agatkia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Skany badań nadal aktualne :) jeszcze nic nie doszło :) Szykujemy Paryska, trzeba w końcu dać mu szansę :) Quote
Panca Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Jezu jak sie ciesze!!!!oby wszystko poszlo zgodnie z planem Quote
zachary Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Mam nadzieję,że irena i agatkia nie będą długo czekać na skany badań Paryska.Chodzi przecież o jego dalsze życie...Pati, jeśli możesz, skrobnij parę słów o obecnym Parysku:modla::modla::modla:. Quote
asiuniap Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Skany poszły. Agata, miałaś mi wysłać maila z dokładniejszymi informacjami, jeszcze nic nie dostałam. Chciałabym wiedzieć gdzie Parys miałby trafić, jakim transportem i co się będzie z nim działo od czasu jak opuści Polskę. No i kwestia podpisania umowy adopcyjnej - to wymóg. Ireno czy paszport to inaczej książeczka zdrowia? Wstyd powiedzieć, ale po wejściu do Unii nie wyjeżdżałam ze zwierzakiem za granicę i nie za bardzo się orientuję w procedurach. Parys ma książeczkę zdrowia, jest zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki, odrobaczony. Nie ma chipa. Pati mogłabyś podjechać do swojego weta i zachipować go, bardzo proszę :lol: Quote
zachary Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Asiuniap, czy odwiedziłaś Paryska u Pati? Quote
asiuniap Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Jeszcze nie, w piątek skończyłam zlecenie. Właśnie w tym tygodniu chcę podjechać. Będę wolniejsza. Quote
zachary Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 To po odwiedzinach napisz jak go odbierasz po tak długim czasie? Quote
asiuniap Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Nie znam niemieckiego. Wrzuciłam w translatora tekst z niemieckiej strony i wyszło mi, że na stronie chyba nie ma info o jego kiepskim chodzeniu (szczególnie od czasu przewiezienia go do Pati), o tym, że może siusiać w domu. Chyba, że się mylę. Wiecie dziewczyny, chodzi mi o to, żeby nie było tak, że jak się okaże, że z Parysem jest dużo zachodu to ludzie mogą się zniechęcić. I co wówczas? Ktoś dałby radę odwieźć go z powrotem do Polski? Nie gniewajcie się, chciałabym dla tego psa jak najlepiej. Rozumiem, że na stronie prezentuje sie psy jak najlepiej :razz: Quote
asiuniap Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Jutro wkleje opis wizyty u Sterny gdzie w rozpoznaniu jest napisane między innymi "Pies potrafi wstać i sam chodzi". Quote
pati Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 asiuniap napisał(a):może siusiać w domu. chyba pod siebie miałas na myśli. Bo zeby w domu to jeszcze byłoby świetnie. Co nowego u Parysa a w sume nic. Moze czesciej tylko trzyma i mniej siusia pod siebie. Kupiłam mu dry bed wziełąm rachunek na fundacje . Nie chodzi sam. jak go trzymam i owszem porusza sie idzie do przodu . Przy siku tzreba go trzymac inaczej upadnie. O wychodzeniu i wchodzeniu z domu nie ma nawet mowy. Nie ma juz sztywnych przednich łap ćwiczenia pomogły i choc w tym mu ulżyło. To chyba tyle jak cos was ciekawi piszcie. Quote
agatkia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Doskonale rozumiem Wasze obawy, naprawdę :multi: martwiłabym się, gdyby ich nie było. No, to tak...: 1. Potencjalne domy na pewno są świadome sytuacji w jakiej znajduje sie Parys. Irenka na bieząco sledzi wątek i nie ma mowy o zatajaniu jakichkolwiek informacji przed kimkolwiek. Tekst na stronie fundacji to jedno- żeby zakwalfikowac sie na danego psa (jakkolwiek głupio to brzmi) są prowadzone długie rozmowy, trzeba wypełnic specjalny formularz, przejśc kontrolę warunków, w jakich pies miałby sie znajdować. Przedstawia się faktyczny stan psa (po to między innymi potrzebne skany badań) a nie wybiórcze informacje- na zasadzie: byle wziął, ktokolwiek to jest. Pies jest pod opieka fundacji takze po adopcji- zawsze jest kontrolna wizyta jakiś czas po -sprawa nie zamyka się w momencie przekazania psa nowym właścicielom. Jeżeli nie ma pewności, ze ludzie są gotowi na leczenie i wszelkie konsekwencje jakie wiążą sie z chorobą, nie wydaje sie psa dalej. 2. Umowa adopcyjna zwykle podpisywana jest przez pracownika fundacji- osobę, która przyjechała po psa. Już w niemczech podpisywana jest umowa między fundacją a nowymi włascicielami, z której jasno wynika, ze jeżeli z jakichś przyczyn właściciel rezygnuje z psa- wraca on pod opiekę fundacji. 3. Fundacja przyjeżdza po psy do naszego schroniska, więc trzeba by Paryska do nas przetransportować ( zabierane są także inne pieski z naszego schroniska, nie ma niestety czasu na tak dalekie kursy jak otwock). Parys podróżowałby samochodem. 4. O tym, gdzie dokłądnie trafi Parys powinnam wiedzieć wieczorem- nie chcę mówic nic, dopóki fundacja nie zdecyduje na sto procent, gdzie go umieścić- możliwości w każdym razie jest kilka i trzeba wybrać najlepszą. myślę, ze decyzje już zapadły- ale tak jak pisałam, więcej będę wiedzieć wieczorem. Zaznaczałam, ze bardzo zalezy nam na informacjach co sie z parysem dzieje juz p adopcji, jak przebiega leczenie, jak funkcjonuje w nowym domu. Myślę, ze na to spokojnie możemy liczyć :) Quote
