Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 208
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rufusowa napisał(a):
Ziutka dzieki za oferowaną pomoc :loveu:

łeee...ciotka, nie ma za co :loveu: zawsze służę pomocą jak coś :cool3:
nawet nie wiesz jaka jestem wściekła, że tz :angryy: :mad: pojechał sobie grać w piłkę i zabrał mi mój samochód :placz: :lmaa::motz: tak bardzo chciałam też jechać do Szajki...a tu doopa najbledsza na świecie :talker:
Ja tu do Gusi mówię, że w sobotę albo jutro to spoko a Ona do mnie że dzisiaj...no i co ? pozostało mi tylko w łeb sobie :flaming: ale dobrze...już nie będzie królewna marzła i niech zmyka do domeczku :loveu:

Posted

Ziutka napisał(a):
łeee...ciotka, nie ma za co :loveu: zawsze służę pomocą jak coś :cool3:
nawet nie wiesz jaka jestem wściekła, że tz :angryy: :mad: pojechał sobie grać w piłkę i zabrał mi mój samochód :placz: :lmaa::motz: tak bardzo chciałam też jechać do Szajki...a tu doopa najbledsza na świecie :talker:
Ja tu do Gusi mówię, że w sobotę albo jutro to spoko a Ona do mnie że dzisiaj...no i co ? pozostało mi tylko w łeb sobie :flaming: ale dobrze...już nie będzie królewna marzła i niech zmyka do domeczku :loveu:



to ja nie wiedziałam, ze aż takie powody :evil_lol:
biedny TZ....pewnie ma dzisiaj przechlapane :evil_lol:

Posted

rufusowa napisał(a):
to ja nie wiedziałam, ze aż takie powody :evil_lol:

to wcale nie jest śmieszne :obrazic: :tard: :evil_lol:
rufusowa napisał(a):
biedny TZ....pewnie ma dzisiaj przechlapane :evil_lol:

No a jak :mdrmed: innej opcji nie ma :diabloti:

Posted

[quote name='luka1']No to ja juz nie wiem kto kogo komu za co z kimi gdzie a juz na pewno po co?
Zanlazła się?


że niby ktoś z kimś gdzieś?

:lol:


Gusia ma być u Moni już z Szajką ok. 22..moze wczesniej...na razie to chyba tam jeszcze nie dojechala....w kazdym razie zadnych wiesci na razie nie mamy :cool3:

Posted

Pojechałam, złapałam, zapakowałam i przywiozłam :multi:

Wybacz Ziutka, że ja tak napierałam na dzisiaj. No bo pomyślałam sobie tak (po rozmowie z Monią w pracy) - jeśli taka Szajka może już dzisiaj wymiziana spać w ciepełku, to po cholerę czekać do soboty :evil_lol:

No i tak:
- nie chciała ani dać sobie założyć obroży ani przypiąć smyczy (ale byłam bardzie uparta więć i jedno i drugie założone - o obroże nawet dwie ;) )

- o wsiadaniu do samochodu nie chciała nawet słyszeć - owszem głaszczcie mnie i dawajcie jeść , ale minimum 5 metrów do samochodu - tu też byłam uparta - maluśkimi kroczkami, karmiona z ręki już ze smyczą i obrożą zbliżała się do auta. Jak wsadziła pierwszą łapę, żeby zjeść z siedzenia, wiedziałam, że jest moja :evil_lol:

- w samochodzie jeździ bardzo ładnie, pokręciła się, powierciła, wylizała mi prawe ucho, po czym polożyła się i grzecznie leżała

- zwymiotowała w samochodzie, ale jak ja bym tuż przed jazdą zjadła tyle co ona to zrobiłabym dokładnie to samo:eviltong:

- śmieeeeeeeeeeeeeeeeeerdzi niemiłosiernie...no ale co się dziwić

- jest dziwnej budowy - znaczy tak niby chudziuteńka- żeberka widać i czuć, ale brzuszek jakby pełny (może wzdęty?) - pewnie jak jadła po śmietnikach czy tam gdzieś to wszystko jest możliwe

