grzenka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Julie napisał(a): A co z szorstkiem? Co z biedakiem? Quote
Miśka84 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 grzenka napisał(a):Co z biedakiem? Chyba, narazie ulica...? Quote
asiamm Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 to może jeszcze warto byłoby się zastanowić nad tym czy nie wysłać Daszy do rybon, a do pati Diego albo szorstkiego :roll: (clo, dobrze że się pojawiłas ;)) Quote
clo Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 niestety nie dobrze:((bo niemoge diego wziac do siebie przedwczesnie sie ucieszylam,ze dam rade..a niestety moj tz sie nie zgadza bo u nas sunia jeszcze bez sterylki a drugi domek gdzie myslalam,ze wypali okazalo sie ,ze sunia tez przygarnieta rzuca sie nagle na syna wlascicielki...:((i sami maja teraz olbrzymi problem na glowie..ehh jestem zalamana i przepraszam was strasznie ,ze tak wyszlo..ale mam namairy na b.dobry hotelik w otrebusach wiec ja do diego sie wtedy dorzuce jesli ma byc tam do wtorku..a moze wtedy rzeczywiscie daszke do r a np szorstka do pati jakby sie zgodzila?tym samym cala trojka bylaby juz nie na ulicy..?ale poniewaz czuje sie odpowiedzialna za diego bo przezemnie moze miec pewnie problem do wtorku to ja na hotelik w razie co napewno sie zrzucam Quote
clo Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 tzn caly czas szukam jeszcze diego dt..a nuz sie cos uda...:(((((tak mi przykro i glupio.. Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Julie napisał(a):czyli co Daszka jedzie do DT? Jeżeli Rybon może przygarnąć Daszkę to super...Ona pojechała do hoteliku, nie mogła zostać dłużej na ulicy ale jeśli Rybon jest zdecydowana to nic nie stoi na przeszkodzie żeby ją wzieła - dla nas jeszcze lepiej i dla samej Daszy, bo to będzie jej dom stały :loveu: A relację z łapania Daszki :mad: napisze Enia :loveu: Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 asiamm napisał(a):super że już bezpieczna! a fotki macie? :cool3: jak polowaliśmy na Diego to miałam aparat i skleroza zapomniałam mu Nawet jednej...uciekała sQbana i w ogóle to yhhh :diabloti: Dostała 2 tabletki sedalinu i nic, chodziła jak pijana ale jak tylko zobaczyła smycz to w nogi i pod samochody...o jesoosie, pierwszy raz trafił mi się taki psiak do łapania :mad: cholernica jedna. Quote
asiamm Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 super że już bezpieczna! a fotki macie? :cool3: jak polowaliśmy na Diego to miałam aparat i skleroza zapomniałam mu pstryknąć fotki :cool1: pierwszy raz mi się zdarzyło Quote
Julie Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 to super, że Dasza jest złapana jakoś przeoczyłam to na wątku, że już jest po wszystkim. A co teraz z szorstkiem? Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Julie napisał(a): A co teraz z szorstkiem? Nie mam pojęcia :shake: Dzisiaj doszedł kolejny psiak...asiamm pamięta Łatka z pożaru, to w tym spalonym domu zamieszkała sobie jakaś sunia bezdomna, dzisiaj Pani Ania mi mówiła, że mają jechać obejrzeć sunię bo podobno ma złamaną łapę :placz: No i jeszcze jest suka ze szczeniakiem, też śpią na dworze :-( Quote
Charly Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 kurde. nie mogę oddzwonic do Mru więc nie wiem teraz o kogo konkretnie chodzi...ale chyba o Diego (?) Mru pisze ze uciekl i go szukaja juz od 2 godzin Quote
clo Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 o rany trzymam za nich mocno kciuk...:oops: Quote
Charly Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dodzwonilam się. Nieladnie to wyglada. Diego prawdopodbnie uciekl juz wczoraj wieczorem. Plakal za Pawłem...no i pewnie dal nogi za nim. Tylko to jest 20 km od miejsca, z ktorego zostal zabrany. Miejsca ktore znal i gdzie mial żarcie...Ech:shake: Quote
