marlenka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Ellig napisał(a):Moj nick to Ellig nie ma za co dziekowac, zapas karmy bedzie na jakis czas na pewno spory, natomiast finansowo nie pomagamy, zajrzyjcie do http://www.arkastrefa**********/akcja-sterylizacji-w-roku-2010,38/informacja-organizacyjna-na-przyszly-rok,394.html Sorki za przekrecenie nicka , a link nie działa ... Quote
Ellig Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 marlenka napisał(a):Sorki za przekrecenie nicka , a link nie działa ... nieszkodzi, a strona jest strona "Arki" juz trwa akcja przygotowywa na rok 2011 tanszych sterylizacji, zawsze od stycznia do marca. Quote
marlenka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 No tak , czytałam na tej stronie , tylko tam tez trzeba płacić i u tych wet ceny sa takie jak u nas normalnie , za zwykła sterylke 200 zł za aborcyjną 250 zł . A jeszcze Ala nie ma własnego samochodu i za każdy dojazd do wet placi po 40 zł jednorazowo , a to tez nie sa małe koszty . Quote
Ellig Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 A co z Gminą, czy moze ktos prosil o pomoc w UG, maja ustawowy obowiazaek pomagac psom i kotom tzw. niczyim, bezpanskim, psy u Pani Aliny sa bezpanskie dopoki nie znajda DS. Quote
tula Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Niestety gmina nic nie robi dla psiaków p. Ali, a my nie bardzo wiemy jak coś od nich wyegzekwować. Ja ogłaszam Amelkę, Milę, Bubę, Wikę i Psotkę, Asika, Bobika, Lalę i Bajbusa. Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani zainteresowana adopcją Psotki, chciałaby adoptować sunię która w przyszłości nie będzie duża, Marlenka Ty je widziałaś napisz jakiej wielkości ona może być w przyszłości patrząc na Wikę? Wysłałam tej pani też zdjęcia Mili i Amelki, zobaczymy może sie zdecyduje na adopcje którejś z sunieczek. Podałam nr kom. do p. Ali. Mam nadzieję, że Wika szybko wydobrzeje biedactwo. Może można by jakieś bazarki dla przytuliska p. Ali zrobić, tylko że ja nie mam w tym żadnego doświadczenia. Dziewczyny zmieńcie proszę napis w banerku że bardzo potrzebna pomoc finansowa bo sytuacja jest dramatyczna. Quote
marlenka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Tula własnie wczoraj rozmawiałam z Ala i ona mówiła o psotce ze będzie mała , jej matka Vika jest psem ciut ponad kolano , nieduża zresztą widać na zdjęciach , psotka będzie psem do kolana . A sytuacja naprawde jest dramatyczna , dziś będzie operowana Buba - sterylka aborcyjna - koszt 250 zł , za jakiś krótki czas będzie trzeba Lale ciachnąć bo ma cieczke i różnie się to może skończyć . Bazarki to super pomysł .... Tula jak wyslesz mi zdjecia z opisami to zrobie bazarek . Ale rzeczy niech będą u CIebie oki??? Quote
tula Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 To ja zadzwonię dzisiaj do tej pani i jeszcze pogadam, zobaczymy czy któraś sunia im przypadła do serca. Jelłi chodzi o bazarek to ja niestety nie mam za bardzo rzeczy które moza by wystawić, moja siostra z koleżanką zaczęły robić takie fajne kolczyki i zaproponowała że jak zrobia wiecej to wystawi się je na bazerek dla p.Ali ale to jeszcze chwilę potrwa. Ja jeszcze poszukam czegos fajnego u mnie co by się nadawało. Quote
dota&koka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 dziewczynki,informuję,że jutro dostanę karmę dla piesków od P.Bogusi.nie jestem jeszcze pewna na 100% czy w sobotę dam radę pojechac do Warki.nie mogę z moim marcinem się zgrać-ja w domu on w pracy i na odwrót,a z 3 dzieci i psem raczej nie dam rady się wybrać (muszę mojego tymczasowicza wszędzie zabierać,ponieważ wyskakuje przez okno jeśli zostaje sam w domu,a mieszkamy na 1 piętrze) dostałam kasiorę od siostry na worek karmy.dzięki sis :) a i okazało się,że mieszkamy z P.Bogusią po sąsiedzku :) Quote
Ellig Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 [FONT=Times New Roman]To ważne !!!!!!!!!!!!!!! [/FONT]Nie wydawać psa tym osobom !!! " Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx... Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA. W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. " To jest bardzo powazna sprawa!!!!!!!!!!!!!To nie sa strachy na lachy, to sie dzieje naprawde!!!Sprawa zgloszona do prokuratury, poszukiwane sa osoby , ktore mialy kontakt z p. S. bibliotekarka z Krakowa i proszone o kontakt z Pania [FONT=Arial] Prezes Fundacji AZYL Anną J. z Łodzi, tel na pw.[/FONT] Quote