- i przytulanka z niej niezła - buziaki rozdaje na prawo i lewo, uwielbia głaskanie i w ogóle jest boska:cool3:

- dowieziona na Bielany, została wygłaskana przez tymczasy swoje i przez Rufusową, Monice wycałowała buzię i merdając ogonem(!) poszła do domu :cool3:

Posted

gusia0106 napisał(a):


Wybacz Ziutka, że ja tak napierałam na dzisiaj. No bo pomyślałam sobie tak (po rozmowie z Monią w pracy) - jeśli taka Szajka może już dzisiaj wymiziana spać w ciepełku, to po cholerę czekać do soboty :evil_lol:

I racja...nie było sensu czekać do soboty ;)


gusia0106 napisał(a):
- jest dziwnej budowy - znaczy tak niby chudziuteńka- żeberka widać i czuć, ale brzuszek jakby pełny (może wzdęty?) - pewnie jak jadła po śmietnikach czy tam gdzieś to wszystko jest możliwe

Hmm...a może jest w ciąży ? :roll:

Posted

Cd. :razz:

- zdjęć nie mam, gdyż nie aparatowam :oops:

- nie wiem czy faktycznie coś ma ze skórą, bo w tym Twoim Sochaczewie luka to ciemno jak....:evil_lol: Na pewno chociaż częściowo coś jest nie tak bo miała miejscami zaczerwienienia i jakby spuchnięte, ale jak na moje oko mogło to być też po pogryzieniu

Ale w ogóle to niezła była akcja z jechaniem po nią:lol:

Dzwoni do mnie Rufusowa, że coś z transportem nie teges, że może jutro, a może w sobotę, więc niewiele myśląc mówię, że pojadę.

Dzwonię do Neigh, która ma mi dać telefon do Pani Tereski, która ma Szajkę na oku, ale sms z numerem nie przychodzi.

No to dzwonię do Ziutki - gadamy - miło, fajnie, przyjemnie, mówię, Ziutce, że dzisiaj -a tu mi Ziutka załamana, że TZ - cholera jedna pojechał na piłkę, więc ona sama uziemiona.

Ale dała mi telefon do Luki. No to dzwonię :cool3: A Luka mówi, że niewiadomo czy Szajka tam jest, gdzie jest, czy będzie, czy ktoś ją złapie, że oczywiście chętnie pomoże, ale czy mamy po co jechać, to nie wie.;) Ale...że może mi dać telefon do Pani, która trzyma ręke na pulsie i mówiła, że jakby co to dzownić do niej. No to dzwonię:cool3:

A tam odbiera koleś:evil_lol: Nieco więc zdziwiona mówię, że spodziewałam się kobiety ale, że może jednak dobrze się dodzwoniłam i czy to on dokarmia Szajkę. No znaki zapytania wyszły mi z słuchawki....:lol: Poprawiam się więc grzecznie, że amstafkę z podbitym okiem. Znaki zapytania są nadal, ale koleś mówi z mocną śląską gwarą, że miła jestem ale pojęcia nie ma o co mi chodzi:lol: Pytam więc ostatkiem sil czy mieszka w Sochaczewie, a on mi, że nie - w Zabrzu:evil_lol: No to odpuściłam utwierdzona w przekonaniu, że to jakimś cudem nie on:lol:

Ale w między czasie Neigh wysłała mi telefon do Pani Tereski. Dzwonię....a tam ona :lol: No a później to już z górki;)

Posted

rufusowa napisał(a):
sunia odpoczywa, wykąpana :) spi przy kaloryferku :loveu:

na razie troche przestraszona i niepewna ale bardzo grzeczna :loveu:


SUper!!!!!!:multi::multi::multi: a zdjęcia z poscieli gdzie?

Posted

No tak Gusia się zachowała jak na wzorową członkinię TWA przystało:-).

