Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 381
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martwię się co z nimi będzie. Ja nie mogę ich długo trzymac u siebie, bo nie ma mnie całe dnie, wracam to wszystko pobrudzone, mimo że padam na pysk muszę sprzątać. Nie mam czasu na zabawę z nimi, niczego nie mam czasu ich uczyć :shake: jak się nikt nie zgłosi po nie to naprawdę nie wiem co będzie.

Posted

Strasznie to długo trwa...

A może pomogłyby jakieś plakaty w okolicy albo takie malutkie w formie ulotek np. w lecznicach, sklepach itp
Albo ogłsozenie w gazecie?

Posted

Oj do dup.... to wszystko . wkurzam się coraz bardziej .
Człowiek jednemu nie pomoże a już , następny potrzebuje pomocy

Dziś u mnie tu na osiedlu przebiegł mi drogę mały czarny , bardzo przestraszony psiak ale niestety nie wiem w którą stronę pobiegł bo uciekał bardzo szybko jak mnie zobaczył , był tak bardzo przestraszony:-(

Poszłam w tym kierunku mniej więcej co uciekł , ale go nie znalazłam .

A jutro to jadę na uczelnie , i do niedzieli mnie nie ma także nie będe mogła go poszukać:-(

Nakarmiłabym go chociarz i pogłaskała żeby nie był taki wystraszony .
Oj żyć mi się odechciewa :placz: Jestem taka bezsilna . I jeszcze te sesje .
Ktoś kiedyś miał rację mówiąc że życie to nie bajka .

Jak wrócę z uczelni , to poszukam go jeszcze i będę go dokarmiała jak go znajdę , ale niestety nie będę mogła go zatrzymać .

Może ktoś ma jakiś pomysł .

Pomocy!!

Posted

:shake: obawiam się, że ten czrnuszek długo nie pożyje :shake:

przedwczoraj byłam rano na spacerze z Maciusiem i Stonką i właśnie mały czarny oszalały ze strachu psiak przebiegł koło nas, goniony przez równie małego, ale grubego i agresywnego psiaka sąsiadów z niedaleka. :-( Czarny uciekał jak szalony, przerażony skrajnie, na mnie nawet nie zareagował. Takie biedactwo. I przebiegł mostek koło nas i poleciał łąką - widocznie dotarł do was. Błąka się po mieście - to widocznie nowy nabytek kochanych ludzi bestii.

Mi też ręce opadają.

aDopcje stoją - o suńki nikt nie pyta, ja po feriach już naprawdę nie mogę ich zatrzymać, ganek już śmierdzi, w weekendy go wietrzymy. Nikt nie może do nas przyjść. Ja rano o 7 wychodzę z mężem do pracy, szybko tylko przepuszczam dziewczyny, które i tak potem się załatwiają w ganku. Wracam w dwa dni po 10 godzinach, jest już ciemno, ja padam na pysk - ta sytuacja nie może po prostu trwać :shake: teraz ferie - to mam więcej czasu, ale później nie ma mowy. Będę musiała je oddać do schroniska :-(:-(

Posted

Anita ja pisze z uczelni
Słuchaj ja go poszukam .
A może do jakiegoś hoteliku oddamy małe , wiem że to kosztuje ale może jakoś byśmy dały radę

Ja pier...... nic się nie układa :placz:

Może nam ktoś pomoże , Boże prrzeciesz one w tym schronisku zginą:placz:

Ja muszę coś zrobić , tak nie może dalej byc

Tragedia , ludzie pomóżcie !!!!!!

Posted

ale szczerze rzekłszy to ja naprawdę tego nie rozumiem :shake: - Montanka jest prześliczna, czemu nikt nie chce ich...? Są wesołe śliczne i w ogóle. No ale niestety są szczeniorami, trzeba je uczyć wielu rzeczy, a jak to robić kiedy ma się poza tym 3 swoje pieski i się pracuje bardzo dużo nie tylko w pracy zarobkowej ale również w domu.

Collie - Twoja wypowiedź jest niejasna, czy piszesz, że chciałabyś zaadoptować pieska?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...