rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Ziutka dzieki za oferowaną pomoc :loveu: Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 rufusowa napisał(a):Ziutka dzieki za oferowaną pomoc :loveu: łeee...ciotka, nie ma za co :loveu: zawsze służę pomocą jak coś :cool3: nawet nie wiesz jaka jestem wściekła, że tz :angryy: :mad: pojechał sobie grać w piłkę i zabrał mi mój samochód :placz: :lmaa::motz: tak bardzo chciałam też jechać do Szajki...a tu doopa najbledsza na świecie :talker: Ja tu do Gusi mówię, że w sobotę albo jutro to spoko a Ona do mnie że dzisiaj...no i co ? pozostało mi tylko w łeb sobie :flaming: ale dobrze...już nie będzie królewna marzła i niech zmyka do domeczku :loveu: Quote
rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Ziutka napisał(a):łeee...ciotka, nie ma za co :loveu: zawsze służę pomocą jak coś :cool3: nawet nie wiesz jaka jestem wściekła, że tz :angryy: :mad: pojechał sobie grać w piłkę i zabrał mi mój samochód :placz: :lmaa::motz: tak bardzo chciałam też jechać do Szajki...a tu doopa najbledsza na świecie :talker: Ja tu do Gusi mówię, że w sobotę albo jutro to spoko a Ona do mnie że dzisiaj...no i co ? pozostało mi tylko w łeb sobie :flaming: ale dobrze...już nie będzie królewna marzła i niech zmyka do domeczku :loveu: to ja nie wiedziałam, ze aż takie powody :evil_lol: biedny TZ....pewnie ma dzisiaj przechlapane :evil_lol: Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 rufusowa napisał(a):to ja nie wiedziałam, ze aż takie powody :evil_lol: to wcale nie jest śmieszne :obrazic: :tard: :evil_lol: rufusowa napisał(a):biedny TZ....pewnie ma dzisiaj przechlapane :evil_lol: No a jak :mdrmed: innej opcji nie ma :diabloti: Quote
luka1 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 No to ja juz nie wiem kto kogo komu za co z kimi gdzie a juz na pewno po co? Zanlazła się? Quote
rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 [quote name='luka1']No to ja juz nie wiem kto kogo komu za co z kimi gdzie a juz na pewno po co? Zanlazła się? że niby ktoś z kimś gdzieś? :lol: Gusia ma być u Moni już z Szajką ok. 22..moze wczesniej...na razie to chyba tam jeszcze nie dojechala....w kazdym razie zadnych wiesci na razie nie mamy :cool3: Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Już dojeżdża :multi: a Szajka złapana i grzecznie czeka na Gusię :loveu: Quote
rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Ziutka napisał(a):Już dojeżdża :multi: a Szajka złapana i grzecznie czeka na Gusię :loveu: super wieści! :multi: :loveu: Quote
luka1 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 och to super.Ostatnio Szajka wedrowała po całym miescie i trudno ja było zlokalizować, ale widocznie sie musiało udać Quote
rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 bo ona czuła, że czeka ją nowe lepsze życie :loveu: Quote
andzia69 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 i co? gdzie zdjątka? autografy? kamery? :cool3: Quote
gusia0106 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Pojechałam, złapałam, zapakowałam i przywiozłam :multi: Wybacz Ziutka, że ja tak napierałam na dzisiaj. No bo pomyślałam sobie tak (po rozmowie z Monią w pracy) - jeśli taka Szajka może już dzisiaj wymiziana spać w ciepełku, to po cholerę czekać do soboty :evil_lol: No i tak: - nie chciała ani dać sobie założyć obroży ani przypiąć smyczy (ale byłam bardzie uparta więć i jedno i drugie założone - o obroże nawet dwie ;) ) - o wsiadaniu do samochodu nie chciała nawet słyszeć - owszem głaszczcie mnie i dawajcie jeść , ale minimum 5 metrów do samochodu - tu też byłam uparta - maluśkimi kroczkami, karmiona z ręki już ze smyczą i obrożą zbliżała się do auta. Jak wsadziła pierwszą łapę, żeby zjeść z siedzenia, wiedziałam, że jest moja :evil_lol: - w samochodzie