anett Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Tamb nikt nie wie ile Diana ma czasu; obecni "właściciele" chcą się jej pozbyć jak najszybciej i któregoś dnia może jej już po prostu nie być:shake: więc generalnie wogóle tam nie jest bezpieczna:shake: Diana nie jest wysterylizowana. Quote
anett Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Eruane napisał(a): tekst do ogłoszeń: Mix owczarek. Diana. Jak boli bycie niechcianą? Mało kto, choć raz w życiu, nie czuł się dla innych ciężarem, niepożądaną istotą, nie na miejscu, odtrącaną, zbędną...Okrutnie boli takie uczucie. Nie wiadomo, co z sobą począć, jak się zachować...Wyjść? Zostać? Zawalczyć o swoje, zjednać sobie tych, którzy nas skreślają? My ludzie mamy wybór, na ogół go mamy. 5 letnia Diana tego wyboru nie ma! Jeśli wkrótce nie zdarzy się cud, ktoś nie wyciągnie do niej ręki, decyzją swoich właścicieli może zniknąć. Nikt się nie dowie, jaki los ją spotkał. Pozostanie jedynie smutek domysłów. Wielką sztuką jest zniszczyć zwierzę, złamać jego charakter, zranić tak, by popamiętało na zawsze. Prawie żadną sztuką nie jest natomiast zdeptać własnego pupila, bo zaufał i ofiarował całego siebie. Zwierzęta tym bowiem różnią się od ludzi, że kochają nie "za", a "pomimo". Tak właśnie kocha wspomniana sunia. Jej tzw. opiekunowi muszą mieć kamień zamiast serca, by tego nie zauważyć, nie chcieć dostrzec. Diana jest bardzo skrzywdzonym stworzeniem. Zaniedbana, głodna, mająca problemy ze zdrowiem, przemyka jak cień, byle nie wejść w drogę tym, którzy rozdają karty jej życia. Najgorszym świadectwem dnia powszedniego biedactwa jest jej reakcja na człowieka. Wysunięta ręka przyprawia ją o drżenie i strach, a ten nakazuje pełzać. Dlaczego? Czy aż tak boi się, że dłoń zamiast pogłaskać uderzy? Jak okrutne przeżycia musiały wryć się w pamięć Diany? Czy można doprowadzić owczarka, dumnego psa, wiernego towarzysza człowieka, stróża i obrońcę, do ruiny? O, tak...można... Historia Diany jest tego namacalnym przykładem. Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los okaże jej łaskawość, a czyjeś litościwe serce pomoże w napisaniu szczęśliwego zakończenia opowieści o suni. Jeszcze nie jest za późno, choć każdy dzień wiedzie Dianę ku tragedii! Błagamy, pomóżcie ją ocalić! Osoby zainteresowane pomocą Dianie proszone są o kontakt pod numerem 0 - 510508447 lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected] Quote
anett Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Tekst w pierwszym poście jest już nieaktualny; dzięki Pani Krysi, która Diankę znalazła i ją dokarmia Dianka jest w zdecydowanie lepszej kondycji - nie jest wychudzona, problemy skórne minęły po preparacie p/pchłom:shake: Dianka jest śliczną, zdrową 5letnią sunią, posłuszną, wychowaną razem z dziećmi, mieszka całe życie w mieszkaniu - zachowuje czystość, nie niszczy; jest spragniona kontaktu z człowiekiem - zresztą te zdjęcia doskonale oddają jej zachowanie (a raczej sposób na przeżycie) - tak bardzo stara się być grzeczna i niewidzialna:shake: Quote
anett Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Eruane napisał(a):Dziękuję w imieniu Diany. Tekst bardzo fajny. Asiu tekst do ogłoszeń jest autorstwa Majqi;) Quote
Eruane Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Dziękuję w imieniu Diany. Tekst bardzo fajny. Diana nadal jest u swoich właścicieli.Już nie dopytywali się, kiedy ktoś Dianę zabierze. Teraz niby są pod obstrzałem osób zajmujących się Dianą, ale ciężko tak naprawdę powiedziec, na ile ona ma tam tymczas. :shake: Może na długo ,a może jutro ją wywalą.:-( Quote
tamb Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Ogłoszę ją poza kolejką. Pieski w dt i hotelu są bezpieczne. Rzućcie okiem na mój awatarek to zrozumieci dlaczego mam słabość do takich suczek. Quote
anett Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 WIELKIE DZIĘKI Tamb i Klaudus:loveu: oby w końcu ktoś się odezwał!!! Quote
