Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Laguna jest u nas na gościnnych występach i właśnie śpi pod biurkiem.
Byliśmy dziś na USG kontrolnie bo lalka strasznie się roztyła, powróciły wymioty i czasami krwawi jakby zaczynała cieczkę (a spodziewaną cieczkę powinna mieć w sierpniu).

Na USG nic jak zwykle nie wyszło. Tzn. wszystko powiększone, ale nie tak by był np. widoczny guz. Widać po macicy i jajnikach, że jest "rozbujana" hormonalnie.

Czyli jak zwykle jesteśmy w punkcie wyjścia, a Pit-R6 musi swoją mamę przekonać do odchudzania serdelka.

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

doddy napisał(a):
Z uwagi na do dziś nie wyjaśnione choroby nie jest jeszcze bo na razie nie polecali nam jej przysypiać. ;)

Masz szczęście do psów-zagadek. Jak nie Lagunka to Logan:hmmmm:

Posted

To dla zmęczenia Zojci. Tej małej francy nic nie jest w stanie zmęczyć... troszkę upał ją męczy... ale jak się dziś męczyła to pas zjadła. :evil_lol:

Posted

doddy napisał(a):
To dla zmęczenia Zojci. Tej małej francy nic nie jest w stanie zmęczyć... troszkę upał ją męczy... ale jak się dziś męczyła to pas zjadła. :evil_lol:

:evil_lol::evil_lol: zjadaczek pasowy maleńki cudowny :evil_lol::evil_lol:
a Lagunka jej nie pomagała ;)

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Od początku sierpnia Laguna mieszka u Pit-R6 (już nie u jego mamy). Zamieszkała u Piotrka z uwagi na fakt, że u Piotrka jest domek z ogródkiem, Laguna nie musi więc chodzić po schodach, czy na normalne spacery (na ogrodzie chodzi tyle ile jest w stanie).

Mama Piotrka zgłaszała nam kilka problemów jak Laguna była u niej m.in. że Lagunka tyje pomimo dostawania minimalnej dawki jedzenia, kuleje na łapy (tu zrzucaliśmy wszystko na karb zwichniętej rzepki), plus że bywają takie dni że nie chce wstawać, chodzić na spacery i że aż się zapiera aby na niego nie pójść.

Laguna przeprowadziła się więc do Piotrka. I znowu była huśtawka, że raz było lepiej a raz gorzej, ale jednak z naciskiem na gorzej. Bywały dni, że Laguna nie wychodziła na spacer, albo że się załatwiła metr od posłania, aby tylko nie iść na spacer. Widać było że coś jej dolega.

Laguna przez te 2 tygodnie, tylko 3 razy była na spacerze poza domem, tylko na tyle pozwalała jej forma. Inne spacery ograniczały się do dreptania po ogródku, dreptania 2min i Laguna wracała i spała cały dzień.
Lagunę nie cieszyło nic poza jedzeniem, do którego jeszcze była w stanie wstać i przejść. Nie cieszyła się na powrót Piotrka, czy odwiedziny cioć które dobrze zna.

Kilka dni temu Laguna była u mnie. Co rzuciło mi się w oczy i w uszy - chrobotanie kości przy każdym jej kroku.

Jak Laguna była diagnozowana jeszcze kilka miesięcy temu, młoda wetka do której chodzę ze swoimi psami "zdiagnozowała" u Laguny podejrzenie nowotworu kości - widać było na zdjęciu RTG jakby minimalne pęknięcie w łokciu + wybarwienie. Ponieważ wtedy Laguna była leczona przez dr Jagielskiego, uwierzyliśmy mu jak wyśmiał diagnozę Małgosi (no bo przecież to najlepszy onkolog).

Podjęliśmy decyzję by zdiagnozować Lagunę u dr Traczyka, który słynie z dobrej intuicji do diagnoz. Dziś doktor wrócił z urlopu i od samego rana Laguna była badana.

Dr wykonał kolejną serię zdjęć RTG. Na zdjęciach kości wyszły przezroczyste. Dodatkowo Lagunka ma silnie posunięte zwyrodnienie kręgosłupa (jeszcze kilka miesięcy temu miała w 2 kręgach). Zwyrodnienie może wskazywać na początek białaczki.
Laguna miała pobrane kilka próbek krwi - wyniki mamy nadzieję, że będą jeszcze dzisiaj.
Niestety najprawdopodobniej Laguna ma nowotwór kości. Dr nie chce jednak wyrokować bez wyników badań.

Piotrek z Laguną wrócił do domu. Na rękach bo Laguna nie była w stanie iść. Kupkę zrobiła pod siebie, nie była w stanie ustać na łapach.
W domu nie chciała jeść, zjadła na leżąco.

Piotrka zaniepokoił fakt, że Laguna cały czas od powrotu do domu się trzęsie. Pojechał więc z nią znowu do lecznicy i obecnie Lagunka jest pod kroplówkami.

Niestety sytuacja Lagunki wygląda na dzień dzisiejszy tragicznie.
Jak Piotrek będzie miał dostęp do neta napisze dokładniej.

Niestety powoli raczej szykujemy się na najgorszy scenariusz. :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...