Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

podobno kotki wysterylizowane też mogą mieć coś na kształ rujki, chociaż Miśka taka po prostu jest wylewna w uczuciach, w Kaśkę/Starą też się tak z radości wyciera że tamta musi się odsuwać.

A na maluchy klatka tez powinna zadziałać;)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaja555 napisał(a):
w Kaśkę/Starą też się tak z radości wyciera że tamta musi się odsuwać.


Cudowna sprawa taki malujący ogonem i pupą kot :loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

już jestem, przed urlopem zostawiłam mnóstwo jedzenia pod kłodką na hali, p. Adam dostał klucz, bo innym nie wierzę.

o 9.00 idę zobaczyć jak koty, ale wszystkie żyja i się pojawiały pod moją nieobecność

Posted

Chata stoi :evil_lol:

A wczoraj mnie przywitały Stara z Murką - bardzo się cieszyły, Stara aż na stół wskoczyła i ją przy okazji wyczochrałam :diabloti:

Pojadły wczoraj fest i dzisiaj o 9.00 żadnego kota nie było, więc miałąm okazję trochę sprzątnąć i zostawić jedzenie.

Muszę powiedzieć, że wyglądają rewelacyjnie, więc dobrze były karmione pod moją nieobecność. Stara od wiosny wcale już dużo nie pije. Isnieje możliwość, że sterylizacja ustabilizowała jej organizm i wcale nie jest tak żle. Wygląda na prawdę dobrze, brzuch się trochę wciągnął, ale chuda to też nie jest :diabloti:

Posted

Dzisiaj była tylko Miśka na śniadaniu - strasznie się zdiwiła jak mnie zobaczyła :diabloti:, siedziała ta powsinoga przy pustych miskach i miauczała.

Nie łasiła mi się dzisiaj do nóg, chyba to tylko wynik przerwy 2-tygodniowej. Jedno co mnie martwi, to że Miśka jest chuda w porównaniu z Murką i Starą. Może trzeba ją jeszcze raz odrobaczyć.

Co do maluchów - ona na hali nie miszkają, jeżeli przychodzą jeśc to wieczorem albo w nocy. Na podwórku u sąsiada widziałam tylko z daleka jakiegoś czarnego kota, może to ta mamuśka.

W ciągu najbliższych dni zamawiam klatkę i zobaczymy co się złapie. Muszę się też zorientować co do funduszy na sterylki i zrobić jeszcze jeden bazarek - a mam juz rzeczy przygotowane.

Zdaję sobie sprawę, że nigdy nie wyłapie i nie wysterylizuje wszystkiego w okolicy, ale coś trzeba robić.

No i najważniejsze - Izaura i Esmeralda - to teraz priorytet.

Dobrze że przynajmniej moje kajkoty nie chorują i mają się w miarę dobrze. Chiałabym jeszcze zobaczyć Lovelasa i Leonsia. Jak się złapią, to pójdą chłopaki na obowiązkową kastrację, bo się włóczą strasznie i straszne chudzielce z nich.

Posted

10.08.2009:
Na hali zadomowiły się dwa pręguski: 2-3 miesięczne. Cały czas chowają się pod skrzyniami przy wejściu. Na razie te skrzynie nie są ruszane. Będę je próbowac oswajać, ale ciężko to widzę. Nie mam ich gdzie zabrać, więc tu zostaną, a w zimę będą sterylizowane.:-(

Posted

Pregusie to te od mamy Rózi (Miski) ? :roll: Czy skąd ?

Odrobaczyć koniecznie, tym bardziej, że to niedrogi środek co kupujesz. Tak ?

Raju, jakiez tu plany ! :crazyeye:

Tak się zastanawiam, mam troszkę ciuszków niemowlęcych po mojej córci. Czy coś takiego nadawałoby się na bazarek ? :roll:

Posted

Pręguski mogą być od mamy Rózi, albo jakiejkolwiek innej kotki z okolicy :roll:

Dzisiaj jest tylko jeden, drugiego nie widziałm. Siedzi na skrzyniach i bawi się swoim ogonem. Wygląda dobrze. Podkładam mu jedzenie na tą skrzynię. Mam nadzieję, że go nie przytrzasną, ale na razie nikt tam nic nie rusza.

Co do bazarku to mam co wystawić na ten najbliższy. Jak będzie potrzebny kolejny to dam znać, bo tyle na raz to nie ogarnę :oops::evil_lol:

Mam jeszcze opis jakiegoś pół żywego kota od kilku osób. Wiele ludzi widzało kota tak chudego, że dziwili się że żyje. Na bokach nie miał też sierści. Był pręgowany. Podobno skrada się do jedzenia, więc może przeżyje.

