Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeszcze jedno dodam Misia nie toleruje kotów innych zwierząt innych psów. Rodzina z Warszawy nie posiada innych zwierząt Misia byłaby sama.

Ja nie zauważyłam by ona chciała że tak to nazwę kanapowcem być ją interesują spacery ruch swoboda poruszania którą zawsze miała

Dlatego proszę pomyśleć czy uszczęśliwianie psa na siłe jest dla niego dobre czy ona musi być w łóżku musi żyć w bloku

Owszem dom z ogrodem bez innych zwierząt gdzie Misia żyłaby w domu byłby może i lepszy ale co jeśli Misia wybierze podwórko????

kaukaz 10 letni zabrany z schroniska przez nową rodzinę kochany pies niezwykle kontaktowy potrzebujący kontaktu z człowiekiem..... Też chciałam by żył w mieszkaniu ale pan dzwoni mi i mówi że Baster nie chce w domu wybrał budę na dworze i co on ma teraz zrobić Bo mówiono mu, że pies musi być w domu

Misia szybko przywiązuje sie do nowych ludzi więc czy hotelik jej pomoże

Ja patrzę na to realnie Misia juz tak długo ma ogłoszenia zero odzewu

Zastanówcie się nad tym domkiem w Warszawie

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja dałabym szansę domkowi w wawie. Misia faktycznie nigdy nie mieszkała w domu, w środku, wiec to dla niej nie problem, a najważniejsze, że państwo łagodni i mają czas. W bloku z nerwowym właścicielem - może być koszmar, myślę, że to bardzo zły pomysł.
Niech jedzie maleńka w sobotę do Wawy. Skoro ogródek się jej spodobał, to niech ma :-)

Posted

tak jak deklarowałam Misię mogę w sobotę zawieźć

Zresztą ta rodzina sama powiedział, że jeżeli uważamy że lepszy będzie dom w Wrocławiu to żeby tam dać Misię a jeżeli będziemy chcieć by to oni byli jej nowymi właścicielami może ją w sobotę przywieźć oni będą czekać.

Pytałam jeszcze jak z zdjęciami komputer maja ale internet nie więc będzie ciężko ale obiecali że mogą zawsze syna poprosić jak będzie to zrobi.

Justynko Misia jest u Ciebie ty ją chyba teraz znasz najlepiej widzisz jaka jest czego potrzebuje Musisz podjąć jakąś decyzję

Posted

pisałyście ,że ona czeka na pozwolenie wejścia do pokoju, czy poruszania się po domu
może to właśnie ze względu na obecność innych psów
może jak będzie sama -jedna jedyna w domu to ten problem zniknie

Posted

sonikowa napisał(a):
Ja dałabym szansę domkowi w wawie. Misia faktycznie nigdy nie mieszkała w domu, w środku, wiec to dla niej nie problem, a najważniejsze, że państwo łagodni i mają czas. W bloku z nerwowym właścicielem - może być koszmar, myślę, że to bardzo zły pomysł.
Niech jedzie maleńka w sobotę do Wawy. Skoro ogródek się jej spodobał, to niech ma :-)


moje zdanie jest podobne jak sonikowej. Szukamy dla Misi szczęśliwego domku i mam odczucie że to jest ten w Warszawie. Wcześniej czytałam w postach, że ona sie tam dobrze czuła i buszowała po ogrodzie. Jeżeli szczęście psa znajduje się mozliwości swobodnego poruszania, biegania po ogrodzie to może nie uszczęśliwiajmy ją na siłę mieszkaniem w bloku.

Posted

Jestem za domem w Warszawie, mieszkam w tym mieście ,więc mogę sprawdzać jeśli macie wątpliwości. Chętnie pojadę z kimś w sobote ,razem raźniej;) Nikt o Misię nie pyta...więc dajmy jej szanse i tym ludziom:p

Posted

Leyla napisał(a):
Jestem za domem w Warszawie, mieszkam w tym mieście ,więc mogę sprawdzać jeśli macie wątpliwości. Chętnie pojadę z kimś w sobote ,razem raźniej;) Nikt o Misię nie pyta...więc dajmy jej szanse i tym ludziom:p


czyli mafia znowu razem :p:p:p

Posted

Ona nie nadaje sie do budy,za bardzo chce mieć kontakt z człowiekiem, żeby spać w budzie.Jest za dobrze ułożona i za bardzo kochana na bude.Panicznie boi się deszczu,a co dopiero burzy.No i jeszcze potrafi pociągnąć tak, że nie da sie zatrzymać.

Ja musze zobaczyć,jak ona będzie sie zachowywała jutro,może przejdzie jej.W niedz też jej odbijało,ale przeszło.Ona jest wykończona, wciąż odsypia, jest bardzo nerwowa-myśle że to też pogłębia jej awersje do moich psów.One nie mogą nawet na nią spojrzeć,bo ona wyskakuje z zębami bez ostrzeżenia.