enia Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 rybon36 napisał(a):hej, mogę przyjąć ja do nas a jeśli się zaaklimatyzuje to może zostać, jest fajna z twarzy, tylko, żeby nie zjadała kotów :) Akurat to pisałaś jak wychodziłyśmy z Ziutą na "łapankę".... chociaż lepsze określenie to polowanie na wredną zaspaną lecz całkiem żwawą Daszkę:diabloti: dostała dwa sedaliny o 19.05 a walczyła dzielnie do godziny 20.30 a my pośród samochodów, autobusów latałyśmy za tą wywłoką w deszczu,hmmm nie spotkałam sie jeszcze z takim opornym przypadkiem:cool3: to sie zdziwi jutro jak sie obudzi u PATI:multi: Rybon u Pati jest kot i inne psiaki, więc jakiś obraz co do charakteru diablicy będziemy miały........a pisałaś ,że musi tolerować koty:lol: a do hoteliku masz zrzut beretem zdaje sie........ dobra idę sie ogrzać bo przemokłam i mnie przewiało...... wielkie podziękowania dla EDi:loveu: bez jej pomocy to by nas tam młode ziemniaki chyba zastały:shake: Quote
pixie Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 moze jednak udalo sie zlapac Diego bo dostalam od mru smsa jakas godzine temu z zapytaniem o dt dla diego na tydzien chyba ze wolala sie zabezpieczyc..na wypadek gdyby udalo sie go zlapac czy sa jakies nowe wiesci wobec tego? szkoda wielka...juz bezpieczny i znowu gdzies na deszczu i zimnie i szuka szuka Pawla bezradny bezdomny Diego Quote
Charly Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 no ja dzwonilam jakies 10 minut temu. nie ma Diego. przeszukali cala okolice, wszystkie uliczki, pola i co tylko. nie ma go. Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Charly napisał(a):no ja dzwonilam jakies 10 minut temu. nie ma Diego. przeszukali cala okolice, wszystkie uliczki, pola i co tylko. nie ma go. No to pięknie :shake: :shake: :shake: Quote
Charly Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 tragedia tego psa jest niewyobrazalna. Bezdomny psiak. Tak bardzo był miły, tak bardzo szukał stada. I w końcu myślał znalazł. Wpadł w ręce Mru i Pawła, szkoleniowca. Jak on się musiał poczuc....Pewnie jak człowiek wsród marsjan, spotkawszy drugiego człowieka. Wreszcie ktos, kto go rozumial, dawal jasne sygnaly...I Diego przy pierwszej okazji polecial go szukac. Straaaszne, straaaaszne. Samotnosc i bezradnosc tego psa są nie do pojęcia. Ale Mru i Pawel oczywiscie maja plan. Plakaty itd. Musi się odnalesc...Musi. Quote
sleepingbyday Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 tego sie nie spodziewałam, że nawieje. a poza tym - co wy tam macie worek z psami?? tu sunia i szczenior, tam sunia z łapą, tu szorstek... co jest???? Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 sleepingbyday napisał(a): a poza tym - co wy tam macie worek z psami?? tu sunia i szczenior, tam sunia z łapą, tu szorstek... co jest???? Nie mam pojęcia Qrdeeee :placz: Dolicz jeszcze ponad 20 małych kotów koło Eni bloku - do wyboru do koloru. Quote
paros Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Enia, Ziuta i Edi dziekuję w imieniu Daszy :Rose: Biedny Diego :-( Tyle psiaków w potrzebie :shake: To trzeba efektywnie wykorzystać te domki co mamy aby zabrać psiaki z ulicy:-(:-(:shake: Quote
mru Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 aż nie wiem, co powiedzieć przyjechaliśmy - ale pieska chyba nie ma... kiedy go pan widział? - no jak pan był... (czyli 24 h temu...) a rano? - nie wiem nie widział go pan rano? - nie było go rano latarki, ogród cały przeszukany nie ma śladu psa pan Gieniek nas przepraszał... ale kur... telefon miał! nie dzwonił, że nie ma psa... :shake: a miał dzwonić jakby coś! Paweł to mu 5 razy powtórzył... my w samochód. byliśmy wszędzie po 5 razy - każda uliczka, jakieś pola, drogi z dupy, krzaki. sklepy w centrum... nic :shake: gwizdaliśmy... nic... Diego ma obrożę, czarną obrożę - może dzięki temu ktoś zwróci na niego uwagę znajdziemy go... musimy go znaleźć :( musimy. na razie mam DT od wtorku dla niego i tego się trzymam. Paweł jutro rozwiesi plakaty, pojeździ jeszcze, poszuka... tak mi wstyd. co Diego musi myśleć o mnie teraz... plakaciki, muszę poprosić o plakaciki pixie, dzięki za reakcję na smsa :) Quote
Ziutka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 mru napisał(a): tak mi wstyd. Co Ty piszesz...przecież to nie Twoja ani nie Pawła wina :shake: Quote
mru Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 ale wiesz, co Diego musi przeżywać :shake: nic. trzeba go odnaleźć... i już. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.