Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Diana ma 5 lat. Ma dom, ale nie jest w nim kochana. Jest głodna, wyniszczona i chora z zaniedbania. Kiedy ktoś wyciągnie do niej rękę, czołga się po ziemi. Właściciele chcą ją oddać w każdej chwili, ale nie ma jej gdzie zabrać. Potrzebna jest pilnie pomoc w postaci domu tymczasowego, leczenia skóry (ma prawdopodobnie alergię na pchły - frontline już dostała, ale zobaczymym, czy pomoże). Tam gdzie jest nie ma możliwości ani dokarmiać ją, ani leczyć. Jestem z Kielc, zbyt daleko, żeby pomóc, więc bardzo proszę osoby o dobrym sercu ze Śląska o pomoc dla suni w postaci szukania domu, DT i leczenia.
Kontakt ze mną: [email protected]











Bardzo proszę o pomoc dla suni. :-( :-( :-(

  • Replies 514
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo proszę o pomoc dla suni. Prawdopodobnie wkrótce właściciele pozbędą się jej. NIe wiem, w jaki sposób, jeśli ktoś jej nie zabierze. Nie ma możliwości dokarmiania jej i leczenia, sunia jest coraz chudsza z dnia na dzień i coraz bardziej przygnębiona. Czołga się przy właścicielach, mogę się tylko domyślać dlaczego. Bardzo proszę o pomoc dla niej.:-(:help1:

Posted

Mix owczarek. Diana. Jak boli bycie niechcianą?


Mało kto, choć raz w życiu, nie czuł się dla innych ciężarem, niepożądaną istotą, nie na miejscu, odtrącaną, zbędną...Okrutnie boli takie uczucie.
Nie wiadomo, co z sobą począć, jak się zachować...Wyjść? Zostać? Zawalczyć o swoje, zjednać sobie tych, którzy nas skreślają?
My ludzie mamy wybór, na ogół go mamy.
5 letnia Diana tego wyboru nie ma!
Jeśli wkrótce nie zdarzy się cud, ktoś nie wyciągnie do niej ręki, decyzją swoich właścicieli może zniknąć. Nikt się nie dowie, jaki los ją spotkał. Pozostanie jedynie smutek domysłów.
Wielką sztuką jest zniszczyć zwierzę, złamać jego charakter, zranić tak,
by popamiętało na zawsze. Prawie żadną sztuką nie jest natomiast zdeptać własnego pupila, bo zaufał i ofiarował całego siebie.
Zwierzęta tym bowiem różnią się od ludzi, że kochają nie "za",
a "pomimo". Tak właśnie kocha wspomniana sunia.
Jej tzw. opiekunowi muszą mieć kamień zamiast serca, by tego nie zauważyć, nie chcieć dostrzec.
Diana jest bardzo skrzywdzonym stworzeniem.
Zaniedbana, głodna, mająca problemy ze zdrowiem, przemyka jak cień, byle nie wejść w drogę tym, którzy rozdają karty jej życia.
Najgorszym świadectwem dnia powszedniego biedactwa jest jej reakcja na człowieka.
Wysunięta ręka przyprawia ją o drżenie i strach, a ten nakazuje pełzać.
Dlaczego? Czy aż tak boi się, że dłoń zamiast pogłaskać uderzy?
Jak okrutne przeżycia musiały wryć się w pamięć Diany?
Czy można doprowadzić owczarka, dumnego psa, wiernego towarzysza człowieka, stróża i obrońcę, do ruiny?
O, tak...można...
Historia Diany jest tego namacalnym przykładem.
Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los okaże jej łaskawość, a czyjeś litościwe serce pomoże w napisaniu szczęśliwego zakończenia opowieści o suni.
Jeszcze nie jest za późno, choć każdy dzień wiedzie Dianę ku tragedii! Błagamy, pomóżcie ją ocalić!


Osoby zainteresowane pomocą Dianie proszone są o kontakt pod numerem 0 - 510508447 lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected]

Posted

Fajny tekst. Udało się uzyskać pomoc pewnej fundacji odnośnie leczenia suni, tak więc wkrótce jedzie do weta z moją znajomą. To już duży sukces. TEraz trzeba szukać pilnie jej domku.

Posted

Tak. Strasznie małe zainteresowanie Dianą. NIe chciałabym, żeby kogoś zwiodło to, że ona ma dom. To dom pozorny, ci ludzie nie chcą jej i jeśli ktoś jej nie zabierze, pewnie sami się jej pozbędą. Diana pilnie potrzebuje domku i ludzxi, którzy pokochają ją, będą głąskaći przytulać, przy których nie trzeba przypadać do ziemi.

Posted

Eruane napisał(a):
(...)To dom pozorny, ci ludzie nie chcą jej i jeśli ktoś jej nie zabierze, pewnie sami się jej pozbędą. (...).

Tego należy uniknąć. :-(

Posted

Dobra wiadomość to ta, żę po frontlinie sierśćzaczęła odrastać,czyli przyczyna łysienia była dość banalna, jak widać. Standard przy zaniedbananiach. :roll: W piątek do weta.

Posted

Zeskrobiny ze skóry pobrane. Wstępnie nic nie wyszło, na resztę wyników poczekamy tydzień. Jednak skóa wracado normy i zarasta sierścią, co sugeruje, że jednak była to kwestia alergii na pchły. Sunia kochana, przerażona, nie rozumie, co się wokół niej dzieje. Tak potrzebuje przytulania, którego nie zna. Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach. Takimi psami, jak Diana, nikt się nie interesuje, jest ich wiele na dogo i w innych miejscach. Al czy to ma odebrać Dianie szansę na nowe życie, w ogóle na życie?:-( :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...