Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lidan napisał(a):
Cudownie :multi: Ona jest taka śliczna :loveu: Napewno zadbają o nią dobrze w Krakowie i ufryzują w jednym z psich salonów piękności ;) Gdzie ją nowi państwo wypatrzyli? Na dogomani czy w jakimś ogłoszeniu?
Jeżeli nic innego nie uda się wymyślić to możemy umówić się w połowie drogi i odbierzemy Dredulę od Ciebie i przekażemy nowym właścicielom. Tyle, że chyba musielibyśmy zabrać naszą Gapę, która suczek nie lubi :angryy: lub mąż sam pojechałby po Dredulkę. Jednak to taka ostateczność bo mój mąż w tej chwili jest na chorobowym (narazie do wtorku) i w obawie przed kontrolą z pracy nie chce ruszać się z domu.
W Krakowie jest zimno i obrzydliwie mimo wychodzącego czasem słoneczka, temperatura dodatnia i śnieg jesli nawet akurat poprószy to zaraz się topi :sad: Ale Gapie spacerek poranny i tak sie podobał, zwłaszcza, że uwieńczony był zakupami psich śmierdzących smakołyków :shock:w sklepie zoologicznym.


a losie Lidan ale zamieszanie z ta dredulą:roll:.........odezwała się babka z gdańska, jutro po nią przyjeżdżają a ponieważ nie mam sumienia ich skazywać na jazdę 8 godzin w jedna stronę to dojade w okolice gorzowa i tam sie spotkamy........dla niuni juz czeka cała wyprawka
babeczka sie nie odzywała bo była dwa dni w szpitalu na przeglądzie i nie wiedziała co z tego wyniknie
powiedziała że weźmie miliony prochów przeciwbolowych i przyjedzie razem z mężem
a ponieważ wczoraj dredula była sprawczynią małego incydentu:shake: o czy musiałam z uczciwości powiadomić nową rodzinke więc miałam pietra co oni na to...........a babeczkę to bardziej rozczuliło niz przeraziło
a jaki to incydent?!?........wczoraj wieczorkiem byłam na treningu i nieco mi sie przedłuzyło, w konsekwekcji nie było mnie 6 godzin, miałam wrócic po trzech:roll:
no i nie zamykałam jej w łązience bo z kotem sztama więc nie było potrzeby............ja wracam a tu obrzępolone drzwi wejsciowe, fakt nie nadawały sie juz do niczego ale dredula ze złosci i tesknoty je delikatnie mówiąc dobiła, oprócz tego wyła niemiłosiernie przez co najmniej godzinę więc dzis od rana miałam pielgrzymki sasiadów ze skargami
powiedziałam o tym P Iwonie a ona nie zmartwiła się tym, gdyż u nich w domu praktycznie cały czas ktos jest, a dodatkowo ma zamiar dredule zabierać wszędzie
ona tam bedzie miała o niebo lepiej niz u mnie bo nie dośc że będzie jedynaczką to jeszcze cały czas pod opieką a dodatkowo ogród do dyspozycji no i oczywiście spanko w łózeczku

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale się porobiło :errrr: Z jednej strony dobrze, że Gdańsk się odezwał bo pani słowną się okazała. Z drugiej :hmmmm: tego...no ... straciłam okazję osobistego poznania Dredulki :oops: No i bliżej chyba Kraków od Gdańska jakby co...
Dredulka nie jest raczej wysterylizowana i nie było wizyty przedadopcyjnej. Było bardzo dużo rozmów telefonicznych, a wcześniej wymiany emaili. Lolka miała z nowym państwem suczki obgadać sprawę kontroli poadopcyjnej.

