Lidan Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Witaj po urlopie, lolka :-) Czy Dredulka jest już u Ciebie? Quote
lolka Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Lidan napisał(a):Witaj po urlopie, lolka :-) Czy Dredulka jest już u Ciebie? taaaaaaaak dredulka właśnie siedzi mi na kolanach, śmierdzi jak nie wiem co :roll: ..........całą chatę mam śmierdząca:cool3:, mimo, że wykapałam niunie to pozostały kupkowe dredy........niestety jak tylko zobaczy nozyczki to szczerzy zabki i spiernicza, jutro wołam weta niech da jej głupiego jasia to opitole niunie bo nie da sie wytrzymac, jest kochaniutka, cudowna, jedyny minus póki co to gania mi biednego kota:roll: ale żeby było mało przygód, to w moich nogach spi poobijany szczeniaczek ........trafił dzisiaj do schronu, leżał bidulek w rowie........ma ok 2 miesięcy i wygląda okropnie, wielki brzuchol, cały zapchlony, ledwo chodzi, kuleje na łapkę........rozpacz:placz: Quote
Lidan Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 lolka napisał(a):taaaaaaaak dredulka właśnie siedzi mi na kolanach, śmierdzi jak nie wiem co :roll: ..........całą chatę mam śmierdząca:cool3:O kurcze... Na polu chłodno, okna na dłużej nie da się otworzyć... Jak to wytrzymasz... Nie zazdroszczę :shake: lolka napisał(a): jutro wołam weta niech da jej głupiego jasia to opitole niunie bo nie da sie wytrzymac Czy to jest bezpieczne? Jak długo ten głupi jasiek działa? Zdążysz ją obciąć zanim przestanie działać? Kaganiec i przywiązanie do kaloryfera nie wystarczy? lolka napisał(a):w moich nogach spi poobijany szczeniaczek ........trafił dzisiaj do schronu, leżał bidulek w rowie........ma ok 2 miesięcy i wygląda okropnie, wielki brzuchol, cały zapchlony, ledwo chodzi, kuleje na łapkę........rozpacz:placz: Oj, czyżbyś przywiozła 2 psiaki ze schronu zamiast jednego. Może maluszka samochód potrącił :placz: Quote
lolka Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 no muszę jej jakoś poobcinać te śmierdzące dredy bo nie da się wytrzymać......u nas niet salonów piękności dla psiorów, muszę sama ja opitolić, a głupi jaś raczej nie zaszkodzi.......no nie mam wyjscia a szczeniaczek tragedyja......raczej to nie samochód bo by juz nie zył, jest malutki..........on musiał byc pobity bo ma mnóstwo starych blizn i strupków, jak go kapałam to widac było pod włoskami siniaki..........mimo wszystko bedzie sliczny, taki biszkoptowy labek z czarnym noskiem ma strasznie wielki brzuch, dosłownie jak balon......też musi wytrzymac do jutra:shake: mój TZ jak wszedł i zobaczył dwa psy zamiast jednego.......nagadał mi i wyszedł trzaskając drzwiami, focha strzelił okrutnego aż wstyd , w takich chwilach go nienawidzę, Quote
Lidan Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Czy przy tych wszystkich kłopotach ze szczeniaczkiem udało Ci się oddredzić Dredulkę? Jak się kudłacz śmierdzący zachowuje w domku? Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lidan napisał(a):Czy przy tych wszystkich kłopotach ze szczeniaczkiem udało Ci się oddredzić Dredulkę? Jak się kudłacz śmierdzący zachowuje w domku? niunia jeszcze zadredzona, ale największe brudy wytarła mi w pościel:mad:.........bo ona śpi w łóżku tak jest nauczona:roll: jutro przychodzi Kasia i pomoże mi ją poobcinać........mam tabletki dla niej na małe spanko żeby nie było afery, trochę się boje jej je dawać ale cóż, inaczej nie da rady a sunia jest przekochana, słodka i przytulasna..........najlepiej na kolankach się czuje, ma tylko jeden feler,........gania mi kota i teraz kotek je a ona niestety w łazience siedzi i skrobie w drzwi:roll:........łądnie chodzi na smyczce i nie brudzi w domu..........boi sie jeszcze zostawac sama i jak siedzimy w domu to nie spuscza mnie z oka a własciwie nie schodzi mi z kolan:eviltong: szczeniaczka juz nie ma.........dzis byłam z nim rano u weta i okazało się że jest strasznie połamany, przyjechał schrosniskowy lekarz po malucha i własnie teraz ma operację.aż boje się dzwonić, niestety jak wyjdzie z kliniki musi wrócic do schroo.....hm zycie... dostałam ultimatum tylko jeden pies:angryy: całe szczęscie jak wróci to będzie w gabinecie lakarskim przy kaloryferku a prawdopodobnie w piatek jedzie do niemiec........podle się z tym czuję że nie mogę się nim zająć:oops: Quote
