Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alicja napisał(a):
Patisa.... znam kilka suni boxiów i właściwie tylko 1 nie ma sterylki zrobionej ... i zadna nie miala komplikacji z serduchem ...
Nie uciekaj od tego zabiegu .... naprawdę szkoda nerwówki , skoro na rodziców nie możesz liczyć w upilnowaniu suni

A maluszki na pewno znajdą domki ;)


Alicjo, źle mnie zrozumiałaś. Przykład z bokserem to tak "by the way", ja wcale nie mam zamiaru nie sterylizować Sary! Po prostu mówię i uważam, że gdy ma się takie warunki jak podałam wyżej to nie ma konieczności sterylizacji. I tym samym nie mówię, że u mnie nie ma takiej konieczności;)

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Patisa napisał(a):
:shake:jeszcze do niego nie dzwoniłam, bo co mu powiem? "Sunia jest, ale nie może Pan jej wziąć, bo ktoś musi do Pana na wizytę jechać, a póki co to nie wiem kto i kiedy..." ?(...)

A dokładnie tak właśnie jak piszesz. Jeśli wyrazi zgodę na wizytę, a podasz nam jakie to miasto pomożemy Ci poszukać kogoś do tej wizyty. Ot cała filozofia. ;)

Posted

Napisałam do Goni, podałam jej adres tego drugiego Pana oraz jego telefon.
Zgodził się na wizytę.

Jeżeli tym razem wszystko byłoby w porządku to Melodia miałaby dom - bo pan chciałby Melodię ;)

Jej...napisał mi smsa jakiś "ktoś" z zapytaniem o suczki. Odpisałam, że przed oddaniem chcemy przeprowadzić wizytę przed adopcyjną...bla bla ( nie wiem, ze ludzie nie mogą zadzwonić? ) i wiecie co mi opisał?
Że jest z Sopotu, ale w weekend będzie w Warszawie i czy mu nie podrzucę suczek!!:eek2:!
Litości....:scared:

Posted

Szkoda że nie zaproponował, żebyś je w paczce wysłała...

Szkoda tamtego domku, ale lepiej poczekać niż żeby sunia miała trafić w nieodpowiedzialne ręce... Najgorzej mi zapachniała informacja, że pani domu nie brała udziału w rozmowie - wiem czym to pachnie... Pan chce psa, a żona niech się użera kiedy on jest w pracy...

Posted

Boże, one są przepiękne!!! :iloveyou:

Gdyby nie kłopotliwy kudłacz natychmiast byśmy ci jedną podprowadzili!!

Obserwując sprawę trzymam kciuki za dobry dom

Posted

Epash, skoro sama nie możesz mi podprowadzić żadnej z tych rozbójnic, to może popytasz wśród zaufanych znajomych czy nie chcieliby takiego szczylka?
Byłabym wdzięczna:roll:

jetsem wściekła, miałam dzisiaj jechgać z szcylami i Sraczą do weta,a le zaspałąm,a u ans wet jets tylko do 9 rano...potem jedzie w teren ( kastrować tuczniki :lol: )

Ale mam nadzieję, że jutro pojedziemy...:roll:

Posted

majqa napisał(a):
Nie wytrzymam póki nie zapytam, a któż zacz ta Sracz??? :-o :evil_lol:


majga, Sracz to jest takie przymilne "zdrobnienie" od Sara:cool3:
Dzwoniłam dziś do weta, powiedział, ze sterylizacja to dopiero w przyszłym tygodniu, bo teraz ma już za wiele na głowie i nie am czasu....:roll:

Posted

Hej.
Zadzwoniła do mnie Pani, która chciałaby adoptować suńkę.
Zgadza się na wizytę przed adopcyjną, mieszka Warszawie, więc myślę, że nie będzie problemu typu dom w trakcie remontu.

Nie wiem co z wizytą u tego Pana nr 2, nie mam żadnych wiadomości od Goni:shake:

Czy jest ktoś, kto mógłby przeprowadzić wizytę u tej Pani?
Podam szczegółowe namiary.