Posted

dokładnie tak jak mówi Lidan, spotkania przed adopcyjnego nie było jednak mile widziane późniejsze wizyty............suczka nie wysterylizowana zrobią to nowi właściciele...............umowa zostanie podpisana


oj Lidan jakbys ją zobaczyła to pewnie bys mi dredule ukradła:evil_lol: ona teraz wyglada jak niedzwiadek, wyczesałam ją porządnie i jest puchata jak kulka:lol:
własnie uzgadniamy trase bo ja sierota chciałam się z nimi umówić w gorzowie a to zupełnie nie po drodze:roll:........nie wiem co mi do głowy strzeliło
prawdopodobnie do poznania z nia skoczę

no kurcze nie wiem czy to przez pogode czy jakaś inna przyczyna, ale telefony sie rozdzwoniły, częśc do niczego ale dwa bardzo sensowne, kraków i bytom ...........hm nie ma nigdzie indziej podobnych dredul:hmmmm:

Posted

martwi mnie tylko jedno...........u nas w tej chwili na drogach lodowisko, zima znowu zaskoczyła drogowców:angryy: , jak będzie tak sypało jak teraz przez całą noc to chyba tylko skuterem śnieżnym się stad wydostanę:placz:

Posted

lolka napisał(a):
dokładnie tak jak mówi Lidan, spotkania przed adopcyjnego nie było jednak mile widziane późniejsze wizyty............suczka nie wysterylizowana zrobią to nowi właściciele...............umowa zostanie podpisana


Przez telefon lub mailowo zawsze można zrobić dobre wrażenie. Na Dogomani było wiele nieudanych adopcji tak przeprowadzonych. Zarówno w Krakowie jak i Gdańsku są doświadczeni dogomaniacy, którzy przeprowadzili wiele adopcji.
Jak zamierzacie potem wyegzekwować sterylizację, jeżeli dom powie, że się rozmyślił. Odbierać psa? Prawować się w sądzie?
Możliwe, że będzie wszystko dobrze, ale co jeżeli nie?
Jak będziesz się wtedy czuła jak dom okażę się nieodpowiedzialny i dowiesz się że piesek zginął?

Posted

Ależ Dredulka ma powodzenie :loveu: Ja już jedną taką mam, a że nie jestem do końca egoistką to chętnie komuś odstapię drugą Dredulkę ;) Niech inni też poznają co to dredy prawie nie do rozczesania i łapy osnieżone tak, że trzeba psa do wanny po spacerze wsadzać albo czekać aż się śnieg roztopi :cool3:
Na stronie EMIR jest podobna suka ale poza imieniem nic o niej nie napisali. Być może to nieaktualne => Isia
Ciekawe jest to, że od kilku dni media przepowadały atak zimy na weekend a drogowcy jak zwykle tego nie wzięli na poważnie. Już nawet Kraków jest biały :-)

Posted

Absolutnie konieczna jest wizyta przeadopcyjna i rozmowa ze wszystkimi mieszkajacymi czlonkami rodziny

Czy naprawde chcecie szczescia tego psa, czy tylko zaliczyc adopcje na dogo?

Juz raz zostal skrzywdzony przez wlascicieli. Jakis tego powod byl. moze wlasnie te zniszczone drzwi sprzety...moze

Moze jesli ktos doswiadczony pojdzie do tego mieszkania i zobaczy ze sa tam np meble antyczne to nie wiem czy jest to wlasciwy dom dla suczki ktora niszczy..

Moze pani teraz chodzaca o kulacjh np mieszka na 4 pietyrze bez windy a pan nie bedzie mial dlugo checi na wyhprowadzanie kaprysu zony na spacerki...

Jest niewysterylizowana ponadto..juz widze jak wypuszcza sie ja np z tego 4 pietra niech sie wybiega..sasiadka z dolu wpusci jak zaszczeka...
a szczeniaki co potem ..z tymi slicznymi prezentami pod choinke..bo jest sliczna to fakt

