Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

podobno pies z tym gardłem poderżniętym żyje, jest trzymany w komórce, i niewiem czy karmiony, czy też skazany na śmierc głodową. Są to informacje od córki tego faceta, może znowu poproszę toz włocławski żeby tam wysłali policję z Radziejowa i siłą mu odebrali tego psa.

  • Replies 668
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sdal2']podobno pies z tym gardłem poderżniętym żyje, jest trzymany w komórce, i niewiem czy karmiony, czy też skazany na śmierc głodową. Są to informacje od córki tego faceta, może znowu poproszę toz włocławski żeby tam wysłali policję z Radziejowa i siłą mu odebrali tego psa.[/quote]


Sylwia, koniecznie napisz do Tozu albo lepiej zadzwoń. Zarządaj żeby ktos pojechał na interwencje.

Posted

sdal- ratuj tego psa z poderzniętym gardłem. TOZ na cito, lokalna policję trzeba wciągnąć zgłaszając przestępstwo. Wyrok utoruje Tobie drogę w pomaganiu innym zwierzakom. Wiesz już co i jak robić- widziałam Ciebie na wątkach tych skatowanych staruszków..Nie mam kiedy pisać ani angażować sie osobiście- jeszcze do kwietnia maja bedę tylko czytała posty. Podtrzymuję gotowość wspierania- jak dotychczas ale wybaczcie jeśli cos przegapię.Nie obrażę się za przypomknienie:)
Moje 11 letnie zmagania z tubylcami, wyrok skazujący drżeczącego krowę bodaj najlepszego gospodarza w okolicy zmieniły co nieco optyke ludzi. policjanci tez ociągaja się mniej- letnia wspólną akcje nawet obfotografowali..

Posted

Agato dostałam umową adopcyjną, i postaram sie umówic z tą panią na sobotę, żeby przekazac jej śnieżkę, jak możesz to wstaw mi banerek Pioruna.

Posted

dziewczyny mam dobra wieści , pies z poderżnietym gardłem został odebrany właścicielowi. TOZ było u faceta dzisiaj ok. 18.00 podobno przyjął ich grzecznie, bo nie był wypity. Podobno dopytywał sie kto to zgłosił, ale mam nadzieję że nie skapuje się że to ja i pani ze mną współpracujące. pies znajdował się w szopie i jeszcze przywiązany drutem w środku bo podobno mu ucieka i gryzie dzieci.Miał jakiś worek na głowie, spał na gołym betonie, miał podłożony tylko worek foliowy, i szopa dziurawa, więc kapało mu na głowę. Oczywiście wycieńczony z głodu , jak mu dali 2 puszki karmy to póżniej zwymiotował w samochodzie, rana na podgardlu, prawdopodobnie od druta. Pies nawet nie zaszczekał taki był słaby, bez problemu dał sie zabrac, więc jest łagodny, i ma ok 1 roku, wię całe życie przed nim.:multi::multi::multi:

Agato pies pojechał prawdopodobnie do Marysi , więc jakbyś mogła za jakiś czas pokazac jego zdjęcia na forum to było by super.:Rose:Bukiet dla Tozu za dobrą robotę.

Posted

[quote name='sdal2']dziewczyny mam dobra wieści , pies z poderżnietym gardłem został odebrany właścicielowi. TOZ było u faceta dzisiaj ok. 18.00 podobno przyjął ich grzecznie, bo nie był wypity. Podobno dopytywał sie kto to zgłosił, ale mam nadzieję że nie skapuje się że to ja i pani ze mną współpracujące. pies znajdował się w szopie i jeszcze przywiązany drutem w środku bo podobno mu ucieka i gryzie dzieci.Miał jakiś worek na głowie, spał na gołym betonie, miał podłożony tylko worek foliowy, i szopa dziurawa, więc kapało mu na głowę. Oczywiście wycieńczony z głodu , jak mu dali 2 puszki karmy to póżniej zwymiotował w samochodzie, rana na podgardlu, prawdopodobnie od druta. Pies nawet nie zaszczekał taki był słaby, bez problemu dał sie zabrac, więc jest łagodny, i ma ok 1 roku, wię całe życie przed nim.:multi::multi::multi:

Agato pies pojechał prawdopodobnie do Marysi , więc jakbyś mogła za jakiś czas pokazac jego zdjęcia na forum to było by super.:Rose:Bukiet dla Tozu za dobrą robotę.


