Kate_21 Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 Jutro to zrobię, ale aż się boję...:-o Codziennie dostają po trzy, cztery zastrzyki. Wiem, że sama surowica kosztowała 200 zł dla obojga. Maluchy przybrały na wadze i to dość sporo. Gutek w poniedziałek ważył 3,600 teraz waży 5,700. Lusia w poniedziałek ważyła 2,400 a teraz waży 4,800. Chłopczyk zwiększył swoją objętość dwukrotnie a Lusia powoli go dogania. Póki dzieciaki mają biegunkę wet nie chce ich odrobaczyć a mają tak strasznie zapadnięte brzuszki. Zobaczymy co powiedzą jutro... Jayo Ty ze swoimi grzdylkami też chodzisz na Żytnią? Quote
jayo Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Kate_21 napisał(a):Hej, czemu nikt się nie udziela? Czy to tylko mi Dogo płata figle. Mnie chyba tez, bo odpisalam juz, dokad chodzimy z grzdylkami - a nie moglam znalezc swojej odpowiedzi :evil_lol: Jak sie maluchy czuja? Quote
Kate_21 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Hej, czemu nikt się nie udziela? Czy to tylko mi Dogo płata figle. Quote
Kate_21 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Znacznie lepiej. Kupki się unormowały. Może jutro je w końcu odrobaczą. Maluchy dokarmiają się same kabelkami i słomianymi żabami. Lubią też chrupnąć sobie kocią kupkę - z nudów, bo nie z głodu :razz: Gucio jest już większy od mojego największego kota. Lusia go dogania i jeszcze chwilę a oboje przerosną moje pieski. A jak tam Twoje maluchy? Wiadomo jak czują się te które zostały w schronisku? Quote
jayo Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Maluchy w schronisku czuja sie dobrze. Maja apetyt i rozrabiaja, szczepienie za dwa tygodnie. Nasz lobuz juz wie co to kanapa :evil_lol: Chodzi za kotopsem i gryzie go po uszach. Kupa dzis juz zdecydowanie lepsza. Po odrobaczeniu jeszcze wylazly jakies robale. :oops: Zjada wielkie porcje miesno-ryzowe i natychmiast je przerabia na 'brazowy towar" :evil_lol: Pani Sziry dzwonila juz dwa razy opowiadajac o tym, jak bardzo corki sa zakochane w suni. Kupy byly nieladne, juz sie poprawiaja, apetyt olbrzymi. Panstwo pojada szczepic lalunie za 10 dni. Quote
halbina Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 zagl ądam i kibicuję! trzymam kciuki za zdrówko i domki! Quote
jayo Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 halbina napisał(a):zagl ądam i kibicuję! trzymam kciuki za zdrówko i domki! Halbinko, trzymaj mocno!! bo jak puscisz, to maly u nas zostanie :evil_lol: Na szczescie imiema jakos nie na "R", ale nawet nie pamietam jakie - bo wolamy na niego Bobek :diabloti: taki jakis za maly do naszych psow :-) Quote
esperanza Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Może i mały, ale największy na R mógłby mu inteligencji pozazdrościć :evil_lol: Quote
Kate_21 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Shira już pojechała do Białegostoku? Moje gnojki dzisiaj zostały odrobaczone a szczepione będą dopiero w piątek. Gucio waży już 6 kg a Lusia 5 kg. Z kupkami to różnie bywa, ale najważniejsze, że są już zdrowe. Apetycik im dopisuje zupka z mięskiem i warzywami (pychotka). Wszystko co napotkają na drodze nadaje się do zjedzenia. Quote
jayo Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 esperanza napisał(a):Może i mały, ale największy na R mógłby mu inteligencji pozazdrościć :evil_lol: Nono.. Ja bym nie przesadzala :diabloti: Quote
Alojzyna Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 przepraszam za offa ale zajrzyjcie chociaż http://www.dogomania.pl/forum/f28/skierniewice-wychudzona-dzika-sunia-jej-5-szczeniat-dt-dla-nich-zycie-133766/ Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Mogę dostać zdjęcia psiaków które sa jeszcze do oddania, prawdopodobnie będzie domek muszę tylko pokazać zdjęcia Quote
