niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Prosze Trzymajcie mocno kciuki za Jowisza , jutro rano o 8-mej godzinie jedzie na SGGW . Ja jestem straszna panikara , wiem o tym ,ale tak sie boje by wszystko dobrze poszlo . Musi pojsc dobrze . Quote
diana79 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 na pewno wszystko będzie dobrze, trzymamy mocno kciuki :thumbs: Quote
monika083 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Jowiszku,badz dzielny! trzymamy kciuki:loveu: Quote
niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Nie mam dobrych wiesci . Jowisz byl dzis na SGGW od godziny 9-tej do 13-tej . Zrobiono ponownego rentgena .Psiak siedzial kilka godzin i czekal na decyzje . Cale SGGW zlecialo sie i debatowali nad psem . Operacja prostowania kosci nie ma sensu , bo Jowisza ta chora lapa jest 5-6 cm krotsza :placz:.Ta lapa mu sie sama juz prostuje ,ale ...........To nie zmienia faktu ,ze jest krotsza . Jesliby chcial mu przedluzyc te kosc ,to kwestia 2-3 operacji .Wstawianie implantatu i regulowanie w miare wzrostu kosci . Wszyscy do tej pory skupiali sie tylko na ponownym zlamaniu i wyprostowaniu lapy ,ale dopiero dzis stwierdzono definitywnie ,ze tak sie psiakowi nie pomoze .Nie wiem co robic :-(.Na SGGW nie robia operacji przedluzania kosci .Sa 2 kliniki co juz to robily ,ale ja juz naprawde nie wiem .Powiedzieli tez ,ze nikt nie ma winy w tym ,ze on sobie te gipsy sciagal. To jest madry i bardzo energiczny pies ,wiec nie ma sie co dziwic ,ze on te gipsy sciagal . Co robic??Ja juz jestem bezradna ,nie wiem co robic :placz: Quote
NaamahsChild Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 I co teraz planujecie? Czemu decyzja została podjęta tak późno? Po co pies jest na płatnym dt, który okazał się bezcelowy? Ta diagnoza miała zostać postawiona dawno temu:cool1: Quote
niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='NaamahsChild']I co teraz planujecie? Czemu decyzja została podjęta tak późno? Po co pies jest na płatnym dt, który okazał się bezcelowy? Ta diagnoza miała zostać postawiona dawno temu:cool1:[/quote] Dlaczego bezcelowy ?? Dlaczego decyzja zostala tak pozno podjeta?? Bo byly 3 konsultacje i kazdy koncentrowal sie tylko na tym zlamaniu i prostowaniu tej kosci . Dlatego wszyscy mysleli ,ze operacje mozna robic , bo faktycznie to mozna zoperowac ,ale to Jowiszowi nie pomoze . Dla mnie wazne bylo jedno: jesli Jowisz mialby byc operowany , to tylko by mu pomoc . Pozniej napisze wiecej . ps. jesli uwazasz ,ze ten tymczas byl bezcelowy , to po co zaczynac kiedykolwiek jakiekolwiek akcje ratowania??Przeciez nikt nie wiedzial co bedzie. Quote
Pianka Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Naa ty myślisz że to jest tak: pstrykniesz palcem i wszystko załatwione? Nie uważam, że DT i podróż Jowisza do Wawy była bezcelowa, a wręcz przeciwnie. Teraz wiemy, że zrobiliśmy wszystko by mu pomóc. Równie dobrze mógł pojechać do Wrocka i to samo by stwierdzili. Mogliśmy go wcale nigdzie nie wysyłać, ale czy wtedy wiedzielibyśmy to co teraz? Może byśmy się zastanawiali co by było gdybyśmy go wysłali i mieli wyrzuty sumienia, że nie spróbowaliśmy? Ile razy próbujecie ratować psa, a i tak odchodzi za TM. Czyli to co robicie jest bezcelowe? Czasami jak się was czyta to odechciewa się pokazywania na dogo psów i ratowania ich:-( Co planujemy? chyba nie będzie żadnej opracji i Jowisz pojedzie tak do Niemiec. Zresztą ja i tak jak tu wklejałam jego zdjęcia wtedy że spacerku to pisałam, ze Jowisz biega jak oszalały i nie zwraca uwagi na łape. Ale niech niufek napisze co planuje. Quote
niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Moze teraz na spokojnie napisze wam o tym dlaczego i po co. Jowisz trafil do schroniska ze zlamana lapa .Tam mu weterynyarz ( P.Grzegorz ) zlozyl te lape i staral sie by wszystko bylo ok. Przed zabraniem Jowisza ze schroniska byla dyskusja gdzie on ma jechac i co bedzie dla niego najlepsze . P. Grzegorz od poczatku nam tego odradzal ,ale poniewaz on nie ma specjalizacji w tym kierunku , chcielismy wszystko zrobic by Jowiszowi pomoc .Czego zapomnielismy ,to jest to ,ze P.Grzegorz moze i specjalizacji nie ma ,ale za to doswiadczenie . Nic , zdecydowalismy psa zabrac i umozliwic mu operacje .Na poczatku wszystko wydawalo sie isc ku dobremu .Powtarzam , wszyscy skupili sie na ponownym lamaniu lapy i zlozeniu jej .Ja widzialam ,ze cos ze sciegnami tam nie gra ,ale co ja jestem?? Dlatego konieczne byly konsultacje roznych specjalistow . Nie chcialam by psa za wszelka cene operowano nawet ryzykujac utrate jego lapy . Chcialam tylko by wykorzystac wszelkie mozliwosci by Jowiszowi pomoc .Jestem panikara ,wiec nie dziwcie sie ,ze kazalam dmuchac na zimne . Ortopeda ( medycyny ludzkiej) ,owszem mial racje ,on postawil dobra diagnoze ,ale zapomniano o jednym .U czlowieka mozna dlugosc nogi regulowac wysokoscia obcasa , u psa niestety nie ,bo on butow nie nosi. Ortopeda weterynarz nie jeden psa widzial ,ale zaznaczam ,ze wszyscy sie skupili praktycznie na operacji by psu lape wyprostowac .Dopiero dzis ,doslownie godzine przed operacja ,gdy zebral sie caly zespol weterynarzy ,dopiero dzis stwierdzono ,ze ta operacja jest bez sensu ,bo Jowiszowi nie pomoze .Lapa tak jak P.Grzegorz mowil sie juz prostuje ,ona sie minimalnie wydluzy ,ale nikt nie wie dokladnie ile ,dlatego jego sciegien nie wolno teraz ruszac .Sa w tej chwili za dlugie ,ale skad maja weci wiedziec ile je trzeba skrucic?? Tego nikt nie wie , dopiero czas pokaze . W sumie ,to moglibysmy kazac go zoperowac ,aby tu zablyszczec , napisac ze wszystko pieknie , wydac te pieniadze i zataic reszte ,ale po co?? By wykonac kosmetyke i zachowac "twarz"???? Nie naleze do tych ludzi . Wole napisac prawde ,niz kombinowac . Jutro wstawie aktualne zdjecia Jowisza . Quote
niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Pianka']Naa ty myślisz że to jest tak: pstrykniesz palcem i wszystko załatwione? Nie uważam, że DT i podróż Jowisza do Wawy była bezcelowa, a wręcz przeciwnie. Teraz wiemy, że zrobiliśmy wszystko by mu pomóc. Równie dobrze mógł pojechać do Wrocka i to samo by stwierdzili. Mogliśmy go wcale nigdzie nie wysyłać, ale czy wtedy wiedzielibyśmy to co teraz? Może byśmy się zastanawiali co by było gdybyśmy go wysłali i mieli wyrzuty sumienia, że nie spróbowaliśmy? Ile razy próbujecie ratować psa, a i tak odchodzi za TM. Czyli to co robicie jest bezcelowe? Czasami jak się was czyta to odechciewa się pokazywania na dogo psów i ratowania ich:-( Co planujemy? chyba nie będzie żadnej opracji i Jowisz pojedzie tak do Niemiec. Zresztą ja i tak jak tu wklejałam jego zdjęcia wtedy że spacerku to pisałam, ze Jowisz biega jak oszalały i nie zwraca uwagi na łape. Ale niech niufek napisze co planuje.[/quote] Wszyscy chcielismy dobrze ,niestety teraz nerwy nam puszczaja bo sytuacja wyglada jak wyglada .W sumie nikt nie ma w tym winy .Uparcie wierzylismy ,ze ta operacja Jowiszowi pomoze . On moze teraz nie cierpi nad tym ,ze lapa krotsza , ale z czasem mu stawy pojda i nikt nie wie kiedy . Naturalnie zabierzemy Jowisza z tymczasu w najblizszym termine. Dla mnie zostalo jeszcze jedno ciezkie zadanie .Musze tej rodzinie wyjasnic ,ze Jowisz z tym musi zyc ,ze operacji nie bedzie . Quote