tula Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Marlenka a ta osoba o której pisze Ellig to nie przypadkiem ta sama przed którą nas ostrzegałaś? Quote
marlenka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 tula napisał(a):Marlenka a ta osoba o której pisze Ellig to nie przypadkiem ta sama przed którą nas ostrzegałaś? Nie ta Pani co ja ostrzegałam to mieszka w warszawie przy pl. bankowym . Quote
tula Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 To podobny przypadek, dlatego tak mi sie skojarzyło, kolekcjonerka psów, osoba chora psychicznie. Na pewno jest na czarnych kwiatkach. Quote
Ellig Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 tula napisał(a):To podobny przypadek, dlatego tak mi sie skojarzyło, kolekcjonerka psów, osoba chora psychicznie. Na pewno jest na czarnych kwiatkach. Dziekuje:) Quote
tula Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dota&koka i jak udało Ci się pojechać w weekend do p.Ali?:) Bardzo jestem ciekawa jaka była jej reakcja, tym bardziej, że mam do niej sprawę, a za nic w świecie cały dzień nie mogę sie do niej dodzwonić ani na stacjonarny ani na komórkę. Quote
dota&koka Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Tula,nie udało mi się :( dziecię strasznie się rozchorowało w piątek.sobota i niedziela z głowy :/ mam karmę w samochodzie,w tym tyg zbiorę się do kupy wreszcie.ale nie będzie to weekend,bo do niedzieli bedę sama w domu.czwartek-piątek muszę dotrzeć na 100% Quote
tula Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 To dużo zdrówka dla dzieciaczka, wiem co to znaczy bo mój Igor własnie wczoraj skończył brać zastrzyki - 20 sztuk:( Teraz jakiś okropny wirus panuje, u mnie cała rodzina chorowała. Dzwoniłam dzisiaj do Marlenki i też jest chora:( Rozmawiałam dzisiaj z p. Alą, jest bardzo wdzięczna, że dostanie tą karmę, nie to że ja jej powiedziałam bo już wiedziała. Tylko bardzo wszystkich prosiła o ogłaszanie psiaków, to teraz naprawdę priorytet. Quote
tula Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Mam do Was wielką prośbę czy ktoś mógłby zrobić mniejszy banerek niż ten co miałam wklejony, bo mi cały podpis usunięto. Quote
marlenka Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Dziewczyny przepraszam za offa ale zajrzyjcie na ten watek http://www.dogomania.pl/threads/187979-M%C5%82oda-sunia-Obama-szuka-domu Quote
Marzenuś Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 Popatrzę co mam ja i TZ, może coś się a bazarki nada.... Quote
tula Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Gdybyś Marzenuś miała coś z ciuchów to ja mam nowiutki półgorsecik i torebkę z deichmana, obie rzeczy z metkami oczywiście, mogłabym jeszcze poszukac jakiś ciuchów i możnaby zrobić wspólny bazarek. Quote
tula Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Dota&koka dzisiaj rozmawiałam z p.Alą i ona powiedziała że w razie co może poprosić sasiada i podjechac do Góry Kalwarii po karme jesli nie miałabys mozliwości przyjechać aż do niej do domu. Z tego co mówiła to jutro nie za bardzo bo przywożą jej węgiel i chyba cały dzień ma zapchany. Dla niej ważne jest też to kiedy mogłaby dostac tą karmę bo w nedzielę powinna zamawiać karmę u swojego dostawcy, a jak będzie wiedziała kiedy dostanie karmę od Was to juz u dostawcy narazie nie będzie zamawiać. Mam nadzieję że cokolwiek da się zrozumieć z tego co napisałam:) Quote
dota&koka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 o,matuś ja właśnie jutro planuję podjechać :( i muszę koniecznie spotkać się z P.Alą-musi mi pokwitować odbiór jutro marcin ma wolne,a musi za mna jechac bo zepsuł sie rozrusznik w samochodzie i ktoś musi pchnąć go zeby zapalił.nowy to wydatek ok 500zł na co chwilowo nas nie stać,więc trzeba pchac :/ w sobotę marcin pracuje Quote
marlenka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Dorota pojedź z tą karma jutro tylko zadzwoń do Ali o której będziesz . Chyba nie będzie problemu .... Quote
tula Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Pewnie że jeśli jutro Wam pasuje jechac to jedźcie, ja zaraz spróbuje się dodzwonić do Ali i jej powiem, a jak jutro będziecie jechać to dasz jej znać:) Na wszelki wypadek podaje nr stacjonarny p.Ali gdybys nie mogła się na kom. dodzwonić: [FONT=Verdana][FONT=Verdana](048) 662 73 45[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.