Osa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Widziałam go na pekinach w potrzebie... Strasznie tam dużo tych bied... Kasia ma teraz dwa "nagłe przypadki" - strasznie ciężko tak wybierać któremu pomóc bo wszystkim niestety nie sposób..:shake: Quote
Fundacja Medor Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 kurcze czy nie da sie jemu pomoc Quote
Osa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Nie wiem czy to zależy od szczęścia czy co.. Czasem jest potrzebujący pies , jest miejsce i widoki na domek .. A czasem miejsce było ale już nie ma, inne psy lub koty na cito bo worek i staw albo w stanie tragicznym - i coś tam jeszcze i jeszcze.... Klark jest śliczny i też domu nie może znaleźć - Teraz naprawdę ciężko o dobre i odpowiedzialne domy dla a'la rasowców Bo musi być młodziutki, zdrowy, grzeczny, kochać wszystkich i w ogóle i w szczególe... A czy nie brudzi a czy nie szczeka a może a nie może... Najlepiej niewykastrowany.... Wymagania aż głowa boli.....:roll: Po ogłoszeniach Pikusia naprawdę kupa ludzi dzwoniła ale 99% to mogło sobie darować te telefony bo tylko "sztuczny tłok" robili... Quote
PolaSC Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 jejku co teraz dzieje sie z Pikusiem?? jak on sie czuje? czy nadal są potrzebne pieniądze na jego leczenie? Quote
malagos Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 To ja juz moge usunąć banerek? Ale jak :oops: Quote
PolaSC Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 jej jak dobrze ze ktoś uratował tego psiaka, za tydzień wpłace pieniązki na jego leczenie. jak on się czuje teraz? co z tym oczkiem? Quote
Osa Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Pola Pikuś został adoptowany - ma wspaniały dom i swoją Pancię która patrzy w niego jak w obraz... Jest pod opieką weterynarzy i dopóki będzie trzeba, Pani będzie z nim jeździć na kontrolę czy dalsze badania(ale bardziej chodzi o mocz niż oczko). Zszyty oczodół już dawno się wygoił.W drugie oczko ma systematycznie zapuszczane krople przypisane przez dr.Garncarza. Jeśli chcesz wpłacić pieniążki to super - bo chociaż pieska już nie ma w Azylu, to dług w klinice pozostał - pod opieką Kasi jest wiele potrzebujących psów i kotów i każde jest diagnozowane i leczone a to kosztuje.Więc jeśli możesz i chcesz wspomóc Azyl "Koci Świat", to bardzo Ci dziękujemy w imieniu wszystkich podopiecznych. Quote
Osa Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Zmysł napisał(a):Dopiero teraz zauważyłem, że Pikuś w domu. Hurra:lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Oj Wujciu coś refleks Ci niedomaga.. Ale lepiej późno niż wcale...;):evil_lol: Quote
Zmysł Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Dopiero teraz zauważyłem, że Pikuś w domu. Hurra:lol: Quote
Zmysł Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Dawno mnie nie było. A czy jeszcze jakieś dobre zmiany w KŚ nastąpiły? Quote
Aga - Czakra Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 rotacja plaskatych - dobre, bo znajdują domy, dobre - bo nowe trafiają do Kasi, a złe - że w ogóle trafiają Quote
Osa Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Kurcze a najbardziej boli, że są takie plaskate o których nie wiemy a one biedne gdzieś czekają i giną...:-( Ostatnio oglądałam Policję dla zwierząt w Hiuston... Akurat o siedmiu okrutnie zaniedbanych shih- tzu... W komórce... Najstarsza tak płakała, że słyszałam ten płacz zanim jeszcze tam weszli... Niestety od razu w klinice została uśpiona chociaż mogli jej pomóc - bo nie miałaby pełnego komfortu życia...:angryy: Nawet jej nikt nie przytulił a ona tak płakała... Wystarczył zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyk ale... Oni woleli ją uśpić na stole.. Ryczałam na cały głos... Jeszcze słyszę jej jęk i płacz... To taki charakterystyczny płacz płaskonosych psów...:placz: Quote
