doddy Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Laguna jest u nas na gościnnych występach i właśnie śpi pod biurkiem. Byliśmy dziś na USG kontrolnie bo lalka strasznie się roztyła, powróciły wymioty i czasami krwawi jakby zaczynała cieczkę (a spodziewaną cieczkę powinna mieć w sierpniu). Na USG nic jak zwykle nie wyszło. Tzn. wszystko powiększone, ale nie tak by był np. widoczny guz. Widać po macicy i jajnikach, że jest "rozbujana" hormonalnie. Czyli jak zwykle jesteśmy w punkcie wyjścia, a Pit-R6 musi swoją mamę przekonać do odchudzania serdelka. Quote
fioneczka Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 jaka ona jest piękna :loveu: obok to Zojeczka ? Quote
andzia69 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 wcale nie jest serdelek!:mad: jak dla mnie jest akurat!:diabloti: Quote
doddy Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 Na zdjęciach właśnie nie widać jaki z niej serdel... na żywo to się toczy a nie chodzi. :diabloti: Quote
doddy Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 Kolejne bazarki na nasze bidy: http://www.dogomania.pl/forum/f99/naklejki-na-samochod-na-fundacje-ast-do-30-06-a-139850/#post12446006 Szkice ołówkiem z głowami astów i pitów http://www.dogomania.pl/forum/f99/rozne-szkice-olowkiem-glow-amstaffow-pitbulli-na-fundacje-ast-do-30-06-a-139854/#post12446220 Szkice ołówkiem z sylwetkami astów i pitów http://www.dogomania.pl/forum/f99/szkice-olowkiem-z-astami-pitami-na-fundacje-ast-do-30-06-a-139856/#post12446316 Kubek z Rumbą - specjalna edycja psów fundacyjnych KUBEK z Rumbą - specjalna edycja "PSY FUNDACJI AST" do 30.06. Quote
doddy Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Z uwagi na do dziś nie wyjaśnione choroby nie jest jeszcze bo na razie nie polecali nam jej przysypiać. ;) Quote
ewab Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 doddy napisał(a):Z uwagi na do dziś nie wyjaśnione choroby nie jest jeszcze bo na razie nie polecali nam jej przysypiać. ;) Masz szczęście do psów-zagadek. Jak nie Lagunka to Logan:hmmmm: Quote
doddy Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Oby tylko one... Jakoś wiecznie mamy popsute przypadki. Po prostu za bardzo je badamy. :evil_lol: Quote
ewab Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Tak jak u ludzi - nie ma osobników zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani:eviltong: Quote
andzia69 Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 no piękna i uśmiechnięta:lol: na chorą i chorszą tyż nie wygląda:p Quote
fioneczka Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 cudeńko :loveu: i Zojeczka z Lagunką dla towarzystwa ;) Quote
doddy Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 To dla zmęczenia Zojci. Tej małej francy nic nie jest w stanie zmęczyć... troszkę upał ją męczy... ale jak się dziś męczyła to pas zjadła. :evil_lol: Quote
fioneczka Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 doddy napisał(a):To dla zmęczenia Zojci. Tej małej francy nic nie jest w stanie zmęczyć... troszkę upał ją męczy... ale jak się dziś męczyła to pas zjadła. :evil_lol: :evil_lol::evil_lol: zjadaczek pasowy maleńki cudowny :evil_lol::evil_lol: a Lagunka jej nie pomagała ;) Quote
doddy Posted July 21, 2009 Author Posted July 21, 2009 Byliśmy dziś u Laguny. Wygląda jak mortadela. Jest gruba że szok. :evil_lol: Quote
doddy Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Od początku sierpnia Laguna mieszka u Pit-R6 (już nie u jego mamy). Zamieszkała u Piotrka z uwagi na fakt, że u Piotrka jest domek z ogródkiem, Laguna nie musi więc chodzić po schodach, czy na normalne spacery (na ogrodzie chodzi tyle ile jest w stanie). Mama Piotrka zgłaszała nam kilka problemów jak Laguna była u niej m.in. że Lagunka tyje pomimo dostawania minimalnej dawki jedzenia, kuleje na łapy (tu zrzucaliśmy wszystko na karb zwichniętej rzepki), plus że bywają takie dni że nie chce wstawać, chodzić na spacery i że aż się zapiera aby na niego nie pójść. Laguna przeprowadziła się więc do Piotrka. I znowu była huśtawka, że raz było lepiej a raz gorzej, ale jednak z naciskiem na gorzej. Bywały dni, że Laguna nie wychodziła na spacer, albo że się załatwiła metr od posłania, aby tylko nie iść na spacer. Widać było że coś jej dolega. Laguna przez te 2 tygodnie, tylko 3 razy była na spacerze poza domem, tylko na tyle pozwalała jej forma. Inne spacery ograniczały się do dreptania po ogródku, dreptania 2min i Laguna wracała i spała cały dzień. Lagunę nie cieszyło nic poza jedzeniem, do którego jeszcze była w stanie wstać i przejść. Nie cieszyła się na powrót Piotrka, czy odwiedziny cioć które dobrze zna. Kilka dni temu Laguna była u mnie. Co rzuciło mi się w oczy i w uszy - chrobotanie kości przy każdym jej kroku. Jak Laguna była diagnozowana jeszcze kilka miesięcy temu, młoda wetka do której chodzę ze swoimi psami "zdiagnozowała" u Laguny podejrzenie nowotworu kości - widać było na zdjęciu RTG jakby minimalne pęknięcie w łokciu + wybarwienie. Ponieważ wtedy Laguna była leczona przez dr Jagielskiego, uwierzyliśmy mu jak wyśmiał diagnozę Małgosi (no bo przecież to najlepszy onkolog). Podjęliśmy decyzję by zdiagnozować Lagunę u dr Traczyka, który słynie z dobrej intuicji do diagnoz. Dziś doktor wrócił z urlopu i od samego rana Laguna była badana. Dr wykonał kolejną serię zdjęć RTG. Na zdjęciach kości wyszły przezroczyste. Dodatkowo Lagunka ma silnie posunięte zwyrodnienie kręgosłupa (jeszcze kilka miesięcy temu miała w 2 kręgach). Zwyrodnienie może wskazywać na początek białaczki. Laguna miała pobrane kilka próbek krwi - wyniki mamy nadzieję, że będą jeszcze dzisiaj. Niestety najprawdopodobniej Laguna ma nowotwór kości. Dr nie chce jednak wyrokować bez wyników badań. Piotrek z Laguną wrócił do domu. Na rękach bo Laguna nie była w stanie iść. Kupkę zrobiła pod siebie, nie była w stanie ustać na łapach. W domu nie chciała jeść, zjadła na leżąco. Piotrka zaniepokoił fakt, że Laguna cały czas od powrotu do domu się trzęsie. Pojechał więc z nią znowu do lecznicy i obecnie Lagunka jest pod kroplówkami. Niestety sytuacja Lagunki wygląda na dzień dzisiejszy tragicznie. Jak Piotrek będzie miał dostęp do neta napisze dokładniej. Niestety powoli raczej szykujemy się na najgorszy scenariusz. :-( Quote
agaga21 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 serce się kraja jak sobie pomyślę ile ta bidulka się w swoim życiu nacierpieć musi:-( Quote
blue.berry Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 kochana laleczka... tyle nieszczęść na tak małą sunieczkę. i taką kochaną i śliczną... ehhh... trzymaj się Lagusiu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.