Soema Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Monday, on po kastracji nadal tak sika? Nie mogę znaleźć info, czy były ciachany czy nie.. Bo jeśli tak to raczej za młody jest żeby mimo ciachania pamiętać, że teren się znaczy...:roll: a z tego co piszesz to jakiś typ dominanta nie jest. Jeśli ludzie są odpowiedzialni i z odpowiednim podejściem, to nie powinno byc problemu z Misiem.. Mały był na swoim terenie, jest mniejszy, a tu mu Murzyn w teren wchodzi..:roll: Quote
Monday Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Murzyn nie jest wykastrowany. Ma 2 lata. Myślę jednak, że on wszystko nowe znaczy. Jak był u siebie, tzn w tej firmie, to już nie obsikiwał terenu w takim stopniu. Quote
Monday Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Nowa właścicielka przekazała nam wiadomość, że koty przeżyły noc :multi: I że rano Murzyn nabrał ochoty na zabawę, położył się na plecach, a pani miała go głaskać po brzuchu. Proszę jak chłopak trafił :) Myślę, że faktycznie ustalą sobie hierarchię w stadzie razem z Misiem i wszystko będzie dobrze :) Quote
Soema Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Kastracja zmniejszy instynkt terytorialny. I nie będzie problemu z ucieczkami w cieczki. Ale to decyzja Państwa.. Życzę mu szczęścia :):) Quote
tula Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 No to super wieści, oby tak dalej:lol: Cały czas bedę czekała na nowe wieści jak idzie zaprzyjaźnianie psiaków. Quote
lilith27 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Soema napisał(a):Kastracja zmniejszy instynkt terytorialny. I nie będzie problemu z ucieczkami w cieczki. Ale to decyzja Państwa.. Życzę mu szczęścia :):) dokładnie jesli sikanie bedzie dalej problemem to kastracja powinna pomóc cieszę się że się udało Quote
Maszaberla Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Nie bylo mnie tu troche a juz czytam ze Murzynek ma dom???? Zycie jest jednak piekne ;) Quote
Monday Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Jak na razie Murzyn nie zaprzyjaźnił się z Misiem. Misio już nie warczy, ale za to Murzyn ....:shake: Ech, przynajmniej pani jest wyrozumiała i mówi, że Murzyn potrzebuje jeszcze trochę czasu, ale na pewno chwile zwątpienia będą...o ile już ich nie było. Jeżeli nadal będzie taka sytuacja się utrzymywała, trzeba będzie pomyśleć o kastracji, jeżeli nowi właściciele się zgodzą to im pomożemy. Quote
Soema Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 On dla swojego dobra powinien być wykastrowany.. Pies jest bardziej oddany właścicielom, mniej dominujący, nie ucieka, nie jest nerwowy (nie przeżywa) cieczek, nie ma takiego instynktu terytorialnego.. No i zmniejsza się ryzyko raka.. Murzyn poczuł, że ma swoje miejsce i chce pokazać, kto rządzi..:roll: Quote
Tigraa Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Uff Murzynek nareszcie w domku. Tak się cieszę :loveu:. Mam nadzieję, ze wszystko się ułoży i psinka wreszcie znalazł swój azyl. Quote
bico Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='Soema']On dla swojego dobra powinien być wykastrowany.. Pies jest bardziej oddany właścicielom, mniej dominujący, nie ucieka, nie jest nerwowy (nie przeżywa) cieczek, nie ma takiego instynktu terytorialnego.. No i zmniejsza się ryzyko raka.. Murzyn poczuł, że ma swoje miejsce i chce pokazać, kto rządzi..:roll: POPIERAM W CAŁOŚCI! Ot i całą prawdę Soemka napisała:lol: Tak się cieszę, że po tylu perypetiach Murzyn w końcu znalazł dobry domek:multi::multi::multi: i żeby go tam zatrzymać o kastracji trzeba pomyśleć poważnie...bo te konflikty z Misiem mi sen z powiek spędzają:shake: trzeba być z Państwem w kontakcie i pytać, co tam Murzyń i Miso zwojowali...oby już nic:roll: Quote
Monday Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Sprawa nie wygląda najlepiej. Decyzja o kastracji należy do nowych właścicieli. Na razie nie jest za wesoło :( Murzyn jest w kojcu w dzień, wypuszczany jest w nocy. No czyli tak jak było do tej pory. I tak takie warunki są o wiele lepsze niż schronisko, a ci państwo, którzy mają Murzyna są naprawdę niesamowici i nie pozwolą żeby jakiemuś psiakowi działa się krzywda. Quote
Soema Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Monday, oni są przeciwni kastracji? Naprawdę najlepiej robić ją wcześniej.. Poza tym od kastracji musi minąc trochę czasu żeby hormony się unormowały.. ja przez to, że przeciągałam straciłam swojego psa :-( Quote
bico Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Monday napisał(a):Sprawa nie wygląda najlepiej. Decyzja o kastracji należy do nowych właścicieli. Na razie nie jest za wesoło :( nie jest za wesoło z powodu braku zgody na kastrację czy z powodu konfliktu Miso kontra Murzyn? ja już nie wiem o co chodzi:roll: Quote
