Ra_dunia Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Kachany :loveu: Na słoneczku się wygrzewa :loveu: Wreszcie! Quote
Negri_2008 Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 To jest wątek Elzy, "żony" Igora . Podajcie go dalej ;) http://www.dogomania.pl/forum/f28/elza-zona-igora-prosimy-o-dt-dla-niej-135279/#post12108182 Quote
Maszaberla Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 [quote name='Negri_2008']To jest wątek Elzy, "żony" Igora . Podajcie go dalej ;) http://www.dogomania.pl/forum/f28/elza-zona-igora-prosimy-o-dt-dla-niej-135279/#post12108182 Podalam dalej ale nikt tam nie zaglada:-( Quote
Maszaberla Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Sms ktory przyszedl przed chwila od p.Ani: "Igor nareszcie szczeka! Inne psy szczekaly i on sie dolaczyl czyli powoli przyzwyczaja sie do nas" I co Wy na to dziewczynki? Bo ja znowu chlipie z radosci :multi: Quote
Negri_2008 Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 Maszaberla napisał(a):Sms ktory przyszedl przed chwila od p.Ani: "Igor nareszcie szczeka! Inne psy szczekaly i on sie dolaczyl czyli powoli przyzwyczaja sie do nas" I co Wy na to dziewczynki? Bo ja znowu chlipie z radosci :multi: :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale szybko chłopak wychodzi na prostą, nie mogę w to uwierzyć. Kurcze, kilka dni w dobrym domku, z kochającą Panią i proszę. Chyba zatańczę sobie :cunao: Zajrzyjcie proszę na wątek Elzy :-( Quote
Maszaberla Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Ponizej zdjecia zrobione przez Negri w dniu przyjazdu Igora do p.Ani Pozegnalne spojrzenie na Elze, ktora w tym momencie siedziala przy samochodzie przytrzymywana przez pracownika schroniska:-( Igor przyklejony do sciany domu p.Ani Za nic w swiecie nie chcial sie stamtad ruszyc, chyba tam spedzil pierwsza noc: Kolejne ujecie budy Igora (po lewej stronie wejscie z wybiegu do ogrodu - dobrze mysle?) Gdzie jest Igor? Dla spostrzegawczych;) Igor tratuje roslinnosc;) Quote
Maszaberla Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Igor uczy sie zycia od nowa ale w troche niepoprawny sposob - Igor badz grzeczny! :mad: W nocy zrobil podkop ze swojego kojca do ogrodka, pozniej zniszczyl kawalek siatki i wykopal kolejny dolek - tym razem juz z ogrodu i po prostu uciekl ... p.Ania wyszla po niego ze smycza ale nie chcial sie dac zlapac Nie uciekl daleko, byl kolo domu i caly czas zerkal w jego strone Pozniej oczywiscie wrocil potulnie do domu Krecik oczywiscie zrobil to samo i tez wyskoczyl Kojec zostanie wzmocniony od dolu a dziura w ogrodzeniu zostala juz naprawiona A z rzeczy tych lepszych - Igor w ciagu tygodnia, zrobil ogromne postepy - reaguje juz na p.Anie, podchodzi, daje sie glaskac Calymi dniami szaleje w ogrodku z Krecikiem i to podobno sa takie galopady, ze widac tylko jeden wielki oblok kurzu;) Galopujacy Igor :multi: Quote
Charly Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 wpsaniale wiesci. Ten domek to cud- najprawdziwszy cud:loveu: Quote
Ra_dunia Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Oj Igorku - nie zwiewaj... Z drugiej strony i tak jest kochany - wrócił sam :-o przecież to niesamowite... :loveu: Quote
Negri_2008 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 No tak, Pani Ania dzwoniła wczoraj do mnie zatroskana ale i chyba też pozytywnie zasokoczona poczynanami Igora. :roll: Fakt, że wrócił sam jest pokrzepiający ja jednak się martwię, żeby Igor znowu nie popadł w poniewierkę i nie stracił tego wspaniałego domu, gdy znowu mu się szwendaczka włączy :shake: Poprosiłam Panią Anię, żeby koniecznie przyczepiła Igorowi do obroży adresówkę. To chyba będzie skuteczniejsze niż chip, bo sąsiedzi lub inni ludzie z okolicy będą mogłi odczytać adres i telefon i dać Pani Ani znać gdzie jest Igor. Pani Ania powiedziała, że adresówka będzie :multi: Wieczorami Igor tak drze ryja z okolicznymi psami, że zachodzą obawy, że wyć zaraz zacznie :evil_lol: Na widok Pani Ani Igor macha ogonem :loveu::loveu::loveu:. Zmiana jest kolosalna:loveu::loveu::loveu: Igor galopuje, szczeka, macha ogonem .....:loveu::loveu::loveu: Oby nie zwiał :shake: Quote
