Jump to content
Dogomania

Maks ;) pojechał do nowego domku! Wielkie dziecko już nie jest samotne!


Recommended Posts

Posted

są :cool1:

przesyłam parę zdjęć- są niezbyt ostre, ale przy takim żywiole nie
sposób dobrze wykadrować.
napisała pani Kasia i wrzuciła fotki :loveu:











widać, że kocha pana :P



  • Replies 399
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pierwsze co mysle jak to widze to: przestrzen cudowna przestrzen....kafelki, na ktorych psiak może się chłodzić. Ma wspaniałych wlascicieli i fajnie mieszka:multi::multi::multi:

Posted

to raczej my mieliśmy farta, że taki inteligentny, kochany i grzeczny psiak akurat szukał domu:) jest naprawdę słodki i szybko się uczy:)

Posted

aaaa witajcie! :sweetCyb:

no niech Wam już będzie Max przez "s" :eviltong: hihi
świetnie, że jesteście

i że wzięliście Maksa, bo czasu już nie miał chłopak :shake:

Posted

trzeba jednak przyznać, że jak przystało na MakSymalnie superanckiego psa, Maks maksymalnie niekonwencjonalnie potraktował nasze pierwsze spotkanie. Jeszcze długo będę pamiętać przymusowy spacer po ursynowskim osiedlu w poszukiwaniu tego maksymalnie sprytnego i szybko przywiązującego się psiaka;)

Posted

oj bo nas polubił... :roll:
a my głupie nie odprowadziłyśmy Was do auta :(


ale trzeba przyznać, że Max wyczuł nosem psim swoim Kasię :p
ona go zawołała, a Max mnie do niej pociągnął :crazyeye:
myślałam, że będziemy mieli problemy z rozpoznaniem się
ale Max nie miał :eviltong:

Posted

Bardzo sie cieszę, że Maks ma nowy dom i że było od razu widać, że Dom nie przestraszy się dużego psa ;) że jest domem przygotowanym i odpowiedzialnym.
Moja mama bardzo polubiła Maksa i parę dni dłużej sprawiłoby, że byłoby jej go bardzo trudno oddać :crazyeye: choć nie przepada za dużymi psami ;) Maks i tak musiał bardzo szybko szukać domu bo mała suczka mamy bardzo źle znosiła jego obecność :shake: a i Maks nie był zbyt szczęśliwy z tego powodu :cool1:
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Maks to przekochany psiak, takiej dużej przylepki jeszcze nie widziałam :crazyeye:. Trochę szkolenia, jasnych zasad i przylepka będzie psem idealnym.:loveu:

Mru, masz dobrą rękę i niesamowite serce...
Bardzo się cieszę, że mogłam Ciebie i Twoją siostrę poznać 'na żywo'.
F.

Posted

ooo jest i Fasolka :):):):)

ja tylko chciałam napisać, że Fasolka nas uratowała tym swoim (nie-swoim) dt :)
a nawet nie napisała na wątku :D takim jest cichym bohaterem :D
więc oficjalnie jeszcze raz, dzięki!

Ciebie też było miło poznać :):):) no i Twoją mamę!
i Haiku :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Hehehehe... Cichym bohaterem jest moja mama, która wkręcona w wir wydarzeń ;) zgodziła się przechować Maksia kilka dni :crazyeye:
A w piątek wieczorem, kiedy Maksio miał iść do Nowego Domu zastałam ich wtulonych :crazyeye: i mamę tłumaczącą mu, że musi być grzeczny w nowym domu bo to jego olbrzymia szansa... ;)

To ja tylko napiszę jeszcze, że Mru bardziej zależało na domu dla Maksia niż jego pierwotnym właścicielom :crazyeye: :niewiem::bigcry:
I niech ich za to... :x
A Maksio miał szczęście, że gubiąc się poprzednim właścicielom trafił na Mru, swoją drogą hehehe wiedział do kogo iść... :Rose:
I albo Mru ma trzecie oko, które wypatruje zagubione sierotki albo Maks celowo się za nią błąkał aż wybłąkał sobie nowy szczęśliwy dom :ylsuper:
I oby mu się :beerchug:

Niestety na przeglądarce w pracy mam takie zabezpieczenia, które uniemożliwiają mi obejrzenie zdjęć z nowego domu. Wieczorem sobie je pooglądam bo widzę, że jest ich sporo :loveu:

PS.: Medal za zapamiętanie imienia suczynki :lol:

Posted

[quote name='Fasolka']

