Jump to content
Dogomania

[Katowice] Oskar w hotelu u Mosii czeka na ten jedyny prawdziwy DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z najnowszych wiesci nasz maluch nie ma chorego serca :multi::multi::multi: podobnie jak w przypadku Rocko (czesc z was pamieta Rocko) jest to stara nie wyleczona infekcja ;) takze maluch bedzie teraz dostawal antybiotyk a potem szczepienia, kastracja i domek :evil_lol:

Posted

Tengusia napisał(a):
Z najnowszych wiesci nasz maluch nie ma chorego serca :multi::multi::multi: podobnie jak w przypadku Rocko (czesc z was pamieta Rocko) jest to stara nie wyleczona infekcja ;) takze maluch bedzie teraz dostawal antybiotyk a potem szczepienia, kastracja i domek :evil_lol:


:multi::multi::multi: a nie mówiłam :multi:;)

Posted

jotka napisał(a):
strasznie zaamstafione jesteśmy:evil_lol:, taka passa przyszła:eviltong:
.


dziewczyny dbaja co by nam sie nie nudzilo Melisa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

:eviltong:

Posted

malawaszka napisał(a):
wow jak szybko! trzymam :kciuki: i błagam znajdźcie mi taki dom dla Bangi :modla: :placz:


podeslalam Bangi znajomej szuka psa dla rodzicow moze akurat :grins:

Posted

Tengusia napisał(a):
Anetka w piatek jedzie na wizyte przedadopcyjna - to co ciotki jak zawsze kciuki zaciskamy mocno i trzymamy :mad:



coś macie dobrą passę na adopcje:crazyeye:
tylko gratulować!!!!:lol::lol::lol::lol::lol:

Posted

Jeszcze dobrze nie ochłonęłam z odbierania amstafa z działek a już dzwonił telefon . Facet który zadzwonił powiedział ze zna Oskara - czyli naszego białaska bo zna SYlwię (właścicielkę) i jej dzieci. Powiedział ze chce Oskara adoptować i że się spóźnił bo był poza Katowicami nie zdążył zanim Sylwia go nam "oddała". MIeszka na ul.,. Kościuszki w Katowicach . Mówił ze miał od "zawsze " psy - jeszcze kiedy mieszkał z rodzicami. Bardzo rozsądnie mówił o szkoleniu metodami pozytywnymi. W piątek go odwiedzę, pogadam , wypytam o co trzeba - zaznaczyłam ze przy cieniu wątpliwości psa nie dostanie bo nie chcę żeby znowu Oskar sie zawiódł. On ma mieć spokój i kochajacego "ludzia" już na zawsze.
Po rozmowie z nim zzadzwoniła sylwia. Powiedziała ze gdyby Oskar został przez niego adoptowany to ona by sie cieszyła - bo jej dzieci tęsknią za oskarem a tak przynajmniej miałyby z nim kontakt.

Coś więcej o tym domku powiem w piatek jak go sprawdzę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...