agata51 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Brakuje mi ciebie pod kołderką, Liweńko. Maleńka z ciebie sunia, ale cieplutka jak nie wiem co. Quote
zula131 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Tuśka napisał(a):A zainteresowanie jest więc na pewno domek się znajdzie :loveu: No i tego, Liwciu, będziemy się trzymać :lol: Quote
agata51 Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Liwencjo, miziam i buziaki przesyłam. :calus: Domku, warto pokochać czekoladowe maleństwo! Quote
zula131 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Liweczko, pokaż się światu, powal ludzi swoim urokiem :loveu: Quote
agata51 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Diablico mała, maszeruj wreszcie do domku! Quote
agata51 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Hej, maleńka! Nie zasiedź się u Moniki! Domku szukaj! Quote
zula131 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Liwciu, śpisz już? Miłych snów...:loveu: Quote
agata51 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Zula, coraz bardziej nocny marek się z ciebie robi! :multi: Liwka, wyśnij wreszcie ten swój domek! :loveu: Quote
zula131 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 [quote name='agata51']Zula, coraz bardziej nocny marek się z ciebie robi! :multi:quote] Powrót do starych nawyków :evil_lol:. Jest okazja, ponieważ od wigilii "rzuciła mnie robota" (WGB). Pewnie to długo nie potrwa, trzeba czegoś intensywnie szukać dla utrzymania naszego żarłocznego stadka (a ZUS coś słabiutko do tego się dokłada :roll:). Póki co - Liwciu, na spacerek! Quote
agata51 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Liwko, Zula nad tobą czuwa. Dobry znak. Zula, a może by tak nr konta? Nie dla ciebie, dla Dina. Quote
zula131 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Nie, no aż tak źle nie jest :lol: Na razie jeszcze kilka dni napawania się wolnością i totalną dezorganizacją i "opiat' ot nowa", coś się znajdzie. Liwuniu, twój domek też ma się znaleźć i to już ! :mad: Quote
agata51 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Liweńko, słuchaj Zuli! Ona wie, co mówi! Quote
agata51 Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Całusy, Liweńko! :loveu: A może się przypomnimy? Quote
ewatr Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Taki sliczny brazowy nosek a domku brak...ech... Quote
zula131 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Śliczna jesteś, Liwciu i takie masz rozumne spojrzenie...:-( Quote
agata51 Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Domku, maleńka sunia czeka na ciebie! Quote
Daga&Maks Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 biedna Liwka :-( ale niedługo pewnie znajdzie się jakiś wspaniały dom Quote
zula131 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Liwuniu, co u ciebie słychać? Dalej ustawiasz psiaki po kątach? :cool3: Quote
agata51 Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Napisała Monika na Forum Fundacji Niechciane i Zapomniane: Wczoraj byli u nas moi rodzice. Pierwsi goście dla Livii, którzy siedzieli długo i czuli się jak u siebie. Okazało się, że sunia się ich boi. Do tej pory myślałam, że oszczekuje wszystkich ludzi i wszystkie odgłosy bo jest taka obronna. A okazało się, że wczoraj cały czas powarkiwała ale z bezpiecznej odległości. Poprosiłam mamę, żeby podeszła do niej spokojnie i pogłaskała ją. Wtedy już wszystko było dobrze. Trzeba Livię trochę obłaskawić dla obcych. Ale nie jest to jakiś wielki problem. A tak Tuśka: Całe szczęście, że to tylko przejściowe problemy. Livka jest taka słodka Ja dla niej też jestem obcą osobą a dała się bez problemu zabrać z hoteliku do Moniki, autobusem, przez całe miasto. Nawet pasażer jadący ze mną ją głaskał i wcale się nie bała. Tzn bała się bo była w obcym miejscu, z obcą osobą itp ale nie miała nic przeciwko głaskaniu Jest trochę zdezorientowana dziewczynka i tyle. Ale w swoim nowym domu na pewno zaaklimatyzuje się i pokocha nowych Państwa Jak była u mnie, też obszczekiwała gości. Ale po chwili się uspokajała i można było robić z nią wszystko. No tak, ale ona myślała, że już jest w swoim domku. A potem te wszystkie zmiany... Pewnie przestała ufać. :-( Liweńko, wiem, że jest ci dobrze u Moniki, ale tak bym chciała, żebyś już była w swoim własnym domeczku i siedziała na kolanach swojego Człowieka! :loveu: Quote
agata51 Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Śpij, maleńka. Czasami trzeba trochę poczekać na ten jedyny domek na świecie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.