wszystko w pożadku. Dzisiaj na śniadanku była Stara i Murka. Stara oczka ma zdrowe, sierść się błyszczy.:loveu: Murka okaz zdrowia i dobrego humoru :loveu: Miśka zaś się łajdaczy bo się nie pokazała :evil_lol: Z bazarku ciuszkowego jest 90zł :multi:, jeszcze zrobię jakiś jeden drobny bazarek i będzie na klatkę :multi: Quote
psiama Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Urlopowo pozdrawiam i juhuuuuu .... dobra robota z bazarkiem :cool3: :loveu:. Quote
kaja555 Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Dzisiaj na śniadanku była Stara i Murka. O Starą dalej nikt nie pyta, odnawiam kolejne allerga... Natomiast czarna od sąsiada ma maluchy, na drugiej zmiane podobno w piątek je przyprowadziła. Ja nie widziałam. Ponadto mignął mi pręgowany ok. 4 miesięczny kociak :shake: Mimo wysterylizwania moich kotów, kotów nadal będzie mnóstwo przez sąsiadów. A wszystko będę żywić ja... :-( Quote
psiama Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 kaja555 napisał(a):Dzisiaj na śniadanku była Stara i Murka. O Starą dalej nikt nie pyta, odnawiam kolejne allerga... Natomiast czarna od sąsiada ma maluchy, na drugiej zmiane podobno w piątek je przyprowadziła. Ja nie widziałam. Ponadto mignął mi pręgowany ok. 4 miesięczny kociak :shake: Mimo wysterylizwania moich kotów, kotów nadal będzie mnóstwo przez sąsiadów. A wszystko będę żywić ja... :-( To było nieuchronne, dlatego tak chcialam pomóc z czarną jeszcze jak się brzucho kołysał. Ale jej właściciele (chociaz co to za własciclele, tfu ....) .... bez komentarza ... . Jedyne wyjscie sterylizować zwierza :roll:. Bez zgody ..... Quote
kaja555 Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 tak trzeba zrobić. Jakby dali po dobroci, to już by tych maluchów nie było. A jak sama mam sobie łapać, to już gorzej. Nawet jakbym wcześniej miałą klatkę, to marne szanse na złąpanie kota, który przychodzi do mnie dwa razy w tygodniu. Teraz trzeba z parę tygodni poczekać i łapać. Do tego czasu będzie klatka. A maluchy, jak jakiś mi nie wpadnie w łąpy teraz, to potem będę też tylko sterylizować i wypuszczać jak będą podrostki, bo to już jest syzyfowa praca na takiej wsi. Quote
psiama Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 kaja555 napisał(a):tak trzeba zrobić. Jakby dali po dobroci, to już by tych maluchów nie było. A jak sama mam sobie łapać, to już gorzej. Nawet jakbym wcześniej miałą klatkę, to marne szanse na złąpanie kota, który przychodzi do mnie dwa razy w tygodniu. Teraz trzeba z parę tygodni poczekać i łapać. Do tego czasu będzie klatka. A maluchy, jak jakiś mi nie wpadnie w łąpy teraz, to potem będę też tylko sterylizować i wypuszczać jak będą podrostki, bo to już jest syzyfowa praca na takiej wsi. To będzie robota tasmowa, ale warto ! Bo trzeba tym kociakom pomóc ! Kaju, moja oferta transporotwa aktualna. Wiem, że to kawałek, ale jakbys już naprawde miała nóz na gardle - dzwoń. Fon masz. :p Quote
kaja555 Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Wiem :loveu:, jak będę do muru przyparta, bo transport to jakoś się znajdzie, ale najgorsze to ta klatka i łapanie, a przecież mogło być tak prosto - jakby tą czarną mamuśkę p po prostu dali. Jak już odmówili, to wiedziałam że ten miot już stracony. Moje koty się długo łapało, a co dopiero koty sąsiada - i tak byśmy nie zdąrzyli. Ale teraz na spokojnie, jak móisz "taśmowo" będę sobie łapać i już. Pieniądze powoli z bazarku spływają. Teraz jeszcze może jakiś jeden drobny bazarek i zamawiam klatkę. Quote
psiama Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 kaja555 napisał(a):Wiem :loveu:, jak będę do muru przyparta, bo transport to jakoś się znajdzie, ale najgorsze to ta klatka i łapanie, a przecież mogło być tak prosto - jakby tą czarną mamuśkę p po prostu dali. Jak już odmówili, to wiedziałam że ten miot już stracony. Moje koty się długo łapało, a co dopiero koty sąsiada - i tak byśmy nie zdąrzyli. Ale teraz na spokojnie, jak móisz "taśmowo" będę sobie łapać i już. Pieniądze powoli z bazarku spływają. Teraz jeszcze może jakiś jeden drobny bazarek i zamawiam klatkę. Ile Ci brakuje do klatki no i jaki model wybrałas ? :roll: Rózia chce dosponsorować, bo klatka przyda się m.in. jej mamie ... . Wiesz, ja Rózi nie odmówię ... :loveu: Quote
