Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 437
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I co?
..............i znowu ryczę......................:placz::loveu:

Pan Michał mówił tak wyraźnie i dobitnie :multi:

Zdjęcia Igora - super :B-fly: Warto było kleczeć w psich kooopach, żeby je zrobić :evil_lol:

Posted

A gdy padły słowa:
"...jest z nami jeszcze trzeci piesek, Igor, ale o nim opowiemy Państwu za chwilę..." i gdy Pan Michał wziął zdjęcie Igora do ręki to mi gula wyrosła w gardle :oops::evil_lol:.

Dzwoniłam do schroniska i umówiłam się wstępnie na wydanie Igorka.
Jadę jutro do Łasku sprawdzic domek, poznać Państwa.
Mam nadzieję, że nie zabłądze :diabloti: no i że dostanę urlop na jutro :diabloti:

Posted

Jak często był Igorek wspominany. Cudnie. Też się wzruszyłam.
Normalnie jakby był tam w studiu.
Kochani - jesteście cudowni :loveu:
Zaciskam kciuki za udaną wizytę! Mam dobre przeczucia :loveu:

Posted

Negri_2008 napisał(a):

Dzwoniłam do schroniska i umówiłam się wstępnie na wydanie Igorka.
Jadę jutro do Łasku sprawdzic domek, poznać Państwa.
Mam nadzieję, że nie zabłądze :diabloti: no i że dostanę urlop na jutro :diabloti:


Na pewno wszystko sie uda, jestem dziwnie spokojna...

Posted

Za chwilę wychodzę z pracy i jadę po bilet do Łodzi na jutro :razz:

Dostęp do internetu będę miała dopiero w poniedziałek, więc żadnych relacji na gorąco nie będzie.:shake:

Chyba że Kris da znać, jak wygląda sytuacja

Ja jakoś spokojna nie jestem :shocked!:

Posted

Ra_dunia napisał(a):
ojejeku, normalnie zaciskam kciuki z całej siły...


Ja tez trzymalam kciuki, warto bylo:p

Negri zachwycona Pania i cala reszta - w niedziele wyjazd Negri z Krisem pod Łodz - Igorek jedzie do swojego nowego domu...:multi:

Posted

Gosiapk napisał(a):
Ale czy osoba,która go chce adoptować wie, że on jest taki nieufny? :razz:


Oczywiscie ze wie - jak by nie wiedziala to Negri nie zdecydowalaby sie oddac tam Igora;)

Posted

Ra_dunia napisał(a):
jeeeejku :loveu:jakie informacje :loveu: tak się cieszę :loveu:
Igorek nawet się nie spodziewa jakie zmiany jutro go czekają :multi: Ściskam kciuki!


Igor nawet nie wie ze jedzie po lepsze zycie...
Juz jest w samochodzie, w drodze do Pani Ani...

Posted

malicja napisał(a):
ale sie ciesze!!!:multi::multi::multi::multi:
czyli moge zdjac ogloszenia Igora?


Poczekaj moze jeszcze chwilke, jak juz bedzie wiadomo ze Igor juz zostal w nowym miejscu..
Tak tylko dla pewnosci, zeby nie zapeszyc:oops:

Posted

dobra, bedę pisac krótkie posty, zeby znowu ich nie stracić :diabloti:

Pani Igora to wspaniała osoba. Jest starsza osoba, ale chciałabym tak wyglądać w jej wieku. :evil_lol::lol:
Gdy zobaczyła zdjęcie Igora w progranie TV dostrzegła w nim podobieństwo do swojego psa, który odszedł zimą.
Płakała, wspominając go.

Po 5 minutach rozmowy Pani powiedziała"...Igor jest już mój...".

Opowiedziałam o Igorze z detalami.
O tym jak się boi, jak nie ufa ludziom. Uprzedziłam, że pierwsze dni a może i tygodnie mogą być trudne, że Igor nie będzie chciał się pokazać, nie będzie jadł, nie będzie pił.
Ani na sekundę nie dostrzegłam u Pani zwątpienia, wahania czy niepewności.
To, że Igor na jedno oko nie widzi nie ma dla Pani znaczenia.
Pani wie, że potrzebna jest cierpliwość. Będzie siadała przy Igorze, głaskała go, mówiła do niego. :loveu::loveu::loveu:


Igor będzie miał do dyspozycji bude jak dom; murowaną, z czerwonym dachem, ocieploną steropianem. Buda stoi w kojcu z dużym wybiegiem. Wybieg będzie ochraniał cień od wysokiej brzozy.