jeździ bardzo ładnie, pokręciła się, powierciła, wylizała mi prawe ucho, po czym polożyła się i grzecznie leżała - zwymiotowała w samochodzie, ale jak ja bym tuż przed jazdą zjadła tyle co ona to zrobiłabym dokładnie to samo:eviltong: - śmieeeeeeeeeeeeeeeeeerdzi niemiłosiernie...no ale co się dziwić - jest dziwnej budowy - znaczy tak niby chudziuteńka- żeberka widać i czuć, ale brzuszek jakby pełny (może wzdęty?) - pewnie jak jadła po śmietnikach czy tam gdzieś to wszystko jest możliwe - i przytulanka z niej niezła - buziaki rozdaje na prawo i lewo, uwielbia głaskanie i w ogóle jest boska:cool3: - dowieziona na Bielany, została wygłaskana przez tymczasy swoje i przez Rufusową, Monice wycałowała buzię i merdając ogonem(!) poszła do domu :cool3: Quote
rufusowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 sunia odpoczywa, wykąpana :) spi przy kaloryferku :loveu: na razie troche przestraszona i niepewna ale bardzo grzeczna :loveu: Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 gusia0106 napisał(a): Wybacz Ziutka, że ja tak napierałam na dzisiaj. No bo pomyślałam sobie tak (po rozmowie z Monią w pracy) - jeśli taka Szajka może już dzisiaj wymiziana spać w ciepełku, to po cholerę czekać do soboty :evil_lol: I racja...nie było sensu czekać do soboty ;) gusia0106 napisał(a):- jest dziwnej budowy - znaczy tak niby chudziuteńka- żeberka widać i czuć, ale brzuszek jakby pełny (może wzdęty?) - pewnie jak jadła po śmietnikach czy tam gdzieś to wszystko jest możliwe Hmm...a może jest w ciąży ? :roll: Quote
gusia0106 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Cd. :razz: - zdjęć nie mam, gdyż nie aparatowam :oops: - nie wiem czy faktycznie coś ma ze skórą, bo w tym Twoim Sochaczewie luka to ciemno jak....:evil_lol: Na pewno chociaż częściowo coś jest nie tak bo miała miejscami zaczerwienienia i jakby spuchnięte, ale jak na moje oko mogło to być też po pogryzieniu Ale w ogóle to niezła była akcja z jechaniem po nią:lol: Dzwoni do mnie Rufusowa, że coś z transportem nie teges, że może jutro, a może w sobotę, więc niewiele myśląc mówię, że pojadę. Dzwonię do Neigh, która ma mi dać telefon do Pani Tereski, która ma Szajkę na oku, ale sms z numerem nie przychodzi. No to dzwonię do Ziutki - gadamy - miło, fajnie, przyjemnie, mówię, Ziutce, że dzisiaj -a tu mi Ziutka załamana, że TZ - cholera jedna pojechał na piłkę, więc ona sama uziemiona. Ale dała mi telefon do Luki. No to dzwonię :cool3: A Luka mówi, że niewiadomo czy Szajka tam jest, gdzie jest, czy będzie, czy ktoś ją złapie, że oczywiście chętnie pomoże, ale czy mamy po co jechać, to nie wie.;) Ale...że może mi dać telefon do Pani, która trzyma ręke na pulsie i mówiła, że jakby co to dzownić do niej. No to dzwonię:cool3: A tam odbiera koleś:evil_lol: Nieco więc zdziwiona mówię, że spodziewałam się kobiety ale, że może jednak dobrze się dodzwoniłam i czy to on dokarmia Szajkę. No znaki zapytania wyszły mi z słuchawki....:lol: Poprawiam się więc grzecznie, że amstafkę z podbitym okiem. Znaki zapytania są nadal, ale koleś mówi z mocną śląską gwarą, że miła jestem ale pojęcia nie ma o co mi chodzi:lol: Pytam więc ostatkiem sil czy mieszka w Sochaczewie, a on mi, że nie - w Zabrzu:evil_lol: No to odpuściłam utwierdzona w przekonaniu, że to jakimś cudem nie on:lol: Ale w między czasie Neigh wysłała mi telefon do Pani Tereski. Dzwonię....a tam ona :lol: No a później to już z górki;) Quote
gusia0106 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Ziutka napisał(a):I racja...nie było sensu czekać do soboty ;) Hmm...a może jest w ciąży ? :roll: Ona jest wysterylizowana;) Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 gusia0106 napisał(a):Ona jest wysterylizowana;) aaaaaaaaaaaaha :lol: no to wsio Qmaju :diabloti: Quote
