peate Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 szczeniaczka ktoś podrzucił do schroniska, choć taki maluch powinien być jeszcze z mamą :placz: maluszek ma około 3 tygodni jedyna karmiąca suczka w schronisku nie chce go przyjąć :placz: dlatego maluszek przebywa w kociarni .. jest bardzo słaby i cały czas woła mamę :placz: taki maluch powinien być w cieple, powinien być też karmiony kilka razy dziennie :-( pomóżcie!!! może ktoś może przyjąć to maleństwo do siebie .. on jest taki malutki i samotny, w schronisku nie ma żadnych szans na przeżycie :placz: Quote
MonikaP Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 O kurcze, jego już bardzo boli brzuszek :placz:. Peate, a nie można go wsadzić do jakiegoś koszyka z termoforem? Czy do kociarni ktoś ma dostęp, jakiś wolontariusz albo rozsądny pracownik? Quote
halbina Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 i niekt nawet nie podrzuci?... :placz: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 ON NIE PRZEŻYJE SAM, W NIEOCIEPLANYM SCHRONISKU, Z DALA OD ODPOWIEDNIEGO POKARMU I CIEPŁA! NIE MA KTO PODRZUCIĆ, A CO DOPIERO OFIAROWAĆ DOM TYMCZASOWY... :placz: Quote
Herspri Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 z tego co wiem to szczeniak jest w żywcu Kruszynka :-( Quote
peate Posted December 13, 2008 Author Posted December 13, 2008 MonikaP napisał(a):O kurcze, jego już bardzo boli brzuszek :placz:. Peate, a nie można go wsadzić do jakiegoś koszyka z termoforem? Czy do kociarni ktoś ma dostęp, jakiś wolontariusz albo rozsądny pracownik? wolontariusze mają do niego dostęp ale niestety nie są w schronisku codziennie :roll: poza tym maluchowi potrzebna jest opieka 24h na dobę szczeniaczek jest w żywieckim schronisku Quote
MonikaP Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 peate napisał(a):wolontariusze mają do niego dostęp ale niestety nie są w schronisku codziennie :roll: poza tym maluchowi potrzebna jest opieka 24h na dobę szczeniaczek jest w żywieckim schronisku A gdyby mu tam zrobić mocny kojec wyłożony gazetami, z ciepłym posłankiem (pytanie podstawowe- czy tam jest ogrzewanie?), to może mógłby tak zostawać na noc? To nie jest już maleństwo, które trzeba co 2 godziny karmić. W ciągu dnia ktoś (wolontariusze?) musiałby go regularnie (powiedzmy co 3 godziny) karmić czymś ciepłym (i powoli wprowadzać maleńkie chrupki dla psów, na początku rozmoczone), a na noc zostawiać miseczkę suchej karmy (wiem, że to jeszcze trochę za wcześnie, ale np. gdyby miał Royala Startera to jest to karma dla naprawdę maleńkich piesków) i wodę w stabilnym naczyniu. Quote
agaga21 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 jejku...to przecież jeszcze niemowlaczek! :placz::placz::placz: ludzie sumienia nie mają skazując go na schronisko, bez mamy, bez opieki! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Żywieccy wolontariusze są głównie z Bielska. Nie wszyscy zmotoryzowani, rzadko kto może tam zaglądnąć raz na tydzień, a co dopiero co 3 godziny :( Pracownicy tego nie zrobią, to jest pewne. Tylko tymczas może uratować malucha. Chyba, że uwierzymy, że poradzi sobie sam? Pomieszczenie jest ogrzewane, jeśli pracownicy włączą je. Ale nie zawsze to robią :roll: Quote
BUDRYSEK Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 MonikaP napisał(a):A gdyby mu tam zrobić mocny kojec wyłożony gazetami, z ciepłym posłankiem (pytanie podstawowe- czy tam jest ogrzewanie?), to może mógłby tak zostawać na noc? To nie jest już maleństwo, które trzeba co 2 godziny karmić. W ciągu dnia ktoś (wolontariusze?) musiałby go regularnie (powiedzmy co 3 godziny) karmić czymś ciepłym (i powoli wprowadzać maleńkie chrupki dla psów, na początku rozmoczone), a na noc zostawiać miseczkę suchej karmy (wiem, że to jeszcze trochę za wcześnie, ale np. gdyby miał Royala Startera to jest to karma dla naprawdę maleńkich piesków) i wodę w stabilnym naczyniu. Maluch śpi z kociakami posłanko ma ciepłe ale jak nie włączą kaloryfera przez noc robi się wilgotne zimnica tam jest straszna wszystko jest tam ok jak jest kierowniczka ale dosyc często jej nie ma i z tego co wiem idzie na dniach na urlop więc będzie tam niewesoło zdarza się,że do kociarni nikt nie zagląda!!! dlatego błagam o dt!!! nie pozwolmy Mu umrzeć!!! Quote
halbina Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Dziewczyny, ja go nie wezmę... zadeklarowałam pomoc w schronisku w Zabrzu i dla schroniska w Rudzie Śląskiej, gdzie szczenięta są skazane, bo zanotowano przypadki parwo... dla nich jedyną nadzieją jest nie dostać sie do schroniska, czyli dt... Taka kruszynka nie zajmuje wiele miejsca, może mieszkać w łazience lub większym pudle po telewizorze... potrzebuje jedynie ciepełka, jedzonka (a dużo nie zje i cioteczki na pewno pomogą finansowo), wymiany podkładów (gazetek) i odrobinę pieszczoty... Quote
Klaudus__ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Cholera jasna... :bigcry: jak moża zostawić na psatwę losu tak maleńkie psie dziecko... :bigcry: On potrzebuje do ciepłego łóżeczka, a niedo schroniskowych warunków :placz: Quote
BIANKA1 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Do mnie za daleko :shake: On nie ma tyle czasu . Quote
BIANKA1 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 agaga21 napisał(a):halbina...cudownie!! Co cudownie :roll: Quote
agaga21 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 nic, źle przeczytałam, wybaczcie:oops: za szybko czytam i czasami jakaś literka czy słowo mi umyka-jak w tym przypadku słowo "nie" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.