Prawdziwy raj.....:loveu::loveu::loveu:

Nie ma mowy o łańcuchu. Igor będzie sobie chodził swobodnie, gdzie będzie chciał. Buda tylko na noc.

Nowym kumplem Igora będzie piesek Krecik. Młody, przyjacielski słodki psiak. Zero agresji, mega słodyczy.

cdn..................

Posted

Ja i Kris zabraliśmy Igora ze schronu około godz. 13.

Nie chciał wyjść z kojca :shake:
Byłam tak zestresowana, że nie pamiętam w jaki sposób Igor wsiadł do samochodu. Ważne jednak, że wsiadł :evil_lol:
Gdy minął pierwszy strach Igor wygłądał sobie przez okno, rozgłądał sie po samochodzie, węszył.
Cały czas go głaskałam i gadałam do niego. To go wyraźnie uspakajało.
W końcu zaczął przymykać oczy i zapadał w drzemkę z łbem przy moim kolanie :loveu:
Gdy przestawałam go głaskać otwierał oczy, patrzył i czekał, kiedy znowu zacznę :evil_lol:
Obwąchał moją twarz, zainteresował się moją grzywką :crazyeye::cool3::razz:

Było gorąco więc zatrzymaliśmy się aby Igor mógł napić się wody. Ale nie chciał. Wlałam mu kilka garstek wody do pyska, oblizywał się ale sam nie chciał się napić. Nawet nie zaprotestował, gdy majdrowałam mu przy pysku. Taki jest ten nasz Igor :loveu:
Nasikał za to na drzewko ;)
Z trudem załadowaliśmy Igora do samochodu. Gdyby nie Kris - nie wiem, co by było :shake:
Nie zatrzymywaliśmy się więcej tylko parliśmy już prosto do celu.

Igor nie nabrudził w samochodzie, w sensie że nie ma choroby lokomocyjnej. Kłaki jednak fruwały gęsto i unosił się ten charakterystyczny psi smrodek :evil_lol:


cdn.....

Posted

cd...

Gdy dojechaliśmy na miejsce, Pani Anna zajrzała do samochodu i powiedziała: "...jaki on śliczny..." :loveu::loveu::loveu:
Igor natomiast dał drapaka pod tuje, potem pod murem domu przemieścił się na tyły domostwa i przykleił się do ściany.

Stratował po drodze rośliny na rabatach :mad::evil_lol: ale Pani Anna nawet nie mrugnęła powieką z żalu nad roślinnością. Ja natomiast do dzisiaj mam w uszach ten chrzęst łamanych gałązek :evil_lol:

Ani ja ani Kris nie daliśmy rady zaciągnąć Igora do kojca. :shake: Został na zewnątrz a my weszliśmy do domu.
Przez okono obserwowaliśmy, jak Igor biega trochę nerwowo dookoła domu, jak węszy, jak robi koopony i podlewa drzewka.:cool3:

Krecik, nowy kumpel przywitał Igora buńczucznie, trochę warczał ale bardziej ostrzegawczo niz agresywnie.
Igor powąchał Krecika i odszedł.
Wypił pełną michę wody.

Pani Anna przygotowała wszystko na przyjęcie nowego domownika:nowe michy, broża, swińskie ucho na przynetę. Osoba ze Złota, mówie Wam :loveu:.
Patrzyła na Igora ale nie widziałam w niej rozczarowania, zawodu.

Igor spędził noc pod chmurką.
Upodobał sobie tylną część ogrodu, ale przebiegła Pani postawiła mu michę z wodą i karmą tuż w okolicach kojca, na froncie posesji. Przylazł tam rano, zjadł wszystko i wypił :multi::multi::multi:

Gdy Pani Anna podchodzi do niego kuli się ale pozwala podejść do siebie i daje się pogłaskać. Poszedł za nią parę kroków ale gdy się odwróciła wycofał się.

..........................................
Właśnie dostałam sms od Pani Ani i zdjęcie z komórki:
IGOR WLAZŁ DO KOJCA I ZWIEDZA. WYRAŹNIE MU SIĘ TAM PODOBA
PANI ANIA PRAWIE CAŁY CZAS JEST PRZY NIM NA PODWÓRKU :loveu::loveu::loveu:

Pani Ania napisała: jest fajnie :multi::multi::multi:


cdn..............

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...