jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Misia już u mnie,najedzona odsypia dzień... Namiary na Wrocław mam,podałam je NaamachsChild,jeszcze nie potwierdziła, że przeprowadzi wizyte. Wg mnie im szybciej,tym lepiej,bo Miśka przywiązała sie do mojego taty,mnie troche olewa,staram się ją trzymać na dystans. Bardzo płakała za Justyną,ma tyle siły,że nie umialam uciągnąć jej do domu,a wystarczyło że tylko mojego tate zobaczyła i pędem do niego. Z opowiadań Justyny jestem za domem we Wrocławiu, bo mieszkałaby w bloku,ale jeździłaby też z ludźmi na działke. Quote
Basia i Barni Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 jusstyna85 napisał(a):Misia już u mnie,najedzona odsypia dzień... Namiary na Wrocław mam,podałam je NaamachsChild,jeszcze nie potwierdziła, że przeprowadzi wizyte. Wg mnie im szybciej,tym lepiej,bo Miśka przywiązała sie do mojego taty,mnie troche olewa,staram się ją trzymać na dystans. Bardzo płakała za Justyną,ma tyle siły,że nie umialam uciągnąć jej do domu,a wystarczyło że tylko mojego tate zobaczyła i pędem do niego. Z opowiadań Justyny jestem za domem we Wrocławiu, bo mieszkałaby w bloku,ale jeździłaby też z ludźmi na działke. to chyba idealny dom , blok = ciagle by była z właścicielami . działka =pewne spacery razem z przyszłą rodziną teraz tylko trzeba czekać na wizytę Quote
zuzlikowa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 [quote name='Basia i Barni']to chyba idealny dom , blok = ciagle by była z właścicielami . działka =pewne spacery razem z przyszłą rodziną teraz tylko trzeba czekać na wizytę No i to przemawia za tym domkiem...razem z właścicielami...ale czekamy na wiadomości z domku!...po wizycie! Oby jak najszybciej! Quote
zuzlikowa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 jusstyna85 napisał(a):Tak tak,dlatego tak mi zależy... Marta pomoże w wizycie :) :multi::multi::multi::multi:...to tak na wizytę i pomoc Marty!...reszta...potem! Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Basia i Barni napisał(a):to chyba idealny dom , blok = ciagle by była z właścicielami . działka =pewne spacery razem z przyszłą rodziną teraz tylko trzeba czekać na wizytę Tak tak,dlatego tak mi zależy... Marta pomoże w wizycie :) Quote
Basia i Barni Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 jusstyna85 napisał(a):I koniec z cieszeniem sie,cholera...:( nie strasz Justyna :roll: Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 I koniec z cieszeniem sie,cholera...:( Quote
Maszaberla Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Napiszcie CO SIE DZIEJE? Czy cos nie daj Boze z Misia czy z domkiem? Justyna pisz szybko, wszyscy denerwujemy sie bardzo ! Quote
Maszaberla Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 jusstyna85 napisał(a):Misia ma się dobrze,gorzej z domkiem... Musze teraz wyjść z psami,jak wróce to Wam napisze,ale potem to wykasuje,bo w sumie nie powinnam tam publicznie pisać o tym. Dom we Wrocławiu pozostaje po wieeeeeeelkim znakiem zapytania,a dla mnie W-wa odpada No ale przeciez tak dobrze sie wszystko zapowiadalo, szczegolnie jeden domek byl w porzadku :roll: ufff, myslalam ze Misi cos sie stalo Moze jednak warto sie jeszcze zastanowic nad tymi domkami, az tak tragiczne? Quote
Onaa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Ojej, jaka szkoda. Ależ dzisiaj mamy emocje, jak na huśtawce. Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Misia ma się dobrze,gorzej z domkiem... Musze teraz wyjść z psami,jak wróce to Wam napisze,ale potem to wykasuje,bo w sumie nie powinnam tam publicznie pisać o tym. Dom we Wrocławiu pozostaje po wieeeeeeelkim znakiem zapytania,a dla mnie W-wa odpada Quote