Jaaga dała mi namiary na ludzi z miejscowości Kęty, Zuzlikowa chyba stamtąd jest.Mieszkanie w domu, tylko że w domu jest trójka dzieci.Nie wiem czy Misia nadążyłaby za nimi, ona nawet nie potrafi się bawić.Na razie moje ciągnięcie za ogon,uszy Misi nie przeszkadza.Zadzwonię jutro do tej kobiety i zaproponuje Misie.

Jeśli mam być szczera,to Misia oprócz tej złości na psy i koty jest lepiej ułożona,niż moje 2 psy.Cieżko mi uwierzyć, że ten właściciel nie dbał o nią,to taka przytulanka szczególnie dla facetów,kobiety muszą zasłużyć sobie na zaufanie.

Głupia jestem,ale ja uważam, że do budy nadaje sie tylko pies,który wykazuje agresje,albo nie potrafi zachować czystości,a Misia sygnalizuje że chce iść na dwór, szybko sie wysika i ciągnie do domu.

Jeśli ludzie z W-wy powiedzieliby,że będzie mieszkala w domu,to nie miałabym żadnych wyrzutów sumienia

Posted

jasne że razem:evil_lol: a jak inaczej?? Miśka do domu pojedzie to się zacznie :drinking::knajpa::chlup::drinka: a potem...:cunao::cunao::cunao:

Posted

Przeczytałam bardzo uważnie i po kilka razy posty z opisami domów i...prawdę powiedziawszy nie ufam opinii kobiety,u której pracuje pani chętna zaopiekować się Misią(Wrocław).Wiem jaką reakcję wywołuje hasło alkohol,ale wiem też,że udało mi się spotkać min.kilka osób,którym przyklejane były takie łatki...jestem więc ostrożna w wydawaniu takich opinii oraz w przyjmowaniu ich bez sprawdzenia...

A jeśli chodzi o dom w Warszawie...wiem,że Misia bardzo potrzebuje człowieka,ale...ona bardziej potrzebuje swojego bezpiecznego miejsca dla siebie...człowieka nigdy w nadmiarze nie miała,a tu sytuacja wygląda tak,że jeśli będzie go potrzebowała i chciała,to człowiek będzie pod ręką...a jeśli to jeszcze człowiek zakochany w tej konkretnej psiuni...to dla mnie wystarczający powód,by nie zastanawiać się dłużej!Uważam,że miejsce w Warszawie jest miejscem Misi...a człowiek szybko ją do siebie przekona,tym bardziej,że będzie miał czas(emerytura).
No,ale tu jeszcze jest paraliżujące hasło...na dworze.Pamiętajmy jednak,że jedno na dworze nie równe innemu na dworze!
Jeśli jest dobra wola,możliwości i ...nie rozczarowali się buszującą po ogrodzie Misią...to przecież o to nam chodziło!

Posted

[quote name='zuzlikowa']
A jeśli chodzi o dom w Warszawie...wiem,że Misia bardzo potrzebuje człowieka,ale...ona bardziej potrzebuje swojego bezpiecznego miejsca dla siebie...człowieka nigdy w nadmiarze nie miała,a tu sytuacja wygląda tak,że jeśli będzie go potrzebowała i chciała,to człowiek będzie pod ręką...a jeśli to jeszcze człowiek zakochany w tej konkretnej psiuni...to dla mnie wystarczający powód,by nie zastanawiać się dłużej!Uważam,że miejsce w Warszawie jest miejscem Misi...a człowiek szybko ją do siebie przekona,tym bardziej,że będzie miał czas(emerytura).
No,ale tu jeszcze jest paraliżujące hasło...na dworze.Pamiętajmy jednak,że jedno na dworze nie równe innemu na dworze!
Jeśli jest dobra wola,możliwości i ...nie rozczarowali się buszującą po ogrodzie Misią...to przecież o to nam chodziło!


Boże kochany, no nad czym się tu zastanawiać!?:crazyeye: Dajmy Misię do tego domku w Warszawie, uważam, że tam będzie jej dobrze z powodów, które powyżej już były przytaczane tutaj wielokrotnie.
Justyna nie może mieć 3 psów, a Misia nie może wrócić do schronu, będzie baaardzo źle, jeśli szansa na dobry domek dla Misi przejdzie koło nosa:-( Tyle czekania, tyle ogłoszeń, tyle wysiłków w różnych kierunkach i znów nic ma się nie udać!?:-(
po występnie w tv, ja już na serio nie mam pomysłu, gdzie i jak znów domku dla Misi szukać:-(

Dzięki dla Maszaberli i Krisa za ściągniecie do tv Misi i Burego:Rose::Rose:
Oby udało się wreszcie domki dla tych psiaków znaleźć:modla::modla::modla:

Posted

Ja jestem za spróbowaniem domku w Warszawie.
To, że ma być buda nie oznacza, że pies nie bedzie miał kontaktu z człowiekiem. Jedno z drugim wcale się wykluczać nie musi.