Posted

Ja jestem z Wawy jak sie nic nie znajdzie od ręki mogę podjechać i sprawdzić domek. Dacie mi info na co zwrocic uwage zeby mi nic nie umknęło.
Jestem mobilna wiec problemu nie ma jeśli mogę się przydać to ciach!

Posted

Dzięki dziewczyny. Jesteście wielkie!:Rose::cool2:

Póki co, dałam tym ludziom numer do GoniP, jeśli do niej zadzwonią, to ona przeprowadzi z nimi wstępna rozmowę ( ja nie mam do tego talentu :oops: ) i wtedy będzie wiadomo, czy warto w ogóle przeprowadzać wizytę u nich czy nie.

Posted

A dzisiaj znowu dzwonił do mnie facet z zapytaniem o Melodię.
twierdził,z ę miał dalmatyńczyka, ale mu zdechł.

Nie wiem sama... jęczał coś, że on po drugiej stronie Warszawy , a to daleko :razz:

No tak czy siak, powiedziałam, że już mam dwóch chętnych an Melodię, że jeszcze nie wiem, czy sucze ktoś z nich adoptuje czy zostanie u nas, ale że do niego zadzwonię za jakiś czas i mu powiem...

Tak bym chciała, żeby zadzwonił ktoś sensowny, kto chce adoptować suczkę i wie, że pies to nie roślinka...:shake:

Ehhh....

Posted

101 km od W-wy, o Dżizus. :roll: No cóż, atakuj chętnych do kontroli z wątku i osoby z PW. Swoją drogą, ponieważ może być różnie - zmień tytuł, koniecznie na: Potrzebna pomoc w kontroli przedadopcyjnej - Podebłocie, mazowieckie.

Posted

Nie, nie chcę zostawiać sobie żadnej suni. Chciałabym,żeby obie zalały domy.

No właśnie... z jednej strony dla mnie jest to niekorzystne, że suczki rosną, bo jedzą coraz więcej, a wyżywienie ich kosztuje nie mało, potrzebują też opieki weterynarza...w dodatku od niedzieli mnie nie będzie :placz:

Ale z drugiej strony...też mam nadzieję, że może jak pieski będą starsze, to już nie będę miała telefonów typu " jako słodzifffki sceniaccek, chiałabym takiego. Przyjade dzisaj o 17.00 " :shake:

Prosze, popytajcie wśród zaufanych znajomych, czy ktoś nie chiałby suńki.

Małe s a naprawde przekochane. Rozsyłają na prawo i lewo buziaczki, są wesolutkie, takei małe pieszczochy.
Będą z nich takie małe biegaczki, bo kochają biegać, ale w domu, gdz podstawię im zabaweczkiu są gzreczniutkie i póki co niczego nie pogryzły.
Wiadomo, że takie amluchy czesto sikaja, ale to jak każdy szceniaczekw ich wieku.

Średnio podoba mi sie też pomysł odsyłania maluchów do domu,w którym nigdy nie było psów, a w którym sa jakieś 2-3 latki. Boję sie, że dziciory zaczeły by maltretowac szceniaki, a rodzice uważaliby to za normane, bo szczeniak powinnien znosić ciaganie za łapki i wpychanie patyków do pyszczka...:angryy:

Posted

Isadora7 poleciła mi Marcik. Już do niej napisałam.

Napisałam tez do mtf zalesie, Beluli, Paros i Erazma - mam nadzieję, że nie oskarżą mnie o spam :roll:

Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto mógłby tam pojechać. :sadCyber:

Posted

Dostałam odpowiedź od Marcik. Niestety, ona nie może teraz przeprowadzić wizyty, jeśli już to za 2 tyg :/ Ale poradziła mi skontaktować się z yumanji, którą znalazła na mapie dogo i która mieszka niedaleko.

Erazm powiedziała,z ę być może sama tam pojedzie, ale jeszcze nie jest pewna, ostatecznie da mi odp w pon.

Wiecie, sprawa jest o tyle pilna i utrudniona, że od poniedziałku będę w internacie, w związku z tym, oprócz weeknedów nie będę miała dostępu do komputera.

Także, jakby co, to od niedzili wieczór kontaktujcie sie ze mną pod tym num.:
604356359

Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...