Maszaberla Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 sonikowa napisał(a):Nic na siłę dziewczyny. Domek ważny, ale domek nietrafiony to potem tylko kłopoty i cierpienia dla psa. Sprawdzmy Wroclaw na spokojnie. Jesli nie bedzie fajny, to szukamy dalej. Alez oczywiscie, nauczona niemilym doswiadczeniem (ktore znamy obie) wiem jak wazna jest wizyta przedadopcyjna Ja tylko glosno mysle - oba domki wydawaly sie w porzadku a co spowodowalo skreslenie tego z Warszawy? Quote
sonikowa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Nic na siłę dziewczyny. Domek ważny, ale domek nietrafiony to potem tylko kłopoty i cierpienia dla psa. Sprawdzmy Wroclaw na spokojnie. Jesli nie bedzie fajny, to szukamy dalej. Quote
Maszaberla Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 [quote name='jusstyna85'] Czułam, że czegoś nie mówi. Ta Pani to złota i kochana osoba,która uwielbia zwierzęta, doskonale sobie radzi z ich dzieckiem,sama z własnej woli zabiera ich psa na spacery.Ona jest w porządku,gorzej jest z jej mężęm,który nadużywa alkoholu i prowokuje kłótnie.Mieli psa,którym się dobrze zajmowali, ale na moje pytanie,czy dałaby im swojego psa,powiedziała że nie. Ja jestem w kropce, Misia strasznie dominuje psy ,nie nadaje sie do psów,przed chwilą pogryzła się z moim psem,nie mogłam jej odciągnąć od niego, przygniotła do ziemi i gryzła szyje.Moim psom daleko do aniołków,ciężko im zaakceptować psy,ale przynajnniej nie prowokują bójek. Misia jest po prostu przewrażliwiona i nie można mieć jej tego za złe,została skrzywdzona przez psy i teraz im nie ufa.Dla niej mieszkanie w bloku + działka byłaby idealna. Nie wiem sama co mam myśleć,nie chcę być uprzedzona i nie chcę skreślać babki,tylko ja chyba nie mam odwagi dać im Misi. Nie wiem co robić...czy próbować z tą wizytą i przekonać sie,czy po prostu szukać dalej. Ja tu tylko sprzatam wiec pewnie niewiele mam do powiedzenia Wg mnie ten dom absolutnie odpada - Misia jest wrazliwym psem, mozna nawet powiedziec - specyficznym (po tym co przeszla), powinna trafic do domu gdzie bedzie czuc sie bezpiecznie Jesli ten Pan naduzywa alkoholu to nie mamy rowniez pewnosci czy nie podnioslby nawet reki na Misie :oops: A ten domek z Wroclawia? Pisalas ze baaaardzo szczegolnie sie zastanowisz - rozumiem ze teraz napisalas o domu z Warszawy czy na odwrot? Quote
Onaa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Ale to jest ten jeden domek, a co z domkiem we Wrocławiu ? A wizyty w domku w Wawie też jeszcze nie było, tak ? Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Głupio mi pisać,bo to są prywtane sprawy tej Pani... Justyna podała mi 2 numery telefonów,szczęście chciało, że wybrałam ten drugi.Odebrała Pani i mówi, że to chodzi o jej pomoc domową i niańke do dziecka. Przedstawiłam jej sytuacje i przeprosiłam za moje pytanie,jaką osobą jest.Na początku zbywała mnie,ale przedstawiłam jej historie Misi i odwołałam się do jej sumienia.Czułam, że czegoś nie mówi. Ta Pani to złota i kochana osoba,która uwielbia zwierzęta, doskonale sobie radzi z ich dzieckiem,sama z własnej woli zabiera ich psa na spacery.Ona jest w porządku,gorzej jest z jej mężęm,który nadużywa alkoholu i prowokuje kłótnie.Mieli psa,którym się dobrze zajmowali, ale na moje pytanie,czy dałaby im swojego psa,powiedziała że nie. Ja jestem w kropce, Misia strasznie dominuje psy ,nie nadaje sie do psów,przed chwilą pogryzła się z moim psem,nie mogłam jej odciągnąć