Nie robcie tego
juz pisze do Gdanska...z prosba o wizyte przedaopcyjna wnikliwa

dziwne sfromulowanie przeczytalam po drodze gdzies...czy Pnacia sie nie rozmyslila..
Ciotki czy naprawde wiecie dobrze co to jest wyadoptowac psa zwlaszcza suczke

i to taki szmat drogi bez kontroli domu bez rozmow..a jesli pani wroci do szpitala a pna bedzie biegal do szpitala do niej i nie bedzie komu sie nia zajac...
dziesiatki pytan...
a tutaj tylko pucowanie czesanie a sunia raz juz skrzywdzona
I TEGO POWTORZYC NIE WOLNO!!!
jej los jest w naszych dogomaniackich rekach

Krakow..wtarara jest z krakowa..weszka Aga G i wiele innych doswiadczonych w wizytach przedadopcyjnych i poadopcyjnych....wskazac moge w kazdej chwili

piesek smutno pieskowi...hmmm do rodziny z pieskiem..niewykastrowanym jak mniemam

pewna sterylizacja mowicie, a skad ta pewnosc? hmmmm

widac nie znacie tych tragicznych watkow gdzie z pewnoscia, a potem suka wyrzucana a szczeniak zostawiany..bo pogryzla meble, bo piszczala bo wyla bo szczekala...
caly czas ktos jest w domu...hmmm niech to wszystko na wlasne uszy i oczy sprawdzi dogomaniak z Gdanska

zaraz wysylam link do tego watku

wstrzymajcie sie z adopcja zanim wizyta nie odbedzie sie

Posted

Absolutnie konieczna jest wizyta przeadopcyjna i rozmowa ze wszystkimi mieszkajacymi czlonkami rodziny

Czy naprawde chcecie szczescia tego psa, czy tylko zaliczyc adopcje na dogo?

Juz raz zostal skrzywdzony przez wlascicieli. Jakis tego powod byl. moze wlasnie te zniszczone drzwi sprzety...moze

Moze jesli ktos doswiadczony pojdzie do tego mieszkania i zobaczy ze sa tam np meble antyczne to nie wiem czy jest to wlasciwy dom dla suczki ktora niszczy..

Moze pani teraz chodzaca o kulach np mieszka na 4 pietrze bez windy a pan nie bedzie mial dlugo checi na wyprowadzanie kaprysu zony na spacerki...

Jest niewysterylizowana ponadto..juz widze jak wypuszcza sie ja np z tego 4 pietra niech sie wybiega..sasiadka z dolu wpusci jak zaszczeka...
a szczeniaki co potem ..z tymi slicznymi prezentami pod choinke..bo jest sliczna to fakt

Nie robcie tego prosze o to dla dobra suni

juz pisze do Gdanska...z prosba o wizyte przedadopcyjna wnikliwa


dziwne sformulowanie przeczytalam po drodze gdzies...czy Pancia sie nie rozmyslila..

a powinno dreczyc pytanie czy Pancia jest warta tego by te wlasnie skrzywdzona przez los sunie jej powierzyc,


Ciotki czy naprawde wiecie dobrze, co to znaczy wyadoptowac psa zwlaszcza suczke, oddac w obce rece,

i to taki szmat drogi bez kontroli domu bez rozmow bez naocznej wizyty..a jesli pani wroci do szpitala a pan bedzie biegal do szpitala do niej i nie bedzie komu sie nia zajac...

dziesiatki pytan...
a tutaj tylko pucowanie czesanie a sunia raz juz skrzywdzona naznaczona przez los

I TEGO POWTORZYC NIE WOLNO!!!
TEJ POWTORKI BYC NIE MOZE!

jej los jest w naszych dogomaniackich rekach

Krakow..wtarara jest z krakowa..weszka Aga G i wiele innych doswiadczonych w wizytach przedadopcyjnych i poadopcyjnych....wskazac moge w kazdej chwili

piesek z Krakowa smutno pieskowi...hmmm do rodziny z pieskiem..niewykastrowanym jak mniemam

pewna sterylizacja mowicie, a skad ta pewnosc? hmmmm

widac nie znacie tych tragicznych watkow gdzie z pewnoscia mielismy do czynienia przed adopcja, a potem suka wyrzucana a szczeniak zostawiany..bo pogryzla meble, bo piszczala bo wyla bo szczekala...

