anett Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 SUPER:multi::multi::multi: Ja umieściłam dzisiaj Lolcię na profilu n-k i też już miałam chętną Panią:lol: niepocieszona, że się spóźniła.. oby więcej psiaków miało tyle szczęścia!!! Quote
Klaudus__ Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 [quote name='anett']SUPER:multi::multi::multi: Ja umieściłam dzisiaj Lolcię na profilu n-k i też już miałam chętną Panią:lol: niepocieszona, że się spóźniła.. oby więcej psiaków miało tyle szczęścia!!! O kurcze... Może Pani pocieszy się jakimś innym Skarbem :razz: Dziękuję anett za dodanie Lolci na NK. Ale niestety Lolcia już spakowana... Jutro rano wyjeżdża w świat... Jedzie do domu... Quote
peate Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 anett napisał(a):SUPER:multi::multi::multi: Ja umieściłam dzisiaj Lolcię na profilu n-k i też już miałam chętną Panią:lol: niepocieszona, że się spóźniła.. oby więcej psiaków miało tyle szczęścia!!! kurcze, może dać ogłoszenie w dziale "przygarnę psa", że mógłby być domek dla jakiegoś podobnego maluszka :roll: skoro pani chce przygarnąć psa to może warto drążyć :cool3: Quote
peate Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 [quote name='Klaudus__'] Ale niestety Lolcia już spakowana... Jutro rano wyjeżdża w świat... Jedzie do domu... :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
anett Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 [quote name='Klaudus__']Ale niestety Lolcia już spakowana... Na szczęście Klaudus:lol::lol::multi: A Pani samej nie zostawimy - domek jest super więc się marnować nie może;) a na profilu mamy trochę bied (Miki jest od początku i stale Go przypominam) Quote
BUDRYSEK Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 peate napisał(a)::thumbs: :thumbs: :thumbs: widzisz peate - już nie jadę sama ;) Quote
peate Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 nie sama tzn. z Tigerką i Lolcią :evil_lol: wyborowe towarzystwo :loveu: Quote
NaamahsChild Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Młoda już u mnie, razem zgłębiamy moje mieszkanie. Zostawiłam małą samą, poleciałam na pocztę po paczkę.. 9,5 kg:cool1: Myślałam, że umrę, ale się doczołgałam..:p Powitała mnie skacząca z radości Lolcia/Tosia i poleciała zwiedzać lokum. Kuchnia - "spoko, może być (wskoczyła na krzesło i stamtąd na parapet)". Łazienka - "a, ujdzie w tłoku, ale większa by być mogła, bo wygląda jak na mój rozmiar:p" Pokój - "fajny parapet, duży tapczanik, tylko co robią w nim te POTWORY?:-o" Tośka mega boi się moich psów. Teraz zamknęłam ją samą z Blanche (najmniejszą, odrobinę większą od Lolci). Warczały na siebie, ale głównie z mojego powodu:eviltong: Jakby Blanche mówiła "To MOJA pani:angryy:", a Tośka na to: "Ej, a niby czemu?:angryy:". Psiak się zadomawia, nie chce nic jeść, bardziej stresuje się psami i kotami:evil_lol: Quote
peate Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 super, że szczęśliwie dojechała :loveu: no i że się powolutku zadomawia ;) chociaż już nie długo i tak przecież będzie zmieniała lokal :lol: a ta koleżanka tez ma "potwory" ? ;) Quote
NaamahsChild Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Nie, koleżanka nie ma żadnego - to u mnie doznała szoku, 3 psy i 3 koty.. Do tego koszatniczek na półce -> ta baba, która mnie tu przywlokła to jakaś wariatka! Quote
peate Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 ona podczas drogi do Wrocławia pewnie już sie zapoznawała z kotką :kociak: teraz jest pewnie jeszcze w lekkim szoku, ale przejdzie jej .. a jak zobaczy, że inne zwierzaki wcinają to i jedzonkiem się zainteresuje :cool3: Quote
agaibodzio Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Witam.To ja znalazłam Tosię w sobotę rano na drodze. Bardzo proszę o informację czy mała zaczęła jeść i jak się ma? W razie konieczności - gdyby było źle mogę po nią pojechać i zabrać ze sobą.Tęsknota jest silniejsza a co dopiero u takiego maleństwa... Co prawda dopiero w sierpniu będziemy mieć własne lokum a za 6 tyg pojawi się u nas dzidzuiś to jednak nie mogę przestać martwić się o Tosię. Czekam na wiadomości o malutkiej... Pozdrawiam Quote
NaamahsChild Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Tosia się rozkręca:evil_lol: Śmiga razem z nami, za swoim fioletowym duszkiem w kapelusiku:diabloti: Psiaków i kotów się boi - obszczekuje, ale poza tym, straszna przylepa z niej, uwielbia się przytulać, głaskać, pakować do łóżka.. Spokojna, ale jednocześnie uwielbia się bawić:roll: Rozkoszne maleństwo, zaczyna jeść, chodzi za mną do kuchni i patrzy wyczekująco. Wkrótce jedzonko - ryż z paróweczkami drobiowymi + RC Mini Beauty - nie wiem, co u Pani jadła, ale mam nadzieję, że się skusi.. Quote
