Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no a na umowie (umowie!!!!!)
ma jak byk numer do Pawła

pięć razy mu Paweł mówił, że jakby co, to dzwonić... :angryy::angryy::angryy:

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

mru napisał(a):
ale wiesz, co Diego musi przeżywać :shake:

Wyobrażam sobie...i ciężko mi o tym nawet myśleć :-( ale znajdzie się, musi się znaleźć..........

Posted

Mru ja to widze tak. Diego będzie szukany tzn. beda ogloszenia, plakaty, gazeta lokalna. Ma duze szanse. Gdyby nie Wy nie mialby zadnej.

teraz sie naprawde wkurzylam. Bo nie wiedzialam ze ten koles nie zadzwonil do Was wczesniej. Tzn. ze pies juz rano sie zgubil a byl szukany dopiero wieczorem...no coz.

Posted

dziś nie czekam :P

Paweł wrócił do domu, ale Diego nie widział (a raz jeszcze okolicę przejechał...)

no nic... plakaty się robią - ale dziękuję paros! - powinny być rano!

ogłosić go trzeba w jakichś piaseczyńskich gazetach!


ah nie wiem, czy jest szansa, że wróci do Błonia... :roll:
jechał autem i to raz... :shake:

nie wiem, ale patrzcie dziewczyny (z resztą nie muszę wam mówić)

oczywiście pan Gieniek (&%$@@!*(*&^) ma dzwonić jak piesek wróci - ale wiecie... nie liczmy na zbyt wiele....

Posted

nie wiem
albo serial leciał
albo spał
do warszawy musiał zajechać
późno wrócił!
był pewien, że Diego się gdzieś zaszył

ch... go wie! :(:(:(:(

Posted

Żadne słowa nie oddadzą mojego wk***wienia w tej chwili. Najgorsze, że to byli "ludzie" ode mnie, poleceni przez kogoś, a okazali się ... Jak ja bym się nie doliczył jednego psa rano, to bym chyba nie miał ważniejszej rzeczy niż szukanie go, szczególnie jeśli bym się zobowiązał nim zaopiekować...

Przejechałem jeszcze raz koło nich, zaświeciłem im długimi światłami na podwórko, ale Diego nie było... z resztą nie wiem czy na jego miejscu bym wracał...

Posted

nie sądzę. nie wydaje mi się.
pan G. raczej nie pokazał psa koledze nawet, bo Diego się chował po kątach gdzieś.

to raczej jest na zasadzie, że nie dopilnował. że spał, a pies poszedł. że udało mu się jakoś przeskoczyć bramę.

on nawet nie upewnił się rano czy piesek jest czy nie.
wsiadł w auto i nie było go cały dzień.

nie żebym ufała panu G., ale to raczej się stało przez olanie lub niedopilnowanie niż przez złośliwość czy coś...
tak czy siak fatalnie :shake:

Posted

Myśleliśmy o tym, że mogą być jakieś inne wersje wydarzeń, ale takie coś to akurat mógłby po prostu powiedzieć. Oni już mi wcześniej mówili, że mają jakąś osobę, która mogłaby przygarnąć psa, ale się nie zdecydowała, więc myślę, że gdyby to była tego typu sytuacja, to by powiedzieli.
A nie mieć czasu na telefon, mi też się nie mieści ...

Posted

tak :eviltong: przeanalizowaliśmy parę wersji...
obserwowaliśmy zachowanie pana G. i jego żony...
no i wyszło na to, że przyczyna jest... głupota :shake:

Posted

Charly napisał(a):
ach tu pewnie nie chodzi o "nie mieć czasu"...tu chodzi o...nie pomyslec. nie bylo psa, byl pies i znów nie ma psa. normalka.


tak tak
to coś w tym stylu.

to tacy ludzie typu - nie skrzywdzę
ale jak poleci to trudno...

ale pan G. wydawał się świadomy pewnych rzeczy w poniedziałek
a dziś już mniej...

Posted

Ona, znaczy żona użyła wczoraj w rozmowie ze mną określenia "ten dodatkowy piesek"... to może wiele tłumaczyć, wiem, ale uzgodniliśmy, że następnego dnia go zabierzemy, więc nie przyszło mi do głowy, że 24 godziny to za dużo żeby im zaufać...

Posted

właśnie, wiedzieli, że Paweł przyjdzie... o tej a o tej godzinie...

tylko stwierdził pan G., że - on tak bardzo płakał za panem (24 h wcześniej), tak myślałem, że może być z tego tragedia...

tragedia, tak... tylko nie dla niego chyba.
i żadnego telefonu typu - piesek za panem płacze, może pan wróci i go uspokoi?
ani sprawdzenia rano czy piesek w ogóle jest...
i telefonu, że nie...
:motz:

krew mnie zalewa
mieliśmy pana G. ochotę zamordować gdzieś pomiędzy jego jabłonkami, sznurkami na pranie, a letnią rezydencją w kącie posesji... :boom:


napisałam właśnie do UM w Piasecznie z prośbą o kontakt w razie co i jeśli to możliwe ogłoszenie na ich stronie... zobaczymy...
jeszcze do tej ich całej gazety by się go przydało wrzucić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...