kaja555 Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 psiama - nic Rózia nie będzie sponsorować i koniec, ja klatkę kupię jeszcze chyba w tym tygodniu - a jakiś bazarek zrobię póżniej. Ja tu nienajgorzej zarabiam, ino koszty karmienia pół wsi kotów mnie czasami dobijają, bo na psa płącę jedną trzecią tego :evil_lol: Teraz mamuśki i tak jeszcze nie będizemy łapać, bo te młode ją potrzebują ;) Quote
psiama Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Jak ja temu kotu to wytłumaczę ? .... :roll: ... :diabloti: Racja, mama teraz maluszkom bardzo potrzebna. Znaczy to jakieś kilkutygodniaczki ? pan Adam je widział ? Quote
kaja555 Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 Pan Adam mówi że za małe, ale ile mają tygodni to ciężko powiedizęć, ale poniżej miesiąca raczej. Jedzą wszystko, nawet jak kanapke z pasztetem dodatkowo zostawie bo nie zjadłam to też obgryzione i masło wylizane :shake: Jak znalazłam Rózię, to właśnie pożerała taką kanapkę, bo inne rzeczy były zjedzone - a kanapka większa od kota... No więc - w tym miesiącu planuję zakupy w krakvecie - muszę zrobić zapasy, bo w lipcu dwa tygodnie mnie nie ma. Jak wróćę to kupuję klatkę i zaczynamy łapankę. Najgorsze to te kociaki teraz, co z nimi robić?? Quote
psiama Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Rózia do dziś ma ciągoty kanapkowe. Mam wrażenie, że ona jest w stanie spróbowac wszystkiego :diabloti:. Lubi ser żółty i czasem mi go z kanapki torche ubywa w nieoczekiwanych okolicznościach :evil_lol:. Kociaki dopóki są przy mamie i maja jej mleko - są względnie bezpieczne :roll:. Gdzieś czytałam, że po ok. 8 tygodniach zanikaja juz przeciwciała przekazywane w mleku mamy, do tego czasu są jako tako chronione naturalnie. Kociaków nie byłoby sensu teraz wyłapywac, bo maja mame i pewnie gospodarze jakieś jedzenie podrzucają .... A Pan Adam bedzie karmił ? No i ile widział tych malizn :roll: ? Quote
kaja555 Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 właśnie nie wie ile ich było, bo jak nasze koty też są, to na hali trudno policzyć. Gospodarze to mleko tylko dają - jakby dawali jakieś jedzenie to by u mnie ich koty nie jadły. Maluchów nie ruszam, bo i nie ma teraz co z nimi zrobić - ale z dośiwadczenia wiem, że dwumiesięczne to już są dzikie na amen. Cięzko je potem oswajać. Quote
psiama Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Tu pozostaje łapać na akord, jeden za drugim .... Czytałam Twój wątek od samego początku, pamiętam jak to wyglądało :p. To praca syzyfowa, bo co sezon nowe przybywa tam, gdzie społeczeństwo niewyedukowane .... Ale jesteś wielka w tym co robisz :multi:. Ja jestem stała fanka :diabloti:. Quote
masienka Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Kaju, a pozyczyc klatki bys nie chciala? KPdZty maja:razz: Quote
kaja555 Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 w naszym regionie nie ma od kogo pożyczyć - jedyna którą bym miała jest tak duża, że nie dam rady jej nosić. Już i tak kupię - bo znalazłam dobrą w cenie ok, 160zł plus wysyłka. To nie majątek, a komu pożyczać też będzie. Mnie jest potrzebna cały rok :) Quote
kaja555 Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 psiama napisał(a):Tu pozostaje łapać na akord, jeden za drugim .... Czytałam Twój wątek od samego początku, pamiętam jak to wyglądało :p. To praca syzyfowa, bo co sezon nowe przybywa tam, gdzie społeczeństwo niewyedukowane .... Ale jesteś wielka w tym co robisz :multi:. Ja jestem stała fanka :diabloti:. E tam wielka, wielka to Grażyna jest, gdyby nie ona to byłoby wiele gorzej w zeszłym roku. To jest syzyfowa praca, ale lepiej coś robić żeby kociakom pomóć niż nic. Maluchy jak złapię tak bez klatki, to będę trzymać w biurze i może do tygodnia znajdę domki. Po urlopie biorę się za mamuśkę, bo jak mówisz - Rózi się nie wytłumaczy, czemu mama taka biedna jest, i trzeba jej pomóc :evil_lol: A moje koty dobrze się mają, mają wreszcie zasłużoną emeryturę. Jedzą, piją rurki palą. Nawet Stara całkiem fajnie ostatnio wygląda;) Quote
psiama Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Oby dobrostan zdrowotny trwał zawsze :p. Grazyna odwala wspaniałą robotę, bez dwóch zdań. Czy urlop od dogo wynika z innych obowiązków zwierzolkowych ? :roll: Bo daaaaaaaawno jej tu nie uwidziałam :p. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.