mru Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 są :cool1: przesyłam parę zdjęć- są niezbyt ostre, ale przy takim żywiole nie sposób dobrze wykadrować. napisała pani Kasia i wrzuciła fotki :loveu: widać, że kocha pana :P Quote
Charly Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 pierwsze co mysle jak to widze to: przestrzen cudowna przestrzen....kafelki, na ktorych psiak może się chłodzić. Ma wspaniałych wlascicieli i fajnie mieszka:multi::multi::multi: Quote
mru Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 no sama bym tak chciała :loveu: hehe fakt - jest przestrzeń :):):) dla Maxa idealnie! Quote
Neczka Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 No cudnie :loveu::loveu::loveu: ...temu to się udało :roll::multi: Quote
Becia66 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Miał Maksiol farta....:evil_lol:....oj miał.....:eviltong: Quote
MakS Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 to raczej my mieliśmy farta, że taki inteligentny, kochany i grzeczny psiak akurat szukał domu:) jest naprawdę słodki i szybko się uczy:) Quote
mru Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 aaaa witajcie! :sweetCyb: no niech Wam już będzie Max przez "s" :eviltong: hihi świetnie, że jesteście i że wzięliście Maksa, bo czasu już nie miał chłopak :shake: Quote
Isadora7 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Witajcie MakSiarze, My Fan-Klub Maxa (MakSa) MakSymalnie jesteśmy wdzięczni za MakSymalną szybkość przygarnięcia Maxa (MakSa). :loveu::loveu::loveu: Quote
MakS Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 trzeba jednak przyznać, że jak przystało na MakSymalnie superanckiego psa, Maks maksymalnie niekonwencjonalnie potraktował nasze pierwsze spotkanie. Jeszcze długo będę pamiętać przymusowy spacer po ursynowskim osiedlu w poszukiwaniu tego maksymalnie sprytnego i szybko przywiązującego się psiaka;) Quote
mru Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 oj bo nas polubił... :roll: a my głupie nie odprowadziłyśmy Was do auta :( ale trzeba przyznać, że Max wyczuł nosem psim swoim Kasię :p ona go zawołała, a Max mnie do niej pociągnął :crazyeye: myślałam, że będziemy mieli problemy z rozpoznaniem się ale Max nie miał :eviltong: Quote
Fasolka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Bardzo sie cieszę, że Maks ma nowy dom i że było od razu widać, że Dom nie przestraszy się dużego psa ;) że jest domem przygotowanym i odpowiedzialnym. Moja mama bardzo polubiła Maksa i parę dni dłużej sprawiłoby, że byłoby jej go bardzo trudno oddać :crazyeye: choć nie przepada za dużymi psami ;) Maks i tak musiał bardzo szybko szukać domu bo mała suczka mamy bardzo źle znosiła jego obecność :shake: a i Maks nie był zbyt szczęśliwy z tego powodu :cool1: Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Maks to przekochany psiak, takiej dużej przylepki jeszcze nie widziałam :crazyeye:. Trochę szkolenia, jasnych zasad i przylepka będzie psem idealnym.:loveu: Mru, masz dobrą rękę i niesamowite serce... Bardzo się cieszę, że mogłam Ciebie i Twoją siostrę poznać 'na żywo'. F. Quote
mru Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 ooo jest i Fasolka :):):):) ja tylko chciałam napisać, że Fasolka nas uratowała tym swoim (nie-swoim) dt :) a nawet nie napisała na wątku :D takim jest cichym bohaterem :D więc oficjalnie jeszcze raz, dzięki! Ciebie też było miło poznać :):):) no i Twoją mamę! i Haiku :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Fasolka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Hehehehe... Cichym bohaterem jest moja mama, która wkręcona w wir wydarzeń ;) zgodziła się przechować Maksia kilka dni :crazyeye: A w piątek wieczorem, kiedy Maksio miał iść do Nowego Domu zastałam ich wtulonych :crazyeye: i mamę tłumaczącą mu, że musi być grzeczny w nowym domu bo to jego olbrzymia szansa... ;) To ja tylko napiszę jeszcze, że Mru bardziej zależało na domu dla Maksia niż jego pierwotnym właścicielom :crazyeye: :niewiem::bigcry: I niech ich za to... :x A Maksio miał szczęście, że gubiąc się poprzednim właścicielom trafił na Mru, swoją drogą hehehe wiedział do kogo iść... :Rose: I albo Mru ma trzecie oko, które wypatruje zagubione sierotki albo Maks celowo się za nią błąkał aż wybłąkał sobie nowy szczęśliwy dom :ylsuper: I oby mu się :beerchug: Niestety na przeglądarce w pracy mam takie zabezpieczenia, które uniemożliwiają mi obejrzenie zdjęć z nowego domu. Wieczorem sobie je pooglądam bo widzę, że jest ich sporo :loveu: PS.: Medal za zapamiętanie imienia suczynki :lol: Quote
