Owieczka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='Melka']Kurcze, wzięłabym ją... Liczi miałby towarzystwo (po wysterylizowaniu oczywiście). Ale to nie tylko ode mnie zależy.. TŻ-ta nie da się przekonać :( Ponadto 5 dni w tygodniu psy byłyby same po 7-8 g. w ciągu dnia, a też nie wiadomo, jak zniosłaby samotność. Wg mnie ma sporo z typu grzywacza. Wierzę jednak, że szybko znajdzie dobry domek.[/quote] Każdy z nas pracuje po 8 h i nasze psiaki i tymczasy tak siedzą same w domach. Dobrze jak mają inne zwierzęce towarzystwo w tym czasie. Sunia siedzi w budzie w kojcu i nikt z ludzi tam z nią nie siedzi :shake: przez siatke ma tylko psią koleżankę... :-( Moze chociaż na tymczas... Quote
jolek68 Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 serce mnie normalnie boli jak czytam że nadal w schronie, wzięłabym na dt ale nie dam rady finansowo :-( no i te chłopy :angryy: Quote
tanitka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Barri - jaki piękny:loveu::loveu::loveu:, czy juz jest bardziej otwart na świat? Quote
Owieczka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='tanitka']Barri - jaki piękny:loveu::loveu::loveu:, czy juz jest bardziej otwart na świat?[/quote] Ja myślę że on już dobrze rozrabia :evil_lol: Quote
Melka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='Owieczka']Każdy z nas pracuje po 8 h i nasze psiaki i tymczasy tak siedzą same w domach. Dobrze jak mają inne zwierzęce towarzystwo w tym czasie. Sunia siedzi w budzie w kojcu i nikt z ludzi tam z nią nie siedzi :shake: przez siatke ma tylko psią koleżankę... :-( Moze chociaż na tymczas...[/quote] Owieczko, mi tego nie tłumacz ;) Wszystkie decyzje jednak zawsze podejmujemy wspólnie, TŻ niestety nie da się przekonać. W dodatku sąsiadka ostatnio nam oświadczyła, że "nasz pies się z nami męczy, bo tak długo siedzi sam i na dodatek całymi dniami piszczy" (co jest nieprawdą, bo dokładnie sprawdziłam...) - tacy ludzie na pewno "pomagają" naszym TŻ-tom i innym członkom rodzin w podejmowaniu takich a nie innych decyzji... Bo skoro sąsiedzi są jacy są, to nie daj Boże, gdyby drugi pies się trafił faktycznie piszczący przez te kilka godzin (choćby tylko na początku)... :shake: Maleństwa, hop do góry :multi: Quote
Owieczka Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Melka napisał(a):Owieczko, mi tego nie tłumacz ;) Wszystkie decyzje jednak zawsze podejmujemy wspólnie, TŻ niestety nie da się przekonać. W dodatku sąsiadka ostatnio nam oświadczyła, że "nasz pies się z nami męczy, bo tak długo siedzi sam i na dodatek całymi dniami piszczy" (co jest nieprawdą, bo dokładnie sprawdziłam...) - tacy ludzie na pewno "pomagają" naszym TŻ-tom i innym członkom rodzin w podejmowaniu takich a nie innych decyzji... Bo skoro sąsiedzi są jacy są, to nie daj Boże, gdyby drugi pies się trafił faktycznie piszczący przez te kilka godzin (choćby tylko na początku)... :shake: Maleństwa, hop do góry :multi: :shake: Ja osobiście to bym taką sąsiadkę wzięła za wsiarz i zaprowadziła do schroniska :diabloti: Niech sobie popatrzy jak się naprawdę psy męczą. Wiem dokładnie jak z takimi ludźmi cięzko sie gada. Nie przetłumaczysz :shake: Często spotykam na ulicy ludzi , kórzy mnie zaczepiaja ( mam psa kalekę ) Nasz naród jest zupełnie zacofany :roll: Quote
jolek68 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 tak sąsiedzi są różni, ja akurat mam wykształconych starszych sąsiadów ze sforką ujadających psów i nasze małe co nieco, jak zaczną wszystkie to nawet porozmawiać się nie da :evil_lol: owieczko staram się namówić TZ na małą, dziś mamy odbyć rozmowę, jego argumenty są sensowne ale czasami żeby pomóc trzeba też coś dać. Nie obiecuję, ale zobaczymy...;) Quote
malagos Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Jolek, musisz zadbac o odpowiednią oprawę, kolacja z winem, świece, kawior, te sprawy... :diabloti: nie ma bata, zgodzi się :eviltong: Quote
jolek68 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 był na chwilę w domu, powiedział że pomyśli ;) Quote
Bożka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Śliczna sunia czeka na domek. Czy była u weterynarza ? Quote
jayo Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Ech... ciagle mamy za malo chetnych do pomocy z transportem.. `nie wyrabiamy. Sunia jeszcze nie byla do przegladu !!!! Czuje sie winna, ze nie dalam rady jeszcze do niej dojechac.. Quote
