NaamahsChild Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Ja Ci dam Blanka..:mad::eviltong: Blanche:diabloti: No ba, że rewelacyjnego mam psa - się wie - dogomaniowe cudo nie może być inne:diabloti: A domek.. cudowna, ciepła, kochająca się rodzinka - psi raj dla Wery:loveu: Świetni ludzie, z którymi doskonale się rozumiem, wiedzą o co chodzi, mają zdrowe podejście do psa, a jednocześnie duuuużo miłości i czasu do poświęcenia. A Maciuś - kokieciarz (nie ma fotek, jak próbował mnie rozbierać:evil_lol:) jest dzieckiem, które kocha psiaki - wyraźnie zainteresowany Blanche, bardzo otwarty i wesoły urwis, ale nie taki z ADHD (jak mój kuzyn, o którym Wam opowiadałam:cool3:) - podotykał Blanche, ale nie męczył - potrafił się sobą zająć - i o mleko się dopominać:eviltong: Jednym słowem - mają moje błogosławieństwo:lol: Wercia - szczęściaro:loveu::loveu::loveu: Ale tym błogosławieństwem nałożycie na siebie klątwe - zostaniecie na nas skazani, bo spacerów po parku wam nie odpuszczę:diabloti: Quote
NaamahsChild Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 NadziejaA napisał(a):Wiedziałam :evil_lol: Blanche to szczęściara ;) Widać ze psina Panią swoja kocha :) pozwiedzała domek , poprzytulała, się przezyła wizytę z Maciusiem, I wygląda jak moja Aza... :placz: tylko jej sierść zgolić bo moja mała miala gadką. Kurcze , mineło troszke czasu a ja i tak za ta małą tesknię :-( Co do błogosławieństwa, sama widziałaś ze sie w domu nudze poprostu, więc spacerki spacerki :D A powiem Ci więcej teraz ty bedziesz o te spacerki męczona :D szczególnie ze moje dziecię nie każdą pannę na pierwszej randce rozbiera:evil_lol:, musiałas mus ie wyjatkowo spodobac :diabloti: Wiesz, mnie chyba Maćki lubią - spotykałam się z paroma..:roll: Ale mój mężczyzna ma na imię Krzysiek i musicie się koniecznie spotkać, bo i on będzie ze mną na spacery się wybierał:lol: Ale słodko było, gdy Blanche lizała go za uszkiem:loveu: Albo jak mu zakosiła kaczuchę:evil_lol: I Maciusiowy miział ją po łapce:cool3: Quote
NadziejaA Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 :roll::roll::roll: jestem cierpliwa, jestem cierpliwa... Quote
NaamahsChild Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Próbowałam się dodzwonić do Gosi, ale nie odbiera. Wysłałam więc SMS - ciągle cisza.. Quote
Saphira Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Mam nadzieję ,że wszystko dobrze się skończy. :lol: Choc prawdę mówiąc nadal nie rozumiem dlaczego pierwsi właściciele Werki tak mało zrobili aby znaleźć jej dom. W zasadzie ani nie zrobili ogłoszeń, ani nie angażują się teraz w transport. Czy oni naprawdę oddają tego psa z konieczności , czy może im się znudził ? Nie wyobrażam sobie sytuacji życiowej gdy jestem zmuszona oddać psa w tzw. dobre ręce, abym osobiście tego nie nadzorowała i nie dowiozła psinki. Nie podoba mi się to od samego początku :shake: Quote
NaamahsChild Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Masz rację, tym bardziej, że w tej chwili nawet nikt się nie odzywa, nie ma z kim rozmawiać, ustalać, proponować. Nie wiem, nie ogarniam tego. Jest domek, jest transport.. a spotykam się z ciszą. I zerową reakcją właścicieli. Quote
NadziejaA Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 [quote name='przyjaciel_koni'] [B]Poszukujemy transportu do Kłobucka !!! (ewentualnie do Częstochowy) Może być też z Łodzi do Kłobucka (lub Częstochowy). Sprawa pilna. Proszę o pomoc -[SIZE="3"] [B]Wera ma jeszcze tylko tydzień...[/B][/SIZE] [/B][/QUOTE] Post został napisany 3.11 a jest 9.11 czyli co?? Wera moze juz została zaadoptowana a my nic nie wiemy? A moze juz w schronie wylądowała? A moze jest w Kłodbucku albo w Częstochowie... Nie chcę się doszukiwać, nie chcę nic mówić, ale skoro Przyjaciel_Koni nie ma netu do środy i nie odbiera telefonu... Pozostaje tylko czekac do środy na jakikolwiek odzew... I ciągłe próby dodzwonienia się... Quote
Saphira Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Jeżeli masz życzenie żeby tam podjechać to w tej chwili mogę, ale nie znam adresu. Schron dzis chyba jest otwarty do 16 a jutro do 13. Ale jak ją oddali do schronu to w toruniu najpierw robią sterylkę a potem wydają. O ile pamiętam trwa to miesiąc więc psa trzeba zamowić. Quote
NadziejaA Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 ja też nie mam adresu :( jest tylko numer tel. Na pierwszej stronie :( Napisałam do założyciela wątku wiadomosć ze może cos wie... Poważnie zaczyna mnie stresowac ta niewiedza... i bezsilność Quote
Saphira Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Ode mnie też nie odbiera a jutro mam gości w południe i nie mam jak sprawdzić czy nie ma jej już w schronisku ! Coś nie wierzę w te choroby ! Przeważnie to wymówka bo się znudziły spacery z pieskiem i tyle. Quote