Pies pojechał na noc do dziewczyny która ma 3 pokoje w bloku, 5 psów w tym 2 na tymczasie, płynna liczbę kotów i 3 dzieci. Pies potrzebuje pilnego DT, bo inaczej wyladuje w firmie u TZ najprawdopodobniej przypiety do budy, bo jest tam juz wyadoptowany przeze mnie Szopen z Żyrardowa i Doda, przywieziona z interwencji , także z podciętym gardłem .

Czy ktoś moze pomóc dając DT?
Pies jest młody, wilkowaty.

Posted

Agato czy ta pani Marysia siedzi czasami na dogomani, bo może napisałaby parę słów o tym piesku. Czy był juz u weta bo na pewno jest odwodniony, jak parę lub parenaście dni nic nie jadł i nie pił. nie wiadomo czy z tego wyjdzie bo osłabiony był strasznie, ale przynajmniej już jest w dobrych rękach.Warto by było tez zobaczyc to gardło, Agato czy ty widziałaś tego psa?

Posted

sdal2 napisał(a):
dziewczyny mam dobra wieści , pies z poderżnietym gardłem został odebrany właścicielowi. TOZ było u faceta dzisiaj ok. 18.00 podobno przyjął ich grzecznie, bo nie był wypity. Podobno dopytywał sie kto to zgłosił, ale mam nadzieję że nie skapuje się że to ja i pani ze mną współpracujące. pies znajdował się w szopie i jeszcze przywiązany drutem w środku bo podobno mu ucieka i gryzie dzieci.Miał jakiś worek na głowie, spał na gołym betonie, miał podłożony tylko worek foliowy, i szopa dziurawa, więc kapało mu na głowę. Oczywiście wycieńczony z głodu , jak mu dali 2 puszki karmy to póżniej zwymiotował w samochodzie, rana na podgardlu, prawdopodobnie od druta. Pies nawet nie zaszczekał taki był słaby, bez problemu dał sie zabrac, więc jest łagodny, i ma ok 1 roku, wię całe życie przed nim.:multi::multi::multi:

Agato pies pojechał prawdopodobnie do Marysi , więc jakbyś mogła za jakiś czas pokazac jego zdjęcia na forum to było by super.:Rose:Bukiet dla Tozu za dobrą robotę.

Bardzo dobrze :-) Teraz ten zwyrodnialec zapłaci za to :mad:

Posted

[quote name='Saphira']Napisałam prośbę o pomoc do osoby na dogo z Włocławka, ale wiadomo, że szanse na znalezienie kogoś niezapsionego na dogo są mizerne :shake:

No to witam, nie mam psa :oops:

Podrzucę temacik w górę.

Posted

Agato a może reksowi zrobic osobny wątek , a w tytule że był maltretowany fizycznie i psychicznie przez właściciela to może wtedy więcej osób przyciągnie na wątek i może znajdzie się jakiś tymczas. W sobotę Śniezkę wiozę do nowego domu to porobię parę zdjęc z nowa właścicielką i poproszę żeby czasami podesłali mi jakies zdjęcia, dobrze by było żeby obecni właściciele Kory tez czasami coś podesłali.

Posted

Wszystkich dogomaniaków zapraszam na bazarek :evil_lol::diabloti: obuwniczy.
Obuwie po fachowej obróbce zrobionej przez Mikosia. Rozmiar uniwersalny z wywietrznikami :diabloti::evil_lol:













Komu, komu........

Posted

Reks ma sie dobrze, jest przeraźliwie chudy ale wesoły i kontaktowy. Był juz u weta i w ... kapieli.
Niestety kupa i siku w domu. Ciągle szuka jedzenia. Trzeba mu znaleźć dom. I mysle , że nowy wątek też by si eprzydał.