Lidan Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lolka rozumiem Twoje rozterki i żale ale sama wiesz dobrze, że nie da się przyjąć pod swój dach wszystkich biedaków jakich by się chciało bo inaczej kończy się to jak u Violetty Villas :oops: Zrobiłaś tyle ile mogłaś, a napewno więcej niż większość ludzi, którzy mogli temu psu zapewne pomóc już wcześniej a tego nie zrobili :mad: Tak więc przestań się zadręczać, zajmij się tymi, których masz w domu, udobruchaj TZ-ta ;) Ciekawe czemu Dredulka tak wrogo do fryzjerskich zabiegów nastawiona? Pewnie w przeszłości ktoś się z nią niezbyt dobrze obchodził w czasie strzyżenia lub nie jest do niego w ogóle przyzwyczajona. [SIZE="1"]Codziennie dziekuję Bogu :modla: że moja kudłata znajda nie okazała się wyjącym niszczycielskim psem z adhd, nie dającym przy sobie nic zrobić :Cool!: Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 dziękuje kochana Lidanko za słowa otuchy:buzi: a dredula tak panicznie się boi pielęgnacji że jestem na 100% pewna że ktoś ją czochrał na siłę............jak tylko zobaczy nożyczki i szczotę to spiernicza i warczy mała glizda jutro zrobie jej jakis ładne fotki i wstawię a na TZ szczeka i na listonosza też:evil_lol: Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lidan napisał(a):Lepiej niech ten pozlepiany sierściuch nie szczeka na Twojego TZ bo jeszcze gotowy odwieźć małą niewdzięcznice do schroniska w tempie ekspresowym :diabloti: Zdjęcia zawsze mile widziane :loveu: no to byłby dla niego gwóźdź do trumny......już teraz jest na warunkowym:mad: Quote
Lidan Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lepiej niech ten pozlepiany sierściuch nie szczeka na Twojego TZ bo jeszcze gotowy odwieźć małą niewdzięcznice do schroniska w tempie ekspresowym :diabloti: Zdjęcia zawsze mile widziane :loveu: Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lidan spójrz na małego....czyż nie aniołek? http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-kolo-zgorzelca-d-slask-cudne-psiaki-szukaja-domkow-zaktualizowany-110849/index39.html Quote
Lidan Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Nie wiem czy aniołek ale napewno słodkie maleństwo :loveu: Czy już coś wiadomo o przebiegu operacji? Skończyła się już? Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Lidan napisał(a):Nie wiem czy aniołek ale napewno słodkie maleństwo :loveu: Czy już coś wiadomo o przebiegu operacji? Skończyła się już? nie wiem wet miał do mnie dzwonić po akcji i tak czekałam jak głupia aż zaczęłam się zastanawiać czy to aby ja nie miałam dzwonić, no pogubiłam się dziś kompletnie .......... teraz to już za późno, zadzwonię jutro raniutko szczeniorek prawdopodobnie w piątek pojedzie do niemiec:multi: aby to stało się faktem idę dziś o północy do lasu, rozpalę ognisko, przykleję sobie do nosa brodawkę, powieszę na szyi talizman z kłaka dreduli i do switu będę odprawiać czary aby tak się stało:evil_lol: Quote
lolka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 a tak wogóle to dredula gotuje się u mnie w mieszkaniu, musiałam pootwierać wszystkie okna......... siedzę w polarze,w pantalonach i mam czerwonego z zimna nosa ale przynajmniej lalunia już nie dyszy z gorąca Quote
Lidan Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Po schroniskowym zimnym boksie i przy takim futrze faktycznie może być maleńkiej zbyt ciepło. No to macie przekichane obydwie. Już lepiej odpuść sobie dzisiaj te czary, zaklęcia i sabaty, żeby mieć jutro siłę i energię do walki z psim futrem :evil_lol: Quote
lolka Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 o mamo co ta dredula musiała przeżywać w schroo, ona przecież typowy kanapowiec jest.......nie ma opcji aby położyła się na podłodze, tylko foteliki, kanapa, moje kolana, a najlepiej to jakbym ją wiecznie nosiła na rekach z wywalonymi kołami do góry dzis było obcinanko......2 godziny ja dreczyłysmy, musiałam jej dac tabsy na uspienie.....najpierw było troche paniki jednak potem lusesita stwierdziła że to nie takie straszne........nie chciałysmy jej obcinac na krotko więc wyglada jak drapak, tu placek tam placek:evil_lol: w tej chwili dredula załapała etap odsypiania stresów.......spi, spi i spi dzis tez pierwszy raz pusciłam ja luzem na łące, widok był przezabawny, kicała jak zając, tylko podskakujące uszy było jej widac i latajacy w kółko ogon......niesamowita była ta radość a tu dredula i jej kłakony Quote
