tyciaNi Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 pozdrawiam wszystkich uszczęśliwiaczy Suni ;) Quote
malagos Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Fotki rzeczywiście super! Ależ ta pannica ma zycie :crazyeye: :p Quote
tyciaNi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 ja też chcę taką gromadkę... :razz::evil_lol: no no ładna z Lulki cwaniara, zabezpieczyła się na nadchodzącą zimę- takie okłady z psich doopek w pochmurny mroźny dzień to jak marzenie:eviltong: Quote
Yana Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 tyciaNi napisał(a):ja też chcę taką gromadkę... :razz::evil_lol: no no ładna z Lulki cwaniara, zabezpieczyła się na nadchodzącą zimę- takie okłady z psich doopek w pochmurny mroźny dzień to jak marzenie:eviltong: na fotkach to chyba nie jest Lulka :evil_lol: Quote
Lulka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 oczywiscie ze nie ja :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ja mam psy!!! duze psy!!! nie jakies tam chomiki :evil_lol::eviltong: Quote
Nika_88 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 A że niby Kleosia to chomik:razz: Tożto prawdziwy pies może i mały ciałem ale wielki duchem :evil_lol: Quote
tyciaNi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 no nie, no nie wytrzymam, kogo jak kogo ale Kleo się czepiać tak urodziwej mordy... nie chomiczej lecz tchórzofretkowej :diabloti: Quote
agniecha82x Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 jakie fotki slodkie :loveu: nooo nasza mala diablica to sobie teraz zyje :lol: pieszczoszka kochana :loveu: Quote
ab-agnieszka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Az w sercu weselej jak sie patrzy na takie foty:loveu: Quote
zuzlikowa Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Piękności spryciaste...pokazuj się!!! A jest co...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agniecha82x Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 mizianka dla malutkiej diabliczki :loveu: Quote
Kora Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Kleosia jest w miare bogata;), wiec pieniadze od sasiadki (emerytki) dam Lulce na staruszka z Zoliborza. Quote
taodtosi Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Witajcie, Kochani! Otóż ta mała bandytka, Kleosią zwana, kwitnie!!!! Skumplowały się z Lukrecją i wespół zespół roznoszą nam chałupę!!! :diabloti: A tak na serio - dzięki Waszym pozytywnym fluidom, Kleosia wcina na potęgę, dołączyła do reszty stada, z którego każde zjada tyle, ile ma w misce (z kocicami włącznie). U nas nie ma niejadków, wybrzydzających itp., bowiem jedzenie pozostawione w misce (nawet na chwilę) dostaje nóżek i błyskawicznie znika w tajemniczych okolicznościach. Kleosia już o tym wie! Nabrała ciałka, już nie jest taka filigranowa i lekuchna (powiedziałabym wręcz, że urosła). Całe szczęście, że kubrak kupiłyśmy na wyrost... Nawet jak Madzia wyjeżdża, to mała nie ma czasu na smutki, bo - po pierwsze, głupia nie jest i już wie, że Madzia pojawia się i znika, a po drugie - tyle jest jeszcze do zrobienia, obejrzenia, narozrabiania... :evil_lol: Rana na grzbiecie goi się cudnie, jutro będziemy na kontroli u dr Taube, to zrobię zdjęcia - sami ocenicie różnicę. LULKA - WIELKIE DZIĘKI ZA WSTAWIANIE ZDJĘĆ W WĄTEK KLEOSI!!! :loveu: Dzięki cudownym właściwościom maści Kocha być może obejdzie się bez dodatkowego uelastyczniania narosłej tkanki. Na razie nic Kleosi nie ciągnię, na spacerach galopuje razem z klonami (a raczej, z racji gabarytów - "za" klonami :p). Wcześniejsze kłopoty z chodzeniem były zapewne spowodowane ranami w pachwinkach (zdarzało się nawet Kleosi zatoczyć, a bardzo długo chodziła cała zgarbiona i powyginana), na szczęście to wszystko już przeszłość. W zeszłym tygodniu otrzymałyśmy kilka paczek ze środkami opatrunkowymi, za które bardzo, bardzo dziękujemy :multi: Serdeczne podziękowania przesyłamy: - Pani Czesławie z Wojcieszyc, - Pani Danucie z Wrocławia, - Pani Dorocie z Wrocławia (w tym również za życzenia świąteczne), - Pani Zinaidzie z Chodzieży (w tym także za smakołyki oraz za list); Pani Zinaida podała swój numer telefonu, więc mogłyśmy zadzwonić i podziękować osobiście :-) Wszystko się jak najbardziej przyda i być może opatrunków wystarczy do końca kuracji (będziemy musiały tylko dokupić plastry). Otrzymałyśmy także wpłatę na konto: 30 zł od Magdy MADCAT z dogo, wielkie dzięki :multi: A teraz rozliczenia z ostatniego tygodnia: 14 grudnia było 77 zł + 30 zł od MADCAT = 107 zł. 15 grudnia wydałyśmy 33 zł na środki opatrunkowe (jeszcze zanim zaczęły przychodzić paczki) i 20 zł na kolejną paczkę rękawiczek jednorazowych (100 sztuk). 17 grudnia byłyśy z Kleosią na kontroli, dr Małgosia Taube nic nam nie policzyła za wizytę, kupiłyśmy dla Kleosi Fiprex i tabletkę na odrobaczenie - razem 26 zł. Razem wydatki wyniosły 79 zł, zostaje zatem 28 zł. Lulka trzyma skarpetę Kleosi, tak naprawdę teraz, jak mamy zapas środków opatrunkowych, to pieniądze nie są nam potrzebne. Jedyne co, to będziemy musiały małej na dniach kupić jedzenie (w paczce trzykilogramowej już widać dno :crazyeye: Szczepienie będzie dopiero w styczniu, a sterylizacja - najwcześniej w kwietniu. Podczas ostatniej wizyty w lecznicy Kleosia była sprawdzana bardzo dokładnie pod kątem ewentualnego chipa, ale takowego brak! Kleosia pięknie dziekuję wszystkim ludziom o wielkich serduchach i pięknie dyga :-) A my Was serdecznie pozdrawiamy, Joanna i Magda Quote