NaamahsChild Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Uważam po prostu, że to, co stwierdzili lekarze mogło być już stwierdzone wcześniej i możliwe, że wiadome by było, czy Jowisz nadaje się do adopcji czy nie. Gdybym uważała, że ratowanie psiego życia jest bezcelowe, to sama bym tego nie robiła i nie biegała po klinikach za Bieżyńskim z jego RTG. Po prostu jestem nieco zdezorientowana faktem, że Jowisz tyle czasu czekał na operację, która w efekcie się nie odbyła. Nie mam pretensji o jego wyjazd do W-wy, tylko o fakt, że spędził tam mnóstwo czasu. Czy decyzji nie można było podjąć szybciej? Tylko to mnie zastanawia. Jak nikomu nie kazałam wykonywać operacji i jej zatajać:shake: A wy dziewczyny atakujecie mnie jakby niewiadomo co, eh:shake: Aż się przykro robi, że gdy ktoś po prostu zadaje grzecznie pytania, interesuje się losem psa, to jest czasami traktowany jak wróg naczelny. Lepiej milczeć i się godzić? Ja nie będę. Quote
niufek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='NaamahsChild']Uważam po prostu, że to, co stwierdzili lekarze mogło być już stwierdzone wcześniej i możliwe, że wiadome by było, czy Jowisz nadaje się do adopcji czy nie. Gdybym uważała, że ratowanie psiego życia jest bezcelowe, to sama bym tego nie robiła i nie biegała po klinikach za Bieżyńskim z jego RTG. Po prostu jestem nieco zdezorientowana faktem, że Jowisz tyle czasu czekał na operację, która w efekcie się nie odbyła. Nie mam pretensji o jego wyjazd do W-wy, tylko o fakt, że spędził tam mnóstwo czasu. Czy decyzji nie można było podjąć szybciej? Tylko to mnie zastanawia. Jak nikomu nie kazałam wykonywać operacji i jej zatajać:shake: A wy dziewczyny atakujecie mnie jakby niewiadomo co, eh:shake: Aż się przykro robi, że gdy ktoś po prostu zadaje grzecznie pytania, interesuje się losem psa, to jest czasami traktowany jak wróg naczelny. Lepiej milczeć i się godzić? Ja nie będę.[/quote] Jesli cie urazilam ,to przepraszam .Naprawde mialam ciezki dzien .Ponownie powtarzam : wszyscy sie skupili na tej operacji wyprostowania mu lapy i ta operacja moze sie odbyc , tylko ze dopiero dzis stwierdzono przed sama operacja ,ze jest ona bez sensu . Masz racje ,trzeba pytac . Ten tymczas nie jest na marne .Jowisz przez ten czas sporo chodzil na spacery , kontrolowane spacery by obciazal te lape i dzieki temu jest juz lepiej ,ale cucow oczekiwac nie mozemy . Jowisz jest do adopcji i do poniedzialku poznam konkrety .Mysmy go nie przekreslili ,absolutnie :shake:. Przykro mi sie zrobilo gdy napisalas ,ze on bezcelowo pojechal .Przeciez nikt nie ma winy w tym ,ze tak jest . Sami mowilismy non stop o prostowaniu tej lapy i wszyscy przeoczyli ,ze ona jest krotsza. Quote
jusstyna85 Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 Wszystkim zależy,by Jowiszowi było jak najlepiej...nerwy każdemu puszczają...ja zostawiłabym go w spokoju już pod warunkiem, że z tej łapy nigdy nie będzie żadnych komplikacji... On pojedzie do Niemiec,czy zostaje w Polsce? Quote
