Jump to content
Dogomania

Oskalpowana sunia-najnowsze zdjęcia-post 434- zostaje w najspanialszym dt :-)


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja tez juz myslalam ze ta rana mniejsza jest, tzn ze zarasta
jednak jak sie nie widzi to czlowiek nie ma swiadomosci, ze to tyle czasu trwa, ale najwazniejsze ze sie goi :multi:

Posted

Witajcie, Kochani!

Rany Kleosi naprawdę pięknie się goją, porównajcie proszę ostatnie zdjęcia z wcześniejszymi. Te jasne obrzeża, widoczne na zdjęciach (mam na myśli grzbiet), to już nowa skórka, zwróćcie uwagę, w jakim tempie narasta :multi:
Kleosia już się nawet nie trzęsie w trakcie zmiany opatrunków (teraz trwa to króciutko, nie dłużej niż 10 minut), więc wygląda na to, że rzeczywiście nie odczuwa bólu. Rana jest cały czas nasączona grubą warstwą maści Kocha, więc opatrunek pięknie schodzi. Już nawet nie tworzą się strupki, tak jak przez pierwszy miesiąc. Te strupki trzeba było niestety delikatnie zrywać opatrunkiem, taki był prikaz (nie było to przyjemne ani dla Kleosi, ani dla nas :placz:
Nie wiadomo tylko, czy wyrośnie w tym miejscu sierść - w tej kwestii zdania są podzielone, czas pokaże. Lekarki twierdzą, że Kleosia miss piękności nie będzie (a przecież już jest :-), blizny zostaną na pewno. No ale przecież zawsze może zostać miss mokrego podkoszulka ;)

W pachwince rana zrosła się jeszcze bardziej od środy, kiedy były robione zdjęcia :crazyeye:, po drugiej praktycznie nie ma śladu. Po prostu goi się, jak na przysłowiowym psie. Mała już może siadać i przeciągać się (wcześniej albo stała, albo się kładła, rany w pachwinkach musiały ją boleć, czasami nawet popiskiwała przy stąpaniu). Kilka razy całkiem żwawo podbiegła na spacerkach, więc "spód" mamy już całkiem wyremontowany :multi:

Mała jest bardzo łagodnym, radosnym psiakiem, sprawia wrażenie, jakby zapomniała o wszystkim, co jej się złego w życiu przytrafiło. Co i raz zaczepia Lucia i Lukrecję (to te dwa czarne diabelce widoczne na wcześniejszych zdjęciach, zwane przez nas pieszczotliwie klonami) w celach zabawowych (tylko Hesia - yor wciąż się boczy, ale coraz mniej :-)
Poza tym (czyli zabawą) Kleosia bardzo garnie się do człowieka, najchętniej siedziałaby ciągle i ciągle na kolankach (trudno wykonalne z uwagi na to, że mamy takich chętnych razem 6 sztuk :p

Aha, Kleosię będzie można zaszczepić już mniej więcej za miesiąc, tak więc akurat odrobaczymy wszystkie futrzaki razem na początku stycznia i kujniemy małą :diabloti:

Czas na podsumowanie minionego tygodnia: w Kleosinej skarpecie 2 grudnia było 220 zł. Koszty to:
- 2 grudnia 32 zł (środki opatrunkowe),
- 3 grudnia byłyśmy na kontroli u dr Małgosi Taube (nie wzięła ani grosza za wizytę),
- 6 grudnia 29 zł (środki opatrunkowe).
220 zł - 61 zł = 159 zł.
Na dzień dzisiejszy zostaje zatem 159 zł.
Posażna panienka z tej naszej Kleosi ;)

Pozdrawiamy Was serdecznie,
Joanna i Magda

Posted

pucka69 napisał(a):
Lulko - a czy ja mam do Jagienki wysyłać? Bo nic nie piszesz ze przelew dotarł? A ksiązki już tyle leżą?


Jagienka wplacila jako pierwsza, pisalam ze 2 strony wczesniej ;)

Posted

Taodtosi, bardzo Cie prosze sprawdz czy sunia nie ma chipa! (Daj mi szanse na :angryy: :mad:, Ola po artykule w Fakcie nie maszansy zadzwonic)
Reszta na pw.

Posted

[quote name='Lulka']juz przekazalam dziewczynom, jak bedą jutro z sunią u wetki to sprawdzą,

ale Kleosi nikomu nie oddam :diabloti::mad:

czy to już pewna deklaracja? jakiś czas mnie nie było więc :mad:?

rana się goi jak na psie:evil_lol: suuuuuuuuuuuper dzięki za wielkie serce :huh:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...