Posted

[quote name='Basia i Barni']dajcie ja do domu w Wawie- jest transport, rodzina sprawdzona , Misia bedzie sama - nie ma na co czekac .

A Justyna ma sajgon w domu -dla mnie sprawa jest prosta .

Ja rowniez jestem za - poza tym Misia bedzie tam kochana jesli ludzie sa rzeczywiscie w porzadku
Najwazniejsze ze Justyna tam byla i wszystko widziala

Posted

[quote name='Pianka']Ja jestem za spróbowaniem domku w Warszawie.
To, że ma być buda nie oznacza, że pies nie bedzie miał kontaktu z człowiekiem. Jedno z drugim wcale się wykluczać nie musi.

I tu tez w 100% zgadzam sie z Pianka

Nie mozemy grymasic, jesli Panstwo maja dobre serce i jesli bedzie np. wielka burza - nie sadze zeby nikt nie zajal sie psem i zostawil ja trzesaca sie ze strachu w budzie
Szkoda zeby znowu trafila do schroniska - czy tu ma wiekszy komfort?

Poza tym jesli przychodzi ktos do schroniska i zabiera psa do domu - czy sprawdzacie domki?
Przynajmniej w schroniskach w Warszawie nikt tego nie robi - wydaje psa kazdemu kto jest pelnoletni a tak naprawde nie mamy gwarancji co dalej bedzie ze zwierzakiem
A tutaj dom byl sprawdzony i z tego co zdazylam sie zorientowac na podst relacji Justyny - dom chyba jest solidny

Posted

Przyznam szczerze że się trochę pogubiłam :oops:.
Ten domek z problemem to jest we Wrocławiu ? i to jest ta rodzina z 3 dzieci ?
A w Warszawie to czekają mili spokojni Państwo ale z budą ?
Bo ja zrozumiałam że Misia będzie tam spała gdzie bedzie chciała.

Posted

Na pewno w razie czego nie wróci do Schroniska,tata by mnie chyba zabił jakbym to zrobiła.

Dzisiaj o 5 30 Misia mnie obudziła oczywiście liżąc mnie po twarzy i wpakowując się do łóżka.Ona nie potrzebuje ruchu,ona potrzebuje uczucia i bliskości człowieka.

Od 6 00 ćwiczyliśmy wchodzenie moich psów do pokoju,kiedy ona jest.Dawałam jej wtedy coś słodkiego,a kiedy próbowała gryźć,to wyrzucałam z pokoju.Na razie skutek tego taki, że nie rzuca się,tylko najpierw warczy,a na początku tego w ogóle nie było.

Do 16 00 trzeba podjąć decyzje.Ja całą noc nie spałam,tylko myślałam.Analizowałam każde słowo tej pracodawczyni i wiecie co-nie ufam jej tak do końca.Ona mówiła ,że ta babka wychodzi z jej psem sama z własnej woli,zabiera na spacery,na działke,a wcale tego nie musi.Może jej jest po prostu na rękę,że nie ma psa i zajmuje sie jej psem.Ludzie są naprawde dziwni.

Ja zadzwonie do tej babki i naściemniam jej,ze Misia agresją reaguje na krzyki i alkohol.Jeśli tak kocha zwierzęta,to powie.

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Ja zadzwonie do tej babki i naściemniam jej,ze Misia agresją reaguje na krzyki i alkohol.Jeśli tak kocha zwierzęta,to powie.


A jeśli nie powie? I co bedzie z Misia jak pani pojdzie do pracy, a pies zostanie w domu na dlugo i z problemowym panem?
Ryzykiem w domu w Warszawie jest to, ze pies moze miec mniej kontaktu z czlowiekiem niz sobie wyobrazamy. We Wroclawiu - ze tez tego konatktu moze nie miec, albo ze bedzie on bardzo traumatyczny, i konsekwencje dla Miski moga byc o wiele gorsze...
Nikt z nas do niczego cie Jusstyna nie bedzie zmuszal, ale jednak chyba wszyscy tutaj daliby psa do Warszawy. Ja naprawdę ne jestem entuzjastka psa w ogrodzie, ale lepszy bezpieczny ogrod z wstepem do domu niz mieszkanie, w ktorym nie wiadomo co sie dzieje.

