Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyszła dzisiaj karma dla Zojki - tz Ziutki ma za godzinkę po drodze wpaść po nią bo jedzie z moich stron :D


 

To kto w końcu będzie jadł tę karmę? Ziutka czy Zojka?

Posted

No własnie! Tym bardziej, że gdyby tak wrzucić do wirówki Zojkę i Ziutkę i włączyć na duże obroty, wyszłyby obie w sam raz ;) A tak, Zojka za gruba, a Ziutka chudzielec, więc i karmą powinny się podzielić wcale nie po równo :D

Posted

Jaka fajna labka. Dobrego domu to ona chyba nie miała

skoro nie tęskni i przynajmniej na zdjęciach wygląda jakby mieszkała tu od zawsze.

Posted

Mam chyba dobre wieści ale aby nie zapeszać - napiszę że Pani z polecenia jest na 80% zainteresowana adopcją ! :-) więc ciachamy, szczepimy i czipujemy no i do domu wydajemy!

Posted

Smakuje karma naszej królewnie ?

Szczerze ?

 

Zoja chyba nigdy nie jadła takiej karmy ( wydaje mi się, że jest dla niej zbyt duża ) kawałki są naprawdę duże.

Dzisiaj jest na ryżu z kurczakiem i marchewką, bo suchego nie chce jesc, ewidentnie jej przeszkadza wielkość karmy - nie umie tego gryźć :(

Nie wiem, może jej zamówić puszki i mieszać z tym i troszkę wody żeby namiękło ?

Nie moge jej dawać ciągle ryżu bo Ona musi schudnąć przecież, na ryżu nie wiem czy schudnie...buuuu

Posted

Lerka po pierwszym okresie, kiedy rzucała się na wszystko i wciągała ją jak odkurzacz,  odmówiła jedzenia karmy, która wydawała się jej zbyt twarda. no, to szukałam takiej bardziej miękkiej ;). Royala, żaden z naszych rodzinnych  psów nie lubił. Może ona w ogóle nie jadła chrupek i była na domowym, gotowanym?

 Myślę, że namoczenie i zmieszanie z niedużą ilością puszki, to dobry pomysł. Ja tak karmiłam przez pewien czas Lerkę, tyle, że dodawałam nie puszkę, a trochę pasztetu drobiowo-wieprzowego( z Biedronki). Ten pasztet ma tak zachęcający zapach, że namoczone chrupki wcinała, że hej ;)

Posted

Pasztet nie jest chyba dobrym wyjściem - na wątku Pepsi ktoś już o tym pisał - jak dawałam jej pasztecik z biedronki który zlizywała mi z ręki to drapała się - teraz nie dostaje pasztetu z przyprawami i przestała się drapać.

Zamówię kilka puszek zobaczymy - teraz Pepsi też daję 1/3 puszki a wieczorem suche i jest ok może u Zojki też tak będzie :)


a ja zaraz do weta - dla odmiany z kotem....

Posted

Mam trochę oleju z łososia dla psów i kotów - odleję troszkę w słoiczek i dam Ziutce jutro bo u mnie będzie - moje psy nie lubią tego ale pies u dziadka czy też Pepsi aż się za tym trzęsą.

Zamówiłam puszki - ja swoim robię tak że 1/3 puszki zalewam gorącą wodą i robi się taki rosołek - tym zalewam karmę - wychodzę z psami na dwór jak wracamy wystygnięte i namoczone już jest gotowe do jedzenia.

Jeśli to nie pomoże zamówimy żwacze wołowe starte - temu żaden pies się nie oprze chyba :)



Ziutka poprosiła abym zamówiła kilka piłeczek do zabawy - i smycz z obrożą bo jak pojedzie z nią na sterylkę to nie ma ani obroży ani smyczy. Ja mam obroże ale za małe na labka - a Cyganowej nie dam bo nie będę miała jak z nim wyjść - zresztą mam nauczkę z kocim transporterkiem - pojechał do DT kociaków a sama nie miałam w czym Stefana zanieść do weta ..... :-) DO tego jeszcze prasowane kości wołowe z nadzieniem nie powiem z czego... .:D



Sterylka jak się uda to w piątek - jeśli nie to po niedzieli.

Pani napisała że chciałaby przyjechać i poznać Zojkę - więc Ziutka chyba będziesz miała w ciągu kilku dni gości :)

Posted

i kilka zdjęć - z tego co widzę Zoja pływała w stawiku u Was ? dobrze niech pływa basen dobrze robi na zrzucenie wagi - ale współczuję wpuszczenia jej potem do domu :D zoja3_zps9pxecdmr.jpg zoja2_zpscmigmygk.jpg zoja1_zps9zg9119p.jpg zoja_zpskpmzrtaa.jpg

Posted

Kochani mam sporo zaległych zdjęć Zoji do wstawienia od Ziutki ale nie mam kiedy się za to zabrać. Dogo nie działało dwa dni a ja akurat byłam w domu i miałabym czas a tu klops - no i opóźnienie.
napiszę tylko że w czwartek Zoja miała zabieg sterylizacji - najpierw rano Ziutka pojechała po Hugo - potem jak odbierała Hugo zawiozła Zoję - po zabiegu była połowę dnia i całą noc u Ziutki a rano w piątek Ziutka zawiozła ją do potencjalnego DS :) Wizyta PA wypadła bardzo pomyślnie - pani na obecną chwilę jest Zojką zachwycona więc może już tak zostanie :)
Zoja w ciąży nie była i jak wet stwierdził chyba wcześniej nie rodziła.

ale nie zapeszam bo naprawdę byłaby to mega szybka adopcja i aż boimy się cieszyć.


A tu jedno z zaległych zdjęć Zojki - i taki mały komentarz ode mnie - Ziutka jak nie masz miski to mogłabyś napisać zamówiłabym bo kto myślał aby psu podawać picie z beczki i to jeszcze deszczówki - WSTYD!!!! hehehehe :)


zoja_zps9i71j0ma.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...