Kejciu Posted October 30, 2015 Author Posted October 30, 2015 Przyszła dzisiaj karma dla Zojki - tz Ziutki ma za godzinkę po drodze wpaść po nią bo jedzie z moich stron :D Quote
Poker Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Przyszła dzisiaj karma dla Zojki - tz Ziutki ma za godzinkę po drodze wpaść po nią bo jedzie z moich stron :D To kto w końcu będzie jadł tę karmę? Ziutka czy Zojka? Quote
Kejciu Posted October 31, 2015 Author Posted October 31, 2015 " przyszła karma dla Zojki - TZ ZIUTKI ..... " a ciocie chyba przeczytały TZN :-) Quote
konfirm31 Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Ale wiesz, kejciu, jak to sobie wyobraziłam jak Zojka i Ziutka zajadają wspólnie karmę? Bezcenne ;) :D Quote
Nutusia Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 No własnie! Tym bardziej, że gdyby tak wrzucić do wirówki Zojkę i Ziutkę i włączyć na duże obroty, wyszłyby obie w sam raz ;) A tak, Zojka za gruba, a Ziutka chudzielec, więc i karmą powinny się podzielić wcale nie po równo :D Quote
Jo37 Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Jaka fajna labka. Dobrego domu to ona chyba nie miała skoro nie tęskni i przynajmniej na zdjęciach wygląda jakby mieszkała tu od zawsze. Quote
Kejciu Posted October 31, 2015 Author Posted October 31, 2015 Mam chyba dobre wieści ale aby nie zapeszać - napiszę że Pani z polecenia jest na 80% zainteresowana adopcją ! :-) więc ciachamy, szczepimy i czipujemy no i do domu wydajemy! Quote
Ziutka Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Smakuje karma naszej królewnie ? Szczerze ? Zoja chyba nigdy nie jadła takiej karmy ( wydaje mi się, że jest dla niej zbyt duża ) kawałki są naprawdę duże. Dzisiaj jest na ryżu z kurczakiem i marchewką, bo suchego nie chce jesc, ewidentnie jej przeszkadza wielkość karmy - nie umie tego gryźć :( Nie wiem, może jej zamówić puszki i mieszać z tym i troszkę wody żeby namiękło ? Nie moge jej dawać ciągle ryżu bo Ona musi schudnąć przecież, na ryżu nie wiem czy schudnie...buuuu Quote
konfirm31 Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Lerka po pierwszym okresie, kiedy rzucała się na wszystko i wciągała ją jak odkurzacz, odmówiła jedzenia karmy, która wydawała się jej zbyt twarda. no, to szukałam takiej bardziej miękkiej ;). Royala, żaden z naszych rodzinnych psów nie lubił. Może ona w ogóle nie jadła chrupek i była na domowym, gotowanym? Myślę, że namoczenie i zmieszanie z niedużą ilością puszki, to dobry pomysł. Ja tak karmiłam przez pewien czas Lerkę, tyle, że dodawałam nie puszkę, a trochę pasztetu drobiowo-wieprzowego( z Biedronki). Ten pasztet ma tak zachęcający zapach, że namoczone chrupki wcinała, że hej ;) Quote
Poker Posted October 31, 2015 Posted October 31, 2015 Jak mój dziadziuś Pokerek nie mógł już chrupać, to mu zalewałam chrupki wodą na ok. 1/2 godziny przed posiłkiem. Trzymam kciuki. Quote
Kejciu Posted November 1, 2015 Author Posted November 1, 2015 Pasztet nie jest chyba dobrym wyjściem - na wątku Pepsi ktoś już o tym pisał - jak dawałam jej pasztecik z biedronki który zlizywała mi z ręki to drapała się - teraz nie dostaje pasztetu z przyprawami i przestała się drapać. Zamówię kilka puszek zobaczymy - teraz Pepsi też daję 1/3 puszki a wieczorem suche i jest ok może u Zojki też tak będzie :) a ja zaraz do weta - dla odmiany z kotem.... Quote