Maszaberla Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Negri_2008 napisał(a): Na widok Pani Ani Igor macha ogonem :loveu::loveu::loveu:. :loveu::loveu::loveu: Nie uwierze jak nie zobacze, to niemozliwe ;) Quote
Negri_2008 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Po tych ucieczkach Igorowych dochodzę do wniosku, ze brak wiadomości to dobra wiadomość ;) To znaczy że nie zwiał. Igor, siedź na tyłku bo ci tam dobrze :mad: Quote
Negri_2008 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 U Igora wszystko w porządku. :multi: Ogrodzenie zostało wzmocnione i nie ma szansy na ucieczkę ;) Igor jest już domownikiem pełną gębą ze wszystkimi psimi cechami: szczeka, podchodzi do Pani na zawołanie, cieszy się, gania po podwórku. Apetyt dopisuje, samopoczucie coraz lepsze. Gdy Pani Ania wyjdzie na podwórko Igor podbiega do niej. Jeżeli jednak zdarzy się, że Krecik podbiegnie pierwszy ( a ruchliwy jest ogromnie) Igorek wtedy się jeszcze wycofuje jakby ustępował miejsca. Ale to drobiazg i lada moment Igor będzie chciał być pierwszym pieskiem w rodzinie :evil_lol: Uffffff :loveu: Quote
Maszaberla Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='Negri_2008']Igor jest już domownikiem pełną gębą ze wszystkimi psimi cechami: szczeka, podchodzi do Pani na zawołanie, cieszy się, gania po podwórku. Apetyt dopisuje, samopoczucie coraz lepsze. To az nieprawdopodobne w jak szybkim czasie pies moze sie otworzyc... Na innym watku pojawil sie spor czy jest sens wydawac ze schroniska psa, ktory jest wycofany, zamkniety, dostaje pelna miche (takie okreslenie padlo, rozumiem ze niektorzy patrza na "szczescie" psa przez pryzmat pelnej michy :angryy:) - lepiej niech gnije w schronisku, zamkniety na metrze kwadratowym? Fakt, wyrywac psa i rujnowac mu rutyne dnia codziennego, ale jak teraz czytam ze Igor reaguje, macha ogonem, ma apetyt, biega to widze ze KAZDEMU psu trzeba dac szanse A my sprobowalysmy (mimo ze ryzyko jednak bylo) Mysle to zdjecie pokazuje wszystko: I kto jeszcze odwazy sie pisac ze "pelna micha" to wypas szczescia... Quote
Negri_2008 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Maszaberla napisał(a):To az nieprawdopodobne w jak szybkim czasie pies moze sie otworzyc... Na innym watku pojawil sie spor czy jest sens wydawac ze schroniska psa, ktory jest wycofany, zamkniety, dostaje pelna miche (takie okreslenie padlo, rozumiem ze niektorzy patrza na "szczescie" psa przez pryzmat pelnej michy :angryy:) - lepiej niech gnije w schronisku, zamkniety na metrze kwadratowym? Na dogomanii jest wiele historii o psach, które w schroniskach się poddały, wpadły w depresję, wycofały się...:shake: Może niech te osoby odszukają watki, poczytają..... Dosokonale pamiętam historię pewnej suni, która leżała na klepisku wspólnego kojca, inne psy po niej chodziły, robiły na nią kupę a ona biedna tak leżała :placz: albo siedziała skulona pomiędzy budą a siatką ogrodzeniową z tak wystraszoną miną, że brak słów :shake: Kochana ciocia z dogo zabrała ją do siebie na dt i pies odżył, równie szybko jak Igor :crazyeye: Powiem krótko - jest sens w szukaniu domów dla takich psów i to bardzo głęboki. Szkopuł polega na tym, że poszukiwania są bardzo, bardzo długie. Potrzebny jest też przysłowiowy łut szczęścia i nasza determinacja ;) Ale skoro Igorowi dopisało szczęście to dlaczego nie założyć, że dopisze również innym pieskom ? :lol: A co do stresu, jaki przeżywa pies w trakcie zmiany to myslę, że pies bardzo szybko o tym stresie zapomina i prawie natychmiast korzysta ze zmiany miejsca. Chyba, że są jakieś zdrowotne przeszkody :roll: "Pies jest dla życia", jak to powiedział Kris w trakcie podróży do Łasku ;) Quote
Ra_dunia Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Tak sobie szybko wpadłam z pozdrowieniami z Niemiec :eviltong:(jednak jestem uzależniona od dogo... ;) ) Chyba wiem jaki wątek ma Maszaberla na myśli... Ja też jestem za tym, żeby psiaki wyciągać ze schronisk. Pełna micha to nie wszystko. Już przy akcji z Czarkiem vel Ślepkiem miałam takie jazdy w schronisku, że po co, że on już tam 11 lat siedzi i traktuje schronisko jak dom (!?!), że nie ma co go badać, że to że jest prawie łysy to taka jego uroda... Matko... myślałam, że się wścieknę. W końcu jeszcze stwierdzili, że on jest nieadopcyjny, bo agresywny :shake: Na całe szczęście z Weronisią uwzięłyśmy się, że Czareckiego przed zimą ze schronu wyciągniemy. Cóż było robić ;) adoptowałam go na siebie, a mały grzeje doopkę na DT u Weronisi. A jakie panisko kanapowe się zrobiło :loveu: Po 11 lat w schronie psiak wszystkie potrzeby załatwia na dworze - w domu czyściutko! A jak cudnie bawi się piłeczką... Ech... I jak mi ktoś powie, że nie warto, że po co... to normalnie...:mad: Quote
