Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 411
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jutro ugotuje coś innego.. ale już nie mam pomysłów za bardzo.. Jak niose świeże i ciepłe to lecznicowa kotka leci i miauczy bo pachnie z daleka, a Sarcia tylko skubnie :( smutne :(
kupiłam też kilka puszek nerkowych z różnych firm ale nic nie podchodzi..

Posted

Michal__ napisał(a):
:-(:-(:-(:-(:-(:-(Sara nie rob mi tego!!!:-(:-(:-(:-(:-(:-(


Czy coś złego się dzieje ? :placz: Jakie są dzisiejsze wieści od Sary ? :-(

Posted

Lilmo napisał(a):
Czy coś złego się dzieje ? :placz: Jakie są dzisiejsze wieści od Sary ? :-(


Nic sie niedzieje... Poprostu okropnie martwie sie o nia :-( Ten brak apetytu strasznie mnie smuci...
Jutro z samego ranka odwiedze Cie Sarenko, moze znow energicznie bedziesz spacerowac...

Posted

Sarciu....walcz...zacznij jesć....tak bardzo chcemy przeczytać już jakieś lepsze wieści o Tobie.....postaraj się..prosimy..ślę cieplutkie myśli w Twoją stronę...a przed snem zawołam do "Góry"....Dobranoc dzielna Sunieczko:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Ja też tutaj zaglądam i serce mi się kroi..Ale co mam pisać. Pisanie nic Saruni nie pomoże. Mogę tylko życzyć jej zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia ale martwi mnie bardzo to,że Sara nie chce jeść. :shake:

Posted

znów napiszę coś niepopularnego...jak pies ma jeść ,kiedy jest zatruty mocznikiem/amoniakiem i toksycznymi produktami przemiany materii?!

ludzie,tu nie w jedzeniu problem...

i jeszcze dodatkowo ona nie może jeść nic wysokobiałkowego,żadnego mięsa:shake:bo to tylko pogarsza sytuację

Posted

kobix, całkiem zgadzam się z Tobą.Niestety.Mój chory na babeszję (żyje na szczęście) też odwracał się od jedzenia.Miał uszkodzone nerki.Wkładałam mu jedzenie do pyska, popychałam palcem , a on i tak wypluwał.Nic nie poradzicie.Tylko kroplówki, phitophale, może furagin, pietruszka, albo przynajmniej wywar pietruszkowy.... Sorry za te "dobre rady ", które łatwo z daleka się daje, trochę się miotam.Nie jestem lekarzem.Podpowiadam z doświadczenia.Pies z osłabienia wywracał się; wnosiłam go po schodach, bo upadał.Pojechałam aż do Mińska Mazowieckiego do Rybon36 - ona jest weterynarką. Świetną.Uratowała mi go.Wiem, że robicie, wszystko, ale nieraz to za mało - kończą się ludzkie możliwości - i nie można przeskoczyć sytuacji nie do przeskoczenia.Życzę Wam ( i sobie) wytrzymałości, cierpliwości i żeby to nie była ta sytuacja, o której napisałam.
Saro - żyj.

Posted

majka50 napisał(a):
Ja też tutaj zaglądam i serce mi się kroi..Ale co mam pisać. Pisanie nic Saruni nie pomoże. Mogę tylko życzyć jej zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia ale martwi mnie bardzo to,że Sara nie chce jeść. :shake:



Saro,walcz...z całych sił-walcz!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...