caly czas ktos jest w domu...hmmm niech to wszystko na wlasne uszy i oczy sprawdzi dogomaniak z Gdanska

zaraz wysylam link do tego watku


wstrzymajcie sie z adopcja zanim wizyta nie odbedzie sie


COZ PORADZICIE ZE ZGORZELCA JESLI SIE OKAZE ZE PIES NISZCZY I TRZEBA JA ZABRAC? KTO PO NIA POJEDZIE?

a KTO JEJ TEN STRES WYNAGRODZI? I JAK ?
TO JEST NIE DO NAPRAWIENIA

i nic tu bedzie po mowieniu ze Pani obiecala ze sie smiala jak mowilas o tym ze niszczy..to sa slowa..a rodzine przyszla trzeba zobaczyc porozmawiac uswiadomic i po opinii osoby wizytujacej jej za i przeciw podjac wtedy dopiero decyzje

tymbardziej ze sa osoby tak w Gdansku jak i w Krakowie

Posted

Nie wydawajcie psa bez wizyty przeadopcyjnej. W Trójmieście jest kilku dogoamniakow, przeciez można sprawdzić dom. Czy Wy nie wiecie jakie bajki ludzie potrafią przez telefon opowiadać ? Ja wiem wydalam 90 psów i znam ludzi ich szybkoprzemijającą miłość do zwierzęcia. , Tydzien temu wydawalam do Tójmiasta psa, dom sprawdzila mi Koss i wiem, że dalej będzie pilnować tej adopcji, bo o to chodzi. Nigdy nie wydaję psa bez wizyty przedadopcyjnej, chyba , że sama wiozę psa. Nie można pozwolić aby pies raz skrzywdzony żłe trafil po raz drugi.[

Posted

lolka napisał(a):

powiedziałam o tym P Iwonie a ona nie zmartwiła się tym, gdyż u nich w domu praktycznie cały czas ktos jest, a dodatkowo ma zamiar dredule zabierać wszędzie

hmmm - ja osobiście jestem dośc scepytcznie nastawiona do ludzi którzy biora psa, który niszczy, bo u nich w domu ZAWSZE ktoś będzie.
Juz przerabiałam taka adopcję - po 2 tyg pies wrócił do schroniska.
Tym bardziej, że są takie sytuacje, że nie ma wyjścia i pies MUSI zostać sam w domu....no ale mniejmy nadzieję, że w razie czego poradzą sobie z tym problemem
na pewno na korzyśc domu przemawia fakt, że sami chcą przyjechać po psa...to juz o czymś świadczy
ale jeśli sama miałabym wydać komuś swojego podopiecznego to na pewno czułabym sie spokojniesza jeśli odbyłaby sie wizyta przedadopcyjna

Posted

Ja też mogę polecić sprawdzone w kontroli domków Dogomaniaczki.
Wydanie psa bez wizyty przed adopcyjnej i opieki dogomaniackiej w dalszym okresie to dla mnie zabawa w adopcję. Sterylka suczki jest konieczna przed przekazaniem pieska, potem przeważnie nie ma co na nią liczyć.

Posted

Ci ludzie gotowi byli przyjechać po psa 560km w jedna stronę, dopiero ja zaproponowałam spotkanie w drodze............a kobieta zamówiła już sunie jak była jeszcze w schronisku, dzwoniła do schroniska i prosiła o nie wydawanie nikomu innemu, znam ich wszelkie dane......jej, męża i 15letniego syna ..........będzie podpisana umowa adopcyjna, jesli cokolwiek się wydarzy odbieram sunię, dla wszelkich odwiedzin poadopcyjnych ich dom stoi otwarty
właściwie do wczoraj nie wiedzieliśmy kiedy ją odbiorą
nie mieszkają na żadnym 4 pietrze ale w domku z ogrodem, szczegółowo powiadomiłam ich o wszelkich wadach i zaletach dreduli ........ja im proponowałam psa z blizszych okolic ale oni nie chca zadnego innego
co jeszcze mam zrobić?