Owieczka Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 jayo napisał(a):Ech... ciagle mamy za malo chetnych do pomocy z transportem.. `nie wyrabiamy. Sunia jeszcze nie byla do przegladu !!!! Czuje sie winna, ze nie dalam rady jeszcze do niej dojechac.. No jasne i jeszcze co !! Moze niedługo bedziesz się obwiniała że dzień jest za krótki :shake: Dak spokój i tak w zasadzie tylko Ty jedna poświecasz każda wolna chwilę na transport psiaków. Brakuje nam transportów :-( Quote
Aleksandra_B Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Jak jej szczylki? Obydwa już w nowych domach? Odświeżam aukcje na allegro i nie wiem co aktualne a co nie... Quote
Aleksandra_B Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Macie pomysł gdzie do dermatologa? Quote
jayo Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Aleksandra_B napisał(a):Macie pomysł gdzie do dermatologa? W sumie najlepiej do Dembele, ale upierac sie nie ma co - byle do dobrego weta. Moze byc do Piechowskiej do Piaseczna, jest dobrym weterynarzem. Quote
Dudek Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 no nie mogę o niej zapomnieć:(((( dla mnie ona wygląda na grzywacza - na 99% nawet stójkę robi jak grzywacz:placz: (dosyć charakterystyczne zachowanie dla tej rasy) potrzebny domek tymczasowy lub stały na cito - grzywacze nie nadają się do boksów:-( czy ona przebywa na zewnątrz? ona może mieć po prostu uczulenie na pchły Quote
Owieczka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Dudek napisał(a):no nie mogę o niej zapomnieć:(((( dla mnie ona wygląda na grzywacza - na 99% nawet stójkę robi jak grzywacz:placz: (dosyć charakterystyczne zachowanie dla tej rasy) potrzebny domek tymczasowy lub stały na cito - grzywacze nie nadają się do boksów:-( czy ona przebywa na zewnątrz? ona może mieć po prostu uczulenie na pchły Dokładnie tak jak piszesz to może byc uczulenie na pchły ale pewności nie mamy :shake: Nikt jej nie weźmie nawet na tymczas jeśli nie będzie miał pewności. Sunia przebywa na zewnatrz w kojcu z budą :-( Quote
wieso Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Pytanie 1, czy sa pieniazki na wetka? 2, czy sa potrzebne? 3.Czy sunia jest leczona ? nie moge sie tego wszystkiego doczytac? Jak daleko jest od Poznania? Popytam kuzynke ona ma tez psa ze schroniska moze by ja wziela na tymczas. Biegne do pracy ale wieczorem bede na forum. Prosze o odpowiedz w tej sprawie. Pozdrawiam Wiesia Quote
esperanza Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Pieniędzy na weterynarza brak, tak samo jaki na opłacenie kojca, w którym siedzi. Jest pod W-wą, więc to około 300km. Umówienie suczki do dermatologa graniczy z cudem :angryy: Do dr Dembele można czekać w kolejce niezapisanych w ten czwartek między 16 a 20,( ale nie ma pewności czy i o której się ktoś dostanie), w sobotę między 10 a 14. Na SGGW najbliższy wolny termin jest 25 lutego o 9 W Elwecie 27 lutego :roll: o 19.40 Zapisałam w końcu suczkę na poniedziałek na 19.10 do dr Karaś-Tęczy na Gagarina. Jeśli ktoś może poświęcić czwartek lub sobotę to bardzo proszę. Czy znajdzie się osoba, która zawiezie sunię w poniedziałek na wizytę? Quote
wieso Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Prosze podac nr konta na ktore bym mogla wplacic pieniadze a najlepiej napisac mi maila. Pozdrawiam Wiesia Quote
Melka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Ja też nie mogę o niej zapomnieć :-( Pokazuję i pokazuję TŻ-owi zdjęcia suńki (wmawiając oczywiście, "że tej fotki jeszcze nie widział" :razz: ), ale on twardy jest i "nie i koniec"... Tłumaczę, że jak się chce - wyprowadzanie rottweilera i sporego kundelka jednocześnie na spacery nie stanowi problemu (a wiem, co mówię..), ale niestety widzę, że nie uda się go przekonać.. Mimo że to facet o gołębim sercu :( Również proszę o podanie numeru konta na prv - tyle chociaż pomogę. Quote
Melka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Owieczko - wyczyść skrzynkę, bo masz zapchaną ;) Przelew zrobiony dla Majki. Jayo - bo też sobie wymyśliliście odległą Warszawę :evil_lol: Byłoby w Bielsku, to transport i czas by się znalazł ;) Quote
jayo Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Qrcze, czy w Warszawie nie ma ludzi z samochodami i paroma godzinami czasu? Nie wiem juz, kogo prosic o pomoc.. Wszystkie dane do przelewu sa na naszej stronie : Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt Niczyje, ale podaje tez tutaj: Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje" ul. Sielska 1 07-300 Ostrów Mazowiecka Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 Bardzo dziekujemy za kazdy grosik.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.