Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dlaczego nikt jej nie chce po tym wszystkim, co przeżyła...
no właśnie może dlatego ... to jest bardzo mocno podkreślane w treści ogłoszeń :oops:

a ludzie mogą obawiać sie psa który był katowany, spodziewają się ze taki pies może być lękliwy, niezrównoważony itd itp.

Ja przed pierszym spotkaniem z Dianą sama spodziewałam sie trzęsącej kupki strachu przy każdym poruszeniu człowieka . Ludzie mogą sie bać ze sobie nie poradzą z taką odpowiedzialnoscią, z socjalizacją ...

A Diana jest radosna normalną psiną ( na szczęscie ) i wydaje mi sie ze jest to zbyt mało podkreślone :oops: w ogłoszeniach . Uwielbia biegac , tarzac sie w trawie , obszczekiwac inne psy ( :roll: )
Samo wyrwanie jej z tamtego miejsca okazało sie na szczęscie wystarczającym "lekiem "

  • Replies 514
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jutro Dianka będzie w programie, ostatni raz przed wakacjami. Może się uda. Jeśli nie to ogłoszę ją z innej, radosnej strony, aż do skutku.;)

Posted

[quote name='tamb']Jutro Dianka będzie w programie, ostatni raz przed wakacjami. Może się uda. Jeśli nie to ogłoszę ją z innej, radosnej strony, aż do skutku.;)

Tak właśnie Tamb zrób !

Posted

tamb napisał(a):
Jutro Dianka będzie w programie, ostatni raz przed wakacjami. Może się uda. Jeśli nie to ogłoszę ją z innej, radosnej strony, aż do skutku.;)

Oby się udało po programie.

Posted

Dianka jest kochana, bardzo spragniona człowieka. Pocieszam się tym, że w hotelu jest bezpieczna. Fuks też jest młody (1,5 roku), piękny, miły i szukałam mu domu prawie trzy miesiące. Ma cudowny dom. Musi być dobrze z Dianeczką. Wczoraj po powrocie z telewizji, weszła grzecznie do boksu, położyła się na budzie, wycałowałam ją i spokojnie została. Było to przykre, nie oglądałam się odchodząc do swoich psów. Im bardziej się angażuję emocjonalnie tym bardziej wysiadam psychicznie. Wiem, że nie mogę mieć w mieszkaniu więcej zwierząt i muszę się tego trzymać. Łatwo przekroczyć granicę. Dobrze, że moja kochana siostra hop! patrzy mi na ręce i stara się być głosem rozsądku.

Posted

[quote name='tamb']Nikt nie zadzwonił.:shake: Dianeczka ma zaczerwienione uszy, jutro wizyta u weta.
jak to nikt nie zadzwonil ,przeciez juz nie jeden raz pan wydzwania do ciebie :evil_lol:o Dianke ,a ty jestes taka niedobra i nie chcesz mu jej dac :evil_lol:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
[quote name='tamb']Nikt nie zadzwonił.:shake: Dianeczka ma zaczerwienione uszy, jutro wizyta u weta.
jak to nikt nie zadzwonil ,przeciez juz nie jeden raz pan wydzwania do ciebie :evil_lol:o Dianke ,a ty jestes taka niedobra i nie chcesz mu jej dac :evil_lol:

Tak, wydzwania facet bez nogi, który bardzo chce Diankę. Dwa poprzednie psy oddał do schroniska i teraz mu smutno :shake: Wpisałam go na czarne kwiatki.

Posted

[quote name='tamb']Wiem, że nie mogę mieć w mieszkaniu więcej zwierząt i muszę się tego trzymać. Łatwo przekroczyć granicę. Dobrze, że moja kochana siostra hop! patrzy mi na ręce i stara się być głosem rozsądku.
Dobrze, że wiesz. Granicę to już przekroczyłaś. :razz:
Miło przeczytać, że jestem "kochaną siostrą". :lol: Jestem czujna i rozsądna - od niedawna :eviltong:.
Dianka na pewno znajdzie dom. Napisz nowy, radosny tekst...

Posted

właśnie widziałam nagranie - Dianka jest prześliczna, radosna, uśmiechnięta i przytulaśna:loveu:
musi w końcu trafić na swojego człowieka..
Tamb WIELKIE DZIĘKI za wszystko co robisz dla Dianki:loveu:

Posted

Ta granica z psiakami w domu jest dość płynna. ;) Póki co zostałam z czterema. ;)
Pocieszam sie, że Dianka czeka tak długo, bo na swojej drodze ma spotkać super człowieka, który ją okocha bezwarunkowo.

Posted

Właśnie wróciłam od Dianki. Spotkaliśmy się z panem Tomkiem u weta bo Dianka ma stan zapalny w uszach, jakiegoś grzyba na grzbiecie i w uszkach. Miała braną zeskrobinę z grzbietu. Do hotelu już nie jechałam bo spacery zaczną się koło 17 tej. Pojadę jutro i natrę Diankę roztworem od weta (3 razy co 3 dni). Krople do uszek ma 2x dziennie. Była bardzo grzeczna przy badaniu.

Posted

tamb napisał(a):
Właśnie wróciłam od Dianki. Spotkaliśmy się z panem Tomkiem u weta bo Dianka ma stan zapalny w uszach, jakiegoś grzyba na grzbiecie i w uszkach. Miała braną zeskrobinę z grzbietu. Do hotelu już nie jechałam bo spacery zaczną się koło 17 tej. Pojadę jutro i natrę Diankę roztworem od weta (3 razy co 3 dni). Krople do uszek ma 2x dziennie. Była bardzo grzeczna przy badaniu.

Czy pan Tomek będzie mógł regularnie zakraplać uszy i wcierać płyn w skórę?

Posted

Jaka ta Dianka mądra i grzeczna, prawdziwy skarb. Pozwala zakrapiać sobie uszka, smarować sie lekarstwem. Szaleje na spacerach. Tylko domu brak.:shake:

Posted

Eruane napisał(a):
W piątek już wyjeżdżam z Polski. Miałam taką nadzieję, że Dianka znajdzie dom przed moim wyjazdem... :-(



Co się odwlecze, to nie uciecze, jak mówi stare polskie przysłowie (patrz: Fuks i jego wspaniały dom);)
I Dianka doczeka sie tego. Na pewno!!!:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...