NadziejaA Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Wiecie co mnie wkurza? To mnei wkurza ze chcę mieć WERCIĘ, ale jeżeli Wery już dla mnie nie ma, to przecież kto wie czy nie było by u mnie jakiejś biedy już... Takie olewanie sprawy. Ok zbieram młodego, jedziemy na Bytom. Jak coś to informujcie mnie o sprawie jak bedzie coś nowego wiadomo przez tel. NAAM ma mój numer.Nie bede miała dostepu do neta. :angryy::angryy::angryy: Quote
Saphira Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Ja nic nie mogę zrobić. Adresu nie mam , telefonu nikt nie odbiera. Wypada chociaż napisać co i jak. Dzisiaj dostęp do netu jest wszędzie , choćby w kafejce. To brak odpowiedzialności i tyle. Quote
NaamahsChild Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Uff. Odetchnęłam z ulgą:roll: Właśnie jestem po rozmowie z Gosią - bardzo miłej i konkretnej zarazem - to lubię! Spokojnie wyjaśniłyśmy sobie co i jak - ja opowiedziałam o wizycie w domku Nadziei, a Gosia o swoich wątpliwościach i potencjalnym domku dla Wery. W tej chwili więcej szczegółów będzie można się dowiedzieć tak naprawdę jutro, Gosia prosiła, by do środy nie podejmować żadnych decyzji w jej imieniu. Rozumiem ją i jej wątpliwości, ponadto ma znacznie większe doświadczenie w adopcjach niż ja sama - mogłabym być jej najmłodszą córeczką:oops: Aniu kochana - jesteście fajnym, cieplusim domkiem dla przyszłego pieska, nawet jeśli nie miałaby to być Wera. Ja za was mocno trzymam kciuki i wierzę, że może mu dać kupę miłości i szczęścia:) Quote
NadziejaA Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Również rozmawiałam dzisiaj z Gosią ale przed rozmowa Naam. Gosia powiedziała ze zdzwonimy sie jutro po połódniu... Wolała bym znać sowja sytuację. Rozumię wszystko i poczekam... chociaż ie powiem zeby to czekanie było dla mnie zbyt przyjemne... Postaram sie wiecej nie odzywać w tym temacie. Tylko szkoda ze nie wiem czy powinnam szukac dalej wymarzonego zwierza za którym tesknie czy mam być dobrej myśli... Trudno. Quote
NaamahsChild Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Aniu - bądź dobrej myśli! Warto poczekać, psy nie uciekną, ja na swojego czekałam bardzo długo, od czerwca do października.. Quote
paros Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 [quote name='NadziejaA']ja też nie mam adresu :( jest tylko numer tel. Na pierwszej stronie :( Napisałam do założyciela wątku wiadomosć ze może cos wie... Poważnie zaczyna mnie stresowac ta niewiedza... i bezsilność[/QUOTE] Małgosia (Przyjaciel_koni) ma często kłopoty z netem i w chwili obecnej nie jest dostępna w necie do środy :shake: To ona jest w kontakcie z obecnymi właścicielami Wery i dlatego musimy poczekać do powrotu Małgosi. :cool3: Quote
Asior Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 ciekawa jestem jakie będą ostateczne postanowienia :roll: i niewiem skąd moje wrażenie, ze Gosia nie za bardzo ma ochotę aby Wera trafiła do Nadziei. jeśli błędne - przepraszam.... ale jakoś tak.... Quote
Zbójini Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Nie odnosze sie w tej chwili do zaistniałej sytuacji bo jej nie znam i nie chce się wtrącać ale ja osobiście mam jedną wątpliwość... NadziejaA masz małe dziecko. Nie to żebym Cię zniechęcal bo zwierzak dla dziecka to dobra sprawa ale czy na pewno Wasza decyzja jest dojrzała i odpowiedzialna? Niech mnie mnie ktos poprawi jesli się mylę, ale wydaje mi się że dzieci a szczególnie małe są częstym powodem brania zwierzaka do domu a i zapewne częstym... ich w późniejszym etapie oddawania... Róznego roadzaju fobie i rzeczywiste błędy wychowawcze psa, które mogą stanowić jakieś zagrożenie dla dziecka albo moga się takimi wydawać mają czasem miejsce. Alergie itd... A czasem chyba są zwykłą wymówką do oddania zwierzaka. Nie mówię tu oczywiscie o psiarzach ktorzy wiedza w czym szum tylko o ludziach którzy pod wpływem impulsu czy obejrzanego filmu decydują się na zwierzaka... P.S. tez mam stwierdzoną alergię na sierść psa:) P.S.2 NA 99% transport-środa Quote
epe Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Zbójni! Twoje PS.2 oznacza,że Wera pojedzie do Tarnowskich Gór? Czy wiesz to napewno? Ale dziewczyna się ucieszy- ja sądzę z jej wypowiedzi,że to solidna firma i psiara- jak zresztą pisała!;) Quote
Zbójini Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Precyzuje tylko termin bo juz mamy to ustalone:) o ile adopcja dojdzie do skutku co jest ode mnie niezależne... Quote
paros Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 [quote name='Asior']jakieś wieści???[/QUOTE] Ja też jestem ciekawa :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.