Monnika Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 nie mogę się doszukać gdzie te pieski aktualnie przebywają i z kim się kontaktować ? Mam osobę chętną na jednego szczeniaka - odpowiedzialna, kochająca psy.. Quote
Kate_21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Dziś Lusia będzie spać w swoim nowym domku. Procedura adopcyjna trwała trzy dni. Pani chciała małą zabrać od razu, ale zaproponowałam żeby najpierw się zaopatrzyła w niezbędne rzeczy potrzebne dla psa. Miejsce sprawdzone i w 100% legalne :cool3: Lusia będzie mieszkać ze mną po sąsiedzku. Będę widziała jak dorasta a latem będzie się bawić z moimi pieskami. Gucio smacznie sobie śpi nieświadom, że gdy się obudzi nie będzie miał kto mu zabierać zabawek. Zobaczymy jak przeżyje pierwszą noc bez siostry. Quote
Asiaczek Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Kate_21 napisał(a):Dziś Lusia będzie spać w swoim nowym domku. Procedura adopcyjna trwała trzy dni. Pani chciała małą zabrać od razu, ale zaproponowałam żeby najpierw się zaopatrzyła w niezbędne rzeczy potrzebne dla psa. Miejsce sprawdzone i w 100% legalne :cool3: Lusia będzie mieszkać ze mną po sąsiedzku. Będę widziała jak dorasta a latem będzie się bawić z moimi pieskami. Gucio smacznie sobie śpi nieświadom, że gdy się obudzi nie będzie miał kto mu zabierać zabawek. Zobaczymy jak przeżyje pierwszą noc bez siostry. O, jakie dobre wieści! Super!!! Pzdr. Quote
Kate_21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Gucio też właśnie pojechał do nowego domku. Pan przyjechał specjalnie z Kozłowa. Zrównoważony emocjonalnie - wymarzony Panek dla płochliwego Gucia. Sukces! Quote
esperanza Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Wow, jak szybko. Omówiłaś z panem wizytę poadopcyjną, czy ktoś wcześniej u niego był? Quote
Asiaczek Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Aaaaaa, następna super wiadomośc!:multi: Pzdr. Quote
Kate_21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Nie byłam u niego. Gucio mu się spodobał wziął go na ręce i nie chciał oddać :p Gdy tylko szwagier naprawi samochód a Gucio trochę podrośnie odwiedzę ich. Esperanza - relax! Quote
jayo Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Kate_21 napisał(a):Nie byłam u niego. Gucio mu się spodobał wziął go na ręce i nie chciał oddać :p Gdy tylko szwagier naprawi samochód a Gucio trochę podrośnie odwiedzę ich. Esperanza - relax! :shake: :shake: dwa dni temu bylam w okolicach Kozlowa... Moglam sprawdzic dom. A tak przy okazji - widzialam tam przy drodze bezpanskie psy, o ktorych wszyscy wiedza i widza... zeby nie bylo, ze szczeniaki to lepszy towar... :shake: Monnika - u mnie jest jeszcze jeden szczeniak (601420789), dwojka jeszcze w schronie. Chiquita - podaj adres mailowy - wysle zdjecia. Quote
Kate_21 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Dwa dni temu nie wiedziałam, że "Pan z Kozłowa" istnieje. Gdy tylko mój szwagier naprawi samochód odwiedzę Gucia. W życiu bym nie pozwoliła żeby któryś szczeniak ode mnie wylądował na ulicy. Wszyscy wiedzą, że w razie czego mają do mnie dzwonić i przyjmę bez gadania zwierzaka z powrotem. Nie chodzi oto żeby znaleźć im dom za wszelką cenę lecz żeby były w tym domu szczęśliwe i dożyły w nim ostatnich dni. To moja dywiza jeśli chodzi o szukanie domów psiakom. Wcześniej było wiele propozycji, które miałby skończyć się dla szczeniąt łańcuchem lub w przypadku suni niekończącymi się motami. A to wszystko nie na tym polega. Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 [quote name='jayo'] - u mnie jest jeszcze jeden szczeniak (601420789), dwojka jeszcze w schronie. Chiquita - podaj adres mailowy - wysle zdjecia. [email protected] wysyłaj czekam. Quote
esperanza Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Jutro się dowiem, czy nadal maluchy są w schronisku. Kate_21 serdecznie dziękujemy za opiekę nad psiakami :Rose: Dałaś im szansę na życie :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.