Posted

Witam serdecznie

Z tej strony Trójmiejski Patrol Obrony Praw Zwierząt. Przypadkowo zauwazyłam ten wątek! Dziewczyny ostrożnie walczymy z ogromną szajką kradnąca, skupującą psy i sprzedającą je potem na giełdzie w Pruszczu Gdańskim!

Nie moge nic więcej napisać dla dobra sprawy, ale skala problemu jest przeogromna.

Nie wydawaj psa bez kontroli! To niewybaczlny błąd! Nie rpzeczę, że może być dobrze, ale ryzyko jest zbyt duże!

O której i gdzie nastąpi jutro przekazanie? Czy podpisana zostanie umowa adopcyjna? Jeśli nie...
Proszę o kontakt, jesli tlyko będzie możliwość na miejscu zjawi się ktoś z inspektorów z pełną umową! Jeśli Pani nie zgodzi się na podpisanie umowy zobowiązującej do sterylizacji sunia zostanie zabrana do DT i jeśli zechcecie wróci do Was!!!!!!!!!!

Pamiętajcie-każda adopcja ma być ratunkiem, ma zmniejszać ilość bezdomnych zwierząt w Polsce. Wyadoptowanie suni niewysterylizowanej bez umowy i w niesprawdozne miejsce to potencjalne przyczynianie się do powiększania problemu bezdomności zwierząt w Polsce!

Jesli już będziesz spisywała umowę bierz pełne dane z dowodu, nie to że Pani Ci sama coś tam wypisze. Adres, numer telefonu. Jestem gotowa do wizyty poadopcyjnej.

Telefon interwencyjny:
516 60 94 94

Posted

wanda szostek napisał(a):
Ja też mogę polecić sprawdzone w kontroli domków Dogomaniaczki.
Wydanie psa bez wizyty przed adopcyjnej i opieki dogomaniackiej w dalszym okresie to dla mnie zabawa w adopcję. Sterylka suczki jest konieczna przed przekazaniem pieska, potem przeważnie nie ma co na nią liczyć.


bez urazy ale ja nie preferuję stylu państwa policyjnego .........

jeśli cokolwiek złego będzie się działo to odbiorę dredulę ale nie chciałabym naruszac ich prywatnosci i napuszczac obce osoby które by sledziły kazdy ich krok, doskonale wiem jaką to wywołuje presje i prowadzi czasami do wręcz odrotnych skutków od założonej idei
ja równiez sie martwię , ale dzieje sie tak za kazdym razem nawet jak oddaję zwierzaki do znajomych czy ludzi z sasiedztwa.......lecz staram sie nie przekraczać pewnych granic

Posted

Betbet napisał(a):
Witam serdecznie

Z tej strony Trójmiejski Patrol Obrony Praw Zwierząt. Przypadkowo zauwazyłam ten wątek! Dziewczyny ostrożnie walczymy z ogromną szajką kradnąca, skupującą psy i sprzedającą je potem na giełdzie w Pruszczu Gdańskim!

Nie moge nic więcej napisać dla dobra sprawy, ale skala problemu jest przeogromna.

Nie wydawaj psa bez kontroli! To niewybaczlny błąd! Nie rpzeczę, że może być dobrze, ale ryzyko jest zbyt duże!

O której i gdzie nastąpi jutro przekazanie? Czy podpisana zostanie umowa adopcyjna? Jeśli nie...
Proszę o kontakt, jesli tlyko będzie możliwość na miejscu zjawi się ktoś z inspektorów z pełną umową! Jeśli Pani nie zgodzi się na podpisanie umowy zobowiązującej do sterylizacji sunia zostanie zabrana do DT i jeśli zechcecie wróci do Was!!!!!!!!!!

