Jump to content
Dogomania

Oskalpowana sunia-najnowsze zdjęcia-post 434- zostaje w najspanialszym dt :-)


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja też chcę taką gromadkę... :razz::evil_lol:

no no ładna z Lulki cwaniara, zabezpieczyła się na nadchodzącą zimę- takie okłady z psich doopek w pochmurny mroźny dzień to jak marzenie:eviltong:

Posted

tyciaNi napisał(a):
ja też chcę taką gromadkę... :razz::evil_lol:

no no ładna z Lulki cwaniara, zabezpieczyła się na nadchodzącą zimę- takie okłady z psich doopek w pochmurny mroźny dzień to jak marzenie:eviltong:




na fotkach to chyba nie jest Lulka :evil_lol:

Posted

Witajcie, Kochani!

Otóż ta mała bandytka, Kleosią zwana, kwitnie!!!! Skumplowały się z Lukrecją i wespół zespół roznoszą nam chałupę!!! :diabloti:

A tak na serio - dzięki Waszym pozytywnym fluidom, Kleosia wcina na potęgę, dołączyła do reszty stada, z którego każde zjada tyle, ile ma w misce (z kocicami włącznie). U nas nie ma niejadków, wybrzydzających itp., bowiem jedzenie pozostawione w misce (nawet na chwilę) dostaje nóżek i błyskawicznie znika w tajemniczych okolicznościach. Kleosia już o tym wie! Nabrała ciałka, już nie jest taka filigranowa i lekuchna (powiedziałabym wręcz, że urosła). Całe szczęście, że kubrak kupiłyśmy na wyrost...
Nawet jak Madzia wyjeżdża, to mała nie ma czasu na smutki, bo - po pierwsze, głupia nie jest i już wie, że Madzia pojawia się i znika, a po drugie - tyle jest jeszcze do zrobienia, obejrzenia, narozrabiania... :evil_lol:

Rana na grzbiecie goi się cudnie, jutro będziemy na kontroli u dr Taube, to
zrobię zdjęcia - sami ocenicie różnicę. LULKA - WIELKIE DZIĘKI ZA WSTAWIANIE ZDJĘĆ W WĄTEK KLEOSI!!! :loveu:
Dzięki cudownym właściwościom maści Kocha być może obejdzie się bez dodatkowego uelastyczniania narosłej tkanki. Na razie nic Kleosi nie ciągnię, na spacerach galopuje razem z klonami (a raczej, z racji gabarytów - "za" klonami :p). Wcześniejsze kłopoty z chodzeniem były zapewne spowodowane ranami w pachwinkach (zdarzało się nawet Kleosi zatoczyć, a bardzo długo chodziła cała zgarbiona i powyginana), na szczęście to wszystko już przeszłość.

W zeszłym tygodniu otrzymałyśmy kilka paczek ze środkami opatrunkowymi, za które bardzo, bardzo dziękujemy :multi:
Serdeczne podziękowania przesyłamy:
- Pani Czesławie z Wojcieszyc,
- Pani Danucie z Wrocławia,
- Pani Dorocie z Wrocławia (w tym również za życzenia świąteczne),
- Pani Zinaidzie z Chodzieży (w tym także za smakołyki oraz za list); Pani Zinaida podała swój numer telefonu, więc mogłyśmy zadzwonić i podziękować osobiście :-)
Wszystko się jak najbardziej przyda i być może opatrunków wystarczy do końca kuracji (będziemy musiały tylko dokupić plastry).

Otrzymałyśmy także wpłatę na konto: 30 zł od Magdy MADCAT z dogo, wielkie dzięki :multi:

A teraz rozliczenia z ostatniego tygodnia:
14 grudnia było 77 zł + 30 zł od MADCAT = 107 zł.
15 grudnia wydałyśmy 33 zł na środki opatrunkowe (jeszcze zanim zaczęły przychodzić paczki) i 20 zł na kolejną paczkę rękawiczek jednorazowych (100 sztuk).
17 grudnia byłyśy z Kleosią na kontroli, dr Małgosia Taube nic nam nie policzyła za wizytę, kupiłyśmy dla Kleosi Fiprex i tabletkę na odrobaczenie - razem 26 zł.
Razem wydatki wyniosły 79 zł, zostaje zatem 28 zł.

Lulka trzyma skarpetę Kleosi, tak naprawdę teraz, jak mamy zapas środków opatrunkowych, to pieniądze nie są nam potrzebne. Jedyne co, to będziemy musiały małej na dniach kupić jedzenie (w paczce trzykilogramowej już widać dno :crazyeye: Szczepienie będzie dopiero w styczniu, a sterylizacja - najwcześniej w kwietniu.

Podczas ostatniej wizyty w lecznicy Kleosia była sprawdzana bardzo dokładnie pod kątem ewentualnego chipa, ale takowego brak!

