& Gloria & Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 martik b napisał(a):Mam dość, wezwałam policję, chcieli mnie zbyć ale się nie udało! jestem z nimi umówiona o 20.15 na działkach, właśnie wyjeżdzam, 3majcie kciuki, sa nam potrzebne!!! BRAWO MARTIK:loveu:!!! POWODZENIA:multi: Quote
moniaaa0402 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 :placz::placz:czekam na wiescie:placz::placz: Quote
Magdalena Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Lorien1 napisał(a):Policja nic nie mogla zrobic bo na samo wejscie na teren pod nieobecnosc wlasciciela potrzebny jest im nakaz od naczelnika, ktorego nie posiadali. PRzyjechalo trzech policjantow, dzisiaj w nocy maja dzwonic do martik, moze uda im sie uzyskac ten nakaz od naczelnika, byli dosc chetni do wspolpracy. Poradzili nam, ze mamy wejsc na droge administracyjna, musimy zlozyc pismo do prezydenta, ktore umozliwi opcje natychmiastowego odbioru psa przez sluzby policyjne. MArtik ma znajoma, ktora pracuje w urzedzie miasta, wiec mamy jakies ulatwienie. Czy ktos sie moze orientuje jak sporzadzic takie pismo? Nie bardzi sie w tym orientujemy..:roll: joanika napisała, ze najpierw można zabrac psa, a dopiero później napisac pismo do prezydenta :razz: Quote
Lorien:) Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Policja nic nie mogla zrobic bo na samo wejscie na teren pod nieobecnosc wlasciciela potrzebny jest im nakaz od naczelnika, ktorego nie posiadali. PRzyjechalo trzech policjantow, dzisiaj w nocy maja dzwonic do martik, moze uda im sie uzyskac ten nakaz od naczelnika, byli dosc chetni do wspolpracy. Poradzili nam, ze mamy wejsc na droge administracyjna, musimy zlozyc pismo do prezydenta, ktore umozliwi opcje natychmiastowego odbioru psa przez sluzby policyjne. MArtik ma znajoma, ktora pracuje w urzedzie miasta, wiec mamy jakies ulatwienie. Czy ktos sie moze orientuje jak sporzadzic takie pismo? Nie bardzi sie w tym orientujemy..:roll: Quote
2010 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Czy ci Animalsie maja wogole jakies pojecie by doradzic? Procedura takiego pisma do prezydenta to b. dlugo trwa. Tylko osobiste spotkanie i najleoiej z dziennikarzem do tego. Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Sprawa jest ciężka:shake: mamy cos pecha..niby policja może zabrać ale oni twierdzą, że nie mogą:/ powiedzieli, że nie sa mocni z ustawy o ochronie zwierząt i już lepiej ją zna straż miejska ale na pewno nie mogą wejść na teren bez zgody naczelnika czy kogoś tam, pan policjant dzwonił ale zgody nie uzyskał, 1 z policjantów znał akurat sprawę i widział psa i twierdzi, że nie wygląda na zabiedzonego a my na to, że nie wygląda tylko dzięki nam, bo jak by nie ludzie którzy go dokarmiają to psa by już nie było.. podobno był dziś dzielnicowy u dziada, na pytanie moje czy rozmawiał tylko z dziadem czy widział tez psa powiedział, że nie wie, wzięlam telefon więc do dzielnicowego...pan policjan powiedział, że najszybszą drogą będzie pismo do prezydenta i jego pisemna zgoda o odebranie psa ale...jestesmy już po rozmowie z osobą która ma ''dostęp'' do prezydenta i spyta jutro o to ale jak zna życie a pracowała z nim sporo to on nie wyda takiej zgody osobie prywatnej, musi się wstawić organizacja a najlepiej dyr schroniska szolginia, która on dobrze zna i by jej raczej nie odmówił...a szolginia mówi, że to sprawa animals i nic zrobić nie może...ja normalnie jestem na wyczerpaniu nerwowym, chyba jak ci ekolodzy czy pielęgniarki zacznę jakiś strajk..rozbiję namior na starym rynku i zaczne glodówkę, może w końcu jak mnie pogotowie zabierze i będzie, że coś się czlowiekowi dzieje zacznie nas ktoś słuchać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Policjanci powiedzieli, że też sa bezsilni i mamy szukac pomocy w mediach i sprawę nagłośnić, bo ciężko inaczej będzie...a już słyszę jak tv jutro mi powie, że to temat niewarty zachodu bo to tylko pies:-( Quote