Pamiętajcie-każda adopcja ma być ratunkiem, ma zmniejszać ilość bezdomnych zwierząt w Polsce. Wyadoptowanie suni niewysterylizowanej bez umowy i w niesprawdozne miejsce to potencjalne przyczynianie się do powiększania problemu bezdomności zwierząt w Polsce!

Jesli już będziesz spisywała umowę bierz pełne dane z dowodu, nie to że Pani Ci sama coś tam wypisze. Adres, numer telefonu. Jestem gotowa do wizyty poadopcyjnej.

Telefon interwencyjny:
516 60 94 94



ale ja mam ich wszystkie dane!!!!!!!!!! już to pisałam

kogo Wy ze mnie robicie ? powariowałyscie !

Posted

wizyta przedadopcyjna jest konieczna.
Wczoraj miałam tego przykład. Ludzie chcieli adoptować sunię z DT.Rodzina z pewnością kocha psy ,ale mowy nie ma o oddaniu im psa do DS .Całe szczęście ,że byłam ,popatrzyłam,bo gdyby nie ,to przejechała by się z opiekunką 500 km niepotrzebnie.

Posted

lolka..no nie nasza wina, że trafialismy na ludzi..na jakich trafialiśmy..tutaj pykuś fikuś, wszystko graaa,serdecznie, raodośnie...

no aleeee...siłą nikt Cię nie zatrzyma.

jakby co to powiedmzy oferuję pomoc w kontrolowaniu gdzie sunia się znajduje po adopcji. Jeśli jest to na terenie Gdańska, ponieważ nie jestem mobilna

Posted

dobrze więc mogę odwołać jutrzejsze spotkanie ............pojedziecie sprawdzicie i załóżmy że wszystko będzie ok, i co? ........... niech sunia czeka kolejne tygodnie w każdym dniu się błędnie utwierdzając że mój dom to jej dom, niech potem tęskni a co tam ........ kto wtedy poniesie odpowiedzialność za jej psychikę , kto?
a najlepiej niech sobie przeskakuje z jednego tymczasu do drugiego
a ludzie tez niech sobie czekają, to pewnie ich utwierdzi w przekonaniu że to ta wybrana
:shake::shake:

Posted

Betbet napisał(a):
lolka..no nie nasza wina, że trafialismy na ludzi..na jakich trafialiśmy..tutaj pykuś fikuś, wszystko graaa,serdecznie, raodośnie...

no aleeee...siłą nikt Cię nie zatrzyma.

jakby co to powiedmzy oferuję pomoc w kontrolowaniu gdzie sunia się znajduje po adopcji. Jeśli jest to na terenie Gdańska, ponieważ nie jestem mobilna


oni mieszkają 30 km od gdańska - Rokitki
wyrażają zgodę i chęć na spotkania poadopcyjne....to również pisałam
nie wiem już kogo mam się bardziej obawiać:shake:

Posted

lolka napisał(a):
Ci ludzie gotowi byli przyjechać po psa 560km w jedna stronę, dopiero ja zaproponowałam spotkanie w drodze............a kobieta zamówiła już sunie jak była jeszcze w schronisku, dzwoniła do schroniska i prosiła o nie wydawanie nikomu innemu, znam ich wszelkie dane......jej, męża i 15letniego syna ..........będzie podpisana umowa adopcyjna, jesli cokolwiek się wydarzy odbieram sunię, dla wszelkich odwiedzin poadopcyjnych ich dom stoi otwarty
właściwie do wczoraj nie wiedzieliśmy kiedy ją odbiorą
nie mieszkają na żadnym 4 pietrze ale w domku z ogrodem, szczegółowo powiadomiłam ich o wszelkich wadach i zaletach dreduli ........ja im proponowałam psa z blizszych okolic ale oni nie chca zadnego innego
co jeszcze mam zrobić?