jotpeg Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Eruane napisał(a):Folen ma chyba dobrą rękę do ogłoszeń, bo zaraz po umieszczeniu jej ogłoszeń zadzwonił pewien Pan ze Śląska w sprawie Diany. :p Powiedział, że przekaże na jej utrzymanie parę złotych i musi się zastanowić, czy jej nie zabrać po powrocie z sanatorium. Miał dwa psy do późnej starości. Byłoby super, ale wolę sobie nie robić nadziei, póki coś się nie wyklaruje. a co z tym panem? moze juz wrocil - wypoczety - z sanatorium?? Quote
Klaudus__ Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dianusiu jak wyjdzie ogłoszenie od Tamb, to na 100% telefon się rozdzwoni :loveu: Czekam na to z niecierpliwością! Quote
tamb Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dzisiaj jest ogłoszenie Saby i Kajtka (poproszę o kciuki) i mogę już wysłać Dianę. Zaraz to zrobię. Wysłałam. Jeśli dacie radę, wstawcie lepsze jakościowo zdjęcia. Wysłałam z tymi ale może uda się podmienić. Quote
Eruane Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Pan się więcej nie odezwał. :shake: Oby ogłoszenia dały jakiś rezultat. Quote
anett Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Trzymamy więc kciuki za Kajtka i Sabę :thumbs::lol: Eruane napisał(a):Oby ogłoszenia dały jakiś rezultat. muszą, muszą i dadzą... czuję to:eviltong: Dianka do domu:lol::lol: Quote
Bambino Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 anett napisał(a):Trzymamy więc kciuki za Kajtka i Sabę :thumbs::lol: muszą, muszą i dadzą... czuję to:eviltong: Dianka do domu:lol::lol: Tak jest trzymamy. I to bardzo.:errrr::errrr: Quote
tamb Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Dianka jest dzisiaj w Dzienniku Polskim, żeby się udało. Po selekcji telefonicznej mogę sprawdzić domy. Quote
Klaudus__ Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 :thumbs::thumbs::happy1::happy1::thumbs::thumbs::happy1::happy1: Quote
jotpeg Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 tamb napisał(a):Dianka jest dzisiaj w Dzienniku Polskim, żeby się udało. Po selekcji telefonicznej mogę sprawdzić domy. widzialam. ogloszenie jest z ujmujacym zdjeciem; Diana wyciaga łapke do człowieka, uszka stulone, proszący wzrok... Quote
kika22 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Przeprasza za offa :oops: Bardzo proszę wszystkich o oddanie głosu na Stowarzyszenie Obrona Zwierząt z Jędrzejowa w ankiecie Krakvetu - wygrałyśmy ankietę Dogo i teraz serdecznie proszę o wsparcie nas na Krakvecie. Pierwszy raz bierzemy udział w głosowaniu, pokrótce powiem, że działamy tu fizycznie w trzy osoby, mając pod swoja opieką 30 psów, dodatkowo opór urzędniczej materii, żadnych dotacji oraz ogólną niechęć dla naszych działań ze strony mieszkańców. Jesteśmy zdane tylko na własną przedsiębiorczość ... Bardzo proszę o głosiki: Forum o psach i kotach Z góry dziękujemy ;-) Quote
Klaudus__ Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Oby ktoś sie na maxa zakochał w Dianusi... Quote
Eruane Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 Ponoć z Dziennika były chyba 2 telefony, ale pierwszy był od pana z Tarnowa i jak się dowiedział, że Diana jest na Śląsku, powiedział, że to za daleko i odłożył słuchawkę. Co do drugiego jeszcze wiem niewiele. Ale fakt faktem, że po tym ogłoszeniu coś się ruszyło. Quote
Makrela Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 To trzymam kciuki... :cool3: Oby wreszcie zaczęło się dziać! Quote
tamb Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Jeśli chodzi o drugi telefon, pani jest zainteresowana adopcją, miała 15 lat sukę owczarka niemieckiego w bloku na 4 piętrze ale mąż się nie zgadza. Będzie go przekonywać i w poniedziałek zadzwoni niezależnie od decyzji. Trzeba sunię ogłaszać. Czy ktoś może zrobić allegro i inne ogłoszenia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.