Jump to content
Dogomania

Oskalpowana sunia-najnowsze zdjęcia-post 434- zostaje w najspanialszym dt :-)


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pucka69 napisał(a):
a bo ja nie lubie jak mi kupione rzeczy leżą, poroszę o jasne instrukcje - komu moge wysyłać.
menrzus - wyslane przez poczte - to ho ho ho moga iść :eviltong:

No to po(sz)czekam :roll:

Posted

Witajcie, Kochani!

Przepraszam, że tyle czasu się nie odzywałam, ale nasze życie wróciło do względnej normy, no i robota nas dopadła. A poza tym mamy sześć sztuk futrzaków do wymiziania, a to zajmuje mnóstwo czasu :-)

Kleosia ma się całkiem dobrze, rany goją sie fantastycznie, w środę będziemy w lecznicy, to zrobię zdjęcia jak to teraz wygląda (do tego potrzebne są trzy osoby). Rany w pachwinach pięknie zarastają, jednej już prawie nie ma, a druga prawie całkowicie się zasklepiła. Rana na grzbiecie "zmniejsza się" systematycznie, bardzo ładnie ziarninuje. Nie ma już mowy o żadnej ropie, rany są czyściutkie. W trakcie zmiany opatrunków czyścimy brzegi, tzn. podcinamy rosnące futerko i usuwamy resztki starej maści. Psiaczek ślicznie pachnie (karmelkami - to z maści Kocha), nie ma już mowy o tym strasznym trupim odorze gnijących tkanek, który nas prześladował przez pierwsze dwa tygodnie. Wyznacznikiem jest też to, że inne psiaki potrafią się władować do kojca Kleosi (wcześniej nie podchodziły bliżej niż na odległość metra). Nie musimy już smarować nosów maścią majerankową przed zmianą optarunków (swego czasu zapach był taki, że na zmianę zaliczałyśmy "zejścia").
Udało się ograniczyć spacerki do trzech dziennie (z pięciu), więc też jest nam łatwiej się zorganizować. Mała nie załatwia się już w ogóle w mieszkaniu (jak brała leki, to bida nie trzymała i siusiała pod siebie zaraz po napiciu się wody). Parkiet jest Kleosi bardzo wdzięczny ;)

Byliśmy już na dwóch dłuższych spacerach po lesie. Kleosia chyba była damą "miastową", bo wszystko ją bardzo interesuje. Bardzo ładnie pilnuje się stada, chodzi przy nodze, reaguje na swoje imię. W ogóle jest bardzo wesołym i słodkim psiakiem, nieźle dogaduje się z całą resztą. Tylko jednego dnia straciła apetyt, jak Madzia musiała wyjechać do Warszawy :p

Do lecznicy jeździmy już tylko raz w tygodniu - na kontrolę, a tak codziennie zmieniamy opatrunki same w domu. Zgodnie z decyzją dr Małgosi Taube, mała nie dostała drugiej porcji antybiotyku (nie było takiej potrzeby). W środę dopytamy się o odrobaczenie, aczkolwiek pewnie jeszcze jest na to za wcześnie. Termin odrobaczania wszystkich naszych futer wypada w styczniu, może wtedy już będzie można? Trzeba będzie też Kleosię zaszczepić, ale to pewnie jeszcze, jeszcze, nie wspominając nawet o sterylizacji.
Aha, mała ma cieczkę. Nie stanowi to problemu, ponieważ wszystkie nasze zwierzaki (z jedynym chłopakiem włącznie) są ciachnięte.

Lulka ma zdjęcia z mizianek Kleosi, może znajdzie czas je tutaj zamieścić? Ja, wstyd przyznać, nie potrafię :oops:

A teraz tygodniowe rozliczenie:
Z poprzednich "wpływów" zostało 45 zł, od Iryska przyszło 47 zł, Lulka wpłaciła nam na konto 246 zł, czyli razem 338 zł.

To, co wciąż "schodzi" w szybkim tempie i w dużych ilościach, to środki opatrunkowe (gazy, bandaże, plastry) oraz maść Kocha (jeszcze jest).

W lecznicy byłyśmy tylko raz - we wtorek 25 listopada, nasze cudowne wetki nie wzięły ani grosza za wizytę.

Wydatki wyglądają następująco:
- 25 (wtorek) środki opatrunkowe 44 zł
- 27 (czwartek) karma Acana dla psów ras małych 3 kg 35 zł (wcześniej mała jadła Eucanubę dla szczeniąt)
- 29 (sobota) środki opatrunkowe 39 zł
Tak więc wydatki razem wyniosły 118 zł, w skarpecie, dzięki Wam wszystkim, zostaje 220 zł :multi:

Kleosia pięknie wszystkim dziękuje, a my serdecznie Was pozdrawiamy,
Joanna i Magda

Posted

Aha, no i zapomniałam dodać, że Kleosia nieźle dogaduje się ze stadem po niecnej, przebiegłej i podstępnej próbie przejęcia władzy, zduszonej w samym zarodku jednym tupnięciem kapcia przez Madzię :razz:

Kocice też głupie nie są i z hulania Kleosi nic sobie nie robią. Scena - Kleosia hula na kotę... kota ziewa. Czasami, z uprzejmości, któraś udaje, że ucieka... :lol:

Posted

a to wszystko tez kochani dzieki Wam i waszej pomocy :loveu:

najnowsze wpłaty:

20 zł - anula1959 z bazarku agniechyx82
50 zł - zuzlikowa z bazarku agniechyx82
20 zł - szafirkowa z bazarku pucki69
15 zł - Justys95 z mojego bazarku
50 zł - maja602 wpłata na sunie
116 zł - menrzuś z bazarku pucki69
10 zł - AniaB - moj bazarek

wielkie wielkie dzieki dla kupujących i kochanych cioteczek co dary na bazarki dały i jeszcze przesyłeczke dorzuciły tak zeby Kleo miała więcej :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...