mru Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 [quote name='Fasolka'] A w piątek wieczorem, kiedy Maksio miał iść do Nowego Domu zastałam ich wtulonych :crazyeye: i mamę tłumaczącą mu, że musi być grzeczny w nowym domu bo to jego olbrzymia szansa... ;) ojej :loveu: urocze! i Maks się chyba posłuchał :cool3: wziął sobie do serca! i dobrze, niech on tam będzie grzeczny :modla:, bo ma taaaakich ludzi teraz :loveu: tylko czego jeszcze uciekał wtedy :motz:hehe (btw - Maks się tak na nas sam specjalnie wpakował jak szłyśmy z siostrą :eviltong: patrzymy - idzie. nie ma nikogo obok, nie ma obroży, chude to to takie... no i nasz szept - o nie....) a Maks ponoć nas odwiedzi kiedyś jak już się zadomowi i w ogóle będzie chwila :D:multi: fot jest parę - racja :D warto obejrzeć! za medal dziękuję ;) ale wiesz, powinnam takie wyrazy pamiętać, bo w końcu na filologii polskiej jestem! haha :eviltong: Quote
Fasolka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 mru napisał(a): tylko czego jeszcze uciekał wtedy :motz:hehe no właśnie nie wiem jak to się stało, miał tak ciasno zapiętą obrożę :crazyeye: właśnie na wszelki wypadek, żeby nie zwiał... aaaa w sumie to i tak teraz nieważne a przy tej stresującej okazji zobaczyliśmy, że nie jest takim powsinogą, że jednak zapamiętuje miejsca :cool3: wiec jak trafi do docelowego to będzie się trzymał ;) no wiedziałam, że specjalnie Was szukał, żeby Wam się przypałętać :evil_lol: wiedział, że jesteście jego jedyną szansą na zmianę losu :evil_lol: Mru, nie dość, że czarodziejka to jeszcze ta filologia polska :lol: fiu, fiu, fiu... Quote
mru Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 Fasolka napisał(a): Mru, nie dość, że czarodziejka to jeszcze ta filologia polska :lol: fiu, fiu, fiu... tja ;) hihihi rodzino maksowa, jak tam u Was? :):):):) Quote
MakS Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 tak rzadko się odzywamy, bo strasznie zapracowani jesteśmy a staramy się nie siedziec w pracy po godzinach, żeby Maks nie był za długo sam. Wydaje mi się, że wysunął się z obroży, ponieważ miał bardzo chudziutką szyję i trzeba by było niemal supeł zrobic:D nawet w kolczatce musieliśmy usunąc parę ogniw, żeby nie była za luźna. obiecuję, że jutro zrobimy mu jeszcze kilka fotek- najlepiej na dworze. Maks pokochał Mru, bo zwierzęta mają szósty zmysł i wyczuwają dobrych ludzi:) Quote
mru Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Maks jest bardzo przyjacielski :D aaaa Maks został zgodnie z planem zachipowany! :multi: Quote
MakS Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 nie tylko zachipowany, ale nawet zaszczepiony:) jest już w kartotece- za łapówkarstwo:D- Pani Doktor, w nagrodę za bardzo grzeczne zachowanie- dała mu "na wynos" kilka opakowań ciasteczek. Quote
Miśka84 Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 To czekamy na zdjęcia:roll::p Grzeczny, kochany Max:loveu::loveu: Quote
MakS Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Zdjęc na spacerze nie udało mi się zrobic, ponieważ Maks jest tak aktywny na spacerze, że trzeba miec oczy wszędzie. Z gorszych czasów pozostał mu nawyk zjadania wszystkiego, co znajdzie- dziś miałam 2 akcje pt. oddaj to, w domu masz smaczniejsze jedzenie. Na szczęście psiak jest inteligentny i grzeczny, więc oddaje "zdobycz" bez większych prostestów, aczkolwiek musi to przemyślec:D zdaje się, że poprzedni właściciel miał dziwne pomysły, ponieważ Maks niucha ludzi tam, gdzie nie powinien, ale damy radę. Quote
mru Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 hehe a tego nie zauważyłam :D no moje chłopaki też ciągle słyszą "oddaj, w domu masz lepsze" ;) ale wiadomo - nie ma jak znalezione :razz: chociaż trochę sie już oduczyli :) nie łapią już wszystkiego jak leci :eviltong: coraz częściej gardzą tym, co leży :evil_lol: a najbardziej lubią jak jabłuszko znajdą :cool1: bo to i poturlać można i pani może rzucić a potem można zjeść :loveu: foty! :):):):):) dostałam foty! Maks w całej okazałości :loveu: ależ on boski... jej! maksowa łapka :D ciasto upieczone przez Maksa! Maksymilian w kąciku :evil_lol: no i chyba z głową na półce :evil_lol::evil_lol::evil_lol: cudo takie no ja nie mogę... :roll::roll::roll: Quote
Ninti Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Psy z natury wąchają "tam gdzie nie powinny", robią to w stosunku do innych psów, ludzi, ogólnie wszystkich stworzeń...:evil_lol: Można nauczyć, że ludzi "tam" nie wolno wąchać, ale to wcale nie tak łatwo :shake: Tak że wcale były właściciel nie musiał mieć "pomysłów" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.