halbina Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 mAlutka wyszła z parwowirozy u mnie dopiero co... jest jeszcze bardzo wynędzniała chorobą, odkarmiam ją... nie mogę wiec ryzykować, że znowu cos złapie... Quote
esperanza Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Mało dramatycznie ten mój apel wypadł, a sprawa jest bardzo poważna. To, że 3 maluchy przyjadą do jayo oznacza tylko tyle, że jest to awaryjny i maluchy powinny trafić do innych miejsc, ale nie mamy innego wyjścia w chwili obecnej :-( Nadal nie mamy miejscówki dla pozostałych dwóch :placz: Quote
MartynaP Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 założyłam watek na "domach tymczasowych" http://www.dogomania.pl/forum/f937/pilnie-tymczas-dla-dwoch-oneczkow-z-podejrzeniem-choroby-warszawa-133148/#post11928526 Quote
mortikia Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Kurcze, gdyby nie to, że jest podejrzenie choroby mogłabym się zająć szczeniakiem... Ale nie mogę ryzykować, bo nasza malamutka będzie się szczeniła za pare dni... :shake: Quote
esperanza Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Mamy jeszcze 2 sunie małe szczepione w schronisku, ale faktycznie może ryzyko jest za duże? Quote
jayo Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Do mnie przyjechala Amera, Dobi i Szira. Ale nie dam sobie reki obciac ;) Tylko Szira jest na pewno Szirą. Wydaje mi sie, ze Dobi tez jest Dobi. Ale czy Amera to Amera to nie jestem juz pewna... I na pewno jest w najgorszym stanie :placz: :placz: :placz: Caly czas wymiotuje i leje sie z niej woda. Nie ma krwi w tej wodzie, ale tez sunia jest makabrycznie slaba. Mam nadzieje, ze przezyje :(( Dobi jest w dobrej formie - je (co prawda nieduzo, ale jednak) i pije. Szira tak sobie. Czeka nas pare dni prawdy. A ja nie mam za wiele czasu dla nich. Mialam je wziac awaryjnie do siebie, ale nie widze tlumu chetnych, zeby je przejac pod opieke. :roll: Tydzien moga u mnie byc - jesli przezyja :-( Quote
jayo Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Maluchy poszly spac. Ale Amera baaardzo slabo oddycha... Nie wiem, jak tamte dwa w schronie :placz: Quote
Poświata Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maluszki kochane, trzymajcie się :thumbs:!!! Quote
Asiaczek Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Tak, tak. Maluchy nie dajcie się chorobie. Pzdr. Quote
esperanza Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Jak się czuje najmniejsza? Ciekawe jak się mają te 2, które zostały w schronisku :roll: Quote
Zbójini Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 maluchy mają już wątek na owczarkach Forum Owczarek.pl: 7 Onkowatych maluchów- pilnie tymczas dla dwóch!!! Quote
jayo Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Dzwonilam w poludnie do schroniska - pozostala tam dwojka maluchow nie wykazuje objawow oslabienia na razie - ale mialy dostac surowice tak czy inaczej. Za to jedno z moich slabo. To najmniejsze... nie wiem czy dotrzyma rana :-( Siedziala pod kroplowka prawie caly dzien. Serduszko juz bardzo slabe. Co sie w nia wleje, to sie wylewa tylem, sama woda. A dwa pozostale dostaly rowniez kroplowke, ale nie potrzebowaly az tak duzo. Po powrocie do domu jadly pasztecik z apetytem. Kupy jeszcze nawet nie bylo po jednym amlym bobku w lecznicy. Wszystkim dostala sie surowica i lydium, witaminy. Trzymajcie kciuki, moze mala jeszcze przewalczy chorobsko.. Lezy bidunia i steka. Czasem sie podniesie na lapki, pochlipie wode i przewraca na bok :placz: :placz: Dalam jej termofor, bo strasznie juz wychlodzona. Rano mamy jechac na kolejna kroplowke. Quote
Zbójini Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 z owczarków zgłosił się do mnie forumowicz endriuszka wstępnie zainteresowany maluchami. prosi o kontakt GG 3043404 Quote
jayo Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Lara napisał(a):jak zdrowie maluszkow? :-( Lara, dwa posty wczesniej.. Sunia jeszcze jest z nami. :oops: Quote
bonsai_88 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Trzymam kciuki za maleńką.... i za te 2 maluszki w schronisku też - żeby szybko się DT znalazł... Quote
jayo Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Amera nie dala rady .. [*] [*] [*] [*] Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake: Quote
beam6 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 jayo napisał(a):Amera nie dala rady .. Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake: Amerko <*> :-( Chłopaki - trzymajcie się Quote
Owieczka Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 jayo napisał(a):Amera nie dala rady .. Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake: Jayo trzymaj się dzielna kobieto :calus: To nie takie łatwe pogodzić się ze smiercia malucha jak robisz wszystko żeby przyeżył... Trzymam kciuki za reszte amluszków Quote
jayo Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Maluchy pozarly po misce jedzonka, pogonily troche za koto-psem Barnaba - jedyne stworzenie ich gabarytow w tym domu - i zasnely znow. Kupa juz byla - calkiem przyzwoite klocki :roll: Musi juz byc dobrze. Jeszcze poczekamy pare dni, zeby odtrabic fanfary, a potem szukac zaczniemy transportu do Bialegostoku dla Shiry.. Amerka byla najmniejsza i najslabsza. :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.