Słuchajcie ja nie wiem dokładnie jak się nazywam, mam Sajgon w pracy. Myślę, że ochłonę koło niedzieli. Pracuję w sobotę do 22........w niedzielę też, ale dziś wieczorem wpadnę zobaczyć co słychać


No Guśka Ty już wiesz co;):loveu:

I dla Rufusowej radosne hip hip hurrra za znalezienie tymczasu.

Posted

Kurde , co z tym numerem. Mam na ściance i w notesie napisane " suka bulkowata, biała , do odłowienia" - numer na pewno był podany przez osobe nagrywajacą sprawę. To czemu wyjechał do Zabrza - nie rozumię.

Posted

luka1 napisał(a):
Kurde , co z tym numerem. Mam na ściance i w notesie napisane " suka bulkowata, biała , do odłowienia" - numer na pewno był podany przez osobe nagrywajacą sprawę. To czemu wyjechał do Zabrza - nie rozumię.

Czary mary :ghost_2::ghost_2::ghost_2:

Posted

:D :D :D A ja mam informację z pierwszej ręki sia la la la la laaa Sunia przespała całą noc - nie szwędała się, nie piszczała, nie marudziła ani nic. Przed kąpielą grzecznie leżała na kocyku, ale po kąpieli od razu wskoczyła na łóżko ;) Wieczorem się ładnie załatwiła na dworzu, ale rano się nie załatwiała wcale. Ani w domu, ani poza ;) I grzeczna jest bardzooooo!

Posted

gusia0106 napisał(a):
Cd. :razz:

- zdjęć nie mam, gdyż nie aparatowam :oops:

- nie wiem czy faktycznie coś ma ze skórą, bo w tym Twoim Sochaczewie luka to ciemno jak....:evil_lol: Na pewno chociaż częściowo coś jest nie tak bo miała miejscami zaczerwienienia i jakby spuchnięte, ale jak na moje oko mogło to być też po pogryzieniu

Ale w ogóle to niezła była akcja z jechaniem po nią:lol:

Dzwoni do mnie Rufusowa, że coś z transportem nie teges, że może jutro, a może w sobotę, więc niewiele myśląc mówię, że pojadę.

Dzwonię do Neigh, która ma mi dać telefon do Pani Tereski, która ma Szajkę na oku, ale sms z numerem nie przychodzi.

No to dzwonię do Ziutki - gadamy - miło, fajnie, przyjemnie, mówię, Ziutce, że dzisiaj -a tu mi Ziutka załamana, że TZ - cholera jedna pojechał na piłkę, więc ona sama uziemiona.

Ale dała mi telefon do Luki. No to dzwonię :cool3: A Luka mówi, że niewiadomo czy Szajka tam jest, gdzie jest, czy będzie, czy ktoś ją złapie, że oczywiście chętnie pomoże, ale czy mamy po co jechać, to nie wie.;) Ale...że może mi dać telefon do Pani, która trzyma ręke na pulsie i mówiła, że jakby co to dzownić do niej. No to dzwonię:cool3:

A tam odbiera koleś:evil_lol: Nieco więc zdziwiona mówię, że spodziewałam się kobiety ale, że może jednak dobrze się dodzwoniłam i czy to on dokarmia Szajkę. No znaki zapytania wyszły mi z słuchawki....:lol: Poprawiam się więc grzecznie, że amstafkę z podbitym okiem. Znaki zapytania są nadal, ale koleś mówi z mocną śląską gwarą, że miła jestem ale pojęcia nie ma o co mi chodzi:lol: Pytam więc ostatkiem sil czy mieszka w Sochaczewie, a on mi, że nie - w Zabrzu:evil_lol: No to odpuściłam utwierdzona w przekonaniu, że to jakimś cudem nie on:lol:

Ale w między czasie Neigh wysłała mi telefon do Pani Tereski. Dzwonię....a tam ona :lol: No a później to już z górki;)


Niunia :roflt: ja nie wiedziałam ze to aż tak zakręcona akcja była :lol:
ale Ty to sie nie poddajesz tak łatwo, co? :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...