A w piątek wieczorem, kiedy Maksio miał iść do Nowego Domu zastałam ich wtulonych :crazyeye: i mamę tłumaczącą mu, że musi być grzeczny w nowym domu bo to jego olbrzymia szansa... ;)




ojej :loveu: urocze!
i Maks się chyba posłuchał :cool3: wziął sobie do serca!
i dobrze, niech on tam będzie grzeczny :modla:, bo ma taaaakich ludzi teraz :loveu:

tylko czego jeszcze uciekał wtedy :motz:hehe

(btw - Maks się tak na nas sam specjalnie wpakował jak szłyśmy z siostrą :eviltong: patrzymy - idzie. nie ma nikogo obok, nie ma obroży, chude to to takie... no i nasz szept - o nie....)

a Maks ponoć nas odwiedzi kiedyś jak już się zadomowi i w ogóle będzie chwila :D:multi:

fot jest parę - racja :D warto obejrzeć!

za medal dziękuję ;) ale wiesz, powinnam takie wyrazy pamiętać, bo w końcu na filologii polskiej jestem! haha :eviltong:

Posted

mru napisał(a):

tylko czego jeszcze uciekał wtedy :motz:hehe


no właśnie nie wiem jak to się stało, miał tak ciasno zapiętą obrożę :crazyeye: właśnie na wszelki wypadek, żeby nie zwiał...
aaaa w sumie to i tak teraz nieważne a przy tej stresującej okazji zobaczyliśmy, że nie jest takim powsinogą, że jednak zapamiętuje miejsca :cool3: wiec jak trafi do docelowego to będzie się trzymał ;)

no wiedziałam, że specjalnie Was szukał, żeby Wam się przypałętać :evil_lol:
wiedział, że jesteście jego jedyną szansą na zmianę losu :evil_lol:

Mru, nie dość, że czarodziejka to jeszcze ta filologia polska :lol: fiu, fiu, fiu...

Posted

Fasolka napisał(a):


Mru, nie dość, że czarodziejka to jeszcze ta filologia polska :lol: fiu, fiu, fiu...


tja ;) hihihi


rodzino maksowa, jak tam u Was? :):):):)

Posted

tak rzadko się odzywamy, bo strasznie zapracowani jesteśmy a staramy się nie siedziec w pracy po godzinach, żeby Maks nie był za długo sam.
Wydaje mi się, że wysunął się z obroży, ponieważ miał bardzo chudziutką szyję i trzeba by było niemal supeł zrobic:D nawet w kolczatce musieliśmy usunąc parę ogniw, żeby nie była za luźna.
obiecuję, że jutro zrobimy mu jeszcze kilka fotek- najlepiej na dworze.
Maks pokochał Mru, bo zwierzęta mają szósty zmysł i wyczuwają dobrych ludzi:)

Posted

nie tylko zachipowany, ale nawet zaszczepiony:) jest już w kartotece- za łapówkarstwo:D- Pani Doktor, w nagrodę za bardzo grzeczne zachowanie- dała mu "na wynos" kilka opakowań ciasteczek.

Posted

Zdjęc na spacerze nie udało mi się zrobic, ponieważ Maks jest tak aktywny na spacerze, że trzeba miec oczy wszędzie. Z gorszych czasów pozostał mu nawyk zjadania wszystkiego, co znajdzie- dziś miałam 2 akcje pt. oddaj to, w domu masz smaczniejsze jedzenie. Na szczęście psiak jest inteligentny i grzeczny, więc oddaje "zdobycz" bez większych prostestów, aczkolwiek musi to przemyślec:D zdaje się, że poprzedni właściciel miał dziwne pomysły, ponieważ Maks niucha ludzi tam, gdzie nie powinien, ale damy radę.

Posted

hehe a tego nie zauważyłam :D

no moje chłopaki też ciągle słyszą "oddaj, w domu masz lepsze" ;)
ale wiadomo - nie ma jak znalezione :razz:

chociaż trochę sie już oduczyli :) nie łapią już wszystkiego jak leci :eviltong: coraz częściej gardzą tym, co leży :evil_lol:

a najbardziej lubią jak jabłuszko znajdą :cool1:
bo to i poturlać można
i pani może rzucić
a potem można zjeść :loveu:


foty! :):):):):) dostałam foty!



Maks w całej okazałości :loveu:
ależ on boski... jej!



maksowa łapka :D



ciasto upieczone przez Maksa!



Maksymilian w kąciku :evil_lol:



no i chyba z głową na półce :evil_lol::evil_lol::evil_lol:



cudo takie no ja nie mogę... :roll::roll::roll:

Posted

Psy z natury wąchają "tam gdzie nie powinny", robią to w stosunku do innych psów, ludzi, ogólnie wszystkich stworzeń...:evil_lol:
Można nauczyć, że ludzi "tam" nie wolno wąchać, ale to wcale nie tak łatwo :shake:
Tak że wcale były właściciel nie musiał mieć "pomysłów"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...