Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No bo jak nazwać takiego człowieka? Ze wszystkich określeń, które przychodzą na myśl, "potwór" to jest najłagodniejszym.

Ów człowiek zapakował 6 paluchów 4-5-tygodniowych do kartonu. Zakleił szczelnie taśmą. Naokoło, mocno, żeby się nie mogły wydostać. Karton wziął mocny, solidny - no bo po co po drodze do stawu mieć kłopoty?
Do stawu, bo karton ze szczeniakami wrzucił do stawu, niewielkiej sadzawki w parku miejskim!

Karton był ciężki, więc szybko poszedł na dno. Na szczęście stawik płytki, a wokół często ludzie się kręcą - nawet w nocy. I ktoś usłyszłą, że pod wodą coś popiskuje.

Maluchy siedziały jak trusie, przytulone do siebie, nieruchomo. Taśma była solidna, więc karton nie zdążył nasiąknąć wodą. I to je uratowało przed utopieniem.

Zobaczcie, jak wyglądają najdzielniejsze i najgrzeczniejsze szczenięta świata. I pomóżcie nam znaleźć im domki.
Obecnie są w schronisku w Ostrowi Mazowieckiej. Wszystkie dostały profilaktycznie surowicę, bo wcześniej w schronisku było podejrzenie parwo. Jedzą, są zdrowe, ale bardzo chcą do domku. Choćby tymczasowego!

To jest Balbinka - cecha charekterystyczna: białe skarpetki




  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ech, właśnie - te domki. Gdybyśmy mogły maluch zabrać gdzieś na tymczas, byłaby pewność (a w każdym razie prawdopodobieńswo), że domki będa dobre. Ale jeśli ktoś pójdzie do schroniska i sobie ot tak weźmie szczeniaczka, może być różnie: podwórko, jakaś budka, w
przyszłości niewykluczony łańcuch :-(

Maleńkie dzielnie zniosły próbę utopienia. A teraz marzną w schronisku. Pomóżcie im. :modla:Kto może dać tymczasowy domek chociaż jednej malutkiej Margolci? To sama słodycz jest

Posted

Jasne, ale może ktoś policzy szczeniaki zniżkowa (tak jak Ania Sarę z dziećmi). Innego wyjścia chyba nie ma, kasę trzeba będzie zebrać, a na razie ożywić wątek..
Napiszcie, w jakim wieku są szczeniorki, czy one już mogę iść do DS, jak z jedzeniem.

Posted

lika, możesz dawać namiary na mnie albo lepiej na ludwę (dobrze, ciotka? bo ja w pracy znów będę miała gorąco, a Idusiek już nie wyrabia na prostej, nie tylko na zakretach). Problem jest tylko taki, że nie wiemy, czy któryś maluch wprost ze schroniska do domu nie pójdzie.

Małe dostały surowicę tak na wszelki wypadek, bo słabiiutkie były. Jedzą same i w piątek dziarskie były. Mają pewnie po 4-5 tygodni. Mogą iść do domku.

Posted

Aaaaaaaaaaaa no! Kiedy to się skończy?! Z premedytacją topić takie dzieciaki :placz: Zaklejać szczelnie taśmą... nigdy tego nie zrozumiem.
Masakra jakaś ostatnio na dogo. Pieski w śmietniku, zakatowany Cyganek, a teraz topione szczeniaki... Czasem myślę, że to nie na moje nerwy.

Postaram się jutro zrobić bazarek, o ile uda mi się uporać z egzaminem.

Posted

Dzięki cioteczki. Maluchy po tym co przeszły nie powinny zostawać w schronisku :-( One jeszcze garną się do ludzi, ale tam nikt się nie ma czasu nimi zajmować, zdziczeją. Jeśli się się nie pochorują; są w nieogrzewanym i dobrze wentylowanym (bo bez okien) pomieszczeniu. Tam innych pomieszczeń nie ma :placz:

Posted

Dziewczyny, ja jestem nowa i nie znam wielu ludzi z dogo, ale sprobujcie obdzownić dogomaniackie hoteliki, może ktoś przygarnie maluszki nawet odplatnie, ja się dorzucę jak będzie trzeba. One nie mogą być w takich warunkach,,,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...