agata51 Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Napisała Monika: Wczoraj zadzwoniła do mnie Marta i powiedziała, że jest dziewczyna, która interesuje się Livką. Już się ze mną skontaktowała i dzisiaj o 15:30 razem z mężem przychodzą ją zobaczyć. Trzymajcie kciuki żebyśmy wszyscy dobrze wypadli, a ludzie okazali się tymi odpowiednimi . TRZYMAMY!!! Quote
agata51 Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Już po wizycie. Była bardzo wyczerpująca, bo było duuużo pytań. Jak dla mnie to bardzo wskazane, bo pytania były rzeczowe. Livia zaprezentowała się wzorowo. Była radosna i otwarta. Ale jak trzeba było zrobić zdjęcie, to potrafiła grzecznie usiąść i pozować. Po zapoznaniu się w domu wyszliśmy na krótki spacer, bo córka państwa chciała zobaczyć czy Livka da się łatwo prowadzić na smyczy. Wszyscy byli zadowoleni. Państwo jednak zastanawiają się jeszcze nad adopcją Sherry, której wątek też pilnie prześledzili. Chcą ją jeszcze zobaczyć. Mam nadzieję, że potem podejmą decyzję z korzyścią dla któregokolwiek z psów. Chyba zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, a Livcia była towarzyska jak nigdy. Może to jej PAŃSTWO ? Liwka jest przesłodką, grzeczną, kochaną sunią - tylko z Betką czasem jej nie wychodziło. Tak bym chciała, żeby Państwo ją wybrali, ale jeśli wybiorą Sherry, też dobrze. To śliczna sunia, starsza od Liwki i wiele przeszła. Zasługuje na domek. Quote
agata51 Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Chyba nam się udało bo ci państwo przemyśleli sprawę i nie jechali już do Sherry. Zdecydowali się na Livię. Bardzo im się spodobała. Pani właśnie oddzwoniła do mnie, że chcą przeprowadzić adopcję jak najszybciej, dopóki są ferie bo teraz wszyscy będą w domu. Udało nam się . Quote
zula131 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 AAAAAA.....!!!!! Kilka dni nieobecności i TAKA wiadomość!!!! :mdrmed::mdrmed::mdrmed::cool2::cool2::cool2: Liwuś, kochanie, czuło moje serce, że to już niebawem :lol: Będziesz kochać i będziesz kochana :loveu::loveu::loveu: !!!! Wierzę, że to będzie TEN najlepszy domek na świecie :loveu: Quote
zula131 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Plissss.... czy Liwcia już w domku? Agatko, proszę, napisz słówko... Quote
agata51 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Napisała Tuśka: Jutro Liveńka jedzie do nowego domu. Zamieszka na Widzewie, gdzie będzie chadzać na spacerki do parku To już dzisiaj! :multi::multi::multi: Quote
zula131 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Liwuś, dzisiaj TWÓJ WIELKI DZIEŃ :loveu:. Mocno ściskam kciuki za ciebie, za twój nowy domek, za to, byś już zawsze czuła się bezpieczna i kochana :loveu: Quote
agata51 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Napisała Monika: No i jest jakieś ALE Mąż i córka bardzo chcą ale pani Luiza zaczęła się wahać. Taką wiadomość dzisiaj mi przysłała. A dzisiaj Livia miała iść do nowej rodziny. Decyzja na tą chwilę jest taka, że przyjadą jeszcze raz ją obejrzeć. Livia wygląda tak samo jak we wtorek. Ale jeśli to konieczne, to cóż robić... W końcu jest to decyzja na lata i może lepiej zastanowić sie dwa razy niż raz podjąć ją pochopnie. Więc dzisiaj druga prezentacja. Obym nie straciła całkiem wiary. A już chciałam usunąć Liwkę z podpisu! Jeszcze raz obejrzeć?!!!!!! :crazyeye: Quote
Yana Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 no ciekawe o co chodzi :cool3: ale jak się mają rozmyślec to lepiej teraz niż za np. za dwa tygodnie Quote
zula131 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 [quote name='Yana']ale jak się mają rozmyślec to lepiej teraz niż za np. za dwa tygodnie :cool1: Yana ma rację, chociaż jakoś tak... przykro się zrobiło. To wahanie jest niepokojące, bo jeśli ta pani L. nie pokochała Liwki od razu, to jaka jest pewność, że pokocha, jak się zastanowi? Liwkę należy pokochać od razu i bezwarunkowo, żeby na nią zasłużyć. I tyle. Nie lubię pań o imieniu Luiza. Quote