dlaczego nie zwrocilas sie do dogomaniakow z Gdanska tylko ta adopcja jest na lapu capu

co to znaczy ze kobieta zamowila psa:crazyeye: gdy byl jeszcze w schronisku?
co to jest? towar w sklepie?
nie znajac jej charakteru, bo i Ty jego nie znalas
niszczycielstwo wyszlo gdy byla u Ciebie w DT

Ludzie oddajac psa do schorniska opowiadaja niestworzone historie, ze dziecko ma alergie, ze ktos ciezko zachorowal i nie ma sie kto psem zajac..bywa ze umarl wlasciciel - tutaj nie ten przypadek

Wlasnie dlatego wskazane bardzo sa pobyty w DT psow po przejsciach by poznac prawde o ich zachowaniu, o prawdopodobnej przyczynie ich tragedii


cos wrecz przeciwnego piszesz..ze beda mialy zwichrowana psychike...hmmm

Na przyklad niektore organizacje niemieckie wlasnie przed adopcja do bywa ze nawet kilku DT - i wiem dobrze o czym pisze- kieruja psy i kazdy z nich ma zalozony zeszyt zachowan by moc dobrac najwlasciwszy dom dla danego psa - bo sa to psy po przejsciach

A Pancia z Gdanska zakochala sie w suni? fizycznie jej sie spodobala..przeciez zero informacji o jej charakterze...zupelnie jakby to byla jakas blyskotka

a jesli ta blyskotka, dzis sliczna dzieki Tobie, okaze sie niszczycielem, pogryzie kable komputera 15 letniego syna, co zamkna ja w klatce w domu by nie gryzla?

Ty po nia pojedziesz do gdanska/ i co bedzie mniejszy stres przy odbiorze, a kto wie ile w miedzyczasie krzywdy zazna od tych ludzi, bo ja beda karcic..kto wie w jaki sposob?

mowisz o psychice...
porownujesz?:crazyeye: oddanie do niesprawdzonego domu w ktorym nie wiadomo czego zazna a "tulanie sie" po DT w ktorych raczej krzywdy nie zazna i gdzie wlasnie pozna sie jej/jego charakter hmnmm nie wiem, czy rzeczywiscie przygotowana jestes do wyadoptowania tej suczki, w dodatku niewysterylizowanej

a ogrodzenie w domu skoro piszesz ze jest to domek - czy jest podmurowane, czy nie ma jakichs dziur..widzialas?
a moze powiesz ze szukam dziury w calym - nomen omen?
poczytaj o psach schroniskowych ktore wymykaja sie nie wiadomo w jaki sposob z takich wspanialych miejsc, gdzie ludzie pilnuja, sa zawsze w domu

ostatni przypadek - Zula z Tych zaginela kilka dni temu w Szczecinie, tuz przedtem Suczka z Kielc ktora uciekla w Zyrardowie nastepnego dnia

jedna wymknela sie nie wiadomo jak z szelek, druga wymknela sie nie wiadomo jak za ogrodzenie..i szukaj wiatru w polu..oszalaly pies w nowym miejscu nie reagujacy na wolania ludzi..no to jeszcze nie jego rodzina
tyle ze Pani ze Szczecina szuka jej w kazdy mozliwy sposob..ludzie z Zyrardowa tego zapalu nie mieli..i z Kielc pani z DT jezdzila dwukrotnie do Zyrardowa by jej szukac na polach przycmentarnych

i co pojedziesz do Gdanska pomagac ja lapac?

czy bedziemy tu plakac i zawodzic w watku i zlorzeczyc, ze Pani nie dopilnowala..w dodatku Pani chwilowo o kulach

dopoki nie jest oddany pies nie jest za pozno!