od niego, przygniotła do ziemi i gryzła szyje.Moim psom daleko do aniołków,ciężko im zaakceptować psy,ale przynajnniej nie prowokują bójek. Misia jest po prostu przewrażliwiona i nie można mieć jej tego za złe,została skrzywdzona przez psy i teraz im nie ufa.Dla niej mieszkanie w bloku + działka byłaby idealna. Nie wiem sama co mam myśleć,nie chcę być uprzedzona i nie chcę skreślać babki,tylko ja chyba nie mam odwagi dać im Misi. Nie wiem co robić...czy próbować z tą wizytą i przekonać sie,czy po prostu szukać dalej. Quote
sonikowa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Justyna, dobrze czujesz, szukamy dalej. Pan ma pewien problem i to nigdy dla psow (i nie tylko) sie dobrze nie konczy. Tym bardziej, ze misia jest po przejsciahc. Jak zareaguje na mozliwą agresję? I co wtedy się z nią stanie? Nie, naprawdę to nie jest ten domek. Tak myślę, choć to oczywiście tylko moje zdanie. I chyba rzeczywiście resztę omówcie na PW, bo to forum publiczne i w sumie niezręcznie. Ale dzięki, ze dałyście znać. Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 sonikowa napisał(a):Justyna, dobrze czujesz, szukamy dalej. Pan ma pewien problem i to nigdy dla psow (i nie tylko) sie dobrze nie konczy. Tym bardziej, ze misia jest po przejsciahc. Jak zareaguje na mozliwą agresję? I co wtedy się z nią stanie? Nie, naprawdę to nie jest ten domek. Tak myślę, choć to oczywiście tylko moje zdanie. I chyba rzeczywiście resztę omówcie na PW, bo to forum publiczne i w sumie niezręcznie. Ale dzięki, ze dałyście znać. Justyna powiedziała,że ja mam podjąć decyzje,ale dla mnie to zbyt trudne...Misia po tym wyjeździe jest jeszcze gorsza,jeśli chodzi o psy,na dworze rzuciła sie znowu na mojego psa przy znajomym Justyny.teraz ma kare i nie może wchodzić do pokoju,ale ja wątpie że to coś da.Ona po prostu boi sie psów, miała ciężki dzień i tak,a nie inaczej reaguje.Ja nie dam sobie rady,jeśli będzie tak dalej. Dom w W-wie niby ok,ale spanie raczej na dworze... Wiecie co...ja najlepiej wysłałabym kogoś do obydwóch tych domów... Quote
Justyna_wolontariat Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Byłam w Warszawie u tej pani dom rodzine widziałam. Państo mieli 16 lat psiaka odszedł z racji wieku, nie chcieli juz 2 psa bo bardzo to przezyli ale jak zobaczyli Misię to ja pokochali. To ludzie którzy nigdy by nie skrzywdzili psa, pan jest na emeryturze uwielbia spacery wokół domu las łąki więc Misia oprócz swojej posesji mialaby jeszcze spacery, lato wiosne i jesień Misia spałaby w ocieplonej budzie na dworze do dyspozycji ma też ganek i przedpokój. W zime przy mrozach spałaby w domu. Widziałam jej reakcję zadowolona chodziła po ogrodzie biegała tulała się. Poinformowałam o tych 2 domkach 1 sprawdziłam ja uważam że Misia całe swe dotychczasowe życie spedziła w firmie w kojcu tez miała budę biegała czasem luzem dla niej to nie problem ona kocha ruch to terier bardzo aktywny pies. Ale jeżeli uważacie, że Misia znajdzie jeszcze inny domek można poczekać tylko co z nią??? Justyna przecież sobie nie poradzi z 3 psami w bloku jak się gryzą. Misia juz tak długo ma allegro ogłoszenia i jeszcze nikt się nią nigdy nie zainteresował, Występ w TV dał jej szansę Quote
iwona213 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 jeśli ona nigdy nie była w domu a całe życie spędziła w budzie to i tak będzie miała raj na ogrodzie, zeby tylko jej łańcuch nie groził czy zamknięty kojec. Jesli czeka tak długo, mysle żeby pojechała do tego domku z ogrodem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.