andzia69 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 rufusowa napisał(a):sunia odpoczywa, wykąpana :) spi przy kaloryferku :loveu: na razie troche przestraszona i niepewna ale bardzo grzeczna :loveu: SUper!!!!!!:multi::multi::multi: a zdjęcia z poscieli gdzie? Quote
Neigh Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 No tak Gusia się zachowała jak na wzorową członkinię TWA przystało:-). Słuchajcie ja nie wiem dokładnie jak się nazywam, mam Sajgon w pracy. Myślę, że ochłonę koło niedzieli. Pracuję w sobotę do 22........w niedzielę też, ale dziś wieczorem wpadnę zobaczyć co słychać No Guśka Ty już wiesz co;):loveu: I dla Rufusowej radosne hip hip hurrra za znalezienie tymczasu. Quote
luka1 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Kurde , co z tym numerem. Mam na ściance i w notesie napisane " suka bulkowata, biała , do odłowienia" - numer na pewno był podany przez osobe nagrywajacą sprawę. To czemu wyjechał do Zabrza - nie rozumię. Quote
Ziutka Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 luka1 napisał(a):Kurde , co z tym numerem. Mam na ściance i w notesie napisane " suka bulkowata, biała , do odłowienia" - numer na pewno był podany przez osobe nagrywajacą sprawę. To czemu wyjechał do Zabrza - nie rozumię. Czary mary :ghost_2::ghost_2::ghost_2: Quote
gusia0106 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 :D :D :D A ja mam informację z pierwszej ręki sia la la la la laaa Sunia przespała całą noc - nie szwędała się, nie piszczała, nie marudziła ani nic. Przed kąpielą grzecznie leżała na kocyku, ale po kąpieli od razu wskoczyła na łóżko ;) Wieczorem się ładnie załatwiła na dworzu, ale rano się nie załatwiała wcale. Ani w domu, ani poza ;) I grzeczna jest bardzooooo! Quote
rufusowa Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 gusia0106 napisał(a):Cd. :razz: - zdjęć nie mam, gdyż nie aparatowam :oops: - nie wiem czy faktycznie coś ma ze skórą, bo w tym Twoim Sochaczewie luka to ciemno jak....:evil_lol: Na pewno chociaż częściowo coś jest nie tak bo miała miejscami zaczerwienienia i jakby spuchnięte, ale jak na moje oko mogło to być też po pogryzieniu Ale w ogóle to niezła była akcja z jechaniem po nią:lol: Dzwoni do mnie Rufusowa, że coś z transportem nie teges, że może jutro, a może w sobotę, więc niewiele myśląc mówię, że pojadę. Dzwonię do Neigh, która ma mi dać telefon do Pani Tereski, która ma Szajkę na oku, ale sms z numerem nie przychodzi. No to dzwonię do Ziutki - gadamy - miło, fajnie, przyjemnie, mówię, Ziutce, że dzisiaj -a tu mi Ziutka załamana, że TZ - cholera jedna pojechał na piłkę, więc ona sama uziemiona. Ale dała mi telefon do Luki. No to dzwonię :cool3: A Luka mówi, że niewiadomo czy Szajka tam jest, gdzie jest, czy będzie, czy ktoś ją złapie, że oczywiście chętnie pomoże, ale czy mamy po co jechać, to nie wie.;) Ale...że może mi dać telefon do Pani, która trzyma ręke na pulsie i mówiła, że jakby co to dzownić do niej. No to dzwonię:cool3: A tam odbiera koleś:evil_lol: Nieco więc zdziwiona mówię, że spodziewałam się kobiety ale, że może jednak dobrze się dodzwoniłam i czy to on dokarmia Szajkę. No znaki zapytania wyszły mi z słuchawki....:lol: Poprawiam się więc grzecznie, że amstafkę z podbitym okiem. Znaki zapytania są nadal, ale koleś mówi z mocną śląską gwarą, że miła jestem ale pojęcia nie ma o co mi chodzi:lol: Pytam więc ostatkiem sil czy mieszka w Sochaczewie, a on mi, że nie - w Zabrzu:evil_lol: No to odpuściłam utwierdzona w przekonaniu, że to jakimś cudem nie on:lol: Ale w między czasie Neigh wysłała mi telefon do Pani Tereski. Dzwonię....a tam ona :lol: No a później to już z górki;) Niunia :roflt: ja nie wiedziałam ze to aż tak zakręcona akcja była :lol: ale Ty to sie nie poddajesz tak łatwo, co? :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.