Posted

pixie napisał(a):
dlaczego nie zwrocilas sie do dogomaniakow z Gdanska tylko ta adopcja jest na lapu capu

co to znaczy ze kobieta zamowila psa:crazyeye: gdy byl jeszcze w schronisku?
co to jest? towar w sklepie?
nie znajac jej charakteru, bo i Ty jego nie znalas
niszczycielstwo wyszlo gdy byla u Ciebie w DT

Ludzie oddajac psa do schorniska opowiadaja niestworzone historie, ze dziecko ma alergie, ze ktos ciezko zachorowal i nie ma sie kto psem zajac..bywa ze umarl wlasciciel - tutaj nie ten przypadek

Wlasnie dlatego wskazane bardzo sa pobyty w DT psow po przejsciach by poznac prawde o ich zachowaniu, o prawdopodobnej przyczynie ich tragedii


cos wrecz przeciwnego piszesz..ze beda mialy zwichrowana psychike...hmmm

Na przyklad niektore organizacje niemieckie wlasnie przed adopcja do bywa ze nawet kilku DT - i wiem dobrze o czym pisze- kieruja psy i kazdy z nich ma zalozony zeszyt zachowan by moc dobrac najwlasciwszy dom dla danego psa - bo sa to psy po przejsciach

A Pancia z Gdanska zakochala sie w suni? fizycznie jej sie spodobala..przeciez zero informacji o jej charakterze...zupelnie jakby to byla jakas blyskotka

a jesli ta blyskotka, dzis sliczna dzieki Tobie, okaze sie niszczycielem, pogryzie kable komputera 15 letniego syna, co zamkna ja w klatce w domu by nie gryzla?

Ty po nia pojedziesz do gdanska/ i co bedzie mniejszy stres przy odbiorze, a kto wie ile w miedzyczasie krzywdy zazna od tych ludzi, bo ja beda karcic..kto wie w jaki sposob?

mowisz o psychice...
porownujesz?:crazyeye: oddanie do niesprawdzonego domu w ktorym nie wiadomo czego zazna a "tulanie sie" po DT w ktorych raczej krzywdy nie zazna i gdzie wlasnie pozna sie jej/jego charakter hmnmm nie wiem, czy rzeczywiscie przygotowana jestes do wyadoptowania tej suczki, w dodatku niewysterylizowanej

a ogrodzenie w domu skoro piszesz ze jest to domek - czy jest podmurowane, czy nie ma jakichs dziur..widzialas?
a moze powiesz ze szukam dziury w calym - nomen omen?
poczytaj o psach schroniskowych ktore wymykaja sie nie wiadomo w jaki sposob z takich wspanialych miejsc, gdzie ludzie pilnuja, sa zawsze w domu

ostatni przypadek - Zula z Tych zaginela kilka dni temu w Szczecinie, tuz przedtem Suczka z Kielc ktora uciekla w Zyrardowie nastepnego dnia

jedna wymknela sie nie wiadomo jak z szelek, druga wymknela sie nie wiadomo jak za ogrodzenie..i szukaj wiatru w polu..oszalaly pies w nowym miejscu nie reagujacy na wolania ludzi..no to jeszcze nie jego rodzina
tyle ze Pani ze Szczecina szuka jej w kazdy mozliwy sposob..ludzie z Zyrardowa tego zapalu nie mieli..i z Kielc pani z DT jezdzila dwukrotnie do Zyrardowa by jej szukac na polach przycmentarnych

i co pojedziesz do Gdanska pomagac ja lapac?

czy bedziemy tu plakac i zawodzic w watku i zlorzeczyc, ze Pani nie dopilnowala..w dodatku Pani chwilowo o kulach

dopoki nie jest oddany pies nie jest za pozno!


no tak z tego co widzę przywilej posiadania psa w Waszym mniemaniu mają nieliczni
rodziny z małymi dziećmi - NIE
rodziny z osobami niesprawnymi - nie
osoby starsze - NIe
osoby nie zamożne - NIe
osoby nie przygotowane logistycznie, lokalowo z odpowiednim zapleczem - NIe
ludzie posiadający małe mieszkanie - NIe
ludzie bez doswiadczeń w posiadaniu psa - NIe


ja już przez wasze tutejsze wywody nie mogłam spać.....i powiem jedno to moja ostatnia adopcja, niech zajmują się tym profesjonalistki czyli Wy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...