Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poker - skoro nie reaguje, to trzeba z nią pracować. Gdy polubi pracę z opiekunem, to będzie lepiej reagować na przywoływanie, siad, zostań, na miejsce itd. bez względu na okoliczności. Ponieważ to nie jest Twój pies na stałe, a wymaga pewnie sporo pracy (czasu), to warto poczekać na dom stały, który będzie chciał się tym wszystkim zająć.

Dzięki za miłe komentarze dotyczące zdjęć :-). Przekażę znajomemu te komplementy :D

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja swoje psiaki oduczałam szczekania mówiąc cicho ich imiona i przywołując do siebie - uspokajały się kładąc obok mnie/pod łóżkiem. Kiedy przestawały, nagradzałam je albo pieszczotą, albo jakimś smaczkiem.
Działało..

Posted

tak robimy,że jak włączy szczekaczkę, to ją totalnie ignorujemy, dopiero po 5 minutach od uspokojenia , wołamy ją i dopieszczamy. Wydawało się,że to działa , ale niestety tylko nam się zdawało.
Często mam takie sytuacje,że nie mogę pozwolić jej na szczekanie, bo przeszkadza w pracy i wtedy jest problem.Na dodatek nasze psy pomagają jej w "rozmowie" :angryy:, bo normalnie one prawie nie szczekają.

Posted

Ignorowanie nic nie da, trzeba odwrócić uwagę psa od bodźca powodującego szczekanie, zająć czymś innym. Takie trochę kontrwarunkowanie.

Popracujcie, jak tylko możecie, w każdej wolnej chwili, w weekendy, bo jeśli przeszkadzają w pracy, to trudna sprawa :shake:

Posted

Mela mało szczeka, ale w momentach najmniej odpowiednich... Chociaż odpukać! dziś w nocy była cichutko :D

Ratlerek? Ulv ma nawet dwa ratlerki i z tego, co wiem, to bardziej siusiają, niż szczekają ;-)

Posted

viverna napisał(a):
Pani z Warszawy jest zainteresowana adopcją Meli. Bardzo proszę o wizytę przedadopcyjną!!!! Kto z Warszawy pomoże??? Pliiiis!!!


Wobec tego czekamy na pomyślne wieści!:cool3:
Oby domek okazał się dobry i odpowiedzialny i...cierpliwy w wypadku małych szczeknięć;)

Posted

No to możemy być pewni i spokojni ,że cioteczka Isadora już ten domek prześwietli jak trzeba :eviltong::eviltong::eviltong:
Trzymam kciuki , oby się udało !:p:p:p

Posted

Meli teraz jest bardzo dobrze, siedzi z jamniczką prawie młodszą siostrzyczką, łazi na długie spacery, nie nudzi się i lubią ją tam :-)



Wprawdzie jamniczy szczenior wszystko Meli zabiera i sika na jej posłanie, jednak Mela traktuje jamolkę pobłażliwie :D



Nawet martwi się o nią i troszczy :D

Posted

czyli Mela jest u Twoich rodziców :cool3:,a le zostanie u nich czy czekasz na dalsze decyzje z Warszawy?
Moja Merlisia za kilka dni jedzie do GDyni :placz:

Posted

Poker napisał(a):
czyli Mela jest u Twoich rodziców :cool3:,a le zostanie u nich czy czekasz na dalsze decyzje z Warszawy?


a co z tą wizytą przedadopcyją? domek nie wypalił? ja już nic nie kumam:oops::roll:

Posted

viverna napisał(a):
Nie wiem czy doszło w ogóle do wizyty, Isadora się jeszcze nie odezwała.

to pisz do niej!!! Ona ma bardzo dużo roboty na dogo,ale jeżeli się podjęła ...
nie można zwlekać z wizytami, bo ludzie często są niecierpliwi i może domek przejść koło nosa.
A co do twoich Rodziców, to muszą podjąć samodzielnie decyzję, bez namawiania.
Mogliby to już w końcu zrobić, bo najgorsza jest dla Ciebie niepewność.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...