gonia66 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 agaibodzio napisał(a):Witam.To ja znalazłam Tosię w sobotę rano na drodze. Bardzo proszę o informację czy mała zaczęła jeść i jak się ma? W razie konieczności - gdyby było źle mogę po nią pojechać i zabrać ze sobą.Tęsknota jest silniejsza a co dopiero u takiego maleństwa... Co prawda dopiero w sierpniu będziemy mieć własne lokum a za 6 tyg pojawi się u nas dzidzuiś to jednak nie mogę przestać martwić się o Tosię. Czekam na wiadomości o malutkiej... Pozdrawiam Eh...widzę, że Aniołow Ci u nas dostatek:loveu:Kochana jesteś cioteczko..dziękujemy Ci za uratowanie Tosi, za przetrzymanie i opiekę nad Malutka i za tą troskę którą nosisz w serduszku dla Tosi...to piękne..zwłaszcza, że niebawem będziesz cudowną 100% Mamusią..a w takim wypadku troska o Sunię jest tym piękniejsza i godna podziwu...wielki szacunek dla Ciebie za tą Miłośc..wiesz...??..dobro zawsze wraca do czlowieka, ktore je sieje..wróci niebawem do Ciebie z podwojoną siłą..i tego Ci Kochana życzę z całego serca...:loveu::loveu::loveu: Quote
gonia66 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 NaamahsChild napisał(a):Tosia się rozkręca:evil_lol: Śmiga razem z nami, za swoim fioletowym duszkiem w kapelusiku:diabloti: Psiaków i kotów się boi - obszczekuje, ale poza tym, straszna przylepa z niej, uwielbia się przytulać, głaskać, pakować do łóżka.. Spokojna, ale jednocześnie uwielbia się bawić:roll: Rozkoszne maleństwo, zaczyna jeść, chodzi za mną do kuchni i patrzy wyczekująco. Wkrótce jedzonko - ryż z paróweczkami drobiowymi + RC Mini Beauty - nie wiem, co u Pani jadła, ale mam nadzieję, że się skusi.. Ahh..teraz podziękowania dla następnego Anioła....co ja tu będę Tobie słodziła???Wiesz jakie my tu wszystkie jesteśmy wdzięczne...a do Ciebie to już dobro wraca i wraca...to ile masz już tego dobra sztuk????:eviltong:Na pewno będzie więcej...:roll::roll::roll: Quote
NaamahsChild Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Teraz jest nas 4 psie sztuki i 3 kocie sztuki i 1 koszacior:diabloti: Dobranoc wszystkim Aniołkom!:loveu: Quote
BUDRYSEK Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Lolusia jest PRZEKOCHANA!!! ma takie ufne oczka grzecznie jechała całą drogę do Wrocka Bądz Szczęśliwa Maleńka!!! Quote
agaibodzio Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 to jest niesamowite, że jest tyle dobrych ludzi!choć wciąż za mało... Jeseście wspaniali i bardzo dziękuję za te ciepłe słowa i przede wszystkim za dom dla Tosi! u mnie też na początku bała się mojego staruszka 12,5lat - pomieszanie rottweilera z owczarkiem niem. i dlatego cały czas go atakowała. mój Bart (też odratowany jako szczeniak) jest spokojny więc tylko się obrażał i przestał jeść.jednak we wtorek oba psiaki zaprzyjaźniły się. gdy usłyszałam od Klaudii że znalazł się dom dla Tosi to z jednej strony ucieszyłam się bardzo a z drugiej przeraziłam.w domu mojej mamy wczoraj panowała czarna rozpacz:placz:. ja do końca wakacji mieszkam 70km od Pszczyny - z teściami i dlatego nie mogłam na razie zabrać malutkiej do siebie - ale po wczorajszym oddaniu Tosi to jestem pewna, że gdyby jednak coś nie wypaliło z tą adopcją to ja ją zabiorę do siebie za każdą cenę. będę czekać na wiadomości jak czuje się maleńka w swoim nowym domu i w razie czego jestem gotowa po nią jechać. bardzo Wszystkim dziękuję, jesteście cudowni i dobrze że jesteście:multi: jeśli do września nie znajdę jakiegoś biedaka na ulicy to wtedy na pewno Wy mi coś znajdziecie... Quote
Klaudus__ Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Aga tonie dzięki nam Tosia ma szanse na nowe życie... Ale dzięki Tobie... To Ty nie przejechałaś obok Niej obojętnie, jak cała masa innych ludzi bez serc... Pomimo,że tylko "mignął Ci pies" - jak to stwierdziłaś to zatrzymałaś się - pobiegłaś i... zabrałaś przerażone serduszko. Więcej takich ludzi jak Ty... A o wiele więcej sierotek będzie uratowanych... Przepraszam,ale tytułu wątku jeszcze nie zmienie... Poczkam na zdjęcia z nowego domku... Domek był załatwiany "na wariackich paierach" - bo liczyła się chwila... Ale jak już będziemy pewni,że jest ok. to zmienię. Aga - a Ty się nie martw - jak dzidzia będzie już ciut większa niż w Twoim brzuszku :evil_lol: to wsiądziemy w auto i pojedziemy Tosię odwiedzić :loveu: Quote
NaamahsChild Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Oj, wcale nie martwiąca! Ja mam sesję, zakuwam ostro - dlatego rzadko teraz wchodzę na dogo:oops: Tosi wrócił apetyt, chętnie się z nami bawi i powoli przyzwyczaja się do psów. Kotów raczej unika:p Kasia przyjedzie po nią jutro najprawdopodobniej, tak mi pisała. Potem wrzucę fotki Tośki u mnie:diabloti: Quote
gonia66 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 aaaaaa..i wszystko jasne:lol:Ty się tam ucz ucz kobieto, cobyś wstydu swoim Psiuniom nie przyniosła:eviltong: Będziemy trzymać kciuki za Twoje egzaminki:loveu: Quote
NaamahsChild Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 :diabloti: Zgadnijcie kto to:diabloti: Quote
Klaudus__ Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Chyba wystraszona ta nasza kruszynka... Agnieszka strasznie za Tobą tęskni mała... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.