Aga - Czakra Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Z plaskatymi mam przyjemność dopiero od roku. Omek płakał tylko raz - jak złamał żuchwę. Ale nie wiem czy to był płacz plaskatych czy po prostu skowyt bólu... Też nie miał komfortu życia wtedy... ale daliśmy radę, choć zaufany lekarz proponował nam wiadomo co. Siedem miesięcy trwała walka. W niedzielę dowiedziałam się, że Omek kompletnie nie widzi na lewe oko, a w prawym ma jeszcze 20 - 30 % zdolności widzenia. Postępująca degeneracja siatkówki. Nie ma i nie będzie miał komfortu życia. Ale znowu damy radę Quote
Zmysł Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Zapraszamy na bazarki Osy wystawione dla KŚ: Ciuszki - możesz kupić za 5 złoty!!!Na zwierzaki z "Kociego Świata" do 09.03 Puszki,maskotki,książka,filmy..Na zwierzaki z "Kociego Świata" Do 09.03 Quote
Zmysł Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Zapraszamy na nową stronę Kociego Świata. Warto!!! www.kociswiat.org.pl Quote
Zmysł Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Zapraszamy na nowe bazarki dla "Kociego Świata", zrobione oczywiście przez Osę:loveu::loveu::loveu: Film DVD oraz ciekawe nowe książki-Na zwierzaki z "Kociego Świata" Do 17.03 Decoupage "Różane cudo" Zegr i wieszaczki - Śliczne-Zajrzyj- Na pomoc"KŚ" Do 20.03 Obróżki,biżu,lokówka,słuchawka i inne rzeczy :smile: Na zwierzaki z "KŚ" DO 18.03 Quote
Zmysł Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Zapraszam na bazarek: Piękna pościel - na zwierzaki z Kociego Świata - KUP TERAZ Quote
Zmysł Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 zapraszam na kolejny bazarek Piękna pościel II - na zwierzaki z Kociego Świata - KUP TERAZ Quote
Zmysł Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 i kolejny bazar: Piękna pościel III - na zwierzaki z Kociego Świata - KUP TERAZ Quote
Zmysł Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Pekińczyki:placz::placz: POMOCY-DRAMAT-zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków,pomóżcie!!! Quote
Zmysł Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 zapraszam na bazarek: Bluzeczki prześliczne- na pekinki ze zlikwidowanej pseudohodowli- KUP TERAZ Quote
Zmysł Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 zapraszam na bazarek: Intymnie(majteczki,koce,pościel)- na pekinki z pseudohodowli- do 09.05.,godz.20.00. Quote
Osa Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 [SIZE="3"]Na zakończenie historii Pikusia pozwolę sobie powiedzieć,że Pikuś był w odwiedzinach w "Kocim Świecie". Z resztą Kasia ma stały kontakt telefoniczny z opiekunką pieska. Była to dość krótka wizyta niezapowiedziana i pech chciał, że akurat Kasi nie było w domu ale mąż Kasi stwierdził, że nikt by nie poznał w tym pięknym dostojnym shih- tzu okrutnie, zaniedbanej istoty jaką był Pikuś kiedy został znaleziony.. Są takie wstrząsające zdjęcia na któtych widnieje napis - BYŁEM SHIH-TZU a na drugim BĘDĘ PIĘKNY... Pod troskliwym okiem nowej Pani, otoczony miłością i opieką Pikuś stał się na powrót ślicznym,radosnym pieskiem shih- tzu i jest naprawdę piękny. Aby zakończyć wątek postaram się o aktualne zdjęcie Pikusia które podpiszę JESTEM SHIH- TZU i JESTEM PIĘKNY.. Quote
Bella1 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Bardzo kibicowałam temu pieskowi , dlatego bardzo się cieszę z tak szczęśliwego finału :multi::multi::multi: dużo szczęścia Pikusiu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.