Monday Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Bico, nie jest za wesoło (wg mnie) ze względu na relacje Murzyna z Misiem. Nowi właściciele nie są przeciwko kastracji, po prostu muszą sami dowiedzieć się o niej więcej, a decyzja należy do nich. Z pewnością nie jest tak jak sobie wyobrażali - tzn, że Murzyn i Misio będą kompanami - ale nie są załamani, radzą sobie bardzo dobrze i są bardzo zadowoleni z Murzyna - bo on rozumie wszystko co się do niego mówi :) Jakoś psiaki się dogadają, a jak nie to najwyżej będą separowane i tyle. Najważniejsze, że oba mają wspaniały dom z wyrozumiałymi i cierpliwymi opiekunami :) Quote
bico Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Monday napisał(a):Bico, nie jest za wesoło (wg mnie) ze względu na relacje Murzyna z Misiem. Z pewnością nie jest tak jak sobie wyobrażali - tzn, że Murzyn i Misio będą kompanami - ale nie są załamani, radzą sobie bardzo dobrze i są bardzo zadowoleni z Murzyna - bo on rozumie wszystko co się do niego mówi :) Jakoś psiaki się dogadają, a jak nie to najwyżej będą separowane i tyle. Najważniejsze, że oba mają wspaniały dom z wyrozumiałymi i cierpliwymi opiekunami :) sądzę, że relacje Misia z Murzynem się uregulują ale to będzie dość rozciągnięte w czasie...u mnie, zanim jamnik zaakceptował labka, minęło półtora roku:roll: ale warto Państwa uświadomić, podpowiedzieć im, że kastracje jednego lub obu, korzystanie wpłynie właśnie na relacje między tymi psami;) ale czy Murzynowi nie grozi już oddanie przez Państwa z powrotem? można już zmienić tytuł wątku i go przenieść? Quote
Monday Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Tytuł wątku zmianiony został od razu po znalezieniu się Murzyna w domu. O oddaniu myślę, że nie ma mowy. Takiej opcji ci państwo chyba nawet pod uwagę nie brali, nigdy nie padła taka "propozycja" Są to naprawdę bardzo cirpliwi ludzie, rozumiejący potrzeby zwierząt. Quote
gonia66 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Monday napisał(a):Tytuł wątku zmianiony został od razu po znalezieniu się Murzyna w domu. O oddaniu myślę, że nie ma mowy. Takiej opcji ci państwo chyba nawet pod uwagę nie brali, nigdy nie padła taka "propozycja" Są to naprawdę bardzo cirpliwi ludzie, rozumiejący potrzeby zwierząt. Uuuufffffffffffffffffffffffffffffffffffff:roll::roll::roll: Quote
bico Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Monday napisał(a): O oddaniu myślę, że nie ma mowy. Takiej opcji ci państwo chyba nawet pod uwagę nie brali, nigdy nie padła taka "propozycja" Są to naprawdę bardzo cirpliwi ludzie, rozumiejący potrzeby zwierząt. no to pozostaje tylko - Huuura, Murzynek w swoim nowym domku! :laola: Quote
red Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Wreszcie Murzynek ma swój własny dom, czekał długo i cierpliwie.:multi: Quote
Monday Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 Jeszcze dodam, że dzisiaj Murzyn przeszedł kąpiel :) Pewnie pierwszą w swoim życiu.... Wet doradził nowej właścicielce, żeby kupiła kaganiec i Misiowi i Murzynowi...i puściła psiaki razem - może wreszcie kiedyś będą się tolerowały. A my z TZ mamy zaproszenie na kawę :) Wiecie, że nawet nie miałam pojęcia, że ludzie mogą być tak otwarci...miłe to jest, przynajmniej wiadomo co z Murzynem. Tak średnio raz w tygodniu dostajemy wieści z nowego domku.... Quote
bico Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Monday napisał(a):Jeszcze dodam, że dzisiaj Murzyn przeszedł kąpiel :) Pewnie pierwszą w swoim życiu.... Wet doradził nowej właścicielce, żeby kupiła kaganiec i Misiowi i Murzynowi...i puściła psiaki razem - może wreszcie kiedyś będą się tolerowały. A my z TZ mamy zaproszenie na kawę :) Wiecie, że nawet nie miałam pojęcia, że ludzie mogą być tak otwarci...miłe to jest, przynajmniej wiadomo co z Murzynem. Tak średnio raz w tygodniu dostajemy wieści z nowego domku.... dobry pomysł z tym kagańcem:evil_lol::cool3: super, że Państwo się nie zniechęcili niesnaskami psów:multi: jak są wieści od Murzynka, to od razu wrzucajcie na wątek i na kawkę też pojedźcie, w odwiedziny do Państwa i Murzyna:lol: Murzynek wykąpany, czyścioch:loveu: Quote
Monday Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 No i troszkę gorsza wiadomość, bo Murzyn złapał jakieś choróbsko od kleszcza - ale szybka interwencja, jakieś zastrzyki i wszystko jest ok :) Widać, że Murzyn pod czujnym okiem teraz jest. Na razie nic się nie zmieniło, Misio spaceruje gdzie chce w dzień, a Murzyn w nocy ... Quote
bico Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Monday napisał(a):No i troszkę gorsza wiadomość, bo Murzyn złapał jakieś choróbsko od kleszcza - ale szybka interwencja, jakieś zastrzyki i wszystko jest ok :) o matko:-( to może być babeszja, to groźna choroba i trzeba na nią uważać, w porę leczyć, no ale jak już jest wyleczona, to super:multi: Quote
anhata Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Bardzo fajnie ze Murzynek znalazl dobry domek.....z drugim psiakiem napewno sie dogada...czesto poczatki sa trudne....Monday w tej ,,dzialalnosci``, zawozac psiaki czesto spotyka sie ludzi z ktorymi ma sie staly kontakt ....jestem tu od wrzesnia na dogomanii ale juz tego doswiadczylam z rodzicami :).....i wlansie to jest piekne :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.