konfirm31 Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Moje własne i tymczasy, nie miały kłopotu z pasztetem. Pasztet cały czas jest w domu - jako "nagroda", jak nie ma co psom dać po powrocie do domu, jako "masa tabletkowa" ;) przy podawaniu leków, witamin itp. Pewnie to (jak wszystko), wrażliwość osobnicza ;). To ten http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Pasztet-drobiowo-wieprzowy-Delikatesowy.html Quote
Nutusia Posted November 1, 2015 Posted November 1, 2015 Namaczanie dobra metoda. Ja czasami jeszcze zanęcam, polewając olejem - najlepiej lnianym. Quote
Kejciu Posted November 2, 2015 Author Posted November 2, 2015 Mam trochę oleju z łososia dla psów i kotów - odleję troszkę w słoiczek i dam Ziutce jutro bo u mnie będzie - moje psy nie lubią tego ale pies u dziadka czy też Pepsi aż się za tym trzęsą. Zamówiłam puszki - ja swoim robię tak że 1/3 puszki zalewam gorącą wodą i robi się taki rosołek - tym zalewam karmę - wychodzę z psami na dwór jak wracamy wystygnięte i namoczone już jest gotowe do jedzenia. Jeśli to nie pomoże zamówimy żwacze wołowe starte - temu żaden pies się nie oprze chyba :) Ziutka poprosiła abym zamówiła kilka piłeczek do zabawy - i smycz z obrożą bo jak pojedzie z nią na sterylkę to nie ma ani obroży ani smyczy. Ja mam obroże ale za małe na labka - a Cyganowej nie dam bo nie będę miała jak z nim wyjść - zresztą mam nauczkę z kocim transporterkiem - pojechał do DT kociaków a sama nie miałam w czym Stefana zanieść do weta ..... :-) DO tego jeszcze prasowane kości wołowe z nadzieniem nie powiem z czego... .:D Sterylka jak się uda to w piątek - jeśli nie to po niedzieli. Pani napisała że chciałaby przyjechać i poznać Zojkę - więc Ziutka chyba będziesz miała w ciągu kilku dni gości :) Quote
Kejciu Posted November 2, 2015 Author Posted November 2, 2015 i kilka zdjęć - z tego co widzę Zoja pływała w stawiku u Was ? dobrze niech pływa basen dobrze robi na zrzucenie wagi - ale współczuję wpuszczenia jej potem do domu :D Quote
Marysia R. Posted November 2, 2015 Posted November 2, 2015 No, kąpiel obowiązkowa, bycie blabladorem zobowiązuje :D Trzymam kciuki za pomyślne odwiedziny ;) Quote
Nutusia Posted November 3, 2015 Posted November 3, 2015 O tak, blablador ma swoje mokre prawa! :D Trzymam kciuki za całokształt ;) Quote
malagos Posted November 3, 2015 Posted November 3, 2015 Oj tam, do domu! A kto psa w domu trzyma! Tez pomysły! Quote
Kejciu Posted November 8, 2015 Author Posted November 8, 2015 Kochani mam sporo zaległych zdjęć Zoji do wstawienia od Ziutki ale nie mam kiedy się za to zabrać. Dogo nie działało dwa dni a ja akurat byłam w domu i miałabym czas a tu klops - no i opóźnienie. napiszę tylko że w czwartek Zoja miała zabieg sterylizacji - najpierw rano Ziutka pojechała po Hugo - potem jak odbierała Hugo zawiozła Zoję - po zabiegu była połowę dnia i całą noc u Ziutki a rano w piątek Ziutka zawiozła ją do potencjalnego DS :) Wizyta PA wypadła bardzo pomyślnie - pani na obecną chwilę jest Zojką zachwycona więc może już tak zostanie :) Zoja w ciąży nie była i jak wet stwierdził chyba wcześniej nie rodziła. ale nie zapeszam bo naprawdę byłaby to mega szybka adopcja i aż boimy się cieszyć. A tu jedno z zaległych zdjęć Zojki - i taki mały komentarz ode mnie - Ziutka jak nie masz miski to mogłabyś napisać zamówiłabym bo kto myślał aby psu podawać picie z beczki i to jeszcze deszczówki - WSTYD!!!! hehehehe :) Quote
malagos Posted November 8, 2015 Posted November 8, 2015 Oby to był ten domek :) Sunia jest urocza i na pewno podbije serce domowników. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.