agniecha82x Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 cudownie czyta sie takie wiesci! :loveu: Kleosia zdrowieje, rosnie w oczach, rozrabia :diabloti: wielkie podziekowania za tak fantastyczna opieke nad Kleosia! :loveu: Quote
Lulka Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='taodtosi']Witajcie, Kochani! Otóż ta mała bandytka, Kleosią zwana, kwitnie!!!! Skumplowały się z Lukrecją i wespół zespół roznoszą nam chałupę!!! :diabloti: A tak na serio - dzięki Waszym pozytywnym fluidom, Kleosia wcina na potęgę, dołączyła do reszty stada, z którego każde zjada tyle, ile ma w misce (z kocicami włącznie). U nas nie ma niejadków, wybrzydzających itp., bowiem jedzenie pozostawione w misce (nawet na chwilę) dostaje nóżek i błyskawicznie znika w tajemniczych okolicznościach. Kleosia już o tym wie! Nabrała ciałka, już nie jest taka filigranowa i lekuchna (powiedziałabym wręcz, że urosła). Całe szczęście, że kubrak kupiłyśmy na wyrost... Nawet jak Madzia wyjeżdża, to mała nie ma czasu na smutki, bo - po pierwsze, głupia nie jest i już wie, że Madzia pojawia się i znika, a po drugie - tyle jest jeszcze do zrobienia, obejrzenia, narozrabiania... :evil_lol: Rana na grzbiecie goi się cudnie, jutro będziemy na kontroli u dr Taube, to zrobię zdjęcia - sami ocenicie różnicę. LULKA - WIELKIE DZIĘKI ZA WSTAWIANIE ZDJĘĆ W WĄTEK KLEOSI!!! :loveu: Dzięki cudownym właściwościom maści Kocha być może obejdzie się bez dodatkowego uelastyczniania narosłej tkanki. Na razie nic Kleosi nie ciągnię, na spacerach galopuje razem z klonami (a raczej, z racji gabarytów - "za" klonami :p). Wcześniejsze kłopoty z chodzeniem były zapewne spowodowane ranami w pachwinkach (zdarzało się nawet Kleosi zatoczyć, a bardzo długo chodziła cała zgarbiona i powyginana), na szczęście to wszystko już przeszłość. W zeszłym tygodniu otrzymałyśmy kilka paczek ze środkami opatrunkowymi, za które bardzo, bardzo dziękujemy :multi: Serdeczne podziękowania przesyłamy: - Pani Czesławie z Wojcieszyc, - Pani Danucie z Wrocławia, - Pani Dorocie z Wrocławia (w tym również za życzenia świąteczne), - Pani Zinaidzie z Chodzieży (w tym także za smakołyki oraz za list); Pani Zinaida podała swój numer telefonu, więc mogłyśmy zadzwonić i podziękować osobiście :-) Wszystko się jak najbardziej przyda i być może opatrunków wystarczy do końca kuracji (będziemy musiały tylko dokupić plastry). Otrzymałyśmy także wpłatę na konto: 30 zł od Magdy MADCAT z dogo, wielkie dzięki :multi: A teraz rozliczenia z ostatniego tygodnia: 14 grudnia było 77 zł + 30 zł od MADCAT = 107 zł. 15 grudnia wydałyśmy 33 zł na środki opatrunkowe (jeszcze zanim zaczęły przychodzić paczki) i 20 zł na kolejną paczkę rękawiczek jednorazowych (100 sztuk). 17 grudnia byłyśy z Kleosią na kontroli, dr Małgosia Taube nic nam nie policzyła za wizytę, kupiłyśmy dla Kleosi Fiprex i tabletkę na odrobaczenie - razem 26 zł. Razem wydatki wyniosły 79 zł, zostaje zatem 28 zł. Lulka trzyma skarpetę Kleosi, tak naprawdę teraz, jak mamy zapas środków opatrunkowych, to pieniądze nie są nam potrzebne. Jedyne co, to będziemy musiały małej na dniach kupić jedzenie (w paczce trzykilogramowej już widać dno :crazyeye: Szczepienie będzie dopiero w styczniu, a sterylizacja - najwcześniej w kwietniu. Podczas ostatniej wizyty w lecznicy Kleosia była sprawdzana bardzo dokładnie pod kątem ewentualnego chipa, ale takowego brak! Kleosia pięknie dziekuję wszystkim ludziom o wielkich serduchach i pięknie dyga :-) A my Was serdecznie pozdrawiamy, Joanna i Magda Dzieki za info - wszystko super się układa!!!!:loveu::loveu::loveu: Kochane nic nie mówicie, a Kleosia juz jedzonka prawie nie ma oj oj oj lako bedzie :mad: zaraz Wam wysylam kaskę ;) a tak w ogóle to, co ona je?, bo mam jedna chętna co koniecznie chce woreczek zakupić :lol: a paczki jeszcze pewnie będa przychodzić, bo cała masa ludzi dzwoni :multi: Quote
Lulka Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 goi sie jak na psie :evil_lol: choc rana nadal spora... uwaga...nadal drastyczne ;) http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/DSC01537.jpg http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/DSC01533.jpg http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/DSC01531.jpg Quote
Yana Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 rana jest, ale widać, że szybko się goi :multi: Quote
hankag Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 no ....piękna , czysciutka , nie paprze się :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.