NaamahsChild Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Ja też przepraszam, jeśli poczułaś się urażona. Jak już pisałam wcześniej - może diagnoza postawiona szybciej skutkowałaby konkretniejszym postępowaniem z łapą Jowisza? Nie wiem i nie dowiemy już się tego. A;le trzymam za przystojniaka kciuki! Quote
niufek Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='NaamahsChild']Ja też przepraszam, jeśli poczułaś się urażona. Jak już pisałam wcześniej - może diagnoza postawiona szybciej skutkowałaby konkretniejszym postępowaniem z łapą Jowisza? Nie wiem i nie dowiemy już się tego. A;le trzymam za przystojniaka kciuki! Powiem tak .Decyzja na poczatku bylaby prosta .Jowisz bylby poddany operacji prostowania lapy i co z tego?? Niepotrzebna narkoza , niepotrzebna rekonwelestancja i tyle ,nic poza tym Nie szlo szybciej diagnozy o samodzielnym prostowaniu lapy , bo to nie stalo sie natychmiast. Dopiero czas wykazal ,ze ta lapa sie samoczynie prostuje .Ok?? Nie bylo to mozliwe do stwierdzenia ,tylko przypuszczenia mogly byc ,ale nie stwierdzenia . Widze ,ze Pianka zdjec nie wstawila ,ale na pewno wstawi . ps. na wielu watkach np. stoi ze operacja sie odbyla i wielkie achy ochy ,ze psu idzie swietnie i nawet jesli psu nie idzie swietnie , no bo przeciez wszyscy zrobili co mogli .Jesli wezmiesz Jowisza za darmo do siebie na czas leczenia, czas 2-3 operacji przedluzenia kosci ,to ja sie zoobowiazuje ten platny tymczas w Warszawie pokryc , a dogo niech zbiera tylko na te 2-3 operacji , ja tez pomoge .Zaplacilam za transport do Warszawy ,zaplace za powrotny tak czy tak .Nie smierdze teraz groszem ,ale wycisne te pieniadze na ten transport .Zobowiazesz sie ?? To ustalimy termin operacji w Lublinie i reszta to juz w twoich rekach .Ok??? Quote
NaamahsChild Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Pi pierwsze, primum. Jestem z Wrocławia, także nie wiem po co do Lublina chcesz go zawozić. Po drugie. Nie jestem za operacją Jowisza, tylko za jego rekonwalescencją, leczeniem, rehabilitacją. Pisałaś tak: Lapa tak jak P.Grzegorz mowil sie juz prostuje ,ona sie minimalnie wydluzy ,ale nikt nie wie dokladnie ile ,dlatego jego sciegien nie wolno teraz ruszac . Skoro było wiadomo, że jest skrócona, nie napiszę pewnych rzeczy, ale zachowam je dla siebie. Nie startuj wobec mnie niegrzecznym tonem, ja nie jestem przeciw jego pobytowi w Warszawie, tylko temu, że wszyscy tutaj czekaliśmy na diagnozę, decyzję, a wreszcie termin zabiegu. I pies czekał. A tak może mógł już mieć kochający dom i ćwiczenia, które poprawiłyby sprawność łapy. Mówię w trybie przypuszczającym, bo psa nie widziałam. Najprostszą formą obrony jest atak - to oczywiste, jednak nie sądzę, by były powody, by traktować z buta każdego, którego wypowiedź Ci się nie spodoba. Jeszcze niedawno jedną dziewczynę, która zapytała się co z Jowiszem potraktowałaś równie obcesowo. Zastanów się czasem co i jak piszesz, bo uderzasz w ludzi, którzy są nieprzyjemnie zaskoczeni Twoim nieuzasadnionym atakiem. Zapytałam się o sens jego pobytu, czy diagnoza nie mogła zostać postawiona wcześniej. Nie można było napisać tego w normalny sposób? Tak samo jak później napisałaś, że Jowisz chodzi z obciążoną łapą. A powiesz mi skąd miałam to wiedzieć? Przecież o niczym konkretnym nas nikt nie informował. Wybacz, że interesuję się losem tego psa. I nie tylko ja, bo i Bieżyński i ludzie na chirurgii pytali się jak się czuje, czy był zabieg, czy był sens go przeprowadzać. NIGDZIE nie napisałam, że TRZEBA go było operować, więc nie przeinaczaj moich słów. Ja nie dopisuję sobie do Twoich wypowiedzi i proszę Cię, byś robiła podobnie. Quote