Lidan Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Na pysiu specjalnie się nie zmieniła, no poza tym kucykiem :cool2: Sterta futra na ziemi mówi wszystko :lol: Porządnie się napracowałyście :lol!: No i wreszcie się Dredulka wybiegała :Dog_run: A co u tego potrąconego przez samochód i operowanego wczoraj maluszka? Quote
lolka Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Lidan napisał(a):Na pysiu specjalnie się nie zmieniła, no poza tym kucykiem :cool2: Sterta futra na ziemi mówi wszystko :lol: Porządnie się napracowałyście :lol!: No i wreszcie się Dredulka wybiegała :Dog_run: A co u tego potrąconego przez samochód i operowanego wczoraj maluszka? maluszek miał popękane łopatki i ma założone śruby.....wrócił jednak do schroo i siedzi w ciepłym gabinecie weta, jednak sam jak palec:-(..........w piątek niuniuś jedzie do niemiec, dzieki Joannie....bardzo ją prosiłam żeby zabrali malucha i zgodzili się ............jednak spokój ducha bede miała jak juz go tam nie będzie, jesli stanie sie inaczej i w tygodniu babeczka przyjedzie po dredule to go zabiorę TZ w ramach podlizu próbuje przekupic dredule ona jednak ma go w nosie......wogóle nie zwraca nie niego uwagi:diabloti:, mądra dziewczynka Quote
lolka Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 żuraw napisał(a):co słychać u pięknotki:loveu: a pieknotka to mega pupilo lizus:eviltong:........tylko kolanka, całusy i przytulanki dostała dziś klapsa za ganianie kota i raptem się okazało że umie podawać łapki i takie tam małe sztuczki:evil_lol: tylko martwi mnie że ta babeczka co ją chciała się nie odzywa...........ja już nie chce do niej dzwonic aby czasem nie było jakiejś presji poczekam jeszcze kilka dni i jak się nie odezwie to szukamy dalej domku:shake: Quote
Lidan Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 A czy ta pani odzywała się w ogóle po Twoim powrocie? Może ona nadal w szpitalu albo dochodzi do siebie? Wydawała się być tak napalona na Dredulkę :cool3: I zepsuła Dredulce allegro uniemożliwiając innym zobaczenie tej ślicznej suczki :mad: Jeśli masz do niej adres mailowy to ja na Twoim miejscu wysłałabym za kilka dni krótką wiadomość, bez ponaglania, tylko z pytaniem o zdrowie i czy nadal jest zainteresowana adopcja niuni ;) A co :diabloti: Quote
żuraw Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 szkoda psiaka bo zacznie się przezwyczajać Quote
lolka Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Lidan napisał(a):A czy ta pani odzywała się w ogóle po Twoim powrocie? Może ona nadal w szpitalu albo dochodzi do siebie? Wydawała się być tak napalona na Dredulkę :cool3: I zepsuła Dredulce allegro uniemożliwiając innym zobaczenie tej ślicznej suczki :mad: Jeśli masz do niej adres mailowy to ja na Twoim miejscu wysłałabym za kilka dni krótką wiadomość, bez ponaglania, tylko z pytaniem o zdrowie i czy nadal jest zainteresowana adopcja niuni ;) A co :diabloti: dzwoniłam do niej w piątek albo sobotę, już nie pamiętam dokładnie no i miała się ze mną kontaktować dzisiaj.wysłałam tez maila i również bez odpowiedzi...........poczekam jeszcze spokojnie ze dwa dni i zadzwonię..........najgorsze że powtarza się scenariusz, im dłużej piasek jest u mnie tym większa będzie moja rozpacz po rozstaniu, jakoś nie moge sie tego nauczyc ani uodpornić Quote
Lidan Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Jakby piesek był upierdliwy, niegrzeczny i kłopotliwy to pewnie z mniejszym żalem bys go oddawała, a że fajny i ładny pieszczoch to trudno bedzie się z nim rozstać. Ile masz psów w domu poza Dredulką? Quote
lolka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Lidan napisał(a):Jakby piesek był upierdliwy, niegrzeczny i kłopotliwy to pewnie z mniejszym żalem bys go oddawała, a że fajny i ładny pieszczoch to trudno bedzie się z nim rozstać. Ile masz psów w domu poza Dredulką? nie mam żadnego:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.