MalgosMalgos Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 i glowa wlasna recze za dobro zabieranych przez nia psow. Dla niewtajemniczonych - prosze popatrzec na watek Bursztyna z Ostrody - ktory powinien miec tytul " niemozliwe stalo sie mozliwym". To sa ci sami ludzie! Absolutnie wiarygodni, bardzo zaangazowani i z ogromnymi mozliwosciami. Prosze zaufajcie - tak jak zaufala Aga Mazury z Ostrody i cala ekipa Dabrowki pod Wejherowem. Malgosmalgos Quote
agatkia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 MalgosMalgos napisał(a):i glowa wlasna recze za dobro zabieranych przez nia psow. Dla niewtajemniczonych - prosze popatrzec na watek Bursztyna z Ostrody - ktory powinien miec tytul " niemozliwe stalo sie mozliwym". To sa ci sami ludzie! Absolutnie wiarygodni, bardzo zaangazowani i z ogromnymi mozliwosciami. Prosze zaufajcie - tak jak zaufala Aga Mazury z Ostrody i cala ekipa Dabrowki pod Wejherowem. Malgosmalgos malgos, malgos, to niesamowite!!! Pomyślałam o Tobie, a Ty piszesz na wątku... :multi::multi::multi: Quote
MalgosMalgos Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Pozdrawiam Dabrowkowcow - przejme koszty transportu, jesli Danusia dowiezie. Malgosmalgos Quote
Panca Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 ja tez moge zareczyc ze Parys byle gdzie nie trafi ( watek Burszyna jest tego dowodem) jak dla mnie dziewczyny sa cudowne,odpowiedzialne i bardzo je podziwiam za to co robia:loveu: bedzie dobrze!!! Quote
pati Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 dobrze by było go zabrac leczyc bo co ten psiak ma za zycie teraz . Wiadomo dobrze mu u mnie ma co jesc, ma ciepło,cwiczenia i opieke ale lezy cały czas nieruchomo :-( ostatnio zaczyna sie podnosic na pzrednic łapach tak ze wyglada jak w połsiadzie na tylku ale szysbko klapie na ziemie. Jest to jakis postep co prawda ale niewielki. Moze jakes badania, moze wozek sama nie wiem. a moze ktos podać wątek Bursztyna? Quote
Panca Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 juz sie robi...:razz: http://www.dogomania.pl/forum/f28/ostroda-pilnie-potrzebny-dt-pieniadze-sparalizowany-bursztyn-po-wypadku-pomocy-118623/index61.html Quote
irena Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 asiuniap - Parys potrzebuje do przekroczenia granicy paszport. Dokladnie jest na dokumencie napisane - paszport dla zwierzecia domowego. Kazdy weterynarz bedzie wiedzial o co chodzi. Quote
agatkia Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Parys miałby trafić teraz do domu tymczasowego. Jego przyszła właścicielka wie, jak bardzo zależy nam na wiadomościach o Parysie- kontakt będzie z pewnością utrzymywany. Na niemiecki apel o pomoc odpowiedział też pewien weterynarz, który wykona Parysowi ZA DARMO wszystkie badania, które będa potrzebne. Wyjazd w sobote. Dziewczyny, czy ktoś mógłby go przetransportować do nas? W razie czego poproszę Dankę1234, choć tyle razy prosiłam ją o pomoc, ze juz mi głupio. Może jest ktoś od Was kto mógłby udać się z nim w taka podróż? :roll: Quote
zachary Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Rysuje się lepsza przyszłość dla Paryska, trzymam kciuki za powodzenie akcji transportowej! Quote
agatkia Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 W sobotę Parys musi być już w Dąbrówce. Za 5 dni. Quote
danka1234 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Agatko,pw przeczytałam, chciałabym pomoc ale w tym terminie to nie bedzie mozliwe.Wyczytałam ze w ta sobotę Parys ma być w Dąbrówce ale w piatek przyjezdzają do mnie ludzie po mojego tymczasowicza aż z Warszawy,tego nie da sie przełożyć. Quote
agatkia Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Danusiu, a gdyby wyjazd był w niedzielę? tzn gdyby dostarczyc Paryska do nas w sobotę wieczorem? Edit: Danusiu, teraz przysżło mi przez głowę, ze może Ci Twoi ludzie po tymczasowicza mogliby zawinąć z Warszawy Paryska? Quote
danka1234 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Agatko Państwo nie jadą bezpośrednio z Warszawy,bedą w Kołobrzegu i w piątek planują podjechać do mnie po pieska.Naprawde nie moge w tej sytuacji planowac czegokolwiek bo różnie moze sie ułożyć,przyjazd moze sie przesunąć i muszę być na miejscu dlatego szukajcie innego transportu.Nie mogę sie umawiać nie mając pewnosci ze bede mogła pojechac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.