Negri_2008 Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Ra_dunia - uwielbiam takie historie, nakręcają mnie ;) Ech....nawet nie wiecie, jaki ten nasz Igor jest szcześliwym psem :crazyeye: Igor tak się zaprzyjaźnił z Krecikiem, że zaczęli w Igorowym kojcu razem sypiać w dzień i wylegiwać się na słońcu. :loveu: Pani Ania gdy to zobaczyła od razu zatachała Krecikową budę do kojca i już mieszkają w nim we dwóch. Mają jedną michę na wodę, ale dwie do jedzenia ;) Ganiają we dwóch po podwórku dookała domu, Igor zaczepia Kreta do zabawy i gonitwy :loveu::crazyeye: Igor chodzi z Panią Anią do lasu na specery i jest bardzo grzeczny; idzie krok w krok posłusznie, bez smyczy. :multi: W chodzeniu na smyczy też zrobił ogromne postępy. Wnuk Pani Ani zabiera Igora na krótkie spacerki po podwórku, żeby Igor ten swój strach do mężczyzn przezwycieżył i jest już duża różnica. Czasami jednak Igor jeszcze cofa się do budy na widok Pani Ani czy też jej wnuka, jakby nie wierzył, że za każdym razem gdy te osoby są przy nim może spotkać go tylko dobro :shake: Igor niestety ma na koncie kolejną ucieczkę ponownie zakończoną powrotem Igora, syna marnotrawnego. :shake: Odkąd Kret zamieszkał w kojcu, Igor siedzi na doopce, nigdzie się po nocach nie wałęsa. :mad: Quote
Maszaberla Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Az sie usmiechnelam na sama mysl - twarda meska przyjazn:cool3: I jeszcze 2 budy razem w kojcu Igor pewnie jeszcze pare razy (odpukac!) pogna z domu ale po dluzszym czasie pewnie odpusci - oby :mad: Pani Ania mowila ze kiedys wstala (albo jej corka, nie pamietam dokladnie) w nocy ok. godz 3 i co zobaczyla przez okno? Galopady Igora i Krecika :evil_lol: Quote
Ra_dunia Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 hihihihi :evil_lol: Dwa wariaty:evil_lol: super się to czyta :) Mam nadzieję, że Pani Ania założyła Igorowi adresówkę, jak z niego taki uciekinier... :razz: Quote
Maszaberla Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Negri, odzywala sie moze p.Ania? Wiadomo jak dalsze sukcesy Igora?;) Quote
Negri_2008 Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Wieści są bardzo dobre :multi: Igor jest już gospodarzem posesji. Leży pod tujami na froncie domu i włącza się do psiego szczekania w okolicy. Z ucieczek zrezygnował a nawet gdyby chciał zwiać to nie da rady, bo ogrodzenie jest wzmocnione. Adresówki jeszcze nie ma, ale postanowiłam zamówić ją dla Pani Ani i jej przesłać. Natomiast Krecik daje nogę a jakże; wdrapuje się na siatkę i pryska :mad: A co na to Igor? Podnosi alarmujacy szczek i Pani Ania już wie, że Krecik zwiał i idzie po niego na pola :evil_lol: Przyjaźń z Krecikiem ostatnio się trochę popsuła, bo Krecik wszczyna bójki i Igor mu odpłaca pięknym za nadobne :mad: Igor podbiega do Pani Ani ale cały czas jest ten sam problem, że jak Krecik podbiegnie pierwszy to Igorek się wycofuje. Pani Ania powiedziała, że Igor jest śliczny, bardzo mądry i że wszystko będzie dobrze i mamy się nie martwić ;) :loveu: Ale adrsówkę i tak prześlę ...... :evil_lol: Quote
Charly Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 ..najbardziej podoba mi się, ze Igor właczyl sie w socjalne zycie na podwórku:loveu::multi:i ,że jego pani mówi, że jest sliczny. Bo, że mądry to się wie, wszystkie pieski sa mądre. Ale, że sliczny to..no...wiecie:loveu::lol::multi: Quote
Negri_2008 Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Charly napisał(a):..najbardziej podoba mi się, ze Igor właczyl sie w socjalne zycie na podwórku:loveu::multi:i ,że jego pani mówi, że jest sliczny. Bo, że mądry to się wie, wszystkie pieski sa mądre. Ale, że sliczny to..no...wiecie:loveu::lol::multi: a mnie się jeszcze podoba, że Igor kabluje na Kreta, gdy ten zwiewa z podwórka :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.