Lorien:) Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Magdalena napisał(a):joanika napisała, ze najpierw można zabrac psa, a dopiero później napisac pismo do prezydenta :razz: policja twierdzi inaczej, ze najpierw pismo - potem oni wkraczaja. Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Mamy wzór tego pisma, na forum owp, bo my nawet nie wiem jak się zabrać do tego, policjan powiedział, że musimy akta sprawy dołączyć...cudownie A Nasza Kochana GLORIO przydasz się, przecież i tak byśmy wykonały telefon do Ciebie:cool3:, nasz pomysł -5 rano- wpadł do glowy późno więc już nie chciałyśmy Cie nękac telefonami tym bardziej, że tu nie kolejna 50 kg chudzina się by nam najbardziej przydała a rosły facet, bo nawet policjan powiedział, że zna dziada, był na interwencji wcześniej i wrażenia ma bardzo negatywne:/ Quote
agenciara Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 wniosek o przejęcie psa może wystawić również lekarz weterynarz.... i policja... dobrze widzę?! "7.1 (1) Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza (prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. Decyzja podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania." znalazłam to na stronie praw zwierząt Prawa zwierząt - Ustawa o Ochronie Zwierząt generalnie jak tak przysiąść i się uwziąć to by się wniosek napisało... jak myślicie, może skoro policja zgania na sm, sm na policję to może ktoś zna weta który mógł by się w tę sprawę zaangażować? Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 ja im to mówiłam, nawet podałam przykłady akcji i powiedzialam, że są sytuację i je znamy z innych miast jako wolontariuszki, że nie czeka się na takie pismo ale my jedno on drugie, bo to jeden dyskutował, bo 2 innych powiedziało, że w ogóle nie zna się na tym;/ i gadaj z takim, przepisy jedno a życie swoje:-( Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 a jeśli chodzi o lekarza weterynarii to też o nim mówili ale nawet jak bedzie lekarz to zaraz mi powiedzą, że nie mogą wejść na teren i lekarz też przecież nie wiejdzie a dziad na bank nas nie wpuści...czy ktoś wie, bo policja nie wiedziała czy to może być zwykly lekarz czy jakiś powiatowy, inspekcja weterynaryjna albo ktoś wyżej z tej dziedziny czy wystarczy obojętnie jaki byle miał pieczątke lekarz wet. bo to by się też udało załatwić Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 ick napisał(a):Potrzebna tutaj dobra porada moze TOZ lub innego stowarzyszenia, ktore ma doswiadczenie z takimi przypadkami. bydgoski oddział otozu to nasza dyr schroniska:razz: Quote
2010 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Potrzebna tutaj dobra porada moze TOZ lub innego stowarzyszenia, ktore ma doswiadczenie z takimi przypadkami. Czy Animalsi maja jakis pomysl ?jak nie trzeba kogos kompetentnego Poszukajcie w internecie i zadzwoncie do dobrej organizacji, ktore takie problemy rozwiazuje, bo na pisma brak czasu. Teraz juz brak czasu potrzeba kompetntnych porad!!!!!!!!! Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 prezes animals cytuję: powiedziała, że jest prezesowa od niedawna i nie ma doświadczenia w takich drastycznych przypadkach jak ten:-o to jest jakaś komedia dosłownie :roflt: nie ma co liczyć na nią juz bardziej chyba na dyr ale on powiedziała, że nie chce sie wtrącać, bo sprawę ma animals i ona im sukcesów odbierać nie będzie :question: hymm znam chyba inną definicje slowa sukces:cool1: Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 lorien siedziała dzisiaj na telefonie i z dyr i z prezes...myślimy żeby wybrać sie osobiście do schronu i pogadać z dyr na spokojnie, przycisną ja, bo ona w tej kwestii duzo może, dużo więcej niż my...mi się na chłopski rozum wydaje , że i w jednym i w drugi przypadku chęci po prostu brak:shake: i to jest najgorszy problem Quote
martik b Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 idę już spać, nie daje rady bo od 4.30 na nogach i w nerwach, jutro jest nowy dzień, nowe nadzieje.... Laluś tyle już przeszłaś, nie poddawaj się :-( My będziemy walczyć...dla Ciebie....... Quote
2010 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 TO rzeczywiscie pozostaje bez komentarza. Zadzwoncie do innego TOZ moze warszawskiego lub innego. W internecie poszukac organizacji, ktora zajmuje sie takimi sprawami. Poszukajmy , ktos musi znalezc sie kompetentny w tych sprawach? Quote