Będę raz na jakiś czas zapuszczać klatkę i patrzeć co się złapie - tylko tyle mogę zrobić.

Dzisiaj rano była MIśka i Stara - obie w dobrej formie i humorach ;)

Posted

psiama napisał(a):
Ojej a co to za chudzielec ???? :crazyeye:

nie mam pojęcia - podobno czeka aż wyłoże jedzenie i odejdę - i wtedy się skrada.

Jeżeli je, to może przeżyje i wydobrzeje. Ta hala to normalnie jakiś azyl dla głodujących kotów. Nigdy nie nadążę z adopcjami.

Właśnie robię budkę z kartonu dla tego malucha na hali. Włożę tam jedzenie, to może się przeniesie tam z tych skrzyń gdzie go mogą przytrzasnąć.

Posted

:shake: Mnożą się mruczki. A ten chudzielec to bida. gdyby jakos mozna było trafic do niego ze środkiem przeciwkokom .... Podejrzewam, że jest silnie zarobaczony i pewnie ma do tego pasozyty zewnetrzne. Brak sierści po bokach.

A u nas przy bloku wczoraj i przedwczoraj jakis chudziutki psin sie pokazuje. Ale nie podejdzie nawet na odległość 10 metrów, jest bardzo wystarchany,m wygląda jakby przychodził w to samo miejsce i czekał. Nina się z nim w niedzielę wąchnęła. Zgadałam się z sąsiadką psiara, ze też go zauwazyła już po koncercie U2 :crazyeye:. Będę obserwować, taka bidulinka ..... :shake:

Posted

psiama napisał(a):
:shake: Mnożą się mruczki. A ten chudzielec to bida. gdyby jakos mozna było trafic do niego ze środkiem przeciwkokom .... Podejrzewam, że jest silnie zarobaczony i pewnie ma do tego pasozyty zewnetrzne. Brak sierści po bokach.

A u nas przy bloku wczoraj i przedwczoraj jakis chudziutki psin sie pokazuje. Ale nie podejdzie nawet na odległość 10 metrów, jest bardzo wystarchany,m wygląda jakby przychodził w to samo miejsce i czekał. Nina się z nim w niedzielę wąchnęła. Zgadałam się z sąsiadką psiara, ze też go zauwazyła już po koncercie U2 :crazyeye:. Będę obserwować, taka bidulinka ..... :shake:


warto by mu jedzenie zostawiać w jednym miejscu na wieczór - może się przełamie, ale przynajmniej nie będzie głodował :-(

A ja dzisiaj żadnego z dorosłych kotów nie widziałam. Wczoraj się najadły tak że dzisiaj mają mnie w nosie - już wiem, że jak nie ma ich to znaczy że nie są głodne ;)

Natomiast ten maluch jest, dalej sam. Zostawiłam mu budkę z jedzeniem w środku. Kilka ziarenek karmy zjadł, ale boi się na razie do niej wchodzić i dalej chowa się pod skrzyniami. Teraz jest trochę zamieszania bo tira ładujemy, ale może potem wyjdzie i się do niej przekona. Jedno wiem - on cały czas jest na hali i wcale z niej nie wychodzi nawet jak jest piękna pogoda! Może go tu matka zostawiła? Ale jest już samodzielny, więc matka tez już mu niepotrzebna. Jak jest cicho to leży na skrzyni i bawi się swoim ogonem...

Posted

psiama napisał(a):
Kaju, foto dawno nie było ... :cool3:. Zobaczyłabym te Twoje kopalniaki i tego chudzinka małego :roll:.


ha! Już miałam dzisiaj brać aparat, ale miałam takie torby żarcia dla kotów bo wczoraj w sklepie byłam, że już mi się nie zmieścił :cool1:

Ale jutro wezmę aparat i porobię zdjęcia przynajmniej Samotniczkowi. A ten chudzielec to jakiś dorosły podobno jest, ale nadal go nie widziałam :shake:

Posted

Samotniczek od dzisiaj będzie się w skrócie nazywać SISI.

Ktoś już zdąrzył ukraść jego malutką metalową miseczkę i wywrócić budkę :angryy:

Dałam mu znowu do budki jeść i już wie że tam na niego czeka. Zaraz jak odchodzę mały wyłazi spod skrzyń. Niestety dalej tam czuje się najbezpieczniej.

Relacja foto w kolejnym poście...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...