agata51 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Z ust mi to wyjęłaś, Zula. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zdarza się wprawdzie, że ta od drugiego bywa silniejsza i trwalsza, ale wolałabym, żeby Liwkę pokochano bez wahań i rozterek. No cóż, czekamy na wynik powtórnych oględzin. Quote
agata51 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Monika napisała: Jesteśmy już po drugiej wizycie. Nie będę się rozwodzić nad tematem. Livia była dziś bardzo powściągliwa. Musiałam zachęcić ją do wyjścia z posłania. Pani Luiza nabrała dużo wątpliwości, choć kupili już dla Livii posłanie i zabawki. " Czy nie będzie nieszczęśliwa, jeśli oni wyjdą do pracy, czy nie będzie niszczyć w domu, gdy zostanie sama, czy jest sens ją brać, jeśli córka jest w domu tylko na weekendy...? " Więc dałam pani Luizie czas do końca weekendu. Ma się odezwać do poniedziałku. No to czekamy i oby nie był to czas stracony. Przy tego rodzaju rozterkach zastanowiłabym się, czy w ogóle jest sens brać jakiegokolwiek psa. :shake: Quote
zula131 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Zastanawiałabym się, czy jest sens dawać psa. Pani ciągle doszukuje się negatywnych stron, myślę, że nawet gdyby doszło do tej adopcji, nie czułaby radości z posiadania psa. Wiadomo, że pies nie jest nakręcaną zabawką, dochodzą obowiązki, różne nieprzewidywalne sytuacje a przede wszystkim odpowiedzialność za nowego członka rodziny. Obawiałabym się, że sytuacja może ich przerosnąć, wygląda na to, że dotąd psa nie mieli. Nie wiem, czy oni są gotowi do pokochania Liwki na dobre i na złe, na zawsze :roll: Trudna sytuacja... Mądra Liwka - jest czulsza od sejsmografu Quote
agata51 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Na wszelki wypadek wrzuciłam Liwkę na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f97/dam-ds-malej-czekoladowej-suni-do-3-lat-130436/ Quote
Yana Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='zula131']Zastanawiałabym się, czy jest sens dawać psa. Pani ciągle doszukuje się negatywnych stron, myślę, że nawet gdyby doszło do tej adopcji, nie czułaby radości z posiadania psa. Wiadomo, że pies nie jest nakręcaną zabawką, dochodzą obowiązki, różne nieprzewidywalne sytuacje a przede wszystkim odpowiedzialność za nowego członka rodziny. Obawiałabym się, że sytuacja może ich przerosnąć, wygląda na to, że dotąd psa nie mieli. Nie wiem, czy oni są gotowi do pokochania Liwki na dobre i na złe, na zawsze :roll: Trudna sytuacja... Mądra Liwka - jest czulsza od sejsmografu jestem tego samego zdania, chyba zaczynają szukać dziury w całym, a jesli to ma być pies dla córki, która tak rzadko bywa w domu, to nie wiem czy to ma sens. Quote
agata51 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Sorry, Liwka jest tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f97/dam-ds-malej-czekoladowej-suczce-130437/index2.html Konkurencja duża, ale czemu nie spróbować. Quote
agata51 Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Sprawa chyba się wyjaśniła. Pani Luiza zdecydowała się już dziś, że chce Livię, chociaż my byliśmy bliscy rezygnacji z tego domu. Sunia ma jechać do nowej rodziny w niedzielę i oby to była decyzja ostateczna. Jestem zmęczona tą adopcją. Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Szczególnie że Livka już tak długo czeka, musiała zmieniać dom, pokochać nową Pańcię, zaakceptować nowe psy i koty. Ale ja cały czas trzymam kciuki że wszystko będzie ok i wierzę że Pani Luiza zaopiekuje się sunieczką dobrze Widocznie potrzebowała czasu aby wszystko do końca przemyśleć i podjąć decyzję. W niedzielę dam znać co i jak (choć pewnie Monika mnie ubiegnie ). Quote
zula131 Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Liwciu, w takim razie nieustannie trzymam kciuki. Skoro w końcu podjęto decyzję, teraz MUSI BYĆ tylko DOBRZE. Nie ma innej opcji !!! :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.