Kleosia pięknie dziekuję wszystkim ludziom o wielkich serduchach i pięknie dyga :-)
A my Was serdecznie pozdrawiamy,
Joanna i Magda

Posted

[quote name='taodtosi']Witajcie, Kochani!

Otóż ta mała bandytka, Kleosią zwana, kwitnie!!!! Skumplowały się z Lukrecją i wespół zespół roznoszą nam chałupę!!! :diabloti:

A tak na serio - dzięki Waszym pozytywnym fluidom, Kleosia wcina na potęgę, dołączyła do reszty stada, z którego każde zjada tyle, ile ma w misce (z kocicami włącznie). U nas nie ma niejadków, wybrzydzających itp., bowiem jedzenie pozostawione w misce (nawet na chwilę) dostaje nóżek i błyskawicznie znika w tajemniczych okolicznościach. Kleosia już o tym wie! Nabrała ciałka, już nie jest taka filigranowa i lekuchna (powiedziałabym wręcz, że urosła). Całe szczęście, że kubrak kupiłyśmy na wyrost...
Nawet jak Madzia wyjeżdża, to mała nie ma czasu na smutki, bo - po pierwsze, głupia nie jest i już wie, że Madzia pojawia się i znika, a po drugie - tyle jest jeszcze do zrobienia, obejrzenia, narozrabiania... :evil_lol:

Rana na grzbiecie goi się cudnie, jutro będziemy na kontroli u dr Taube, to
zrobię zdjęcia - sami ocenicie różnicę. LULKA - WIELKIE DZIĘKI ZA WSTAWIANIE ZDJĘĆ W WĄTEK KLEOSI!!! :loveu:
Dzięki cudownym właściwościom maści Kocha być może obejdzie się bez dodatkowego uelastyczniania narosłej tkanki. Na razie nic Kleosi nie ciągnię, na spacerach galopuje razem z klonami (a raczej, z racji gabarytów - "za" klonami :p). Wcześniejsze kłopoty z chodzeniem były zapewne spowodowane ranami w pachwinkach (zdarzało się nawet Kleosi zatoczyć, a bardzo długo chodziła cała zgarbiona i powyginana), na szczęście to wszystko już przeszłość.

W zeszłym tygodniu otrzymałyśmy kilka paczek ze środkami opatrunkowymi, za które bardzo, bardzo dziękujemy :multi:
Serdeczne podziękowania przesyłamy:
- Pani Czesławie z Wojcieszyc,
- Pani Danucie z Wrocławia,
- Pani Dorocie z Wrocławia (w tym również za życzenia świąteczne),
- Pani Zinaidzie z Chodzieży (w tym także za smakołyki oraz za list); Pani Zinaida podała swój numer telefonu, więc mogłyśmy zadzwonić i podziękować osobiście :-)
Wszystko się jak najbardziej przyda i być może opatrunków wystarczy do końca kuracji (będziemy musiały tylko dokupić plastry).

Otrzymałyśmy także wpłatę na konto: 30 zł od Magdy MADCAT z dogo, wielkie dzięki :multi:

A teraz rozliczenia z ostatniego tygodnia:
14 grudnia było 77 zł + 30 zł od MADCAT = 107 zł.
15 grudnia wydałyśmy 33 zł na środki opatrunkowe (jeszcze zanim zaczęły przychodzić paczki) i 20 zł na kolejną paczkę rękawiczek jednorazowych (100 sztuk).
17 grudnia byłyśy z Kleosią na kontroli, dr Małgosia Taube nic nam nie policzyła za wizytę, kupiłyśmy dla Kleosi Fiprex i tabletkę na odrobaczenie - razem 26 zł.
Razem wydatki wyniosły 79 zł, zostaje zatem 28 zł.

Lulka trzyma skarpetę Kleosi, tak naprawdę teraz, jak mamy zapas środków opatrunkowych, to pieniądze nie są nam potrzebne. Jedyne co, to będziemy musiały małej na dniach kupić jedzenie (w paczce trzykilogramowej już widać dno :crazyeye: Szczepienie będzie dopiero w styczniu, a sterylizacja - najwcześniej w kwietniu.

Podczas ostatniej wizyty w lecznicy Kleosia była sprawdzana bardzo dokładnie pod kątem ewentualnego chipa, ale takowego brak!

Kleosia pięknie dziekuję wszystkim ludziom o wielkich serduchach i pięknie dyga :-)
A my Was serdecznie pozdrawiamy,
Joanna i Magda

Dzieki za info - wszystko super się układa!!!!:loveu::loveu::loveu:

Kochane nic nie mówicie, a Kleosia juz jedzonka prawie nie ma
oj oj oj lako bedzie :mad:

zaraz Wam wysylam kaskę ;)
a tak w ogóle to, co ona je?, bo mam jedna chętna co koniecznie chce woreczek zakupić :lol:

a paczki jeszcze pewnie będa przychodzić, bo cała masa ludzi dzwoni :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...