joanika Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='agenciara']wniosek o przejęcie psa może wystawić również lekarz weterynarz.... i policja... dobrze widzę?! "7.1 (1) Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza (prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. Decyzja podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania." znalazłam to na stronie praw zwierząt Prawa zwierząt - Ustawa o Ochronie Zwierząt generalnie jak tak przysiąść i się uwziąć to by się wniosek napisało... jak myślicie, może skoro policja zgania na sm, sm na policję to może ktoś zna weta który mógł by się w tę sprawę zaangażować? ten art który zacytowałaś jest już nieaktualny, zostały wprowadzone poprawki. A aktualne Ustawy najlepiej sprawdzać na stronie sejmu a nie na stronach gdzie nie wiadomo kiedy była aktualizacja. Co nie zmienia faktu że w starszej wersji Ustawy też był artykuł że w spr niezwłocznej można psa zabrać. I coś na otuchę, jak się chce to można: [url=http://miasta.gazeta.pl/miasto/1,96987,6255000,Za_porzucenie_psa_bedzie_sprzatal_ulice.html]Za porzucenie psa b Quote
joanika Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 martik b napisał(a):a jeśli chodzi o lekarza weterynarii to też o nim mówili ale nawet jak bedzie lekarz to zaraz mi powiedzą, że nie mogą wejść na teren i lekarz też przecież nie wiejdzie a dziad na bank nas nie wpuści...czy ktoś wie, bo policja nie wiedziała czy to może być zwykly lekarz czy jakiś powiatowy, inspekcja weterynaryjna albo ktoś wyżej z tej dziedziny czy wystarczy obojętnie jaki byle miał pieczątke lekarz wet. bo to by się też udało załatwić a po co wet? Wet potrzebny jest tylko do tego aby złożyć pismo do prezydenta, a takie pismo ponoć już poszło od Animalsów, tak? Bo złożyć pismo do prezydenta może wet, stowarzyszenie albo policja. I w ustawie wyraźnie jest napisane że to lekarz weterynarii (czyli każdy wet, nawet ten "zwykły"). Dajcie policji Ustawe do przeczytania (tylko żeby była ta aktualna, z poprawkami, bo w starej jest mowa tylko o przedstawicielu TOZu a w nowej o każdym stowarzyszeniu). Przypomnijcie im także o tym że policja ma swoje obowiązki do których należy reagowanie na złamanie prawa (Ustawy o Ochronie zwierząt) a w tej sprawie jest rażące zaniedbanie. Quote
martik b Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 joanika napisał(a):a po co wet? Wet potrzebny jest tylko do tego aby złożyć pismo do prezydenta, a takie pismo ponoć już poszło od Animalsów, tak? Bo złożyć pismo do prezydenta może wet, stowarzyszenie albo policja. I w ustawie wyraźnie jest napisane że to lekarz weterynarii (czyli każdy wet, nawet ten "zwykły"). Dajcie policji Ustawe do przeczytania (tylko żeby była ta aktualna, z poprawkami, bo w starej jest mowa tylko o przedstawicielu TOZu a w nowej o każdym stowarzyszeniu). Przypomnijcie im także o tym że policja ma swoje obowiązki do których należy reagowanie na złamanie prawa (Ustawy o Ochronie zwierząt) a w tej sprawie jest rażące zaniedbanie. Acha rozumiem, wychodzi na to, że ja jako osoba prywatna nie mogę takiego pisma napisac i prosić o to prezydenta tak? ale jeśli wet takie pismo napisze to przecież musi mieć ku temu podstawy czyli musi psa obejrzeć i zbadać czy jest zagrożenie życia i należy go zabrać natychmiast ale aby go zbadać musi wejść na teren razem z policją i ona ma obowiązek już wtedy nam pomóc dostać się na teren jeśli bym przyjechała następnym razem z lekarzem weterynarii??? Quote
2010 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Oto ustawa z poporawkami mozna na tym linku wszystko wyczytac : Ustawa o ochronie zwierząt Quote
Zbójini Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 martik b napisał(a):Acha rozumiem, wychodzi na to, że ja jako osoba prywatna nie mogę takiego pisma napisac i prosić o to prezydenta tak? wychodzi na to że możesz. Tam jest napisane "osoby lub instytucji". Poprostu nabazgrol 2 zdania i do sekretariatu prezydenta osobiście, na dziennik i najlepiej od razu z audiencją zanim animalsi z TOZem podzielą sie sukcesem. Quote
joanika Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Trzeba zdecydować czy czekać na odpowiedz od prezydenta (a to moze potrwać) czy przekonać policję że mieli i nadal mają prawo zabrać stamtąd psa i dopiero potem pisać do prezydenta. Wniosek moze złożyc policja, lek weterynarii lub ktoś ze stowarzyszenia. Martikb - czy Ty i koleżanka z którą tam byłas jesteście pełnoletnie? Quote
Zbójini Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 a moze tak profilaktycznie zasypać p. prezydenta , animalsów i TOZ mailami? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.