Julia07 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 :loveu:Wspaniałe wiadomości, dzięki wspaniałym cioteczkom..wielkie dzięki.Jamnisiu, powodzenia na nowej cudownej drodze życia:multi: Quote
bianka0 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Isadora7 napisał(a):Masakryczna ta bania, masakryczna - dobrze cioteczki ze biede wypatrzyłyście. Absolutnie sie zgadzam, że należy sie wspierać, dzięki temu psiaki zyskują. Natomiast nie zgadzam się, ze ja robie szum sensu stricte. Owszem lubię sarkazm wysublimowaną ironię (vide pewien post na skarpecie). Oby wszyscy tak "szumieli" na dogo jak ja nie byłoby tyle awanturek. Nie złość się Isadoro,jak zawsze jesteś czujna na wszystkich wątkach. Najważnielszy jest efekt i to ze sunia już w domu. Wilczku ----Gratulacje,ja zawsze się gubię w Warszawie,nigdy nie udaje mi się dojechać na miejsce.Ostatnio danka1234 odnalazła mnie na Starej Pradze,a miałam być po drugiej stronie Wisły. Podaj mi na PW swoje namiary do przelewu za transport suni,jutr po 15 tej zwrócę Wam pieniądzę. Quote
agata-air Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Mam dla Was prezent :cool3: Miałam dziś nie być u Kariny bo nie miałam transportu ale Karina postanowiła po mnie przyjechać. Widziałam sunie: jest słodka, śliczna, wspaniała, kochana...dostała imię Myszka. Zaczne od fotkek koleżanki Myszki znanej tu niektórym Żaby długonosej Żabka przeszła łącznie pięć operacji- jest już właśćwie zdrowa. To żywiołowy wspaniały pies. Żabka mnie zawsze baradzo radośnie wita- i ten jest cudowny, wilgotny, wielki nosek Myszka jest jeszcze trochę wycofana ale przywitała mnie merdaniem ogonka. Mieszkała na pewno z ludzimi w domu- pierwsze co zrobiła gdy weszła do nowego domu to umiejscowiła się na łóżku, załatwia się pięknie na dworze Guz jest ogromny- zajmuje brzuch i zewnętrzne narządy rozrodcze Quote
agata-air Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Myszka ze swoja nową pańcią Myszka, Karina, Żabka Tu widać jaki guz jest ogromny I na koniec szczęśliwa Myszka- w końcu może się spokojnie wyspać Quote
Julia07 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ojejku jaka ona biedna, ten guz jest potężny..jak ona z nim funkcjonowała i to jeszcze w schronisku. Cioteczki jak to dobrze,że ona juz w domu na miekkim posłaniu..wymiziajcie ja. Jeśli sa potrzebne jakieś datki to proszę o numer konta. Quote
Isadora7 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ciotki z "brygady wilczka" jeszcze raz dzięki że biedę wypatrzyłyście i nie przeszłyście obojętnie. Quote
wilczek007 Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 ...prawde mówiąc ja nie prowadziłam samochodu więc zgubic sie nie mogłam:p...ale suuuper domek ma Myszka i opiekunkę...:multi: ach no i towarzyszkę Żabcię!..żeby tylko operacja dobrze poszła...dzieki wam cioteczki!...sama bym nic nie zrobiła... Quote
danka1234 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Isadora7 napisał(a):Ciotki z "brygady wilczka" jeszcze raz dzięki że biedę wypatrzyłyście i nie przeszłyście obojętnie. podpisuje sie pod tym postem,należą sie Wam wielkie podziękowania. Quote
dusje Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Gratulacje dziewczyny:multi::loveu: Jamnisia taka sliczna i jaka ma fajna kolezanke, obie przeurocze:loveu: Quote
taxelina Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Super ze ma domek!! Czas zmienic tytul! Quote
danka1234 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Dziekujemy Karinie za dobre serce,opieke i domek dla Myszki :loveu: 300zł z jamniczej skarpety zostało przelane by wspomóc finansowo operację Myszki. Quote
AMIŚKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 WILCZKU spisałas sie na medal:eviltong::lol: dziekuję za jamniczkę :Rose::Rose::Rose: Wszystkim cioteczkom i KARINIE dziękuję za jamniczkę:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
wilczek007 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 :oops:....wszystkie sobie wzajemnie podziekujmy, bo każda z nas była potrzebna;) Myszce trafiło sie "jak ślepej kurze ziarko"(takie powiedzenie jak kto nie zna) :lol: szczególnie to muszę podziękować koleżance za transport bo bez tego....było by licho... Quote
danka1234 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Wieści od Kariny niestety nie są pomyślne prosi by wszyscy bardzo mocno trzymali kciuki za jamnisie.:-( Myszka ma bardzo chore seruszko,operacja jest koniecznością,wiec zostanie przeprowadzona dzisiaj z zastosowaniem wszelkich możliwych środków ostrożnosci bo tyle w tej sytuacji zrobić można i czekać:-( Quote
Julia07 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Musi się udać,wszystko będzie dobrze bo tyle dobrego się wydarzyło, a Myszka ma szczęście. Quote
Isadora7 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 danka1234 napisał(a):Wieści od Kariny niestety nie są pomyślne prosi by wszyscy bardzo mocno trzymali kciuki za jamnisie.:-( Myszka ma bardzo chore seruszko,operacja jest koniecznością,wiec zostanie przeprowadzona dzisiaj z zastosowaniem wszelkich możliwych środków ostrożnosci bo tyle w tej sytuacji zrobić można i czekać:-( Myszeńko walcz, walcz bardzo ciebie proszę. Quote
figomania Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Myszko kochana tyle osób o Tobie myśli:loveu::loveu::loveu: Quote
wilczek007 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 kurcze dopiero teraz przeczytałam...:-( :-( :-( Myszko!!...Piesku, nie mozna sie poddać! Trzymajnmy kciuki za Myszunię!... Quote
danka1234 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Aktualne informacje od Kariny; Operacja przesunięta ,czekają na jeszcze jedną konsultacje kardiologiczną, lekarz juz w drodze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.