Pianka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Naa ja cie nie zaatakowałam, twój post brzmiał poprostu jak jakiś zarzut, pretensje do nas, jakby to była nasza wina. I jak przeczytałam twój post to zaraz sobie pomyślalam, że niepotrzebnie się angażowałam w to, bo jak pisałaś to było bezcelowe. Nikogo nie atakuje pisze tylko jak się poczułam. [quote name='"NaamahsChild"']A tak może mógł już mieć kochający dom i ćwiczenia, które poprawiłyby sprawność łapy. Mówię w trybie przypuszczającym, bo psa nie widziałam. Naa ale ten tymczas jest płatny własnie dlatego, że ta pani z Jowiszem codziennie ćwiczyla i go rehabilitowała. To nie bylo tak, że sobie tam pojechał, siedział i nic się nie działo. Nie, ona cały czas miał jakieś ćwiczenia na tą łape. I ta pani chce własnie zapłaty za te wszystkie ćwiczenia, rehabilitacje, dojazdy do weta itp. [quote name='"jusstyna85"'] On pojedzie do Niemiec,czy zostaje w Polsce? jedzie do Niemiec [quote name='"niufek"']Widze ,ze Pianka zdjec nie wstawila ,ale na pewno wstawi Wstawiam, a wy już skończcie dysktować:razz: Quote
NaamahsChild Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='Pianka']czas jest płatny własnie dlatego, że ta pani z Jowiszem codziennie ćwiczyla i go rehabilitowała. To nie bylo tak, że sobie tam pojechał, siedział i nic się nie działo. Nie, ona cały czas miał jakieś ćwiczenia na tą łape. I ta pani chce własnie zapłaty za te wszystkie ćwiczenia, rehabilitacje, dojazdy do weta itp.[/quote] To super! Nie wiedziałam o tym. To kamień z serca. I oto właśnie mi chodziło:roll: Quote
niufek Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Jowisz bedzie ostatnim psem z dogo ,w ktorego sie zaangazowalam . Dziekuje bardzo za zrozumienie mych postow . ps. nie bylo ani jednej propozycji domu .Nie bylo ani jednego pytania czy on potrzebuje dom .Nie bylo nawet propozycji darmowego tymczasu . Co do Lublina ,to wlasnie tam przeprowadzaja takie oporacje przedluzania kosci.Mam nadzieje ,ze tu nie widac ani ataku na nikogo ,ani zlosliwosci , bo juz nie wiem jak pisac :roll:. Quote
jusstyna85 Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Ja wyraże swoje zdanie... Po 1. uważam, że nie fair byłoby, gdyby uzbierane pieniądze na niego nie poszły na opłacenie tego płatnego tymczasu.To były pieniądze zbierane tylko i wyłącznie na niego,jego operacje i tymczas.Tego trzymać się trzeba. Po 2. ja zostawiłabym tego psa już w spokoju.Dość wycierpiał, nie udało się ,trudno.W naszym otoczeniu też są niepełnosprawne osoby i też sobie radzą. Po 3. Nie obrażajmy się,jeśli ktoś ma inne zdanie i nie generalizujmy... Po 4. Jaki do tej pory jest koszt tymczasu + wizyt itd....? po 5. Ja sie ciesze, że on te dni nie spędził w schronie,tylko w domu :) Quote
jusstyna85 Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Czy wiadomo już jakie są koszty DT? Quote
niufek Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Jowisza zabieramy na koniec miesiaca . Quote
kaa Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 To super, dużo szczęścia Ci życzę piesku. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.