Jump to content
Dogomania

KRAKÓW - Czesio przepiękny amstaf, ma najwspanialszy domek na świecie!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Asior']elektryczną obroze Państwo mają kupić właśnie, ale w schroniesku twiuerdzą, zę po czymś takim psiak totalnie będzie nie nadawał sie do egzystencji, że mu to coś pomiesza w psychice :roll:[/quote]


ja ogólnie jestem przeciwniczką takich metod ale w skrajnych przypadkach...nie sądzę zeby mu to jakąś wielką krzywdę zrobiło-nie byłoby dopuszczone do sprzedaży jakby miało robić...może potrwa trochę zanim cześ zrozumie ze po prostu nie może się oddalać i przestanie próbować...nie wydaje mi się ze mu to namiesza w psychice bardziej niz powrót do schroniska...na pewno zdecydowanie mniej!

Posted

Andzia mnie zaciągnęła na wątek.

Jeśli pani Małgosia nie jest w stanie utrzymać ani fizycznie zapanować nad Czesiem to może warto spróbować obroży indukcyjnej.
Niestety obroża na niektóre psy nie działa... ale liczę na to, że na Cześka podziała.

Ważne jest jednak, by najpierw stosować obrożę pod okiem szkoleniowca. Bo trzeba połączyć bardzo miłe szkolenie, z niemiłym (czyt. obrożą).
Jak się będzie tylko "walić" obrożą, to obroża pomoże tylko na kilka dni, tygodni.

Obroża indukcyjna, może popsuć psa przy złym stosowaniu. Dlatego jak dla mnie powinien być zakaz sprzedaży zwykłym ludziom.
Przy dobrym i mądrym stosowaniu jest czasami lekarstwem naprawdę na ciężkie przypadki.

Posted

Pani małgosi naprawde na nim zależy :(
Wtedy była roztrzęsiona, bo musiała osobiście wyciągać trupa psiaka zaczepionego do kła Cześka.. :( wiecie jak to mogł na nią podziałać :(
Po ochłonięciu jest dobrej myśli.. napisała, ze ten trener pracuje też z astami.... będą próbować....
Przekazałam to co mówiła andzia, ze musi mieć szkolenie wśród innych psów a nie indywidualne....
Miejmy nadzieje ze to poskutkuje ..

Posted

Lepiej nie szkolić go w grupie z początku.
Z psami problemowymi do psów lepiej najpierw pracować indywidualnie, aby sygnały właściciela były dla psa czytelne, później dołącza się do grupy.

Pies agresywny do psów, nie mogący porozumieć się z właścicielem na szkoleniu nie przyniesie dobrych efektów.

Posted

wieści wieści wieści :multi::multi::multi::multi::multi:

Dzień Dobry!
Czesiu jest bardzo pojętnym uczniem już podczas 3 spaceru treningowego nie zwracał uwagi na psy.Wszyscy w szoku taki mądry i się tak szybko uczy czy taki sprytny chce uspić naszą czujność i potem wybuchnąć. Trener miał kontakt z astami bardzo duży. Na razie przynajmniej dwa miesiące nie ma możliwośći wyjść z nim bez smyczy i kagańca. Wieczorem chodzimy pod płoty z psami i szkolimy. Treser mówi że jak tak dalej bedzie to można zacząć szkolenie w grupie. kupiłam im wszystko co powiedzaiał. Mniej już robi w domu są dni że nic nie zrobi. Jestem dobrej myśli to młody pies może bedzie wszystko ok. Do trzech miesięcy bedzie wezwanie do sądu, no trudno.Jak Pani bedzie w schronie proszę sprawdzić ile on był w nim - ile miesięcy, oras dokładną datę kastracji trener prosił. Bo hormony dzaiałają jeszcze jakiś czas po kastracji, potem się wycisza. Pozdrawiam Małgorzata

  • 2 weeks later...
Posted

MAM NOWE WIEŚCI!!!!!!:multi::multi::multi:

Już jest lepiej bo zaczyna się słuchać. Na to wszystko potrzeba czasu.Jednak całe życie już będziemy mieli się na baczności z innymi psami.Nie wiadomo jak się zachowa. Ale jest, a raczej zaczyna być usłuchanym i mądrym psem.Myślę że już tego nie będzie.Emocje ucichły wystraszyliśmy się potfornie, to było okropne jak on zabijał tamtego psiaka.Nasza też wina nie myśleliśmy że zwieje z takiej odlgłosci. Są jednak kagańce no i trudno na razie w nim paraduje, już nawet nie protestuje. Napisze o zmianach jakie następują. Na razie szkolenie zajmuje nam bardzo duzo czasu. No oczywiście z oduczenia Majty przychodzenia na tapczan nic nie wyszło w sobotę i niedzielę mamy dwa na karku.Jak wstaję do łazienki to się zawsze zastanawiam czy mam gdzie wracać, i czy nie będe się bić o miejsce na tapczanie. Czech przepada za mną.Jak wracam z pracy to rozbieram się na przedpokoju, opieram o ścianę i otwieram drzwi i wylatuje czarne i białe i odchodzi lizanie.Mniej brudzi w domu stolec mu sie unormował. Jest coraz lepij.Jednak Babcia Maja coraz słabsza wstajemy po kilka razy w nocy bo nie wytrzymuje - 12 latka, nie wiem jak to bedzie dalej. Dla mnie te psy to jak mój syn, partner po prostu rodzina. Proszę podać gdzie szukać Czecha - adres @ bo nie mogę znaleść pozdrawiam Małgorzata


no i jaważniejsze.... na moje pytanie czy nadal rozważają oddanie cześka, Pani Małgosia mi napisała, że :
"O oddaniu nie ma mowy... jesteśmy razem na dobre i na złe" :multi::multi::multi:

Posted

bardzo, bardzo, bardzo się cieszę! super wieści, czesio dobrze trafił.trzymam kciuki za efekty szkolenia...a zdjęcia-świetne!super psiaki razem wyglądają, widać że się rewelacyjnie ze sobą czują!
dzięki asior za te dobre wieści!

Posted

agaga, to ja odetchnęłam, bo wiesz... już różne nieciekawe głosy do mnie dochodziły, że gdzie ja Czesia wydałam, do takiego domu, nieodpowiedzialnego.. i takie tam.... w schronisku też sie niepokoili, mówili, ze chyba lepiej uśpić niż oddawać Czesia bo on tego nie "przeżyje" w sensie, zę będzie po tym oddaniu już chyba nie do ułozenia...
No ale udało się.. w sumie to cały czas wierzyłam w Panią Małgosie... Od początku widać było, ze im zależy.. w końcu pokonali sporo km żeby po niego przyjechać... no i widać było, że nie poddają się od razuu.. dzięki bogu się udało.....
odetchnęłam, naprawde...

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...