Posted

bico napisał(a):
Powołując się na tą i inne powyższe wypowiedzi i powody w nich wymienione - jeszcze raz się podpiszę pod opcją domku dla Misi w Warszawie, bo dla mnie też sprawa jest prosta, zwłaszcza, że Justyna wolontariat tam była i domek sprawdziła. Po co Misię pchać do niepewnego, niesprawdzonego domu do Wrocka? Po co się zastanawiać i grymasić w nieskończoność?:roll: W końcu zmarnujemy tą jedyną szansę:cool1:



Bico...była ,sprawdziła,ale nie zostawiła jej.Onii wyraźnie powiedzieli,że chcą psa z telewizji,innego nie.Dla mnie to też wiele o nich mówi.

Nie moge sie dodzwonić do Pani z Wrocławia...Misia chodzi i zaczepia facetów na dworze,tylko żaden jej jakoś nie chce...

Posted

Basia i Barni napisał(a):
dajcie ja do domu w Wawie- jest transport, rodzina sprawdzona , Misia bedzie sama - nie ma na co czekac .

A Justyna ma sajgon w domu -dla mnie sprawa jest prosta .


Powołując się na tą i inne powyższe wypowiedzi i powody w nich wymienione - jeszcze raz się podpiszę pod opcją domku dla Misi w Warszawie, bo dla mnie też sprawa jest prosta, zwłaszcza, że Justyna wolontariat tam była i domek sprawdziła. Po co Misię pchać do niepewnego, niesprawdzonego domu do Wrocka? Po co się zastanawiać i grymasić w nieskończoność?:roll: W końcu zmarnujemy tą jedyną szansę:cool1:

Posted

Rozumiem że w Warszawie są ci państwo co chcą Misie bo z telewizji i mają dom ogrodem a Misia ma mieszkać w ogrodzie w budzie , tak ???

A dom we Wrocławiu to ten z problemem z alkoholem, 3 dzieci, blok, ale panstwo bardzo kochają psy, - domek nie był jeszcze sprawdzany, tak ???

Oj , ciężki wybór.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Rozumiem że w Warszawie są ci państwo co chcą Misie bo z telewizji i mają dom ogrodem a Misia ma mieszkać w ogrodzie w budzie , tak ???

A dom we Wrocławiu to ten z problemem z alkoholem, 3 dzieci, blok, ale panstwo bardzo kochają psy, - domek nie był jeszcze sprawdzany, tak ???

Oj , ciężki wybór.



Nie do końca...

W W-wie mieszkanie w budzie,starsi państwo i chcą tylko Misie z telewizji

Wrocław, osoba kochająca zwierzęta ,ale mająca męża z problemem alkoholowym
Jest jeszcze dom z trójką dzieci,ale nikt nie odbiera...

No i Pani z Wrocławia tez nie odbiera

a Misia zaczyna się bawić :)

Posted

jusstyna85 - Ty byłaś w tym domku z W-wie więc że tak powiem, czujesz tych państwa, jakieś wrażenie na Tobie zrobili, a gdyby ich tak przekonać że Misia nie może mieszkać w budzie tylko w domu z cżłowiekiem , to czy byś tam dała Misie ? i czy da się tych panstwa przekonać ???
Bo mnie sie wydaje że jak jest dom z ogrodem to Misia sama powinna zdecydować gdzie chce spać, czy na polu czy w domciu. Ale jeśli miałaby tylko do wyboru bude, to gorzej.

Posted

Dogo07 napisał(a):
jusstyna85 - Ty byłaś w tym domku z W-wie więc że tak powiem, czujesz tych państwa, jakieś wrażenie na Tobie zrobili, a gdyby ich tak przekonać że Misia nie może mieszkać w budzie tylko w domu z cżłowiekiem , to czy byś tam dała Misie ? i czy da się tych panstwa przekonać ???
Bo mnie sie wydaje że jak jest dom z ogrodem to Misia sama powinna zdecydować gdzie chce spać, czy na polu czy w domciu. Ale jeśli miałaby tylko do wyboru bude, to gorzej.



To Justyna _wolontariat była tam.
Gdyby jej sie tam spodobało,to zostawiłaby ją i nie liczyłaby na dom we Wrocławiu.Wiem, że teraz nie chce sprawiać mi problemu.Ten dom jest lepszy niż Schronisko na pewno,ale ja dam sobie ręke uciąć za to,że ona nie nadaje sie do budy.

Zaczęła sama przynosić mi zabawki do zabawy,próbuje wchodzić na ręce.Dochodzi do siebie.

Pani z Kęt ma oddzwonić,ona ma trójke dzieci,chce psa do domu.Misia chyba nigdy nie miała kontaktu z dziećmi,dzisiaj sprawdzę...

Niepokoi mnie coś...przed chwilą znalazłam guza? kulke? nad pachą na łapie,jest cała czarna.


gdyby alceptowała koty,to miałabym dla niej super dom,ale ona za nic nie zaakceptuje.
Spróbuje wydostać od Justyny nr ludzi z W-wy,ale ona mówi,że przedstawili już swoje warunki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...