Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mało dramatycznie ten mój apel wypadł, a sprawa jest bardzo poważna.
To, że 3 maluchy przyjadą do jayo oznacza tylko tyle, że jest to awaryjny i maluchy powinny trafić do innych miejsc, ale nie mamy innego wyjścia w chwili obecnej :-(
Nadal nie mamy miejscówki dla pozostałych dwóch :placz:

Posted

Kurcze, gdyby nie to, że jest podejrzenie choroby mogłabym się zająć szczeniakiem... Ale nie mogę ryzykować, bo nasza malamutka będzie się szczeniła za pare dni... :shake:

Posted

Do mnie przyjechala Amera, Dobi i Szira.
Ale nie dam sobie reki obciac ;) Tylko Szira jest na pewno Szirą.
Wydaje mi sie, ze Dobi tez jest Dobi.
Ale czy Amera to Amera to nie jestem juz pewna...
I na pewno jest w najgorszym stanie :placz: :placz: :placz:
Caly czas wymiotuje i leje sie z niej woda. Nie ma krwi w tej wodzie, ale tez sunia jest makabrycznie slaba. Mam nadzieje, ze przezyje :((

Dobi jest w dobrej formie - je (co prawda nieduzo, ale jednak) i pije.
Szira tak sobie.

Czeka nas pare dni prawdy. A ja nie mam za wiele czasu dla nich.
Mialam je wziac awaryjnie do siebie, ale nie widze tlumu chetnych, zeby je przejac pod opieke. :roll: Tydzien moga u mnie byc - jesli przezyja :-(

Posted

Dzwonilam w poludnie do schroniska - pozostala tam dwojka maluchow nie wykazuje objawow oslabienia na razie - ale mialy dostac surowice tak czy inaczej.

Za to jedno z moich slabo.
To najmniejsze... nie wiem czy dotrzyma rana :-(
Siedziala pod kroplowka prawie caly dzien. Serduszko juz bardzo slabe.
Co sie w nia wleje, to sie wylewa tylem, sama woda.

A dwa pozostale dostaly rowniez kroplowke, ale nie potrzebowaly az tak duzo. Po powrocie do domu jadly pasztecik z apetytem. Kupy jeszcze nawet nie bylo po jednym amlym bobku w lecznicy.
Wszystkim dostala sie surowica i lydium, witaminy.

Trzymajcie kciuki, moze mala jeszcze przewalczy chorobsko.. Lezy bidunia i steka. Czasem sie podniesie na lapki, pochlipie wode i przewraca na bok :placz: :placz: Dalam jej termofor, bo strasznie juz wychlodzona.
Rano mamy jechac na kolejna kroplowke.

Posted

Amera nie dala rady ..
[*]
[*]
[*]
[*]

Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake:

Posted

jayo napisał(a):
Amera nie dala rady ..





  • Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake:


  • Amerko <*> :-(

    Chłopaki - trzymajcie się

    Posted

    jayo napisał(a):
    Amera nie dala rady ..





  • Rodzenstwo plakalo pol nocy. Teraz spia. Nie maja apetytu. Moze jak odpoczna, to wszystko wroci do normy :shake:



  • Jayo trzymaj się dzielna kobieto :calus: To nie takie łatwe pogodzić się ze smiercia malucha jak robisz wszystko żeby przyeżył...

    Trzymam kciuki za reszte amluszków

    Posted

    Maluchy pozarly po misce jedzonka, pogonily troche za koto-psem Barnaba - jedyne stworzenie ich gabarytow w tym domu - i zasnely znow. Kupa juz byla - calkiem przyzwoite klocki :roll:
    Musi juz byc dobrze. Jeszcze poczekamy pare dni, zeby odtrabic fanfary, a potem szukac zaczniemy transportu do Bialegostoku dla Shiry..

    Amerka byla najmniejsza i najslabsza. :-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...