Posted

Ta rana pod szyją juz nie jest duża , podobno 3 tyg. temu miał całe podgardle przecięte, było widac żywą czerwona tkankę, i miał dosyc to głębokie. Ładny piesek i podobno pan Mirek który wiózł TOZ chciał go wziąśc do firmy do pilnowania jak wydobrzeje. Ja ogłaszam go na różnych wątkach i szukam mu tymczasu , bo inaczej nie umiem.:loveu::loveu::loveu: Saphirko ja biore ten niebieski klapek, będzie mi pasował do piżamki.

Posted

Saphira Wszystkich dogomaniaków zapraszam na bazarek :evil_lol::diabloti: obuwniczy.
Obuwie po fachowej obróbce zrobionej przez Mikosia. Rozmiar uniwersalny z wywietrznikami :diabloti::evil_lol:













Komu, komu........

Cytat:
Napisał Agmarek
Ostatnia ofiara Szansy. Po prawej pierwowzór :mad:
Teraz mój TZ ma dwa prawe klapki :razz:
Poprzedni co poszedł w ruch też był lewy :evil_lol:




Dowody rzeczowe popełnionej zbrodni ???


He he - czasem fajnie się pośmiać z poczynań swoich podopiecznych :evil_lol: Można pomyśleć o założeniu oddzielnego wątku o ich wybrykach. Nasz Leo też już wykoczył dwie pary kapci (moich i Jacka) - wczoraj kupiliśmy sobie nowe :lol::lol:

Posted

śniezynka juz w nowym domku, troszkę żal mi się z nia było rozstawac bo to przekochana suczka. Pierwszy raz jechała samochodem, a była taka grzeczna, nie nasiusiała ani nie zwymiotowała. W nowym domku była strasznie zdezorientowana , niewiedziała gdzie sobie znaleźc miejsce, ta pani ma nieogrodzony ten teren i troszke sie boję że jak ktoś będzie wchodził lub wychodził z domu to przez nieuwage może ją wypuścic i ona ucieknie i zginie. Pani Aneta obiecała przysyłac jej zdjęcia na mojego lub Agaty mejla. Oby jej tam było jak najlepiej, dobrze by było jak ktos mieszka bliżej żeby od czasu do czasu jednak sprawdził jak sie miewa.

Posted

Ja mówiłam Pństwu, że przez pierwsze dwa tygodnie muszą bardzo uważać. To okres niezbędny żeby psiak się zaaklimatyzował. Tam od ulicy jest brama automatycznie zamykana . Może nie zauważyłaś bo Pani otwiera pilotem jak ktoś wjezdża lub wyjeżdża. Teren naokoło jest ogrodzony. To teren parku wokół pałacu. Muszą dać sobie radę. Problemem są głównie ludzie przychodzący z psami na spacery.
Powodzenia Śnieżko. Miejmy nadzieję, że będziesz szczęśliwa.

Posted

dzisiaj rano zadzwoniła do mnie pani od śnieżki, mówiąc że mała dobrze zniosła noc nie płakała, spała sobie pod szafka w kuchni, a rano o 6 zasygnalizowała piszczeniem że chce siusiu , pani ją wzieła na spacer i zrobiła jedno i drugie. Na śniadanko zjadła chlebek z szyneczką i zaczyna się już troszkę bawic z nimi piłeczką, chociaz od czasu do czasu odrywa sie i patrzy w okno tęsknie, tak mi jej żal, jednak psiaki strasznie sie przywiązują w DT. Ciekawa jestem jak rozłąkę z Estote zniosła Korunia i jak jej tam jest.:scared:Saphirko jak śnieżka będzie chciała zwiac to i tak zwieje bo ta główna brama jest zamykana na noc, ale miejmy nadzieję że sie zaklimatyzuje. :loveu::Dog_run::dog:A estote życze szybkiego powrotu do zdrowia i musimy jej znaleźc domek tymczasowy , żeby szybko doszła do siebie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...